Dodaj do ulubionych

A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeniom?

29.07.08, 00:58
Dawno mnie tu nie było. Zaniechałam całkowicie starania po tym jak okazało
się, że choruję na boreliozęsad Postanowiłam napisać to na tym forum żeby
niektórzy zastanowili się czy nie warto zbadać jakie pasożyty i bakterie
grasują w naszej krwi i tkankach. Ja upatruję się niepowodzeń w boreliozie.
Jeśli miałyście kontakt z kleszczem lub macie różne dziwne objawy, których nie
da się niczemu przypisać (ja np. myślałam o niektórych że występują od
przyjmowanych hormonów) to sprawdźcie to, ale poradźcie się na odpowiednim
forum gazetowym, bo niewielu lekarzy wie jak to dobrze sprawdzić i co gorsze:
jak leczyć.
Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • dagmara-k Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 29.07.08, 10:00
      lyrica, witaj. ja jestem dagps.
      jak teraz z twoim leczeniem, bedziesz jeszcze przyjezdzala? czy gdzies indziej?
      • dagmara-k Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 29.07.08, 10:03
        smutne i wkurzajace to co piszesz, ze my sobie powinnysmy to sprawdzic, bo malo
        ktory lekarz sie tym zajmie. kto tutaj jest w koncu lekarzem?sad
        • lyrica Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 29.07.08, 23:26
          Hej Dagmara! No ja tak jak napisałam zaniechałam starań. Wczesną jesienią
          próbowałam w Novum, ale już po usg piersi wypadłam z gry na pół roku i niestety
          nadal nie jest dobrze, a teraz jeszcze okazało się, że nie jestem
          hipochondrykiem tylko choruję na boreliozę przez jakiegoś cholernego kleszczasad
          • lyrica Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 29.07.08, 23:50
            No i co u Ciebie??? Jak się miewasz w roli żonywink
            • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 30.07.08, 09:42
              lyrica ja mam ten sam problem. Wykryłam borelkę - znaczy antyciała
              we krwi, ale nie mam objawów (tzn. myślę, że nie mam jakichś
              szczególnych) więc myślę, ze to postać nieaktywna. Staram się już
              prawie 2 lata o dziecko. Wszystkie badania mam dobre, owulacja
              prawidłowa... jedno wczesne poronienie. Powiedz mi, czy lekarz
              powiedział Ci, że borelioza może powodować to, że trudno zajść w
              ciążę? I jak się leczysz? Dzięki z góry za odpowiedź.
            • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 30.07.08, 09:44
              Z drugiej strony - czytałam nie raz o przypadkach, że kobietom
              ujawniała się ta choroba właśnie podczas ciąży... czyli niby zajść
              można będąc nosicielem tego świństwa... W tym tygodniu idę na
              kolejne testy. Pozdrawiam
              • lyrica Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 30.07.08, 10:19
                Lekarz, u którego leczę boreliozę potwierdza zależność pomiędzy poronieniem a
                boreliozą. Nie rób tylko testu Elisa, który jest zupełnie niewiarygodny.
                Western-blot lub PCR real time w Poznaniu, ale jeżeli masz jakąś starą chorobę
                to musisz najpierw wydobyć krętki z tkanek, czyli pobrać lek przeciwbakteryjny.
                Wszystkiego dowiesz się czytając forum Borelioza. Co do ciąży to rzeczywiście
                uaktywnia boreliozęsad Nawet tą wcześniej zaleczoną... Więc ja pasuję, bo tyle
                leków co ja jem teraz... Pozdrawiam
                • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 30.07.08, 14:48
                  Ano, właśnie się tego obawiam, że borelka mi miesza sad( Forum czytam
                  już od dawna. Tylko problem u mnie taki, że ja w zasadzie nie
                  choruję, nie mam objawów. No może raz mnie potarmosiło przez 2
                  tygodnie w ostatnich latach. A poza tym cisza i spokój. Lekarze nie
                  chcą takiej postaci leczyć. Mi pozytywna wyszła i Elisa. Teraz będę
                  powtarzać badanie i zobaczymy. Nie mieszkam aktualnie w Polsce i nie
                  wiem jeszcze, jak tutaj do tej choroby podchodzą. Niedługo się
                  dowiem. Pocieszające jest może tylko to, że jednak wiele kobiet
                  zachodzi, nie wiedząc nawet, że to świństwo mają. (Ale jak mam na
                  taki cud liczyć, skoro nawet starania moje to inseminacje, ech)
                  A Ty gdzie się leczysz i jak długo? Miałaś ostre objawy? Życzę Ci
                  jak najszybszego wytępienia tego draństwa. Pozdrawiam
            • dagmara-k Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 30.07.08, 14:27
              w roli zony boskosmile na icsi czekamy (z powodu kasy).
              • lyrica Re: kaczucha31 30.07.08, 22:46
                Skoro czytasz forum to wiesz zapewne o ryzyku wrodzonej boreliozy u dziecka?
                Mnie to skutecznie odstrasza od starańsad Ewentualnie skoro nie masz objawów to
                ciąża na antybiotykach w celu ochrony dziecka. Piszą, że to mniejsze zło. Ja
                obecnie leczę się u jednego z forumowych lekarzy. Prywatnie i leki na 100%, bo
                rodzinny nie chce mi przepisywać recept, a nasz "świetny" NFZ nie uznaje tak
                długiego leczenia. Obecnie kończę drugi miesiąc i jeszcze długa droga przede
                mną. Z objawów: zawroty głowy, drętwienia rąk, nóg, twarzy, bóle kręgosłupa,
                kręcze karku, pieczenie oczu, totalne zmęczenie.
                • lyrica Re: dagmara-k 30.07.08, 22:50
                  Ważne, że macie cel i zbieracie na ICSIsmile U nas też na tym stanęło i gdyby nie
                  guz w piersi to w październiku by się odbyło. Potem poważna choroba w rodzinie,
                  a teraz jeszcze ta borelioza... Mam dość, bo jak tylko pomyślę o powrocie do
                  starań to pojawia się nowy problem. Odczytuję to więc jako sygnał z góry, że
                  dość już walki. Wybieramy się na kurs dla rodzin zastępczych, a może
                  adopcyjnych. Jeszcze się zastanawiamy. Pozdrawiamsmile
                  • dagmara-k Re: dagmara-k 31.07.08, 12:50
                    cokolwiek zdecydujecie - dobrej drogi wam zycze. niech sie szybko poprostujekiss
                • kaczucha31 Re: kaczucha31 31.07.08, 09:36
                  Tak, wiem o ryzyku. I wiem, że ewentualna ciąża musiałaby być
                  właśnie na lekach ochronnych. Problem w tym, że w ciążę zajść nie
                  mogę... a w zasadzie obawiam się, że dochodzi do implantacji i
                  bardzo wczesnych poronień. Jedną wczesną ciążę miałam potwierdzoną
                  badaniem usg, a conajmniej 2 lub nawet 3 kolejne przypadki opieram
                  na właśnych odczuciach i obserwacjach ciała. Dodam, że nie mam
                  żadnych problemów z owulacją i wszystkie standardowe badania są bez
                  zarzutu. Nic tylko zachodzić. A tu takie kwiatki. Powiedz mi, a ty
                  długo się starałaś zanim dowiedziałaś się o chorobie? Dawno temu
                  zachorowałaś? Co lekarz powiedział Ci o związku tej choroby z szansą
                  zajścia w ciążę? Przepraszam, że Cię tak zasypuję pytaniami ale nie
                  mam tu za bardzo kogo spytaćsad Ja już nie wiem, co mam robić? Czekać
                  na cud... czy budzić cholerę z uśpienia i wybijać mimo, że nie daje
                  mi się we znaki? Czy to wogóle coś da? Bo słyszałam, że wytępić tego
                  zupełnie nie można... a terapia jest jednak ciężka i długa...
                  zresztą sama wiesz. Współczuję Ci męki i życzę sukcesu. Dużo zdrówka
                  i w efekcie bezpiecznego macierzyństwa.
                  • lyrica Re: kaczucha31 31.07.08, 18:01
                    Ja starałam się dwa lata, w międzyczasie trzy IUI i przygotowania do ICSI, które
                    przerwało usg piersi i wspomniany guzek. Nie wiem od kiedy mam boreliozę, miałam
                    kleszcza ponad dwa lata temu, a objawy nasiliły się przed rokiem. Większość z
                    nich zwalałam jednak na karby stresów w pracy i w związku z brakiem ciąży. Nie
                    wiem czy można całą winę z brakiem ciąży zrzucić na boreliozę, ale jak czytam na
                    forum to dziewczyny takie teorie mają. Możesz zapytać któregoś z lekarzy
                    dostępnych na tym forum co począć w Twoim przypadku.
                    • kaczucha31 Re: kaczucha31 31.07.08, 20:37
                      Dzięki liryca, tak też zrobię - zapytam na forum. Tylko najpierw
                      badania. Znalazłam tu klinikę w której robią WB, umówię się też na
                      spotkanie z tutejszym lekarzem i zobaczę co on mi powie... a potem w
                      razie wątpliwości poradzę się forumowych lekarzy. Kurczę, boję się
                      tylko, że to sprawa indywidualna i nikt mi w tej kwesti nie pomoże -
                      jedne zachodzą w ciąże mimo boreliozy (najczęściej o niej nie
                      wiedząc) inne nie.
                      Też masz całkiem zasiedziałe to choróbsko... 2 lata od ugryzienia...
                      jak swoje datuję na przeszło 10 lat, bo pamiętam rumień, ale to było
                      wieki temu.
                      Trzymaj się. Pozdrawiam
                • pine-ska77 LYRICA 02.08.08, 14:10
                  a kto ci naopowiadal takich glupot ze NFZ nie refunduje dlugiego leczenia???!O
                  jakim leczeniu mowisz? O antybiotykach?
                  Jesli tego naopowiadal ci twoj doktor to albo on nie jest doktorem albo czas go
                  zmienic!
    • katarzyna.br Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 31.07.08, 19:34
      Lyrica, podleczysz się i w końcu się uda!

      Cały czas jesteś w Inwimedzie bo z tego co pamiętam to chyba
      zrezygnowałaś? Dawno mnie tu nie było bo los mnie zaskoczył, kiedy
      byłam najbardziej zrezygnowana.

      Zyczę powodzenia.
      • kasia8215 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 31.07.08, 21:34
        Witam dziewczyny.
        Czytam ze mialyscie kiedys bolerioze.Ale czy ja wtedy leczyłyscie
        czy olałyscie sprawe.Ja miałam to świństwo 5 lat temu i ja leczyłam
        antybiotykami.Poszłam do lekarza bo miałam właśnie rumień
        wędrujący.3 lata później urodziłam córkę zdrowa.a teraz jestem w 17
        tyg ciaży z drugim.Co prawda miałam problem z zajsciem w pierwsza
        ciaże (2,5)roku,ale z drugim już nie.Wydaje mi sie ze leczona
        bolerioza nie daje takich powikłań jak u Was.
        • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 31.07.08, 21:55
          Kasiu, miałaś szczęście że zareagowałaś szybko na ukąszenie i
          rumień. Wtedy najłatwiej tę chorobę wyleczyć, zanim przejdzie w
          stadium ukryte czy uśpione. Ja zaraziłam się bardzo dawno, kiedy
          wogóle się jeszcze nie mówiło o boreliozie. Pokąsała mnie masa
          kleszczy podczas mazurskich wakacji. Kleszcze się usuwało i zapomało
          o nich. Nigdy też nie miałam żadnych niepokojących czy silnych
          objawów tej choroby (no może raz, przez jakiś czas - właśnie po
          poronieniu - ale przeszło samo). Dlatego też nic nie leczyłam.
          Liryca pewnie też żyłaby w nieświadomości, gdyby ta choroba sama nie
          dała o sobie znać.
          Gratuluję Ci dzieciaczków i życzę szczęśliwego przebiegu ciąży.
          • lyrica Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 31.07.08, 22:29
            Katarzyna. br - wiem, czytałam, super Cię los nagrodziłsmile Ja przeniosłam się z
            Invimedu do Białegostoku a potem do Novum, bo dojazdy były kłopotliwe. Teraz
            wręcz uważam żeby nie zajść w ciążę, bo los potrafi być przewrotny... Tyle leków
            co ja jem... nie wyobrażam sobie teraz ciąży. Wręcz jej nie chcę.

            kaczucha31 - ja pamiętam tego kleszcza sprzed dwóch lat, ale nie ma pewności że
            to akurat ten mnie zaraził. W sumie czułam się dziwnie już dawno temu, jeszcze w
            liceum, ale to były takie pojedyncze objawy, a teraz się skumulowały i zaczęłam
            szukać przyczyny, pomimo że wmawiano mi nerwicę, hipochondrię itp. Obawiam się
            także, że mogę mieć wrodzoną boreliozę gdyż moje siostry również mają podejrzane
            dolegliwości, ale póki co nie chcą się przebadać. Rodzice także jak posłucham...
            Mama mówi, że mnóstwo kleszczy miała, ale to było dawno temu, wtedy jeszcze nie
            były one w takim stopniu zakażone. Co do konsultacji - daruj sobie lekarza
            rodzinnego, nawet zakaźnika. Napisz maila do dr Piotra np. Jego namiary są na
            forum. On Ci z pewnością odpowie. On mnie leczy.

            kasia - jak brałaś antybiotyk we wczesnym stadium choroby to bardzo dobrze,
            pewnie ją zdusiłaś w zarodku, zależy jeszcze w jakiej dawce, gdyż zazwyczaj
            lekarze przepisują za małą i za krótko. Co do dzieci, dziewczyny na forum badają
            swoje tylko ze względu na to, że same rozpoznają u siebie chorobę. Nie dlatego
            że mają one jakieś objawy (choć oczywiście nie zawsze, bo często zauważają
            zazwyczaj coś niepokojącego). Niestety w przeważającej liczbie przypadków dzieci
            także są nosicielamisad Dlategoteż ja pasujęsad
            • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 02.08.08, 12:35
              Lyrica, napiszę do któregoś z lekarzy forumowych, tak jak radzisz. Z
              zakaźnikami nawet nie zaczynam. Coprawda nie mieszkam w Polsce, ale
              tu sprawy wyglądają podobnie - Elisa + standardowe (krótkie)
              leczenie antybiotykami. Znalazłam jakiegoś prywatnego lekarza i lab
              który robi takie testy jak nasz Poznań. Zobaczę co mi powie ten
              tutejszy lekarz i jaką metodą leczy. Choć na pewno nikt nie powie
              mi, że to właśnie to jest przyczyną problemów z zajściem. Bo
              przecież może być to prawda, ale nie musi. Boję się strasznie
              leczenia i wolałabym go uniknąć, bo na razie nie dolega mi nic, co
              by uprzykszało znacząco życie. Choć jakieś tam od czasu do czasu
              objawy mam - chyba każdy znajdzie je u siebie z tej długiej listy.

              A jak Tobie idzie leczenie? Jak to znosisz? I czy widzisz jakąś
              poprawę w samopoczuciu?
              Pozdrawiam
    • malami444 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 02.08.08, 14:18
      Mysle ze "troche"przesadzacie z ta borelioza. Borelioza wrodzona to sa
      nieezmiernie zadkie przypadki-wrecz kazuistyczne. A to o czym piszesz ze "jakies
      dziewczyny"badaja swoje dzieci i wykrywaja borelioze to jakies dziwactwa
      Co mianowicie wyrywaja, jakim badaniem? Zadzwon do CZD i zapytaj pediatrow czy
      znaja cos takiego jak borelioza wrodzona.
      Wiele kobiet majacych przeciwciala w klasie IgM w kierunku Borelia burgdorferi
      rodzi zdrowe dzieci i zachodzi bez problemu w ciaze.
      Mysle wiec ze szukanie przyczyn nieplodnosci w boreliozie jest delikatnie
      mowiac"naciagane"
      • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 02.08.08, 17:57
        Wierz mi, że bardzo, bardzo chciałabym wierzyć w to, co piszesz.
        Wiem, że wiele kobiet z boreliozą zachodzi w ciąże i rodzi bez
        problemu (co nie znaczy ze wszystkie). W tym też pokładam
        nadzieję... tylko trochę trudno temu zupełnie zaufać, kiedy od lat
        się czeka na dziecko, czas leci, a szanse począcia w moim przypadku
        są nieliczne - bo tylko jeśli się poddam iui... albo in vitro. A co
        jeśli rzeczywiście borelka przeszkadza? Wtedy wszystkie próby są na
        starcie przegrane.
        Nie ma też sensu pytać lekarzy, którzy nie znają tej choroby "od
        podszewki" o to, czy borelioza może powodować niepłodność.
        • malami444 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 02.08.08, 20:25
          kaczucha31 napisała:


          > Nie ma też sensu pytać lekarzy, którzy nie znają tej choroby "od
          > podszewki"


          Wydaje mi sie ze lepiej beda wiedzieli lekarze niz osoby z forum, a moze glupio
          mysle...
          • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 02.08.08, 20:44
            różnie z tym niestety bywa
            • lyrica Re: kaczucha31, pine-ska77, malami444 03.08.08, 01:02
              kaczucha31 - Moje leczenie idzie w miarę dobrze. Wyciszyły się najbardziej
              dokuczające objawy, występują jednak jeszcze inne. Długa droga przede mną.
              Dzisiaj byłam na zjeździe stowarzyszenia chorych na boreliozę. Była dziewczyna,
              która długo nie mogła zajść w ciążę, a w końcu jak zaszła to poroniła. I wówczas
              poczuła ukucie w miejscu gdzie przed laty ukąsił ją kleszcz! To był dla niej
              znak, że to może borelioza i badania potwierdziły jej przypuszczenia...

              pine-ska77 - NFZ refunduje jak masz receptę zniżkową, natomiast znaleźć lekarza,
              który będzie Ci leki z takową zniżką wypisywał przez długie miesiące to jak
              trafić "6" w totka... to jest niezgodne z wytycznymi by boreliozę leczyć dłużej
              niż miesiąc i lekarze się boją!

              malami444 - proszę nie pisz o lekarzach z CZD, bo oni przez trzy miesiące nie
              byli w stanie wykryć dlaczego syn mojej koleżanki ma gorączkę i inne objawy, a
              miał bakterię w przewodzie pokarmowym! dziecko w męczarniach 3 m-ce czekało na
              diagnozę, która właściwie okazała się mało skomplikowana! co do boreliozy
              wrodzonej - niestety są takie przypadki, i widziałam je dzisiaj na własne oczy
              na zjeździe - całe rodziny zarażone (dzieci w życiu płodowym, mężowie podczas
              kontaktów seksualnych). Także jeżeli nie znasz tematu, kontrowersji wokół
              leczenia to nie głoś takich opinii, że forum jest do bani, bo gdyby nie to forum
              to masa ludzi by już jeździła na wózkach z diagnozą stwardnienie itp...sad

              • pine-ska77 Re: kaczucha31, pine-ska77, malami444 03.08.08, 11:27
                lyrica napisała:

                > pine-ska77 - NFZ refunduje jak masz receptę zniżkową, natomiast znaleźć lekarza
                > ,
                > który będzie Ci leki z takową zniżką wypisywał przez długie miesiące to jak
                > trafić "6" w totka... to jest niezgodne z wytycznymi by boreliozę leczyć dłużej
                > niż miesiąc i lekarze się boją!


                Wiesz, jestes wprowadzono baaardzo w blad. Jesli jestes ubezpieczona i sa
                podstawy do stosowania u ciebie antybiotyku to kazdy lekarz wypisuje recpte na
                znizke a nie na 100%. Ta osoba ktora ci to powiedziala, zwyczajnie cie
                naciaga-robi to bardzo nieuczciwie.
                Akurat mam w rodzinie lekarzy i podpytalam ich jak to wyglada i oni o takich
                "cudach"o jakich piszesz nie slyszeli.
                Wiec nie wiem skad ty jestes i co za d....l naopowiadal ci takich glupot.
                jesli jest wskazanie do zantybiotyku to kazdy lekarz wypisze ci go ze znizka a
                nie tak jak mowisz trzeba takiego lekarza szukac. Paranoja!!
                >
                > malami444 - proszę nie pisz o lekarzach z CZD, bo oni przez trzy miesiące nie
                > byli w stanie wykryć dlaczego syn mojej koleżanki ma gorączkę i inne objawy, a
                > miał bakterię w przewodzie pokarmowym! dziecko w męczarniach 3 m-ce czekało na
                > diagnozę, która właściwie okazała się mało skomplikowana! co do boreliozy
                > wrodzonej - niestety są takie przypadki, i widziałam je dzisiaj na własne oczy
                > na zjeździe - całe rodziny zarażone (dzieci w życiu płodowym, mężowie podczas
                > kontaktów seksualnych). Także jeżeli nie znasz tematu, kontrowersji wokół
                > leczenia to nie głoś takich opinii, że forum jest do bani, bo gdyby nie to foru
                > m
                > to masa ludzi by już jeździła na wózkach z diagnozą stwardnienie itp...sad
                >
              • malami444 Lyrica 03.08.08, 11:33
                lyrica napisała:

                >
                > malami444 - proszę nie pisz o lekarzach z CZD, bo oni przez trzy miesiące nie
                > byli w stanie wykryć dlaczego syn mojej koleżanki ma gorączkę i inne objawy, a
                > miał bakterię w przewodzie pokarmowym! dziecko w męczarniach 3 m-ce czekało na
                > diagnozę, która właściwie okazała się mało skomplikowana! co do boreliozy
                > wrodzonej - niestety są takie przypadki, i widziałam je dzisiaj na własne oczy
                > na zjeździe - całe rodziny zarażone (dzieci w życiu płodowym, mężowie podczas
                > kontaktów seksualnych). Także jeżeli nie znasz tematu, kontrowersji wokół
                > leczenia to nie głoś takich opinii, że forum jest do bani, bo gdyby nie to foru
                > m
                > to masa ludzi by już jeździła na wózkach z diagnozą stwardnienie itp...sad

                Rozsmieszylas mnie totalniesmile)) Jak mozna byc tak zacofanym-przepraszam za
                okreslenie.
                Kazdy jest omylny-rowniez CZD,ale jest to jednostka wysoko wykwalifikowana,
                najbardziej w Polsce,wiec nie opowiadaj ze oni sie nie znaja!
                Napewno forum Cie wyleczy-nie lekarze-i tak trzymaj dalej a napewno bedziesz zdrowa!

                Lyrica napisala:
                bo gdyby nie to foru
                > m
                > to masa ludzi by już jeździła na wózkach z diagnozą stwardnienie itp...sad
                >

                Wiec moze forum powinno uzyskac tytul lekarza, a nawet profesora??
                • lyrica Re: Lyrica 03.08.08, 11:37
                  dziewczyny, hmmm, pozostawię bez komentarza... w sumie to już nie jest moje
                  forum... a właśnie skoro fora są takie beznadziejne to dlaczego siedzicie na
                  "Niepłodności"??? Pozdrawiamwink
                  • malami444 Re: Lyrica 03.08.08, 13:11
                    lyrica napisała:

                    >
                    > forum... a właśnie skoro fora są takie beznadziejne to dlaczego siedzicie na
                    > "Niepłodności"??? Pozdrawiamwink


                    Czytamy o czyichs radosciach i smutkach a nie "leczymy sie" za pomoca forum i
                    to nie forum mnie "uzdrawia" tak jak to pisalas jest w Twoim przypadku.

                    "Dzieki forum rozpoznano borelizoe bo inaczej ktos jezdzilby na wozku"smile)
                    Rozbawials mnie co niemiara.
                    Ale to juz Twoj problem i tym podobnym do Ciebie-osobom ktorych cos zaklulo w
                    miejscu uklucia kleszcza i poronily.

                    Sorki, ale moje dziecko mogloby jedynie cos takiego wymyslec a nie ktos dorosly
                    i w pelni swiadomy.

                    Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow w rozpoznawaniu i leczeniu przez"forum"

                    Masz racje-szkoda slow.
                    • dagmara-k Re: Lyrica 04.08.08, 09:10
                      nie znam sie na boleriozie ale znam sie na pcos. moglabym sie na nim nie znac,
                      ale musialam sie poznac w internecie i na forach, bo zaden z 5 lekarzy nie
                      zrobil mi badan ani nie powiedzial co mam sobie zbadac prywatnie, zeby wiedziec,
                      ze czas sie udac do kliniki leczenia nieplodnosci. to jest wyzszosc forum nad
                      lekarzem. forum mi icsi nie przeprowadzi, to oczywiste, ale bez forum nie
                      wiedzialabym, ze musze isc do lekarza, ktory to zrobi. forum okazalo sie bardzo
                      dobrym diagnosta, nalezy mu sie tytul.
              • malami444 Re: kaczucha31, pine-ska77, malami444 03.08.08, 11:36
                lyrica napisała:

                poroniła. I wówcza
                > s
                > poczuła ukucie w miejscu gdzie przed laty ukąsił ją kleszcz! To był dla niej
                > znak, że to może borelioza i badania potwierdziły jej przypuszczenia...


                To co Ty piszesz to chyba since-fictionsmilePrzepraszam, ale jedynie osoba
                niespelna rozumu moze cos takiego powiedziec.

                >
                > pine-ska77 - NFZ refunduje jak masz receptę zniżkową, natomiast znaleźć lekarza
                > ,
                > który będzie Ci leki z takową zniżką wypisywał przez długie miesiące to jak
                > trafić "6" w totka... to jest niezgodne z wytycznymi by boreliozę leczyć dłużej
                > niż miesiąc i lekarze się boją!
                >
                > malami444 - proszę nie pisz o lekarzach z CZD, bo oni przez trzy miesiące nie
                > byli w stanie wykryć dlaczego syn mojej koleżanki ma gorączkę i inne objawy, a
                > miał bakterię w przewodzie pokarmowym! dziecko w męczarniach 3 m-ce czekało na
                > diagnozę, która właściwie okazała się mało skomplikowana! co do boreliozy
                > wrodzonej - niestety są takie przypadki, i widziałam je dzisiaj na własne oczy
                > na zjeździe - całe rodziny zarażone (dzieci w życiu płodowym, mężowie podczas
                > kontaktów seksualnych). Także jeżeli nie znasz tematu, kontrowersji wokół
                > leczenia to nie głoś takich opinii, że forum jest do bani, bo gdyby nie to foru
                > m
                > to masa ludzi by już jeździła na wózkach z diagnozą stwardnienie itp...sad
                >
                • kaczucha31 Re: kaczucha31, pine-ska77, malami444 03.08.08, 12:51
                  No i sie zaczelo wink
                  Lyrica, szkoda nerwow.
                  A wam dziewczyny zycze, byscie nigdy na forum boreliozy nie musialy
                  wchodzic, a przede wszystkim isc z tym problem do jakigokolwiek
                  lekarza.
                  • dagmara-k Re: kaczucha31, pine-ska77, malami444 04.08.08, 09:12
                    malami, skoro masz juz madre dziecko, madrzejsze od lyricy i spelna rozumu, to
                    idz sie nim pochwalic na forum dla mam wspanialych dzieci. a tutaj porozmawiajmy
                    o trudnych staraniach.
                    • malami444 dagmara-k 04.08.08, 16:16
                      dagmara-k napisała:

                      > malami, skoro masz juz madre dziecko, madrzejsze od lyricy i spelna rozumu, to
                      > idz sie nim pochwalic na forum dla mam wspanialych dzieci. a tutaj porozmawiajm
                      > y
                      > o trudnych staraniach.



                      Czy z ciebie nigdy ta zlosc i podlosc nie uleci????
                      Odczep sie od mojego dziecka!! Bo powiem ci ze chlop od ciebie odejdzie, wiec
                      sie strzez. I tak dziwne ze powrocil, juz zapomnialas jak o to plakalas? Mam
                      pisac wiecej?
                      A moze to przez twoje osobiste problemy jestes taka pyskata??? Nie dosc ze mala
                      jak pchla to jeszcze wredna jak osa.

                      Zycze ci takiego dziecka jak ja mam!

                      • dagmara-k Re: dagmara-k 04.08.08, 19:33
                        A., mam taka propozycje. zadzwon do mnie i powiedz mi co masz do powiedzenia.
                        nie wiem jak ty to wydedukowalas, ze przyczepilam sie zlosliwie do twojego
                        dziecka. zaprsilam cie do rozmowy o tym, co jest tematem forum. reszta sie nie
                        nadaje na to forum
    • kaczucha31 Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 05.08.08, 13:39
      Lyrica, zrobiłam Wb, wyniki będę miała w przyszły poniedziałek...
      trochę się boję. Tym bardziej że lekarz nie jest chyba zwolennikiem
      tej szkoły leczenia, którą reprezentują lekarze z forum Boreliozy.
      Ale zobaczymy, na razie nic mi nie chciał powiedzieć o charakterze
      ewentualnego leczenia, bo, jak to wyjaśnił - wszystko zależy od
      wyniku badań. I ewentualnej reakcji na leki. Podpytałam go o związek
      tej infekcji z problemem zajścia w ciążę. Powiedział - to, czego się
      spodziewałam - że nie musi utrudniać, ale może. To sprawa
      indywidualna. Na pocieszenie przywołał historię kilkunastu swoich
      pacjentek, które zaszły mimo aktywnej choroby, donosiły na lekach
      ochronnych i urodziły dzieci zdrowe, przynajmniej na razie nie ma z
      ich zdrowiem kłopotu.
      Nie wiem, czy jeszcze wchodzisz na to forum... może mogłabym czasem,
      w razie potrzeby, skrobnąć do ciebie maila na gazetowy adres, jeśli
      czasem tam zaglądasz? Co o tym myślisz? Nie masz nic przeciwko?
      Pozdrawiam
      • lyrica Re: A może jakaś bakteria jest winna niepowodzeni 06.08.08, 12:14
        Wchodzę, czytam, ale nie udzielam się, bo po co? Mam wystarczająco dużo
        problemów. Przeglądałam forum i czytałam, że np. dr Beata zaleca leczenie około
        3 m-czne w przypadku nieaktywnej choroby. Co do testów... mam nadzieję, że ten
        WB był dobrej jakości, ale z pewnością lepsze to niż Elisawink Życzę Ci z całego
        serca żebyś była zdrowa! I pisz jak chcesz na maila gazetowego, sprawdzam
        pocztęwink Pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka