rosita.s
23.04.04, 11:04
Zawsze byłam stworzeniem ciepłolubnym, ale od kilku miesięcy to zaczyna być
męczące: w drugiej części cyklu wciąż mi zimno. Wszyscy wokół są już lekko
ubrani, a ja jak cebula. Wyobraźcie sobie, że nawet nie muszę mierzyć
temperatury, aby wiedzieć, że jest po owulacji: w poniedziałek USG
potwierdziło pęknięcie pęcherzyka, a dreszcze poczułam już wieczorem. Chcę
zapytać, czy Wam też się to zdarza, czy też tak dotkliwie odczuwacie wzrost
temperatury?