Gość: Pinky
IP: *.chello.pl
09.07.08, 20:47
Bardzo ciekawa trasa. Na pewno skorzystam we wrześniu ;)
Wprawdzie bez zwiedzania, ale samo ominięcie obwodnicy Krakowa i później
Zakopianki będzie wybawieniem. W ubiegłym roku na samej obwodnicy (w co zdaje
się wchodzi część remontowanej autostrady) straciłem co najmniej 30 minut. Nie
licząc spalonego w korku paliwa oczywiście :)
Już dawno doszedłem do wniosku, że znacznie lepiej jest jechać tzw. bocznymi
drogami (zawsze tak jadę nad morze z Warszawy). Są mało uczęszczane, piękne
widokowo, a przy tym zazwyczaj bardzo dobrej jakości (remonty gminne i
powiatowe z funduszy unijnych). Ilekroć byłem zmuszony kawałek przejechać
drogą 2 albo 1 cyfrową, to było to równoznaczne ze staniem w korku, albo z
wleczeniem się za dymiącą ciężarówką. O bezpieczeństwie dróg typu "7" nie
wspomnę...