Dodaj do ulubionych

Cysta na jajniku

IP: 80.48.74.* 27.01.04, 19:07
Mam dużą cystę na jajniku - 8x6 cm - załamałam się, bo miałam już wcześniej
cysty, ale nigdy takie wielkie. Pojutrze mam mieć okres i ginekolog
powiedział dzisiaj, że mam przyjść do niego zaraz po okresie, to może będzie
mniejsza i da się leczyć farmakologicznie. Jeśli nie, konieczna będzie
operacja i to nie laparoskopia, tylko normalna operacja, bo tak duża cysta
jest za duża jak na laparoskopię. Czy któraś z Was miała operację tak dużej
cysty? Nie mam jeszcze dzieci i bardzo chciałabym mieć w najbliższej
przyszłości a lekarz powiedział, że może być ciężko zajść w ciążę po
operacji! Dodatkowo dostałam skierowanie na badanie Ca 125, czy są jakieś
zmiany rakowe - to już mnie kompletnie załamało! Czy ta operacja jest na
tyle poważna, że dobrze byłoby przeprowadzić ją w większym mieście np.
Wrocławiu, czy polegać na szpitalu w małym mieście (gdzie mieszkam)? Proszę
pomóżcie, podzielcie się swoimi doświadczeniami,itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: Cysta na jajniku IP: 80.48.74.* 28.01.04, 15:49
      W małych miastach też są chirurdzy, na których można liczyć. Popytaj wśród
      znajomych.
    • misia.j Re: Cysta na jajniku 29.01.04, 22:27
      Przyznam się, że nie wiem, czy można taką cystę usunąć laparoskopowo, ja miałam usuwaną 5x6 cm właśnie laparoskopowo. Niestety przy operacji (przy laparoskopii również) mogą powstać zrosty, które mogą utrudniać zajście w ciążę, ale na pewno nie uniemożliwiają, w ostateczności jest in vitro.
      Ca125 to co prawda marker nowotworowy, ale stosuje się go też do rozpoznania endometriozy (też się załamałam) i chyba to jest norma przed taką operacją.
      Czy lekarz mówił, jaka to cysta (bezechowa, echogenna)?
      Ja nie mam zaufania do lekarzy, w większym mieście (mieszkam w Krakowie) też niestety nie (złe doświadczenia), na pewno na Twoim miejcu poszłabym na konsultacje do kogoś innego, choć przyznam, że mojej cysty też nie próbowali leczyć farmakologicznie, ale moja oprócz tego, że duża, była jeszcze endometrialna.
      Nie panikuj, idź do innego lekarza, albo i dwóch, posłuchaj, co mają do powiedzenia. Może zejdzie sama. Ostatnio słyszałam, że okłady z borowin komuś pomogły (chyba na forum Zdrowie kobiety czytałam), choć sama tego nie sprawdziłam.
      Trzymam kciuki!
    • Gość: Sol Re: Cysta na jajniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 23:10
      Hej ja miałam cystę wielkości 9/6cm usuwaną właśnie laparoskopowo. Też
      mieszkam w małym mieście i tutejsi lekarze chcieli mi zrobić operację
      tradycyjnie, ale ja się uparłam i w ciągu tygodnia odwiedziłam 3 lekarzysmile).
      Operację miałam w innym mieście, gin który ją robił przyznał się po zabiegu,
      że miał ochotę kilka razy otworzyć brzuch, bo wtedy zajęłoby mu to 15 min., a
      nie 2,5 godz., ale skoro chciałam laparo to tak skończył. U mnie badanie
      histopatologiczne wykonano już po laparo na pobranym materiale, ale być może
      robią też przed zabiegiem. Radziłabym pochodzić jednak po lekarzach, ja
      poszłam do szpitala za pośrednictwem prywatnego, ale laparo miałam państwowo.
      A co do okładów borowinowych to ja z kolei nie polecam. Czytałam, że
      szczególnie przy endometriozie (też ją mam) nie są one wskazane, bo nasilają i
      objawy i samą chorobę.
      Pozdrawiam
      Sol
      • eta5 Re: Cysta na jajniku 30.01.04, 09:20
        witam
        w pazdzierniku rowniez bylam w szpitalu z cysta 6x7 cm, tez wisialo nadee mna
        usuwanie razem z jajnikiem ale w zwiazku z tym ze nie mam 1 jajowodu ani dzieci
        oszczedzono mnie. Lezalam 8 dni podawano mi kroplowka antybiotyki, wypisano do
        domu z....... cysta.
        Zaczelam brac Cilest, nagrzewać poduszka elektryczna, i o zgrozo chodzic na
        borowiny, wiem ze jak ktos ma endo to nie wolno ale ja nie wiem czy mam endo
        wiec poszlam wolalam borowiny niz operacje. Do tego distreptaza i butapirazol w
        czopkach. Po 3 tyg ZESZLO albo sie wchlonelo albo peklo, cholera wie. Tez
        robilam marker nowotworowy ( nie martw sie to tak obligatoryjnie lepiej dmuchac
        na zimne). Bralam cilest 3 m-ce zeby uspokoic jajniki i wlasnie odstawilam i
        umieram ze strachu...bo wiecie historia lubi sie powtarzac.
    • Gość: JaKaja Re: Cysta na jajniku IP: 81.15.212.* 30.01.04, 11:50
      JA mialam 11 centymentrow dlgosci cyste i wysuszyl mi lekarz ja tabletkami
      antykoncepcyjnymi..
    • Gość: Fionka Re: Cysta na jajniku IP: *.NYCMNY83.covad.net 30.01.04, 15:43
      Tez uwazam ze nalezy probowac farmakologicznie a dopiero jak sie nie da to
      laparoskopia, operacja to juz ostatecznosc. Jajniki musza przez jakis czas byc
      wygluszone, u mnie zostaly poprzez... ciaze, niestety poroniona. Mialam 3 cysty
      po stymulacji do ivf, najwieksza ok. 7-8 cm, przy kazdym nastepnym "ciazowym"
      USG cysty sie zmniejszaly, skonczyl sie tez ciagly bol jajnikow. Na laparo i
      tak sie decyduje ze wzg. na ewentualne zrosty, ale mam nadzieje, ze nie ma juz
      sladow po cystach. Tak jak radza dziewczyny powyzej, zasiegnij drugiej opinii.
      Pozdrawiam
      Fionka
      • Gość: Sol Re: Cysta na jajniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 17:26
        Zgadzam się, że należy próbować farmakologicznie spędzić cystę, ale to zależy
        jakiego jest ona rodzaju. Nie wszystkie można wyleczyć niestety i nie
        wszystkie takie duże dają sie wyleczyć. Ja właśnie miałam taką, której nie
        można było leczyć, bo już była to tzw. torbiel czekoladowa i do tego bardzo
        duża, a dłuższe czekanie groziło jej pęknięciem, w efekcie rozlanie zawartości
        po wszystkich narządach i tym samym rozsiewanie się endometriozy na nie.
        Lekarze w większości przypadków są w stanie stwierdzić na USG genezę torbieli,
        a operacja jest dla nich ostatecznością (przynajmniej dla tych, u których ja
        byłam smile)

        Pozdrawiam
        Sol
    • Gość: Elena Re: Cysta na jajniku IP: 80.48.74.* 30.01.04, 17:56
      Dziękuję Wam bardzo za dotychczasowe odpowiedzi! Już się trochę uspokoiłam,
      czekam na koniec miesiączki i powtórną wizytę u ginekolog. Jest on w opinii
      tut. lekarzy i nie tylko, najlepszym ginekologiem w mieście (wręcz świetnym) -
      mam nadzieję, że są to uzasadnione opinie. On też mówił, że operacja to
      ostateczność.
      W każdym razie on zdziwił się, gdy mu powiedziałam, że wcześniej, gdy byłam
      pacjentką innego ginekologa, też miewałam cysty, ale wtedy, gdy używałam
      tabletek antykoncepcyjnych i znikały, jak przestawałam je brać. Chyba jestem
      jakimś ewenementem? : ) Wszędzie czytam, też na stronach amerykańskich, że
      jest odwrotnie...
      • Gość: agajablonska1 Re: Cysta na jajniku IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 31.01.04, 02:52
        Faktycznie operacja to juz ostatecznosc ,niestety ja musialam byc operowana
        zaraz po rozpoznaniu co mi jest.Zaczelo sie niesamowitym bolem podczas
        stosunku,wkrotce znalazlam sie w szpitalu i po szeregu badan okazalo sie ze
        cysta jest 6/5 ijest bardzo skrecona ,co grozilo jej peknieciem.Nawet nie
        wiedzialam co sie ze mna wtedy dzialo,czulam sie bardzo zle ,mialam nawet
        wysoka goraczke.Lekarze powiedzieli ze i tak mialam wiele szczescia ze mi
        jescze nie pekla.Pozniej mialam jescze 3 razy cyste tak mniej wiecej co pol
        roku ale wszystkie byly wczesnie wykrywane ,(czesto sie badalam) i leczone
        farmakologicznie.NAWET wykryto u mnie cyste jak robiono mi usg gdy zaszlam w
        ciaze,samoistnie zniknela.
    • yagootek skonsultuj diagnoze 31.01.04, 21:00
      mialam szesciocentymetrowa torbiel na jajniku. lekarz powiedzial ze konieczna
      jest operacja tylko zapomnial mi powiedziec ze wytnie mi tesh jajnik...
      przezylam koszmar. Tym bardziej ze pol roku pozniej znowu zrobila mi sie
      torbiel - na moim jedynym i ostatnim jajniku - tesh takiej wielkosci...na
      szczescie trafilam jush do innego lekarza (jezeli chcesz moge podac ci na niego
      namiary) i on rozgonil mi ja lekami... Po operacji o dziecko staralam sie trzy
      lata...Teraz wiem jedno, ZE NA PEWNO POSZLABYM DO INNEGO LEKARZA gdyby dalo sie
      cofnac czas... po to chociazby zeby sprawdzic czy sa inne metody leczenia poza
      operacyjna.
    • zabiegana Re: Cysta na jajniku 01.02.04, 10:45
      A mam takie pytanie, jakie mialas objawy, ze zdecydowalas sie pojsc do
      lekarza? Pytam, bo przez ostatni tydzien odczuwalam bol w lewej czesci
      podbrzusza. Na poczatku myslalam, ze to bol okoloowulacyjny, ale jak podczas
      stosunku bardzo ostro mnie zaklulo porzadnie sie zmartwilam...
      • Gość: Elena Re: Cysta na jajniku IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.04, 12:05
        Poszlam do lekarza, po prostu dlatego, bo zrobilo mi sie cos na zewnatrz
        waginy, czulam swedzenie. Poniewaz masc od pierwszego ginekologa mi nie
        pomogla, poszlam do innego i on wykryl mi cyste. Co prawda czulam od jakiegos
        tygodnia bol w jednym boku (nie podbrzusze ale wyzej na wysokosci pasa) ale nie
        byl bardzo dokuczliwy i myslalam, ze to cos calkiem innego, na przyklad
        watroba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka