Dodaj do ulubionych

drugie dziecko

13.11.12, 10:19
Miesiąc temu robiłam ponownie histeroskopie i znowu zapadł wyrok - obustronnie niedrożne jajowody. Załamałam sie ponownie, to straszne, znowu ta wiadomosc. Pusciły mi emocje na łozku po badaniu. No ryczałam jak bóbr... Wiem ze to zadko sie zdarza ze po porodzie sie udrozniaja jajowody, ale ja oczywiscie łudziłam sie ze mnie to spotkało i poczniemy dziecko naturalnie.
Moj maz nie chce kolejnego ivf.. wiem ze chce drugie dziecko, ale boi sie powikłan, boi sie ciazy mnogiej etc.. wiem nic mi nie tłumaczcie...
Generalnie wydaje mi sie, ze ma mieszane uczucia co do posiadania drugiego dziecka, bo Sz ostatnio daje nam w kosc, bunt dwulatka i akcentowanie własnego ja pełną parą.
Pracuje nad nim jak widze ze jest dobry grunt, ale na razie ze skutkiem miernym. Dzis rano mały spazmował, nie chciał sie ubierac a tu do pracy trzeba jechac.. popłakałam sie z bezsilnosci juz.. jak dzieciak. Czytam w necie jak sie zachowywac kiedy dziecie histeryzuje..
Troche sie rozpisałam.
Ktoras z Was ma ten sam problem?
Tak bym chciała drugie dziecko, az mnie rozrywa w srodku jak mysle ze nie bedzie drugiego... nie chce zeby Sz był sam na swiecie kiedys...
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: drugie dziecko 13.11.12, 10:42
      A dlaczego nie można udrożnić jajowodów laparoskopowo i starać się naturalnie?
      Też mam 2-latka w domu i też nie jest lekko, ale nigdy bym nie pomyślała, że przez to nie chcę drugiego dziecka. Bardzo chcę i wiem, że będzie ciężko, ale to jest wpisane w macierzyństwo.
      • dagmara-k Re: drugie dziecko 13.11.12, 18:58
        moja tydzien starsza od twojegosmile u nas te bunty juz sie koncza, zostalo tylko fazowanie przy ubieraniu i wieczorna ambiwalencja - chce - nie chcewink dla mnie to jakos tez nie powod, choc noce spimy dopiero od miesiaca i to nie wszystkie. ale wyobrazam sobie ze facetowi moze byc trudniej sobie wyobrazic ze to sie kiedys skonczy.
    • dagmara-k Re: drugie dziecko 13.11.12, 18:55
      ja mam, ale odwrotny... maz bardzo chce a ja nie chce juz wiecej ivf, bo nie chce wiecej zarodkow niz moge zabrac. boje sie, ze nie dam rady zabrac wiecej niz 1 - u mnie poronienia nawykowe i trudnosci z donoszeniem z powodu szyjki. poprzednia ciaza na lezaco - to przezyje ale nie wiem czy dam rade 3 raz, jesli bedzie znow tak trudno. ot durne dylematy.... i ten strach, ze znow poronie. to by byla moja 6 ciaza. a jednoczesnie tak bardzo chce to znow przezywac i tak bardzo, zeby mala miala rodzenstwo.
      na pocieszenia, tuz za buntem dwulatka jest fajniesmile moze mezowi za pare miesiecy minie. moze mi tez...
      • ana_pe Re: drugie dziecko 14.11.12, 10:56
        hej Dagmara. Na pewno facetom to nie pomaga.
        A Tobie sie nie dziwie jak miałas takie przejscia w ciazy. Ja ciaze miałam spokojna ale zajscie w ciaze trudne. Udało sie za 5 razem wiec troche przeszlismy. No i na poczatku ciazy hustawka: jest zarodek nie ma serca.. klapa.. a potem nagle jest serce i radocha. To był niezmiernie ciezki okres, zreszta kazda tu z nas o tym cos wie.
        No mam nadzieje ze mu minie, bunt Szymona w tym nie pomaga wink rozmawiamy i wiem ze on chce drugie dziecko, ale poprostu boi sie przez to przechodzic jeszcze raz.
        A ja tak pragnę to jeszcze przezyc...
        • dagmara-k Re: drugie dziecko 14.11.12, 14:57
          moj maz tez jest bardzo na tak, ale jak zobaczy ze ja becze po wizycie w klinice to mowi, ze sam sie zastanawia czy chce przez to wszystko znow przejsc. poki co udajemy, ze mozemy miec dziecko naturalnie, jemy witaminy, suplementy, kupujemy testy, duphaston i acard, czeka w szufladzie heparyna i tak oszukujemy rzeczywistosc...
          • ana_pe Re: drugie dziecko 15.11.12, 07:59
            ha skad ja to znam....
            • dagmara-k Re: drugie dziecko 15.11.12, 12:21
              wydaje sie proste... zostawic to w cholere a na pewno zdarzy sie cud;P
              ta... tylko wez to zrob i zostaw to, kiedy taki wielki strach, ze to bedzie blad zycia
              • dagmara-k ana_pe 30.11.12, 17:03
                jak tam nastroj?
                ja zeswirowalam i mam mocno kontrolowany cykl. slepo wierze w cuda, a co?! sama sobie sie dziwie...

                jeden z klopotow twojego meza: ja mialam podawany 1 zarodek z obawy przed strata, wg nowych badan statystycznie szansa nie jest wiele mniejsza, a ryzyko ciazy mnogiej minimalne - ze sie podzieli, ale to trzeba miec predyspozycje genetyczne, nie?wink

                jeden z moich klopotow tez rozwiazuje w myslach : chyba latem sprobujemy icsi na naturalnym, albo imsi z mrozeniem oocytow. wtedy ryzyko mrozaczkow tez minimalne.
                niecierpliwie czekam na koniec lutego, sprawdzic meza wyniki po masie suplementow ktore bierze.
              • kavainca Re: drugie dziecko 03.12.12, 12:33
                ojojo...
                u nas to samo
                oocyty zamrożone, a my nie wiedzieć na co czekamy uncertain
    • effie1980 Re: drugie dziecko 03.12.12, 12:05
      Ja tez to rozumiem, chociaz my sie staramy naturalnie, bo po pierwszym dziecku z ivf zaszlam naturalnie w ciaze dwa razy, niestety je stracilam. Z tego powodu na zadne leczenie teraz sie nie decyduje, ale emocjonalnie to wszystko jest ciezkie. CZasami juz tez bym chciala po prostu odpuscic i cieszyc sie tym co mam, ale nie potrafie. Nie porafie zrezygnowac z drugiego dziecka.
      Moja corka tez mi czasami daje w kosc i czsami mam takie momenty, ze sie zastanawiam jak bym sobie poradzila z dwoma takimi potworami wink, ale to nigdy by nie byl powod, zeby nie starac sie o drugie dziecko. Mysle, ze Twoj maz boi sie tego wszystkiego przez co musicie przejsc, zeby urodzic drugie dziecko i to jest zrozumiale.
      • ana_pe Re: drugie dziecko 04.12.12, 09:16
        u nas nastroje duuuzo lepsze.. Szymon coraz lepiej spi i jest wspaniałym dzieckiem...
        coraz wiecej mowi, jest bardzo kontaktowy.
        Ostatnio rozmowy na temat drugiego dziecka powróciły... rozmawialismy spokojnie wieczorem i stwiedzilismy ze słabe, przepłakane przez małego noce mina, a dziecko ma sie na całe życie... wiem ze maz chce miec drugie dziecko.
        Podsumowując, w przyszłym tygodniu jade do kliniki na rozmowe co robic. Bedziemy rozwazac laparoskopie, ale tez in vitro. Nie wiem czy jakies Kliniki podaja 1 zarodek? Paradoksalnie troche obawiamy sie ciazy mnogiej, dlatego rozwazalismy ivf na naturalnym cyklu, ale biorąc pod uwagę koszty to chyba jest to bardziej kosztowne niz klasyczne. Po stymulacji miałam zarodki na 3 podejscia po 3 zarodki to sporo.
        Musze dowiedziec sie tez o koszty wszystkich opcji. No i pewnie w przyszłym roku bedziemy cos działac...
        Na razie szukujemy sie do pierwszego spotkania z Mikołajem
        • birgi Re: drugie dziecko 04.12.12, 10:04
          Witam,

          ponieważ właśnie jestem po transferze z icsi na naturalnym cyklu mogę odpowiedzieć na Twoje pytania smile.
          Każda klinika poda Ci jeden zarodek jeśli sobie tego życzysz. Wczoraj tuż przed transferem spytano mnie czy chcę transfer dwóch czy jednego. W końcu to Twoje dzieci i Ty masz ostatnie zdanie smile
          Koszty "własnego cyklu" rzeczywiście są wyższe niż przy pełnej stymulacji (ceny Novum): leki (bo jednak trochę jest się stymulowanym") to ok. 400 - 500 zł, punkcja 1500 zł, transfer 4300 zł. Jeśli się uda od razu to koszt będzie niższy, ale jeśli nie to niestety za każdym razem płacisz tyle samo.
          W Novum masz możliwość podchodzić na kompletnie własnym cyklu, bez farmakologii i tylko Ovitrelle bierzesz na pęknięcie.

          Mam nadzieję, że trochę pomogłam, pozdrawiam
          Birgi
          • ana_pe Re: drugie dziecko 04.12.12, 11:19
            Dzieki Birgismile ja lecze sie w Krakowie w Macierzynstwie, tam pewnie tez jest taka możliwosc, ale musze to uzgodnić z lekarzem i przekalkulować finansowo i pod kątem szans.
            Jezuuu mam motyle w brzuchu na sama myśl...
        • dagmara-k Re: drugie dziecko 04.12.12, 22:27
          ana_pe, o widzisz jak dobrzesmile

          oczywiscie ze kliniki podaja, pisalam ci wyzej, ja mialam zawsze jeden zarodek podany z uwagi na poronienia i ryzyko, ze dwojki to na pewno nie donosze.
      • dagmara-k Re: drugie dziecko 04.12.12, 22:24
        effie, ja bylam w naturalnej ciazy 3 razy. nie wiem czemu bylam. maz 1-5mln, kilka procent w ruchu aib... ja pcos, insulinoopornosc, cykle dlugie, druga faza slaba, endometrium cienkie, zaburzenia krzepniecia krwi. ja nie wiem jakim cudem bylam w tych ciazach. bylam w nich krociutko... no ale... ciagle daja mi nadzieje, a jednoczesnie dobijaja. dziecko mam z ivf, wiec moze trzeba rzeczywiscie znow isc tym samym tropem... nie wiem juz nic. dzis plamie a to dopiero 18 dzien, wszystko sie pierniczy... moze jutro po wizycie u endokrynologa zlapie znow optymizm
        • ana_pe Re: drugie dziecko 05.12.12, 10:32
          Moj maz tez czesto mi mowi: ciesz sie tym co mamy. Boze ja sie ciesze jak cholera.. ale tez nie umiem zrezygnowac z drugiego dziecka.
          Chyba w jakims Zwierciadle ostatnim był artykuł o kobietach walczacych o dziecko, nieumiejących zrezygnować z walki.
          ale dziewczyny spokojnie... mysle sobie, ze w tym roku trzeba przemyslec plan działania i spokojnie przezyc swieta. Trzeba nabrać sił na nowy rok!
          Ja tez mam zamiar poszukać opinii o innych klinikach w Krakowie, a powstało ich troche w ciagu tych dwóch lat. Moze warto rozważyć zmianę lekarza. Ale to na razie gdybam, bo w macierzynstwie czuje sie najlepiej i po tylu latach własciwie.. jak u siebie
          • kavainca Re: drugie dziecko 05.12.12, 11:10
            u nas jest tak:
            Matylda z pierwszej IUI, potem jeszcze 2 IUI i INV z mrożeniem oocytów.
            Chciałabym znaleźć siłę i odwage na kolejne podejjście. Znów czuje, że jestesmy jacys niekompletni uncertain W sumie mogłabym zaadoptować, ale mąż nie ma przekonania.
            w głabi duszy ja tez licze na cud, ale to są płonne nadzieje, bo mąż ma jedynie 97% uszkodzenia chromatyny jadrowej w nasieniu.
            • dagmara-k Re: drugie dziecko 05.12.12, 17:45
              no to po endokrynologu mam sie tak... sama nie wiem. nadzieja mi sie miesza ze zrezygnowaniem i chyba tak bedzie teraz dobrze. na jakis czas odpuszczam sobie duze leczenie. tarczyca okazala sie nie taka jeszcze zla, mam na tyle niskie hormony, ze nie ma czym leczyc, ale przeciwciala i usg mowia, ze to poczatki hashimoto. w zwiazku z tym do kontroli poki co, a w ewentualnej ciazy do kontroli scislej. zaczynam od dzis powrot do przyjaciolki metforminy i diety niskoweglowodanowej. maz zostaje na swoich suplementach, ja po owu duphaston i acard i na tym na razie do wiosny poprzestaniemy. bez pilnowania dni, a dokladniej nocywink

              kurcze, wiecie, to glupie, ale za kazdym razem jak mam jakas wizyte to mam jakas nieracjonalna nadzieje ze uslysze ze nie jest zle i w zasadzie to nie ma przeszkod zebym zaszla w ciaze. albo ze uslysze ze juz nie ma szans i czas sie z tym pogodzic. chyba najtrudniejsze jest wlasnie to hustanie miedzy nadzieja a brakiem zludzen.
              • ana_pe Re: drugie dziecko 06.12.12, 10:26
                no to wiesz na czym stoisz daga, na razie sie relaksujesz smile moja kolezanka ma hashimoto i blizniaki smile
                kochana nadzieje mieć trzeba zawsze!
                pozdrawiam ciepło
              • julia56 Re: drugie dziecko 06.12.12, 10:38
                Dag, ja z zaawansowanym Hashimoto urodziłam drugiego, zdrowego synka.
                Może moja tarczyca da z siebie wszystko raz jeszcze...?
                -----------------------------
                freedo-mania.blogspot.com
                terazjestpieknie.blogspot.com
                • dagmara-k Re: drugie dziecko 06.12.12, 18:16
                  tego ci zycze julia


                  jestem dzis bardziej zrezygnowana niz kiedykolwiek. w glowie mam tylko te ogromna liczbe przeszkod i jakos pojedynczym hashimoto sie nie umiem nawet przejac, ale tym, ze tarczyca jest kolejna blokada juz tak. odpadam wiec na razie rowniez z nieplodnosciowych forumowych dyskusji, bo wydaje mi sie, ze trzeba sie odciac na troche. wroce w lepszych czasach. powodzenia i do zobaczenia, moze na jakims forum dzieciowym dla matek wielodzietnychwink a co! pomazyc zawsze wolnowink
                  • mikosy Re: drugie dziecko 14.12.12, 08:23
                    Dziś testowałam trzecią ivi, tym razem miało się udać! Nawet porządnie nie mogę się wyryczeć bo Mały siedzi ze mną chory w domu. Nie wiem co nowego pisać, wszystko możliwe doły już na tym forum dawno opisane, echch odechciało mi się świąt.
                    • goska797 Re: drugie dziecko 06.01.13, 14:27
                      Witajcie
                      ciesze sie ze na Was trafiłam. Ja mam synka 2,4 l. Udało nam sie naturalnie, ale wczesniej mamy za sobą ponad 2 lata starań w tym 2 nieudane IUI. Cała ciąża na podtrzymaniu więc dużo nerwów. Postanowiliśmy sie starac o rodzeństwo od sierpnia. W cyklu sie udalo. Niestety radość nie trwała długo. Teraz jestem na etapie, że żyje nadzieją, iz sie uda ponownie bo w końcu mam synka i w drugim przypadku zobaczyłam 2 kreski więc ...... Boje sie jednak poronienia kolejnego. Do tego nie chciałabym przechodzić znowu przez to wszystko. Póki co kazali mi zrobić progesteron, wynik 10,12 a normy to 1,7-27. Nie wiem czy to wystarczająco na utzrymanie ciąży. Dzisiaj mam dołka bo sie znowu nie udało. Boje sie ponownej drogi pprzez którą przechodziliśmy włącznie z kryzysem w małżeństwie. M podchodzi na luzie.
                      • dagmara-k Re: drugie dziecko 06.01.13, 14:45
                        ja dzis w podobnym nastroju. maz radosnie odklada na ivf z mrozeniem komorek na lato a ja sie potwornie boje. mam za soba taka ciaze jak ty bardzo trudna 3 lata temu, 2 ciaze biochemiczne, w tym jedna z ivf i dwa puste jaja plodowe. to ciagle daje mi nadzieje na naturalna ciaze a jednoczesnie potwornie sie boje, ze ciaza sie znow skonczy zanim sie dobrze zacznie. z drugiej strony nie chce wierzyc, ze moglabym stracic 5 raz, przeciez to juz wystarczy jak na mnie jedna... moze tym razem jednak bedzie szczesliwie? bardzo czekam.
                        • dagmara-k Re: drugie dziecko 06.01.13, 14:50
                          i jak widac miesiaca bez czytania o tym nie potrafie wytrzymac.
                          • ana_pe Re: drugie dziecko 06.01.13, 19:28
                            Witajcie w nowym roku smile ja po świetach bujak u swojego gina. Odradza laparo, więc znowu jesteśmy w punkcie wyjścia, jak to skomentował mój mąż... Na razie nie ma mowy kolejnym IVF. Głównie ze względów finansowych. W tym roku chcemy zmienić mieszkanie na większe, bo mamy jeden pokój. Gram w lotto z nadzieja ze wygram chociaż 10 tys :-$ eh marzenia. Z jednej strony się boję, a z drugiej mam motyle w brzuchu jak myślę o klinice i tym całym zamieszaniu. Strasznie chce to przeżyć jeszcze raz... Czyli Wy Daga latem walczcie, . A propos nie czytania forum: obiecywałam to sobie od dawna i czytam chyba z 6 lat, nie da się.
                            • dagmara-k Re: drugie dziecko 06.01.13, 22:19
                              ja nie czytalam dlugo po urodzeniu malej. ale ogolnie jestem w miare stale od 2005.. glupia baba.... lepiej byloby poszydelkowac.
                              no tak jestesmy z mezem umowieni, ze zawalczymy. oby starczylo mi odwagi.
                              • kavainca Re: drugie dziecko 07.01.13, 13:23
                                ja też chyba zawalczę
                                jak patrzę na Matyldę, to mi żal, że to tylko raz...
                                Nie miałam pojęcia, że miłośc do dziecka moze byc tak silna smile
                                • dagmara-k Re: drugie dziecko 07.01.13, 22:02
                                  ano....
                                  to co kava? znow razem bedziemy swirowac?
                                • ana_pe Re: drugie dziecko 08.01.13, 10:00
                                  to ja zbieram kase wink
                                  • dagmara-k Re: drugie dziecko 08.01.13, 19:42
                                    myslisz ze dacie rade na lipiec/sierpien?
                                    • ana_pe Re: drugie dziecko 09.01.13, 09:54
                                      naprawde teraz nie mowimy o tym, zobaczymy co bedzie dalej. Tak naprawde kasa moze by sie i znalazła... potrzebna jest decyzja, a na razie jej nie ma..
                                      • dagmara-k Re: drugie dziecko 09.01.13, 17:47
                                        to u mnie odwrotnie, chociaz to sie zmienia i waha
                                        • bee-30 Re: drugie dziecko 16.01.13, 15:58
                                          Witajcie! Dawno nie zaglądałam na forum, ale pamiętam anę_pe i dagmarę. Ostatnio nie miałam do tego głowy, bo w 2012 r zostałam ponownie mamą. Obydwoje moich dzieci są z in vitro, obydwoje z Bociana. Gdy starszy miał 1,5 rokum wiedziałam, że chcę jeszcze jedno dziecko. We wrześniu 2009 przeszliśmy program, niestety nie udany. To niepowodzenie rozdmuchało we mnie jeszcze większe pragnienie kolejniego dziecka. W 2010 w sumie III program, udany, ale na krótko. Dwie krechy na teście i tego samego dnia palmienie, które pomimo leków rozkręciło sie w krwawienie, pęcherzyk malutki, brak echa, w sumie miesiąc roniłam tę ciążę, w końcu poronienie samoistne w 7-8 tyg. Po wszystkim totalne załamanie. Mówiłam, że już nigdy więcej nie chcę przechodzić przez to, była nadzieja, potem okropny żal. Mniej więcej w tym samym czasie w ciążę z IVF zaszła sasiadka, urodziła synka i znów wiedziałam, że mam w sobie siłę, że chcę jeszcze raz urodzić dziecko, nie chcę, żeby mój syn był jedynakiem. Kilka miesięcy zbierania kasy, odmawiania sobie wielu, wielu rzeczy i znów cała nadzieja w Bocianie. Tym razem się udało, choć znów było plamienie po teście, 2 krwotoki w 7-8 tyg, kilka dni na patologii, a potem tragiczne wyniki wolnej beta HCG i duże ryzyko ZD (1:44) u dziecka. Dalszych badań nie robiłam, usg było w porządku, poukładałam sobie wszystko w głowie i wiedziałam, że będę kochać moje dziecko nawet jeśli będzie chore. Bogu dzieki urodził się zdrowy. Teraz mam dwóch budrysów smile , marzę o tym, że może kiedyś, przypadkiem, przytrafi się trzecie dziecko smile Powiem wam, że lepiej jest mi z dwójką niż z jednym dzieckiem smile Starszak nerwus i choleryk, młodszy słodki pieszczoszek, ale obaj są moimi szczęściami. Pozdrawiam was i życzę powodzenia.
                                          • dagmara-k Re: drugie dziecko 16.01.13, 22:45
                                            czescsmile niezle masz tempo i sily!

                                            ja po dzisiejszej wizycie zastanawiam sie nad tym, jak blisko jestem rezygnacji. ale boje sie, ze kiedys bede tego ogromnie zalowala.
                                            • bee-30 Re: drugie dziecko 17.01.13, 13:21
                                              Siły jak siły, ale tempo musiałam mieć, bo jeden jajnik nieczynny, poza tym, słabo się stymuluję, zarodków max 3, nigdy nie udało się nic zamrozić. Widmo wczesnej menopauzy dodało mi przyspieszenia wink Poza tym to uczucie zazdrości na wieść o ciążach w najbliższym otoczeniu (to już chyba zostanie do końca życia).
                                              • dagmara-k Re: drugie dziecko 17.01.13, 15:23
                                                pewne rzeczy nie mijaja, przede wszystkim poczucie, ze nie dane nam zwyczajnie urodzic dzieci jak "zwyklym" kobietom. dlatego tez sie zastanawiam, czy warto jeszcze sie szarpac z tematem. mam 100 argumentow za warto i trzeba i 100 za zakonczeniem tego na wlasne zyczenie. no zeby gdzies 101...
                                                • goska797 Re: drugie dziecko 20.01.13, 22:59
                                                  Bee-30 dziękuje za Twój wpis bo dajesz nadzieje, że nawet w sytuaci gdy o ciązy wiesz kilka dni i za chwile ja tracisz jestes nadzieja. Podniosłas mnie na duchu.
                                                  Dagmara ja w zeszlym tygodniu bylam na wizycie u gina. Stwierdziła żeby dac sobie czas, nie nakręcać sie. Cieszyć się życiem i dzieckiem , ktore mam. Bóg dał mi go i to już jest cudem. To czy bedzie drugie czy nie inna sprawa. Nie chciec wiecej niż można.
                                                  Ma kobieta rację bo ostatnio sie łapie na tym, ze sprawdzam znowu dni płodne i na sile chce. Wynka to z poronienia bo jak zaczelismy sie starac bylam zupelnie wolna. Zdałam sie na los. Teraz mam z tym problem i dlatego czuje, że moje obecne dzialania nie maja sensu. Głowa nie jest wolna.
                                                  • ana_pe Re: drugie dziecko 21.01.13, 11:25
                                                    jak przestac o tym myslec, jak przestac tego tak pragnac.. nie da sie poprostu sie nie da. Ja czasem mysle sobie, ze moze czas sie pogodzic z tym ze nie moge miec dzieci i dać spokój z planowaniem kolejnej walki (czy tez jak przekonac do tego męza). Wtedy jakos czuje, ze moze tak bedzie lepiej, ze dam chyba spokoj, ze dam rade. Ale za chwile poprostu rozrywa mnie w srodku myśl, że nie bede miała drugiego dziecka, ze nie bede tego przezywac.. sni mi sie po nocach ze jestem w ciazy, mam takie realistyczne sny....
                                                    Chyba wypadałoby mi isc do psychiatry na pare wizyt.. bo juz wariuje. Licze dni płodne, nie wiem po co.. wsłuchuje sie w organizm tuz przed nadejsciem @ z nadzieja, ze moze jednak nie przyjdzie.... na co ja licze...
                                                  • dagmara-k Re: drugie dziecko 21.01.13, 20:19
                                                    do psychiatry niekoniecznie, moze najpierw do psychoterapeuty? jak uzna ze wypada konsultowac i wlaczyc jakies leki to cie skieruje.

                                                    ja mysle, ze potrzebuje zewnetrznej bramki, bo sama jej sobie postawic nie umiem.
                                                  • maybebaybe Re: drugie dziecko 22.01.13, 11:50
                                                    Mój Maluch jest o 7 dni młodszy od Twojego i marzę od 1,5 roku o tym samym co Ty
                                                    mam słabe wyniki (niskie amh) i słabo reaguje na stymulację
                                                    też próbuję cieszyć się tym co mam, ale pragnienie przezycia TEGO jeszcze raz i obdarzenia Małego rodzeństwem jest silniejsze
    • ana_pe Re: drugie dziecko 29.01.13, 11:02
      huraaaaaa!! wczoraj zapadła decyzja - podejmujemy kolejną probe!! nie mogłam wczoraj zasnac z wrazenia! sniło mi sie ze rodze.. wink wariatka
      Zbieram pieniądze, zostało mi jeszcze jakies 4 tysiaki do celu.
      zaczynam zazywać folik i witaminy i juz afirmuje sobie gotowość na posiadanie drugiego dziecka.
      Daga co u Was? jak Twoje nastawienie? Jak zbiórka funduszy?
      • dagmara-k Re: drugie dziecko 29.01.13, 21:14
        gratulacjesmile i powodzenia!

        u nas zmiana akcji. zrezygnowalismy calkowicie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka