Dodaj do ulubionych

Azja o kulach

15.01.20, 18:48
Stało się, wywaliłem się rowerem na lodzie tak, że poszła szyjka kości udowej. Gdybym nie bukował prawie wszystkiego w opcji bezzwrotnej, zrezygnowałbym. A tak jadę.
Myślę, że będę się mógł podzielić wrażeniami i wskazówkami z pozycji inwalidy (niechby czasowego).


--
Pustelnia
Obserwuj wątek
    • kornel-1 Re: Azja o kulach 17.01.20, 13:07
      zbyfauch napisał:

      > Stało się, wywaliłem się rowerem na lodzie tak, że poszła szyjka kości udowej.
      > Gdybym nie bukował prawie wszystkiego w opcji bezzwrotnej, zrezygnowałbym. A ta
      > k jadę. > Myślę, że będę się mógł podzielić wrażeniami i wskazówkami z pozycji inwalidy (
      > niechby czasowego).


      No, no... Odważnie!

      Ogólnie, mam wrażenie, że krajach azjatyckich (nawet w bogatej i "cywilizowanej" Japonii, społeczeństwo nie przejmuje się osobami niepełnosprawnymi w ich otoczeniu (np. komunikacja publiczna)

      Jeśli przeżyjesz, daj znać.

      Kornel
      --
      Cenisz dobre dziennikarstwo? Forum Gazeta.pl
      "Kornel: moje podróże"
      • zbyfauch Re: Azja o kulach 02.02.20, 15:02
        Pierwsze wrażenie pozytywne. Lot Aeroflotem Stuttgart-Moskwa-Bangkok, w Stuttgarcie jako "inwalida" bez kolejki, takoż w Moskwie. W Bangkoku pogranicznik natychmiast pognał mnie i żonę do "priority lane".

        --
        Pustelnia
        • zbyfauch Re: Azja o kulach 06.02.20, 10:56
          Podobnie przy włażeniu do samolotu Air Asia. Bez kolejki i jeszcze facet zmienił nam miejsca na bliżej wyjścia.
          No a dzisiaj w sklepiku na Batu Ferringhi, kupiłem sobie piwo i spytałem pana, czy mogę wypić przed sklepem. Pan przyniósł mi nawet stołek. To oczywiście w kontaktach niejako "biznesowych". Ze zbiorkomu nie korzystam o kulach, więc nie wiem, czy ustąpiono by mi miejsca w autobusie.

          --
          Pustelnia
          • zbyfauch Re: Azja o kulach 06.02.20, 10:59
            Co jeszcze ciekawe, po plaży (piaszczystej) da się chodzić o kulach. Do wody wpełzam na dupie, ale pływać mogę dość swobodnie. Meduz jak na razie nie uświadczyłem.

            --
            Pustelnia
            • zbyfauch Re: Azja o kulach 15.02.20, 11:25
              zbyfauch napisał:

              > Co jeszcze ciekawe, po plaży (piaszczystej) da się chodzić o kulach. Do wody wp
              > ełzam na dupie, ale pływać mogę dość swobodnie. Meduz jak na razie nie uświadcz
              > yłem.
              >
              Do wczoraj. Wczoraj miałem bliskie spotkanie i poparzyła mi kawałek pleców i ręki. Na szczęście okazało się, że ne jestem uczulony na jad drżelifisza. Pan mnie popsikał octem w aerozolu i po krótkim czasie pieczenie przeszło. Mam jeszcze trochę czerwonej wysypki ale już schodzi.



              --
              Pustelnia
    • zbyfauch Re: Azja o kulach 15.02.20, 11:21
      O upierdliwościach trochę napiszę. Oczywiście niekoniecznie związanymi konkretnie z podróżą do Malezji. Po prostu z kulami wszystko jest upierdliwsze. Żeby się podrapać musisz się zatrzymać i jedną kulę odstawić do drugiej ręki. Nie jesteś w stanie przenieść pełnej szklanki z miejsca na miejsce, jeśli trzeba przejść nawet dwa kroki. Kule przeszkadzają we wszystkim (oprócz kulawego chodzenia), w otwieraniu drzwi, w robieniu zakupów (w sklepie nie możesz się oprzeć o wózek bo ci odjedzie a nogę możesz obciążać tylko do 20 kg), w kiblu ... no wszędzie. :(

      --
      Pustelnia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka