Dodaj do ulubionych

martwię się

07.07.05, 10:14
że mim po tym puregonie jakimś wściekłym cudem nie urosną pęcherzyki po
drozenj stronie albno jakiś jeden i felerny. wczoraj doktor powiedził, ze nie
ma sobie co gdybyać i czekamy do poniedziałku. gggrrr... jak ja to wytrzymam.
powoli zaczynam mieć dosyć. sad zaczynam to zlewać. jakoś psychicznie już nie
mogę.
Obserwuj wątek
    • ewa778 Re: martwię się 07.07.05, 10:45
      no co ty? zawsze co sie moze stac- wiadomo. nie przejmuj sie rzeczami, na ktore
      i tak nie masz wplywu. badz dobrej mysli, nie chce sie rozwodzic na temat
      psychiki): trzymam kciuki.
      pa
      Ewa
    • donata72 Re: martwię się 07.07.05, 11:17
      nic sie niemartw latwo powiedziec ale jestem w takiej samej sytuacji tylko ze
      ja teraz ide na zywiol bo od laparo niechodze do doktorka pojde teraz jak
      dostane za jakies 10 dni@ i wtedy clo podgladanko i zobaczymy tylko ze ja jzu
      sie oswoilam z ta sytuacja ze moze bedzie trzeba robic invitro bo niestety
      jeden odetkany jajowod to troche zamalo niby mi go odetkali ale nigdy pewnosci
      na 100%niema ale tobie zycze zeby pecherzyki sie pojawily po droznej stronie ja
      jzu dalam se na luz co ma byc to bedzie a wiem ze bedzie ok pozdrawiam
      • naka1 Re: martwię się 07.07.05, 11:28
        podrawiam również dziewczyny! i trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka