2szarozielone
19.01.10, 19:22
Przypomniało mi się, jak przeczytałam wątek "pierwsza randka". Taka anegdotka
ku przestrodze ;)
Jak byłam na wyprawie sylwestrowej w Kudowie, to w jeden dzień wybraliśmy się
do Pragi. Wyjazd był o 8 rano, dzień wcześniej impreza przeciągnęła się do
3:30, więc wszyscy nieprzytomni, ja również - do wyjazdu zebrałam się w
pośpiechu w 10 minut. Drogę przespaliśmy. Kierowca wysadził nas koło KFC,
gdzie zajrzeliśmy na szybką kawę i do toalety, oprzytomnieliśmy trochę,
poszliśmy na stację metra...
No i jakoś tak spojrzałam sobie z roztargnieniem na buty i zobaczyłam, że
bardzo elegancko wokół buta majtają się moje własne majtki, z którymi sobie
tak spaceruję po czeskiej stolicy :-D Dzień wcześniej rozbierałam się w
pośpiechu, a majtki zostały w nogawce dżinsów... Niezwykle dyskretnie ;)
ściągnęłam je z buta i schowałam do kieszeni. Po czym oczywiście przy całej
swojej nieprzytomności o tym zapomniałam.
I dziś po raz pierwszy od powrotu z Kudowy znów założyłam tę samą kurtkę,
poszłam do pracy, w pracy coś wyciągałam z kieszeni... i katastrofy ciąg
dalszy ;] Tzn. majtki dramatycznie wypadły na środek biurowej podłogi. I teraz
wszyscy moi koledzy wiedzą już, że chodze na pierwsze randki ;) Choć - jak
widać - pozory mogą mylić, a przyczyny pewnych zdarzeń mogą być różne ;)
Katastrofa.