Dodaj do ulubionych

Restauracje, których nie polecam

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.05, 22:37
Rozpoczynam temat i zachęcem wszystkich aby tu napisali o miejscach,
których "specjalnie" ni polecają. ja bardzo spażywałam się na pieknej, w
starym, rosyjskim stylu Restauracji Carskiej w Białowieży. Super wystrój i
klimat, ale jedzenie - okropność (a najgorsza zupa Carskie Ucha - mozna
polecić najgorszemu wrogowi). A do tego obsługa - na 1!!!
Obserwuj wątek
    • qchara Re: Restauracje, których nie polecam 23.05.05, 23:02
      ja zkolei nie polecam restauracji Hajduk w Niedzicy - tuz obok zamku.
      Specjalnosc "kotlet Brunhildy" smakuje i twardy jest jak stary kapec, natomiast
      zupe osoba ktora byla ze mna dostala kompletnie zimna i dopiero za trzecim razem
      podgrzali do "zjadliwej" temperatury:/ a przy tym ceny wysokie - chyba
      najdrozsza z knajp w okolicy. Na szczescie jest tm kilka innych swietnych
      restauracji :)
      • lulka222 Re: Restauracje, których nie polecam 24.05.05, 13:27
        Restauracja Carska. Wygląda super! Ceny koszmarrneeee!!! Jedzenia na szczęście
        nie spróbowałam :-)
    • Gość: gość stary dwór - Radziejowice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 22:53
      Restauracja Stary Dwór w Radziejowicach, przy trasie katowickiej. Jedzenie
      okropne. Jadłam sole, ryba byla nieświeża. Ale co najgorsze to rachunek, który
      nam przyniesiono. Zaskoczona to mało powiedziane. Szok. W super restauracji
      takiego bym nie zapłaciła. Oczywiście cwaniactwo. Rybka była na wagę i pan
      zapomnial mnie poinformować, że muszą wyrównać niewielką ilość klientów -
      takiej porcji ryby jeszcze nigdy nie dostałam - dwa duż kawałki, nie muszę
      dodawać że porcja była nie do zjedzenia:) (podobno to było 30 dkg - więc sama
      rybka kosztowała 60 zł - drożej niż cały zestaw w dobrej restauracji). Po
      zwróceniu panu uwagi że powinien mnie uprzedzić o tak dużych porcjach,
      powiedział że on nie wie jak porcja wychodzi z kuchni - dobry żart:) cały dzień
      mnie bolał żołądek - już sama nie wiem czy przez nieświeżość rybki czy z powodu
      kosmicznego rachunku:) OMIJAJCIE Z DALEKA TO MIEJSCE
      • Gość: gruby Re: stary dwór - Radziejowice IP: *.aster.pl 01.06.05, 11:34
        restauracja w hotelu soplicna w nowecinie/łeba
        czas oczekiwania na zupe ok 45 nie wspomne o II daniu
        cenowo i smakowo porazka
        rowniez w okolicy restauracja ewa w sasinie
        nieswieze ryby i chleb w koszyku z plesnia
        aczkolwiek niektorzy chwala
    • bluteau Pireus - Poznań 02.06.05, 07:44
      Restauracja "Grecka". Kiczowate wnętrze, wysokie ceny. Najgorsze jedzenie -
      mięso suche i twarde, bez smaku. Zamówiłam sałatkę "tradycyjna Grecka" i
      dostałam biała kapusta z sosem z majonezu i sproszkowanym czosnkiem. Chyba tylko
      dzieci zadowolone - córka zamówiła naleśniki z owocami i syn specjalny zestaw
      dla dzieci (nuggetsy z "kurczaka" z frytkami). Dla 4 osób, bez deseru,
      zapłaciłam 130 zł.
    • Gość: alyssa SPHINX - KRAKÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 09:45
      To popularna siec restauracji, niestety w Krakowie jedzenie jest po prostu
      ochydne. Zaprosilam tam na pozegnalny wieczor goscia dla ktorego kuchania
      orientalna jest kuchnia "narodowa" i po prostu bylo mi wstyd bo jedzenie bylo
      nie do opisania niesmaczne - slawna SHOARMA to po prostu kawalki miesa z
      chrzastkami, jakies resztki wg mnie z kurczaka - wszystkie 4 sprobowane kawalki
      wyladowaly w serwetce a nie w moim brzuszku a surówki byly jakies take suche :/
      Generalnie nie zjadlam nic, on tez nie, a nie powiem juz o wstydzie gdy zobaczyl
      te potrawy i powiedzial ze to nie jest shoarma i czemu ryz jest taki dziwny, i
      ze w krajach arabskich podaje sie to inaczej i mieso jest inne. Zaluje ze nie
      zrobilam wielkiej awantury wtedy managerowi restauracji ale po sprobowaniu tych
      potraw po prostu chcialam jak najszybciej wyjsc (bylo mi niedobrze na mysl o tym
      miesie) i zjesc cos normalnego... Omijajcie Sphinxa w Krakowie z daleka!
      • Gość: gosc Re: IP: *.net.pulawy.pl 05.06.05, 23:28
        USTKA czar PRL-u , okropne jedzenie,fatalna obsluga,strasznie dlugo sie czeka a
        kelnerki myla zamowienia.Aha i jak w prawdziwej PRLoskie knajpie mozna zjesc
        kebab hamburgera i tylko tym podobne wynalazki.Szkoda słów
        • Gość: anna Restauracja Jerozolima w Warszawie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.06.05, 19:03
          Kiedys bylo tam super, teraz sa beznadziejni kelnerzy, ktorzy gubia zamowienia,
          nie maja sali dla niepalacych, zapominaja o zgloszonej rezerwacji. Jedzenie
          trzeba przyznac swietne, ale obsluga do niczego, glosna muzyka disco, do tego
          niemoznosc skontaktowania sie z wlascicielem i nieodpowiadanie na zglaszane
          skargi.
      • andzia.83 Re: Sphinx Kraków 21.03.06, 16:30
        A czego się spodziewałeś, że Ci zaserwują tak jak w kraju Twojego orientalnego
        znajomego? Sphinx to fast food, nie jakas porządna restauracja i podobnie jak w
        gruzińskim chaczapuri, dania mają tyle wspólnego z regionalnymi, że mają
        podobne nazwy.
        Co do jakości podanego jedzenia się nie wypowiadam. Porażka.
      • Gość: Anna Re: Sfinx-Kraków IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 14:56
        Byliśmy z Sfinxie w Krakowie własnie wiele razy i nigdy nie spotkałam sie z
        takim ejdzeniem tam. To,że w krajach arabskich shoarmę sie podaje inaczej nie
        zonacza,że i u nas tak ma być. Myślę ,że za bardzo lecisz na ciemniskórego
        kolesia i przesadzasz. Ryż ejstd ziwny, a co? Nie podano go na lisciu i dano do
        niego widelec czy jak?Mięso jest inne? To akurat normalne, mięso często
        wróznych krajach róznie samkuje, co zalezy nie tylko od przyrządzenia, ale i od
        paszy.
    • milena1 Restauracja na Zamku w Pieskowej Skale 09.06.05, 16:44
      Jest to ta sama firma, która prowadzi lokal U Zalipianek czy coś takiego u
      wylotu Szewskiej w Krakowie. Po prostu dramat: pomijam długość oczekiwania na
      danie i kosmiczne ceny(drożej niż na rynku głównym) ale przede wszystkim
      niesmacznie. Zupa w mikroskopijnym naczynku, mięso niedobre, surówki niedobre.
      Chyba mało osób tam jada, bo zamówienie obiadu równa się panika wśród obsługi i
      w kuchni...
    • Gość: ireknauta Re: Restauracje, których nie polecam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 21:58
      Powoli układa nam się mapa. Nidzica, Pieskowa Skała, a ja dodam inny zamek na
      szlaku Orlich Gniazd - Lipowiec w Wygiełzowie ok. 30min od Krakowa. Pod zamkiem
      jest skansen- godny polecenia. W skansenie restauracja - pożal sie Boże. Z
      natury jestem cierpliwy wchodząc do czegoś co nie nazywa sie barem szybkiej
      obsługi. Liczę, że czas oczekiwania przełoży się smak. Ale jeśli po godzinie
      dostaję zimną zupę, a po następnej zimne mięso, to coś się w człowieku
      burzy.Nie dajcie się nabrać na "skansenowy" wystrój i omijajcie to z daleka
      • qchara Re: Restauracje, których nie polecam 09.06.05, 22:13
        no niestety - ludziom sie wydaje ze jak maja atrakcyjna lokalizacje to klientow
        beda miec na peczki - a niekoniecznie :)pozdrawiam i zycze tylko SMACZNYCH potraw :D
    • Gość: maboz Re: Restauracje, których nie polecam IP: 217.153.152.* 23.03.06, 15:01
      Nie polecam restauracji "U Kawalca" w okolicach Białego Boru. Beznadziejna
      obsługa czeka się w nieskończoność, a najlepiej byłoby obsłużyć się samemu.
      Jedzenie byle jakie. Zamówiłam rosół i prosiłam aby był gorący, nie lubię
      zimnych zup, oczywiście był ledwo ciepły. Wybór ryb w karcie ogromny, w
      rzeczywistości nędza: filet z mintaja + łosoś (na Pojezierzu !). Ale najepszy
      kwiatek był na koniec, kiedy juz zjedliśmy drugie danie, pani kelnerka podała
      nam w końcu zamówiony deser nie sprzątając nic ze stołu. Nie wytrzymałam i
      poszłam do szefa. Oczywiście przepraszał, ale głupio, ze perosnel sie nie
      wyrabia. Ja mysle ze personel jest niedouczony. Wychodząc powiedzielismy:
      byliśmy tu dwa razy, pierwszy i ostatni.
      A propos Sfinxa, absolutnie nie polecam w DARLOWKU. Stare, zeschniete,
      paskudne, przesolone zarcie dla swin.
      Carska w Baiłowieży też mnie nie zachwyciła, ale ponieważ byłam na kolacji
      firmowej i findowanej to tak badrzo nie bolało. Ale rzeczywiście miejsce i
      lokal uroczy.
      • Gość: tpl Zakopane - rest.Czarny Staw - żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 07:49
        Byłem w Zakopanem pół dnia i zapragnąłem coś zjeść, na Krupówkach (bo gdzie
        miałem szukać knajpy)były do wyboru fast foody, pizzerie lub knajpy regionalne,
        wybrałem oczywiście regionalną "Czarny Staw" - obrażony kelner, przebrany za
        janosika pomruczał coś ciskając przed me oblicze menu, a wymruczał jak się
        okazało nie "dzień dobry" tylko tekst, "że z powodu wygasnięcia koncesji
        alkoholu nie podają" i tak nie miałem zamiaru nic pić więc luz.

        Zamówiłem jako starter ziemniaka "nadziewanego" oscypkiem i zapiekanego - a
        dostałem ziemniaka w mundurku posypanego od góry wiórkami oscypkowymi z
        przybitym od góry wykałaczką kawałkiem pomarańczy i pomidora - niejadalne,
        okropnie podane, za to wycenione na 17 zł.

        Potem przyszedł czas na danie główne - specjalność zakładu - szaszłyk z
        baraniny - czekałem ze 40 min, a dostałem zimne danie, które kazałem wymienić,
        czym strasznie uraziłem kelnera, który stwierdził tylko "niemożliwe" a potem
        znowu coś burknął po swojemu i zabrał mi talerz, wrócił z nowym szaszłykiem
        trochę cieplejszym, ale i tak temperatura okazała się bez znaczenia bo mięso
        było twarde, żylaste i spalone na wiór - po kilku próbac siłowania się z
        potrawą zacząłem obawiać się o swoją szczękę i dałem spokój, dopiłem herbatę -
        jedyna pozycja godna polecenia - zapłaciłem abstrakcyjny rachunek i wyszedłem.

        Po raz kolejny przekonałem się, że Zakopane to skansen dla górali żądnych tylko
        dudków i frajerów którzy łapią się na niestrawną już góralszczyznę i po raz
        ostatni byłem frajerem. Jak już musicie coś zjeść w Zakopanem to lepiej w fast
        foodzie, ale takim sieciowym nie w żadnym "góral burgerze" ani "harnaś pizzy".

        Aha za toaletę też, jakby co, trzeba zapłacić, rewelacja prawda?
        • Gość: tpl Re: Sphinx potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 07:56
          tak, niezależnie od miasta, Sphinx serwuje rodzaj paszy dla świń, a nie
          jedzenie, zawsze suche, zawsze przesolone, czasami nadpsute, czasami
          spleśniałe, a raz nawet sałatka grecka z robaczkiem się zdażyła - smacznego
          życzy były wielbiciel Sphinxa
          • lilarose Re: Sphinx potwierdzam 29.03.06, 14:22
            A propos Sphinxa...

            Kilka lat miałam okazję jeść w toruńskim Sphinxie. Lato, wakacje, daleko od
            domu i kończące się zasoby gotówki (akurat byłam na studiach i byłam w trakcie
            praktyk). Postanowiłyśmy z kumpelą zjeść coś lepszego niż zupki chińskie i
            serki topione, którymi raczyłysmy sie od miesiaca, przeto wybrałyśmy się do
            Sphinxa. Obsługiwał nas miły i usmiechniety kelner. Jedzenie było nawet dobre,
            a gdy przyszło do płacenia (razem ok.35 zł za wszystko), kumpela wyciągnęła
            banknot stuzłotowy. Panu kelnerowi zaświeciły się oczy, po czym zniknął z
            banknotem. Myślałysmy, że poszedł po resztę, więc siedzimy i czekamy...a tu on
            jakoś nie wraca. Postanowiłysmy sie grzecznie upomnieć. Pan resztę przyniósł,
            ale nie ukrywał swojego niezadowolenia - skrzywił się, jakby coś nieświeżego
            zjadł. Reeztę dostałyśmy i to było najważniejsze, bo zapewniała nam wyżywienie
            na kolejny tydzień wakacji :))

            Sphinxy warszawskie też nie lepsze. Ostatnio zamawiałam pierś kurczaka w sosie
            miodowym i ten sos miodowy to były chyba tylko z nazwy :(
            • Gość: ktosiu Szczyrk-Pod wyciągiem IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 04.04.06, 12:08
              Nie polecam "restauracji" Pod wyciągiem!żeruja na naiwnych głodnych narciarzach-
              dobra lokalizacja bo tuż pod wyciągiem. Jedzenie niedobre- dostałem
              niedosmazonego, ociekającego tłuszczem schabowego,niedogotowane ziemniaki a na
              posiłek czekałem-45 min!! ceny wygórowane a jedzenie do kitu Nie zaglądajcie
              tam, lepiej zejsc dalej od wyciągu i zjesc cos w małej knajpce niz w
              takiej "restauracji"
          • Gość: Dorota Re: Sphinx potwierdzam IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 14:58
            Chodzę do Sfinxa kilka razy w miesiacu i tylko raz w lecie kiedyś faktycznie
            sosy były nieświeże, a tak to zawsze jest ok.
    • annik U Karola Wisła 04.04.06, 13:30
      No to ja dopiszę Karczmę-Winiarnie "U Karola" w Wiśle. Mocno reklamowane
      miejsce mnie osobiscie rozczarowalo.Pozytywne wrażenie -wystroj wnętrza
      stylizowany na goralska chate.
      Samo jedzenie nie zachwyca. Naprawde w tej cenie w wielu miejscach mozna zjesc
      smaczniej. No i obsluga w malo dyskretny sposob komentujaca gosci (akurat
      mialam nieprzyjemnosc siedziec niedaleko baru)...
    • Gość: Gosia Re: Restauracje, których nie polecam IP: *.mynow.co.uk 12.08.06, 14:10
      Wszyscy powinni trzymac sie z dala od restauracji carskiej w Bialowiezy.Mialam
      tam miec slub.Dwa tygodnie przed slubem zaczeli szantazowac mnie na
      pieniadze.Dali mi liste jedzenia ,ktorego nigdy nawet nie chcialam miec na moim
      slubie nie podajac nawet zadnych cen.Chcieli nawet wymusic na mnie bym placila
      za puste butelki po moim alkoholu!Na koncu listy byla ogolna suma.Kiedy
      spytalam ile to jedzenie kosztuje dostalam odpowiedz,ze to nie moja sprawa.Czy
      ktos moze wyobrazic sobie cos takiego?Na koniec wlascicielka szyderczo z
      usmiechem na ustach dodala:jak nic nie wyjdzie z twojego slubu to tagedii nie
      bedzie.
      Jesli nie chcesz byc ponizany i okradziony unikaj tego miejsca.
    • Gość: Gosia Re: Restauracje, których nie polecam:CARSKA IP: *.mynow.co.uk 12.08.06, 14:12
      Wszyscy powinni trzymac sie z dala od restauracji carskiej w Bialowiezy.Mialam
      tam miec slub.Dwa tygodnie przed slubem zaczeli szantazowac mnie na
      pieniadze.Dali mi liste jedzenia ,ktorego nigdy nawet nie chcialam miec na moim
      slubie nie podajac nawet zadnych cen.Chcieli nawet wymusic na mnie bym placila
      za puste butelki po moim alkoholu!Na koncu listy byla ogolna suma.Kiedy
      spytalam ile to jedzenie kosztuje dostalam odpowiedz,ze to nie moja sprawa.Czy
      ktos moze wyobrazic sobie cos takiego?Na koniec wlascicielka szyderczo z
      usmiechem na ustach dodala:jak nic nie wyjdzie z twojego slubu to tagedii nie
      bedzie.
      Jesli nie chcesz byc ponizany i okradziony unikaj tego miejsca.

    • Gość: Kasia Re: Restauracje, których nie polecam IP: *.server.ntli.net 12.08.06, 14:48
      Niestety musze i ja dorzucic restauracyjke - kombinatorke
      otoz w Gdansku w Ratuszu Staromiejskim przy ulicy Korzennej
      w podziemiach znajduje sie restauracja a wniej baaaaaaardzo sprytny personel.
      Zaprosilam do tejze restauracji gosci-obcokrajowcow
      Dostalismy karte dan
      i padlo ot tak od niechcenia pytanie kelnera (bardzo uprzejmego, przystojnego i usmiechnietego) czy
      bedziemy pili wino biale czy czerwone
      wybralismy czerwone. Pan kelner zebral zamowienia: dania opisane byly przesmacznie, wystroj
      restauracji bardzo gustowny a stoly z czysciutkimi obrusami i sztuccami.
      Po zebraniu zamowienia kelner z usmiechem i dwoma butelkami czerwonego wina zjawil sie przy
      naszym stoliku
      i z usmiechem na ustach zapytal ktore wino sobie zyczymy. Do wyburu bylo to w prawej dloni lub lewej
      stwierdzilismy ze chcemy cos prostego nieskomplikowanego po czy po krotkim ogladnieciu
      zdecydowalismy sie na jedno z nich, pan kelner otworzyl nalal do kieliszkow i zniknal
      po czym w bardzo rozsadnym czasie ukazywaly sie na naszym stole dania
      bardzo gustwone, swieze i smaczne i po rozsadnej cenie.
      Po obiedzie zamowilismy kawe i poprosilismy o rachunek.
      I tutaj wszyscy troje o malo nie padlismy. Cena wina byla 4 krotnie wieksza od ceny obiadu dla trzech
      osob.
      Za obiad sam bez wina za trzy osoby mielismy do zaplacenia 148 zlotych a wino 1 buelka kosztowala
      627 zlotych - WOW. Szok. Troche niezrecznie mi bylo jednak zwrocilam panu kelnerowi uwage iz chyba
      zaistniala jakas pomylka moze to mialo byc 62 zlote 70 groszy, jednak pan kelner byl nieublagany i
      twierdzil iz 1 butelka wina alez owszem kosztuje 627 zl. Troche podejrzany byl fakt iz rachunek
      otrzymalismy na dwoch karteczkach, gdyz jak pan kelner stwierdzil to wino, ktore zamowilismy nie jest
      jeszcze wprowadzone do listy win w kasie i musial nabic odpowiednia kwote uzywajac innych win z listy
      W obecnosci gosci nie chcialam sie klocic z panem kelnerem
      wrocilam nastepnego dnia aby porozmawiac z szefowa lokalu - ta jednak nie znalazla chcwili czasu,
      a pan kelner z usmiechem na ustach powiedzial mi: Jak kogos nie stac to niech sie po restauracjach nie
      szlaja. No i na zadne pisma do kierownictwa owej restauracji odpowiedzi nie otrzymalam. Ciekwaa
      jestem czy to kierownictwo nie odpowiada, czy to siatka kelnerow tak jest dobrze utkana?
    • janek_407 Re: Restauracje, których nie polecam 08.06.18, 07:48
      Nie chcę zakładać nowego tematu, więc tu się wyżalę.
      Odradzam wszystkim Tutanchamon CAFE Częstochowa ul. Wały Dwernickiego 11
      Ja się okropnie zawiodłem i rozczarowałem. Obsługa zasługuje na 0 !!!
      Nigdy więcej ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka