Dodaj do ulubionych

Wiza do Australii

IP: 212.160.172.* 16.08.05, 09:00
Mam takie pytanie - jak trudno dostać wizę do Australii?
Wybieram się na miesiąc do koleżanki w celach czysto turystycznych, nie mam
tam żadnej rodziny, w Polsce też nie (znaczy się żadnych dzieci, męża)- co
chyba zmniejsza szanse. Za to mam niezłą pracę i nie mam zamiaru jej
rzucać... Jeżeli dostarczę zaproszenie od koleżanki, wszystkie wymagane
papierki z pracy z zaświadczeniem o udzieleniu mi urlopu, wyciągi bankowe
itd, to jak duże istnieje prawdopodobieństwo, że mój wniosek zostanie
odrzucony?
Obserwuj wątek
    • Gość: LaTrobe Re: Wiza do Australii - male szanse IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 16.08.05, 11:45
      Niestety, ale jako osoba samotna i mloda, masz znikome szamse na uzyskanie
      wizy. I przygotuj sie na wrecz chamskie pytania urzednikow konsularnych, w tym
      o twoje zycie sexualne. Po prostu niecierpiacy wrecz Polakow i Polek
      australijczycy (zauwaz, ze pisze z Melbourne, a wiec wiem co pisze)zaloza, ze
      jedziesz na antypody aby tam sie osiedlic, najprawdopodobniej droga lipnego
      malzenstwa, i ze bedziesz tam nielegalnie pracowac. Paradoksalnie, jesli
      zadeklarujesz zbyt duzo pieniedzy, to przyjma, ze masz zamiar sie na stale
      osiedlic w Australii - inaczej po co ci az tyle pieniedzy? Nie lepiej wybrac
      sie gdzies, gdzie nie potrzebujesz wizy?
      • Gość: asia Re: Wiza do Australii - male szanse IP: 212.160.172.* 16.08.05, 12:39
        Dzięki za odpowiedź... :-(
        A co zrobić, żeby szanse zwiększyć i żeby wypaść bardziej wiarygodnie? Mam już
        opracowany cały plan podróży, koleżanka porezerwowała mi już noclegi w różnych
        miejscach, które chciałabym zwiedzić, samoloty, którymi będę się
        przemieszczać.. Mogę więc do wniosku wizowego dołączyć potwierdzenia
        rezerwacji, itd... Czy osoba zapraszająca może dać jakąś gwarancję, że osoba
        zapraszana wróci? Już sama nie wiem, co jeszcze można wymyśleć...
        • kaganowski Re: Wiza do Australii - male szanse... 16.08.05, 12:45
          Wymysl moze bogatego narzeczonego w Polsce, albo gdziekolwiek w UE, aby
          wygladalo na to, ze masz po co wracac do Polski i ogolnie do Europy. Sorry, ale
          to nie ja wymyslilem te dyskryminacje Polakow i Polek przy wydawaniu wiz
          turystycznych do Australii. W ambasadzie na Nowogrodzkiej wydaje sie im, ze
          marzeniem kazdego mieszkanca Polski jest emigracja do Australii czy innego USA.
          Jedyne wyjscie to naciskanie na polski rzad, aby wprowadzil wizy dla obywateli
          Australii, albo przynajmniej aby odsylal z granicy przynajmniej 20-25%
          Australijczykow, pod byle pretekstem (za malo pieniedzy? ZLE! Za duzo
          pieniedzy? Jeszcze gorzej). Ostatecznie Polska musi dbac, aby nielegalni
          przybysze z Oceanii sie nie starali sforsowac granicy UE!
      • kiwigirl Re: Wiza do Australii - male szanse 16.08.05, 15:12
        Oj LaTrobe - chyba przesadziłaś!!!??

        po pierwsze do wizy turystycznej nie przesłuchuja - to nie karta pobytu i życie
        sexualne składającego aplikację ich nie interesuje

        gdy byliśmy w AUS nie odczułam aby Aussie nie cierpieli Polaków, tym bardziej
        nie odczułam tego w Ambasadzie składając papierki o wize turystyczną - obsługują
        u nas polacy!!!

        Co dalej - też lecieliśmy turystycznie, nie mam bogatego narzeczonego Polaka czy
        z EU - akurat odwrotnie - mam narzeczonego, wcale nie bogatego za to z Nowej
        Zelandii. To chyba powinno sie im wydać - wedle twojej teorii - wystarczającym
        powodem aby mi wizy nie dac? Przeciez w tym momencie nic mnie w takim razie z
        polską nie wiąze, do tego leciałam z narzeczonym wiec była szansa ze zechcemy
        tam zostać (przeciez Nowozelandczycy nie potrzebują żadnych wiz do AUS wiec
        mogliśmy miec niecny pan zeby tam zostac i nie wracać do PL)

        Akurat z Polską wiąże mnie to ze mam tu reszt rodziny - czyli głównie rodziców.
        Mam tu pracę do której miałam zamiar wrócić - co potwierdzał list od pracodawcy
        infomujący o udzieleniu na okres taki i taki urlopu.

        kasy specjalnie duzo nie miałam wtedy na koncie. w sumie kilka tys. pln. (za to
        po powrocie z wojaży nie mam nic :-) )

        W ambasadzie pani była bardzo miła, przejrzała dokumenty i wizę dostałam od
        ręki! ale to był luty. Wiem ze osoby starające się o wizy w okresie wakacji
        zostawiały paszporty i wiza była wydawana około tygodnia później (choć ambasada
        zastrzega sobie czas do 2 tyg).

        to nie jest ambasada USA gdzie biora odciski palców i odmawiaja wizy ogólnie bez
        podania przyczyny !!! osobiście uwazam ze w Ambasadzie AUS wszystko jest ok,
        jesli masz szcere intencje i lecisz faktycznie na krótko i na wakacje, masz
        bilet i zaproszenie od znajomej, podpisany urlop i rodzinę (niekoniecznie męża i
        dzieci !) to nie wiem czemu miałabyś wizy nei dostać?

        historie o rozmowach z konsulami na temat wszystkiego co niezwiazane z tematem,
        owszem bywają - ale z tego co mi wiadomo to przy wizach imgracyyjnych, kartach
        pobytu itp itd. Nie przy zwykłych wujazdach turystycznych!!!

        tak wiec nie przejmuj się sowami laTrobe, wypełnij dokładnie formularz, strzel
        ładną fotkę, załącz niezbędne papierki i idx do ambasady. trzymam kciuki!!

        • Gość: Kagan Re: Wiza do Australii - male szanse IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.08.05, 09:09
          Mysle, ze LaTrobe nie przesadzil. I pamietaj, ze w ambasadzie dostajesz nie
          wize, ale tylko PROMESE WIZOWA. Urzednik na granicy, ktory na ogol jest bardzo
          niemily dla kazdego kto ma nieaustralijski akcent, moze ci odmowic wjazdu na
          teren Australii bez podania powodu, a od tej decyzji nie ma odwolania. To, ze
          akurat ciebie obsluzyli milo w ambasadzie o niczym nie swiadczy. Mnie zawsze tam
          zalatwiali wrecz po chamsku, mimo iz jestem obywatelem australijskim...
          Tak wiec stanowczo odradzam wyjazd do Australii, bo to niepotrzebny stress i
          wydatki niewarte tego, co sie tam zastanie...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=25956176
    • mrybinski68 Re: Wiza do Australii 16.08.05, 14:47
      > Jeżeli dostarczę zaproszenie od koleżanki, wszystkie wymagane
      > papierki z pracy z zaświadczeniem o udzieleniu mi urlopu, wyciągi bankowe
      > itd, to jak duże istnieje prawdopodobieństwo, że mój wniosek zostanie
      > odrzucony?

      A po co się bawić w tą całą biurokrację? Nie lepiej złożyć wniosku on-line?
      www.poland.embassy.gov.au/visiting_australia/pl_visa_electronic_visitor_e676.html
      • Gość: asia Re: Wiza do Australii IP: 212.160.172.* 16.08.05, 15:14
        Nie chodzi o to, żeby złożyć wniosek, tylko żeby dostać wizę... Wegług tego co
        jest napisane na stronie, decyzję podejmuje Biuro Wizowe w Hobart - czy
        składając wniosek on-line jest większa szansa na przyznanie wizy???
        Do tego potrzebna jest też oczywiście karta kredytowa, a ja takowej nie
        posiadam :-( ale zawsze można to jakoś załatwić...
        • Gość: Kagan Re: Wiza do Australii IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.08.05, 09:15
          Dziewczyno! Nie masz szans, nie majac karty kredytowej. uznaja ciebie za
          bankruta, bezrobotna albo skonczona biedaczke zyjaca z zebrow, i na 100%
          odmowia wizy!
          Teraz w Australii to nawet bezrobotni maja karty kredytowe! Szybko wyrob sobie
          te karte!
          • Gość: asia Re: Wiza do Australii IP: 212.160.172.* 17.08.05, 10:30
            Tylko po co?
            • kaganowski Re: Wiza do Australii 17.08.05, 13:30
              Gość portalu: asia napisał(a): Tylko po co?
              1) W Australii bez karty kredytowej bedzisz miec klopoty nawet z zaplaceniem za
              nocleg w hotelu (bedziesz musiala placic z gory plus zostawiac zastaw za posciel
              itp.) Nie musisz placic karta (ja staram sie jej nie uzywac o ile to tylko
              kozliwe), ale musisz ja miec, bo inaczej jestes wrecz podejrzana!
              2) Bez karty kredytowej uznana mozesz byc za nedzarke, zebraczke, bankrutke
              itp., a takim sie wiz nie wydaje!
              3) Nie masz pojecia jak dziala kapitalizm...
              • Gość: asia Re: Wiza do Australii IP: 212.160.172.* 17.08.05, 13:57
                No proszę, niechcący odkryłeś sposób jak sobie poprawić samopoczucie: wystarczy
                karta kredytowa (nawet nieużywana) + obrażanie innych, którzy nie czują
                potrzeby jej posiadania...
                W takim razie lepiej nie wiedzieć, jak działa kapitalizm - ale i tak dzięki za
                uświadomienie...
                • Gość: Kagan Re: Wiza do Australii IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 19.08.05, 08:30
                  Nie moja wina, ze jestes tak naiwna i tak malo zorientowana w sparwach zycia
                  codziennego... Niestety, ale w krajach anglosaskich jak nie masz karty
                  kredytowej i prawa jazdy to tk, jakby ci nie bylo. Pozyjesz, to cie zycie nauczy
                  tych prawd. A na razie to sie obrazaj na tych, co ci pisza prawde... :(
        • kiwigirl Re: Wiza do Australii 17.08.05, 13:00
          to by znaczyło ze Hobart jest gdzieś za szafą w Ambasadzie AUS przy
          Nowogrodzkiej :-) jak pisałam - dostałam wizę od ręki. Pani przejrzała papiery,
          wklepala co trzeba w komputer wkleiła naklejke, pobrała opłatę wizową i tyle.
          wyszliśmy stamtad po dosłownie 15 minutach.

          Co do granicy AUS - nie było żadnych problemów. nawet wyszło śmiesznie, bo
          staliśmy sobie w kolejce dla "innych" i pan celnik chyba mylnie podsłuchał
          akcent mojego faceta i uznał nas za Aussie'ch i kazał przejść dokolejki
          "obywatele AUS". Zdziwiło nas to - żadne z nas takiego paszportu nie ma i nawet
          mieć nie chce, ale cóż kolejka była krótsza, więc czemu nie? Pani sie dziwnie
          spojrzała na nasze paszporty ale nic nie powiedziała, że powinniśmy gdzieś
          indziej stać. dostaliśy pieczątki wjazdowe i tyle. Bez przesłuchań czy też nawet
          pytań jakis bardziej szczegółowych niż kiedy wylatujemy dalej...

          O kartę kredytową nikt mnie nigdzie nie pytał. W żadnej ambasadzie, przy żadnym
          formularzu, na żadnej granicy.
          • kaganowski Re: Wiza do Australii 17.08.05, 13:35
            Nie sadze, abys kiedykolwiek byla w Australii. Ja, choc legitymowalem sie waznym
            australijskim paszportem, bylem dokladnie przesluchany na granicy, bo teraz
            kazdy mowiacy z nieaustralijskim czy nienaglosaskim akcentem jest automatycznie
            uznawany za potencjalnego wroga systemu... Co wiecej, nawet wylatujac z
            Australii bylem przesluchiwany na temat gdzie lece i po co, jakby to nie byla
            tylko moja prywatna sprawa... Stracilas dawno temu kontakt z rzeczywistoscia... :(
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=25956176
          • Gość: asia Re: Wiza do Australii IP: 212.160.172.* 17.08.05, 14:00
            kiwigirl, dzięki za wszystkie informacje!
            • kiwigirl Re: Wiza do Australii 17.08.05, 14:30
              no problem :-) jak chcesz cos wiedziec bez dodatkowych komentarzy to pisz na priv.

              A Kagana olej, widać mu ta karta kredytowa jednak nie wystarcza na wszystkie
              jego problemy :-)
      • kiwigirl Re: Wiza do Australii 16.08.05, 15:17
        z wnioskami on-line to jest ciekawa sprawa. jak ja składałam podanie o wize to
        to dopiero wchodziło, natomiast faktycznie teraz jak sie przyjdzie z dokuemntami
        do nich to sie pytają czemu nie przez internet.

        Ale inna sprawa - jak sie złozy podanie przez internet - to i tak się skontaktuą
        i poprosza o dodatkowe papierki.

        Jesli masz porobione rezerwacje hoteli, lotów itp to koniecznie zabierz. I bądź
        dobrej mysli!

        My na AUS nie mieliśmy planów żadnych. poza biletem lotniczym który był na calą
        trase wykupiony z góry w PL, nie mieliśmy nic wiecej jak niepotwierdzoną wtedy
        jeszcze rezerwację noclegu w Singapurze gdzie mielismy stopover. na NZ nie
        planowalismy nic wczesniej - mieliśmy mieszkać u rodziny a potem "zobaczyć co i
        jak dalej..." a w AUAS zrobić dokładnie to samo. Po przylocie do Sydney
        spędzilismy dobre pół godz. przed tablicą hosteli wybraliśmy którys który nam
        pasował, zadzwoniliśmy i gość po nas przyjechał, i tyle. Nie mieliśmy nic wiecej
        porezerwowane na pobyt w Sydney niż bilet lotniczy do i z Australii.
    • Gość: asia Re: Wiza do Australii bez karty kredytowej? IP: 212.160.172.* 17.08.05, 10:29
      Teraz nie trzeba być bogatym, żeby w Polsce dostać kartę kredytową, banki same
      piszą, dzwonią i wciskają karty nawet bez zaświadczenia o zarobkach - tak więc
      nie jest problemem wyrobienie karty, pytanie, czy się jej potrzebuje. W
      dzisiejszych czasach samo posiadanie karty o niczym nie świadczy...
    • besir1 Re: Wiza do Australii 17.08.05, 15:54
      Asiu - dyskusja z czlowiekiem psychicznie chorym jest bezsensowna. Niczego sie
      nie dowiesz , procz klamstw. jedno co pewne- Kaganiec utozszamia Polakow ze
      soba, a to ze jego nikt nie cierpi jest chyba oczywiste.
      Co do karty kredytowej...Adiu - wrecz koniecznie!!! Tu nie chodzi o Autralie,
      ale bez karty bardzo rzadko uda Ci sie wynajac na przyklad auto. Coraz wiecej
      hoteli mozesz oplacic tylko i wylacznie karta. Najlepsze okazje jesli chodzi o
      przeloty, wycieczki itd znajdziesz na necie i oczywiscie platne tylko karta
      (kredytowa oczywiscie) Wiele wypozyczalni jakiegokolwiek sprzetu rowniez zyczy
      sobie oplaty wylacznie karta. Na granicy natomiast , jesli postepujesz zgodnie
      z prawem , australijscy celnicy sa nad wyraz uprzejmi , pomocni i cala odprawa
      przebiega w doskonalym tempie.
    • qayers Re: Wiza do Australii 18.08.05, 14:39
      Witam,

      W lipcu miałem przyjemność załatwiania formalności wizowych do Au.(wyjazd w
      listopadzie). Wizy załatwiałem przez internet pod adresem który podała jedna z
      forumowiczek poniżej. Po wypelnieniu formularza (okolo 5 dni) dostałem maila z
      pytaniami typu co chcę robić w AU? (ja poprostu opisalem plan podrozy)Gdzie
      pracuje? Ile zarabiam ? Po odeslaniu odpowiedzi po 3 dniach dostalem evise.
      Trochę dlużej zajeło mi załatwienie wizy dla mojego dziecka bo musiałem
      dostarczyć akt urodzenia i kopie pierwszej strony paszportów mojego i żony
      (lecimy w trójkę)na nowogrodzka. W momencie załatwiania nie miałem żadnych
      rezerwacji.
      Także głowa do góry. A jeśli masz dodatkowe pytania to zapraszam na prv.

      Co do karty faktycznie jest niezbędna, ale ja nie mam karty bo jest mi nie
      potrzebna więc za wszystkie trzy wizy (każdą oddzielnie) zapłaciliśmy karta
      zony. Jeśli ktoś z twojej rodziny ma karte i masz możliwość dogadania się to
      wydaje mi się że bez problemu mozesz zapłacić czyjąś kartą (oczywiście za zgoda
      wlaściciela).

      Pozdrawiam


      • Gość: asia Re: Wiza do Australii IP: 212.160.172.* 18.08.05, 15:02
        Dziękuję za wszystkie informacje. Czyli jest szansa, że uda mi się
        wyjechać... :-) Chyba złożę wniosek w ambasadzie, przynajmniej od razu załączę
        wszystkie możliwe dokumenty.
        A co do karty, to na razie wszystkie rezerwacje robi mi koleżanka, więc na
        razie karty nie potrzebuję.
        • kiwigirl Re: Wiza do Australii 18.08.05, 15:31
          tak zrób, nie przejmuj sie komentarzami niektórych na tym forum.

          Możesz złożyc wniosek w ambasadzie - jełsi pani zapyta czemu nie przez internet,
          po prostu powiedz ze nie masz swojej karty kredytowej, a zwykłymi płatniczymi
          płacic przez interent nie można.

          Ja od początku miałam podejście ze mam dobre zamiary i mówię prawdę i dobrze na
          tym w obu ambasadach wyszłam :-)

          • qayers Re: Wiza do Australii 18.08.05, 15:52
            > Ja od początku miałam podejście ze mam dobre zamiary i mówię prawdę i dobrze
            na
            > tym w obu ambasadach wyszłam :-)

            Pod tym bym się podpisal w 100%. Powodzenia Asiu.
    • kiwigirl Re: Wiza do Australii 19.08.05, 11:29
      wiesz kagan, dochodze do wniosku że ty czytac nie umiesz. kwestia jest i o to
      było pytanie - czy kartę kredytową trzeba miec aby dostać wizę!!!

      nie twierdze że nie jest przydatna!! używałm jej do rezerwacji hoteli, wynajmu
      auta i płacenia również. Osobiscie wolę płacić plastikiem niż bawić sie w
      wymianę kasy i nosić przy sobie gotówkę.

      Ale przy ubieganiu sie o wizę, oraz na granicach nikt mnie nie zapytał czy
      akurat kredytową mam. nigdzie nie ma podanej informacji ze posiadanie takiej
      karty jest warunkiem uzyskania wizy...
    • Gość: kasia Re: Wiza do Australii IP: 202.125.20.* 21.08.05, 08:55
      tak jak pisala kiwigirl wize turystyczna dostaje sie w ambasadzie w Warszawie
      w ciagu 15 minut( nie mam rodziny w Aus, tylko znajomych - nie bylo z tym
      zadnego problemu). Obsluga jest przemila i bardzo pomocna. Jesli nie jestes
      czegos pewna zadzwon do nich.
      Z tego co wiem dostajesz wize, a nie promese wizy.
      Ja ci daje 100% ze dostaniesz wize ;)

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka