Dodaj do ulubionych

Birma - mozecie pomoc

08.05.08, 00:05
Witajcie!
Bylam trzy razy z Birmie i za kazdym razem bylam oczarowana tym krajem, choc
jednoczesnie rzadzaca nim junta jest jedyn z najbardziej brutalnych rezimow
swiata. Tym razem mieli 48 godzin by ostrzec ludzi o nadciagajacy cyklonie.
Nie zrobili nic. Zginelo ponad 20 000 osob (wedle organizacji pozarzadowych ta
liczba moze przekroczyc 50 000).

To niewyobrazalna tragegia.
jesli mozecie - wlaczcie sie w pomoc:
www.pah.org.pl/96961.html
a potem - gdy juz bedzie mozna - jedzcie tam. Bo to jeden z najbardziej
fascynujacych krajow, ktorego obywatele zyliby w skrajnej nedzy gdyby nie
kontakt ze swiatem.
anka
Obserwuj wątek
    • borasca0107 Re: Birma - mozecie pomoc 08.05.08, 01:17
      aniao3 napisała:

      > jeden z najbardziej fascynujacych krajow,
      > ktorego obywatele zyliby w skrajnej nedzy gdyby nie
      > kontakt ze swiatem.

      zyliBY w skrajnej nędzy gdyby nie kontakt ze światem?

      hmmm... przecież bylaś tam, to widzialaś na wlasne oczy,
      że mimo scisle kontrolowanego pseudo kontaktu ze światem,
      Birmańczycy żyją w niesamowitej nędzy pod nadzorem swojego
      schizofrenicznego rządu ... a co tam musi się dziać z ludzmi,
      którzy żyją w miejscach zamkniętych dla turystów??

      A teraz???? Po tak wielkiej tragedii? Niby wojsko zezwolilo
      na pomoc z zagranicy, to nie wpuszcza wszystkich, a przynajmniej
      bardzo opóznia wydawanie pozwoleń na wjazd organizacji humanitarnych!

      Naprawdę ręce opadają :((

      ale fakt - naprawdę warto tam pojechać, aby
      chociaż zobaczyć ten uśmiech mimo wszystko
      pogodnych, niesamowitych ludzi...
      • Gość: neronek Re: Birma - mozecie pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:09
        Witam
        Pewni Ani chodziło o to że Birmańczycy potrzebują kontaktu ze światem czyli po
        prostu z nami turytami tylko w ten sposób mogą łączyć się z nami na świecie ,
        zwyczajnie podglądając jak wyglądamy jak się zachowujemy itd .
        Hunta wojskowa robiła robi i pewnie będzie nadal robić wszystko aby ich
        obywatele / dla nich podwładni / słuchali tylko ich .
        Ja wybieram się w lutym mam tylko nadzieję że wszystko wróci do normy

        pozdrawiam
        neronek

        Hongkong-Chiny -Tajlandia:
        neronekbyd.blog.onet.pl/
        Tajlandia -Kambodża-Laos:
        darekneronek.blog.onet.pl/
        Wietnam-Tajlandia:
        neronek2.blog.onet.pl/
    • aniao3 Re: Birma - mozecie pomoc 08.05.08, 11:02
      moze to byl za duzy skrot myslowy ale postaram sie wyjasnic:
      tam gdzie docieraja turysci - docieraja ich pieniadze. Bo jedza w knajpach, spia
      w hotelikach, wynajmuja smaochody, przewodnikow, tragarzy, lodzie, rowery etc.
      Wiec tych pare Kyatow zwyklym ludziom zostanie. Oczywiscie kazdy kto ma kontakt
      z turystami (np prowadzac hotel) w jakis sposob musi oplacac sie huncie (poprzez
      podatki i lapowki) wiec NIE MA takiej mozliwosci, bysmy zostawiajac tam kase niw
      wspierali tez posrednio generalow.

      Ale jak ktos wyliczyl roczne dochody wojska z backpakersow = 1 dzien zarobku na
      sprzedazy ropy i narkotykow.

      A co dzieje sie tam gdzie turysci nie docieraja? PRawde mowiac mimo przeczytania
      wielu reportazy i raportow nie jestem sobie w stanie wyobrazic. Albo tez sa to
      wizje tak koszmarne, ze nawet nie usiluje...

      najnowsze doniesienia z Birmy:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5189886.html
      ten koszmar przerasta wszystko.
      Jesli mozecie - wlaczcie sie w pomoc. Ona w koncu nadejdzie i wciaz bedzie
      potrzebna.
      anka
    • Gość: oranjefanka Re: Birma - mozecie pomoc IP: *.spray.net.pl 08.05.08, 20:46
      przylaczam sie - jesli mozecie, pomozcie;
      ofiar niestety jest coraz wiecej...
      a sytuacja sie pogarsza, dzis rozmawialam z osoba zorientowana nieco w sytuacji
      tego kraju;
      najgorszym problemem najprawdopodobniej stanie sie wkrotce woda; wyjazd na
      przelomie 2008/2009 moze ci neronku nie wypalic, moze sie okazac, ze to zbyt
      krotko, zeby podrozowac;
      nota bene sama mialam takie plany; pozdrawiam;
      • Gość: neronek Re: Birma - mozecie pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 08:47
        Możliwe że masz rację poczekamy zobaczymy ale oczywiście pomagajmy
        SMS 72902 "Pomagam "
        wysłałem ich już kilka w taki chociaż sposób staram się pomóc
        Ok !
        Tak się dziwnie składa że 2 miesiące po po tsunami byłem
        na ko phi phi , i Aoa Nang
        wiem wiem Tajlandia to nie biedna Birma ale czy to nie dziwne wybieram się tam
        a tu taki numer znowu ....
        Wtedy jak byłem na phi phi wszystko pomalutku wracało do normalności ale to co
        widziałem i słyszałem pozostanie zawsze w pamięci .
        na wyspie phi phi zginęło kilka set osób na Kho Lak 700
        Ludzie na Phi Phi uciekali na tzw górę widokową gdzie są schody był taki tłok
        że nie wszystkim udało się na nią wejść.....
        ci którzy nie mieli tyle szczęścia zginęli .
        Fala był 6m wciągnęła ich jak odkurzacz to musiało być straszne , opowiedział mi
        o tym taj sprzątający na górze widokowej zginęła jego żona i syn .
        Kochani nie bójmy się podróżować nie dajmy się zatraszyć Huraganom czy tsunami
        zwłaszcza teraz
        Ci ludzie nas szczególnie nas podróżników tych małych i tych dużych potrzebują !!
        pokonaliśmy falę pokonamy i ten huragan !
        pozdrawiam
        neronek

        Hongkong-Chiny -Tajlandia:
        neronekbyd.blog.onet.pl/
        Tajlandia -Kambodża-Laos:
        darekneronek.blog.onet.pl/
        Wietnam-Tajlandia:
        neronek2.blog.onet.pl/
    • aniao3 Re: Birma - mozecie pomoc 23.05.08, 19:20
      SMS to wersja pomocy najbardziej na skroty :)
      ale jako ze 22% VAT idzie do kasy panstwa polecam wam przelewy bezposrednie.
      Wystarczy 10 zl by NAPRAWDE komus pomoc.
      a
    • aniao3 Re: Birma - mozecie pomoc 24.05.08, 20:05
      Witajcie!
      najwazniejsza wiadomosc: PAH i Caritas znalazly sposob na dotarcie do miejsc po
      tragedii poprzez miejscowe organizacje samopomocowe, wiecej:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5226745.html

      opis tego co sie dzialo oraz jak wyglada jedno z miejsc gdzie przeszedl cyklon
      jest tutaj:
      wyborcza.pl/1,75477,5230965,Birma_oglada_film_o_apokalipsie.html
      jest to opis 18-min filmu, ale nie dalam rady go obejrzec. To co tam sie stalo i
      dzieje sie teraz jest tak straszne, ze przerasta nasze pojecie

      i wreszcie historia jednego mezczyzny:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5200916.html
      jak wiadomo tragedia tysiecy jest anonimowa - dopiero historia pojedynczego losu
      daje sie ogarnac wyobraznia.

      Jesli mozecie - wplacajcie pieniadze na pomoc Birmie.
      Potrzebna jest kazda suma.
      pzdr
      anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka