ellizabeta
22.11.07, 19:22
witam
jestem nieco zdruzgotana,może podchodzę do tego zbyt
emocjonalnie....staramy się o maluszka od ponad dwóch
lat,jesteśmy "normalnym" małżeństwem z ponad 4 letnim stażem, na
razie nic nam z tych starań nie wychodzi ale nie tracę
nadzieji...nie o tym jednak chciałabym tutaj napisać.
dzisiaj usłyszałam od ukochanego, tak przy okazji, że będzie chciał
w przyszłości jak już doczekamy się dzieciaczka zrobić test na
ustalenie ojcostwa bo chce mieć pewność, że jest to jego dziecko.
Tak jak już napisałąm jesteśmy "normalnym" małżeństwem nigdy nie
daliśmy sobie najmniejszych powodów żeby starcić do siebie zaufanie.
Powiem szczerze, że poczułam się tak jakby ktoś dał mi w twarz.
Oczywiście chciałby to zrobić nie dlatego że mi nie ufa i nie
rozumie, dlaczego tak to odbieram osobiście i się denerwuję ale chce
mieć pewność bo mężćzyzna nigdy w przeciwieństwie do kobiety takiej
pewności nie ma a poza tym może dojść naprzykład do zamiany dziecka
w szpitalu, więc chce mieć pewność. Jestem załamana, czy słusznie,
jak poczułybyście się słysząc od waszych partnerów, że mają zamiar
zrobić test na potwierdzenie ojcostwa. Moja to ja urwałąm się z
choinki i jestem jakimś nadwrażliwcem ale jest to dla mnie
najbardziej przykra rzecz jaką usłyszałam od swojego ukochanego. Czy
takie słowa można nie odnosić zbyt indywidualnie????jestem strasznie
roztrzęsiona i załamana