Dawno mnie tu nie było. Zaniechałam całkowicie starania po tym jak okazało
się, że choruję na boreliozę

Postanowiłam napisać to na tym forum żeby
niektórzy zastanowili się czy nie warto zbadać jakie pasożyty i bakterie
grasują w naszej krwi i tkankach. Ja upatruję się niepowodzeń w boreliozie.
Jeśli miałyście kontakt z kleszczem lub macie różne dziwne objawy, których nie
da się niczemu przypisać (ja np. myślałam o niektórych że występują od
przyjmowanych hormonów) to sprawdźcie to, ale poradźcie się na odpowiednim
forum gazetowym, bo niewielu lekarzy wie jak to dobrze sprawdzić i co gorsze:
jak leczyć.
Pozdrawiam