Dodaj do ulubionych

Zamieszkac w Chile...

IP: *.ipt.aol.com 31.05.05, 12:24
Chce wyjechac do Chile na okolo 2 lata, a moze i wiecej. Ile potrzeba
pieniedzy? Warunki nie maja dla mnie zadnego znaczenia. Moze ulokowac
pieniadze w jakims banku? a potem z odsetek zyc? Nie wiem czy sie to da...bede
wdzieczny za wszelkie informacje.
Obserwuj wątek
    • chilijczyk Re: Zamieszkac w Chile... 31.05.05, 12:42
      Mieszkam w Chile. Odezwij sie z konkretnymi pytaniami na priva. Postaram sie
      pomoc...
      • Gość: Pit Re: Zamieszkac w Chile... IP: 5.6R* / *.wireless.com.py 01.06.05, 03:17
        Jak dlugo mieszkasz w Chile ? My jestesmy na stale w Paragwaju, jest super !
        • ray7 Re: Zamieszkac w Chile... 01.06.05, 10:36
          Odpisalem na priva...dziekuje za pomoc.Jak dlugo juz mieszkasz tam?
        • chilijczyk Re: Zamieszkac w Chile... 01.06.05, 13:08
          Jestem od niecalego roku. I bardzo zadowolony! A gdzie jestescie w Paragwaju?
          Bo Asuncion zrobilo na mnie fatalne wrazenie! Odezwijcie sie na priva!
          • mysiulek08 Re: Zamieszkac w Chile... 01.06.05, 19:29
            Witamy w Santiago:) Znaczy sie juz jestes:)

            *******************************
            www.polcom.cl/patagonia
            volvina.blog.onet.pl
            smakosze.blox.pl
            • Gość: HubyMac Re: Zamieszkac w Chile... IP: *.nyc.res.rr.com 03.06.05, 03:07
              Powiem szczerze imponujecie mi mieszkajac w tak egzotycznych miejscach o
              ktorych piszecie. Mam pytanko jako ze jestem pasjonatem wszystkiego co
              ekstremalne, a za takie uwazam zamieszkanie w Ameryce Pld. Moze troszke
              przesadzam, bo takich osob wcale nie jest malo ale mimo wszystko. Ja mam co
              prawda namiastke tego w NYC gdzie zyje ;) ale jestem ciekaw glownie tego jak
              zyje sie Wam? Pracujecie (gdzie?), dlaczego zdecydowaliscie na wyjazd wlasnie
              tam.
              Pozdrawiam
              HubyMac
              • Gość: ron5 Re: Zamieszkac w Chile... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 06:58
                Też się przyłączam do tego pytania.To znaczy absolutnie nie uważam życia w np.
                Chile cza Argentynie za ekstremum bo są to przecież kraje lepiej rozwinięte od
                Polski (lub podobnie)Natomiast Paragwaj to już chyba coś innego.Ponieważ
                planuję wycieczkę Buenos Aires-Santiago de Chile chcę się przy okazji zapytać o
                poziom bezpieczeństwa ,na co uważać.Pozdrawiam.
                • mysiulek08 Re: Zamieszkac w Chile... 03.06.05, 08:13
                  Nigdzie nie czulam sie tak bezpiecznie jak tutaj, w Chile:). Czesto bywamy w
                  Argentynie, szczegolnie na poludniu i tez nic zlego nas nie spotkalo.
                  Pisz na priv

                  *******************************
                  www.polcom.cl/patagonia
                  volvina.blog.onet.pl
                  smakosze.blox.pl
                  • Gość: ron5 Re: Zamieszkac w Chile... IP: *.de 03.06.05, 13:55
                    Ok,dzięki i się cieszę ,że tam tak bezpiecznie.Widzialem Wasze zdjęcia są
                    bardzo ciekawe.Wygląda to rzeczywiście jak koniec świata.Ja na razie jestem na
                    etapie marzeń o wyprawie,ale nie calkiem niemożliwych do spelnienia.Mialbym
                    prośbę o namiary www na firmę autobusową,która obsluguje trasę BA-SdChile.Już
                    dostalem raz namiary od innego rodaka ale nie byly to autobusy
                    bezpośrednie.Chcę jechać autobusem ,żeby coś zobaczyć po drodze,mam nadzieję,że
                    są takie ,które jeżdżą za dnia.Pozdrawiam
                    • nocnylot Re: Zamieszkac w Chile... 03.06.05, 16:51
                      Podroz trwa prawie 24 godziny wiec jest i dzien i noc... Firmy (argentynskie),
                      ktore jezdza miedzy BA i Santiago nie maja stron internetowych. Ale kilka tych
                      polaczen jest. Mozna tez jechac z przesiadka w Cordobie, badz Mendozie.
                      nl
                    • mysiulek08 Re: Zamieszkac w Chile... 03.06.05, 19:28
                      Jak pisal nocnylot ze stronami polaczen miedzynarodowych faktycznie krucho.
                      Mozesz zajrzec tutaj:

                      www.solobus.com.ar pod horarios

                      na szybko w wyszukiwarce znalazlam jeszcze to:

                      www.e-mountain.com.ar/0BUS/busindice.htm - mysle, ze ta cena jest
                      aktualna (ok 50$, wiem ze niewiele wiecej kosztuje polaczenie Arica - Bs.Aires).

                      Firmy, ktore wg. mojej wiedzy obsluguja te polaczenia to:

                      BUSES AHUMADA , T: 778 2703, T: 696 97 98
                      BUSES CATA , T: 779 36 60
                      BUSES FENIX T: 776 32 53
                      CHILEBUS, T: 673 02 75
                      EL RAPIDO INTERNACIONAL, T: 779 03 16
                      NUEVA O’HIGGINS SAN MARTIN, T: 779 57 27
                      PULLMAN DEL SUR, T: 779 52 43
                      TAC, T: 779 69 20
                      TAS CHOAPA, T: 779 49 25

                      oczywiscie nie liczac tych z przesiadka w Mendoza (zdaje sie, ze bezposrednio
                      mozna tez dojechac z Buenos do Uspallata). Wszystkie telefony w Santiago, ale
                      buszujac w necie na pewno znajdziesz ich biura na terminalach w Bs.Aires. No i
                      bez hiszpanskiego to raczej wiele przez telefon nie wskorasz.

                      Przejazd planuj raczej na lato zeby przejscie graniczne bylo przejezdne
                      (oczywiscie pecha mozna miec i w lecie gdy trafi sie strajk kierowcow
                      ciezarowek). No i zastanow sie czy nie byloby lepiej kupic sobie jakiegos
                      gruchota za $1000, da Ci to nieporownywalna z autobusami wolnosc. Zakup i
                      formalnosci bylyby chyba jednak sporo tansze w Chile niz w Argentynie.
                      • Gość: ron5 Re: Zamieszkac w Chile... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 08:53
                        Dziękuję za te namiary.Wszystkie strony ladują w "ulubionych"Mam wrażenie,że
                        najlepiej będzie jechać z BA do Mendozy a potem dalej.Czy oznaczenie peso
                        argentyńskiego to $ jak USD?Pozdrawiam.
                        • nocnylot Re: Zamieszkac w Chile... 04.06.05, 16:39
                          Tak.$ w argentanie znaczy peso.
                          nl
                • Gość: pablo Re: Zamieszkac w Chile... IP: *.chello.pl 05.06.05, 15:36
                  Jeśli chodzi o bezpieczeństwo w Bs. As., to wydaje się, że jest bezpieczniej niż w Warszawie, gdzie mieszkam. Ale zawsze trzeba uważać i nie narażać się niepotrzebnie. Taksówki tanie, autobusy bezpieczne. Widać policję na każdym kroku i to daje poczucie bezpieczeństwa. Poza Capital Federal widziałem Patagonię. Tam to już w ogóle jest bezpiecznie i wszystko przypomina bogatą Europę. Ceny są odpowiednio wyższe; gospodarka Patagonii nastawiona jest bowiem głównie na turystów zagranicznych; ale nie jest przesadnie drogo.
                  • mysiulek08 Re: Zamieszkac w Chile... 06.06.05, 08:15
                    No nie przesadzaj z ta drogoscia Patagonii, ceny sporo nizsze niz w Chile, a
                    dotacje do benzyny chyba ciagle jeszcze sa?

                    *******************************
                    www.polcom.cl/patagonia
                    volvina.blog.onet.pl
                    smakosze.blox.pl
    • Gość: marcin Re: Zamieszkac w Chile... IP: *.gwarbit.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 12:48
      witam.
      mam parę pytań do kolegi mieszkającego w Paragwaju.
      1. jak to jest z tymi wizami dla polaków. bo na stronie polskiego msz, pisze ze
      polacy nie potrzebują wiz, a jeden gościu na forum co był niedawno, napisał mi,
      ze jadnak potrzebują............
      2. nie mamy za dużo kasy z koleżanka i chcemy spróbowac podróżowac po paragwaju
      stopem i spac na dziko w namiocie... jak to widzisz???
      3. jakieś najciekawsze miejsca , przyroda, do zobaczenia??
      4. gdyby się tym stopem nie udało. to jakies przykładowe ceny transportu...... i
      jedzienia, mógłbyś podać
      5. i jakie temperatury, pogoda w sierpniu????

      serdecznie pozdrawiam.......
      m a r c i n
      • nocnylot Re: Zamieszkac w Chile... 04.06.05, 16:42
        Bylem w Paragwaju dwa miesiace temu. Bez wizy. Co do pytania nr. 2 to ja
        osobiscie takiej formy podrozowania po paragwaju bym zupelnie unikal. Porwania
        dla okupu to paragwajski sport narodowy. A cudzoziemiec = bogaty.
        nl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka