Gość: ulrich
IP: *.to / 217.153.154.*
30.11.04, 12:21
zamierzam wziąć rok urlopu od życia i spędzić co najmniej 12 miesięcy na
plaży w porządnym namiocie wojskowym, na odcinku wybrzeża, gdzieś w połowie
pomiędzy jedną na wpół bezludna wiochą a drugą.
czy istnieją jakieś prawne przeszkody, na podstawie których jakaś menda
miejscowa typu sołtys czy inny wopista mogliby się do mnie doczepić?
dzięki z góry za informacje