marijohanna 21.03.06, 12:46 ... czy naped do rozwoju krajow afrykanskich??? ciekawa jestem waszego zdania na ten temat i zapraszam do dyskusji:) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamamwita Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 26.03.06, 10:17 Moim zdaniem raczej przyczyna slabego rozwoju, albo nie tyle slabego rozwoju, bo ten bylby pewnie slaby i bez kolonializmu ;) co konfliktow. Tanzania na szczescie wyszla z tego obronna reka, a nawet moglabym zaryzykowac stwierdzenie, ze troche zyskala, ale to dzieki dzialaniom prezydenta Nyerere, ktory widzial zagrozenie i przeciwdzialal. Boje sie cokolwiek napisac, bo nie czuje sie na silach dyskutowac z Toba :) Marijohanna, teraz zauwazylam ze do tej pory przekrecalam Twoj nick. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
marijohanna Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 26.03.06, 11:09 mamamwita, ale ja jeszcze nie mam zdania na ten temat;) Odpowiedz Link
camel_3d nie.. 27.03.06, 09:25 mysle, ze sami z siebie to na pewno nie rozwineli by sie az tak bardzo. Po pierwsze nie mieliby takiej potrzeby, po drugie wiedzy, po trzecie mozliwosci. Kolonializmy ..coz narobil wiele zlego, ale tez dal mozliwosc i zapoczatkowal rozwoj na kontynencie..problemem sa ´raczej wspolczesne wladze skladajace sie z tak skorumpowanych i zachlannych politykow, przekupnych jak 100 diablow i pakujacych caly majatek na konta w szwajcarii. gdyby nie tacy ludzie to afrykanczycy z ta iloscia diamentow i ropy mogliby nalezec do najszybciej rozwijajacych sie kawalkow ziemi..a jezeli juz nie to przynajmniej nie musieliby cierpiec glodu.. Odpowiedz Link
mamamwita Re: nie.. 27.03.06, 13:02 Camel, a ja mialam nadzieje, ze od absolwenta nauk politycznych moge oczekiwac czegos wiecej niz odrobiny banalow... ;) Nie lubie rozwazan "co by bylo gdyby", ale tez nie odpowiada mi tok rozumowania: nie ma kolonializmu = nie ma kontaktu. Jak Ty to sobie wyobrazasz, swiat sie rozwija, a Afryke omija szerokim lukiem? a jesli nie - to jedyna forma kontaktow jest skolonializowac, i wyciagnac ile sie da. Przypominam, ze Afryka to nie tylko RPA i nie wszedzie sa diamenty :) Tragedia krajow bogatych w zloza sa konflikty o wladze (z wyjatkiem RPA wlasnie, bo tam Burowie zadbali o to zeby nie bylo watpliwosci do kogo wladza nalezy), a ich posrednim zrodlem jest kolonializm. Pozdrawiam Odpowiedz Link
camel_3d Re: nie.. 27.03.06, 14:40 alez nie o to mi chodzilo. chodzilo mi o to, ze my (ludzie polnocy) musielimsy sie rozwijac..nie mielismy innego wyjscia. Chocby ze wzgledu na pory roku. Musielismy tworzyc, myslec jak zebrac i przechowac zywnosc na zime i jesien.. i tak dalej. W Afryce tego problemu nie bylo, wiec i rozwoj nie byl az tak potrzebny. Skutkiem tego rozwinelismy sie duzo szybciej. Kolonizacja Afryki byla oczywiscie forma wykorzystania biednej ludnosci. Poza tym kraje kolonizujace wykorzystaly zatargi pomiedzy plemionami, dzieki czemu latwiej bylo przekonac jednych przeciwko drugim..skutki widac w Ruandzie..np. Ale tez dzieki kolonizacji, w ciagu kilkudziesieciu lat, osiagnieto tyle co w europie trwalo przez kilkaset - rozbudowano kolej (do pewnego stopnia), zbudowano porty i miasta. Jak napisze, ze to wszystko dla dobra ludnosci to bedzie to klamstwo. Mialo to cele w 100% ekonomiczne. Po tym, jak skonczyly sie czasy kolonii..do wladzy w Afrykanskich panstwach doszli lokalni wojskowi..ktorzy jeszcze gorzej traktuja swoich rodakow. No i co my myozemy zrobic? Diamenty sa w wielu kraja afrykanskich, ropa takze, szczegolnie na zachodnim wybrzezu. Tylko tu chodzi o to, ze co by to nie bylo, to lokalne wladze robia wszystko, zeby pieniadze poszly do ich kieszeni. My mozemy tam stawiac szkoly ale co to da? Jezeli rzady nie beda zainteresowane ksztalceniem obywateli, tylko ksztalceniem dzieci elit. Nic... My nie mozemy wpychac do Afryki pieniedzy.. bo i tak pojda w wiekszej czesci na marne... Odpowiedz Link
kika82 Re: nie.. 27.03.06, 20:27 A gdyby zaprzestac jakiejkolwiek pomocy? Moze to zaprowadziloby jakies zmiany? Tylko chyba i tak by to nic nie dalo. Bo problemem Afryki jest nie tylko wojna, grabiez złóż minerlanych i korupcja ale takze amerykanski i europejski protekscjonizm. Niestety albo stety caly glob jest polaczony gesta siatka polaczen i bez pomocy dla panstw afrykanskich, byloby tam jeszcze gorzej. Ale mysle, ze kolonializm nie jest odpowiedzialny za biede i anarchie w Afryce. Mozna chciazby spojrzec na tej z perspektywy historycznej. Po odejsciu kolonizatorow zylo sie w wiekszosci panstw znacznie lepiej, niz teraz po 40, 50 latach niepodleglosci. Moim zdniem przyczyna takiej a nie innej sytuacji, jest to ze kolonizacja pokazala taki a nie inny sposob zycia - co bylo powodem odejscia czlowieka od jego tradycji, tradycyjnego zycia. Wtedy zaczlo sie toczyc pewne kolo. Kiedy odeszli kolonizatorzy, krajami afrykanskimi zaczeli rzadzic tamtejsi politycy. I o dziwo wclae nie bylo tak zle. Jednak ich wladza byla slaba. Inni zobaczywszy, ze mozna na tym sie wzbogadzic, siegneli po ta wladze. I tak juz sie potoczylo. Nikt sie za bardzo nie zastanawial co bedzie dalej panstwami, gdyz w wiekszosci tamtejszych krajow nie ma wyksztalconej swiadomosci narodowej, badz panstwowej. Kazdy dziala dla wlasnej grupy. Zatem najwiekszym problemem Afryki byl podzial bipolarny podzial swiata. Dwa mocarstwa prowadzily wladze na peryferiach, zatem takze w Afryce, wzmacjniajac jednych przciw drugim. Angola, Nigeria, Egipt, Libia... A afrykanskim politykom bylo z tym bardzo po drodze. Kiedy podzialu zabrakło, zaczelo byc na prawde zle. Bo nikt juz nie sponsoruje, a do dyspozycji jest bardzo duzo broni. W miedzy czasie nastapil jeszcze odplyw warstw wyksztalconych i jest tjak jest. Takie jest moje zdanie. Zatem kolonizacja nie, ale globalizacja jest przyczyna takiego stanu rzeczy. Odpowiedz Link
emka26 Re: nie.. 27.03.06, 23:39 dodam swoja cegielke :) napewno kolonializm rozwinal "zachodnio cywilizacyjnie". Czy to sie dobrze czy nie? zalezy co komu sie podoba:) to chyba kwestia wewnetrznych przekonan. Kolonializm pozwolil na rozwoj Afryki w "swiatowa strone". Zunifikowal Afryke, "zglobalizowal" ja. Chyba juz nie dojdziemy do tego "co by bylo gdyby".. nie bylo tu Angloli:)Takie byly plany, juz od kilku stuleci by zglobalizowac swiat, konsekwentnie je wprowadzano w zycie i plany prawie maja sie ku koncowi:) A tak poza tematem dodam jeszcze w kwestii bogactwa krajow afrykanskich: juz dawno na diamentach polozylo lapy anglo-amerykan i tan naprawde ani poludniowa afryka (rzadowo) ani zadne grupy interesu (biale czy czarne, Burowie czy Angole ) poza samym a-a nie mialy i nie maja do tego dostepu. (no moze skapnelo cos panu le Klerkowi, ale to znow zupelnie inny temat:)) I tak jeszcze z innego kotla: zauwazcie ze "opinia" swiatowa (grupa interesu) zawsze wywiera presje i miesza sie w stabilizacje regionu(wywiera nacisk) tam gdzie ma z tego korzysci. Ostatnio czytalam, ze znalezli jakies nowe zloza w Etiopii i dzieja sie niesamowite (;)) rzeczy: wartkim strumieniem zaczyna sie lobbing ku wyciagnieciu krajow z dlugow, wzmozona pomoc zywnosiowa,proby stabilizcji systemu. Krajami gdzie nie ma na czym polozyc lapy "opinia swiatowa" (heh) sie nie interesuje, co jest rzecza jak najbardziej oczywista z punku widzenia korzysci pewnych grup. pozdrawiam :) Odpowiedz Link
emka26 Re: 27.03.06, 23:46 Kika, ma podobne zdanie do Twojego:) Wlasciwie moglabym podyskutowac tylko na w temacie "spnsoringu" krajow afrykanskich (chodz nie tylko) przez mocarstwa, ale to juz raczej nie w ramach tego topiku.. ahh..szkoda, bo to wspanialy temat! :) pozdrawiam:) Odpowiedz Link
camel_3d Re: 28.03.06, 08:54 no czyli sprowadza sie wszystko do tego, ze my pomagamy Afryce (badz walczym o pomoc).. a firmy korzystaja na tym, bo moga w miare spokojnie otwierac swojej siedziby i maja wyjatkowo tania sile robocza, niezbyt inteligentna gotowa pracowac za kawalek chleba (mowie akurat o gornikach).. Mnie przerazilo w tym roku na wycieczce do RPA, ze u znajomego pracowal chlopak (20 lat) za 5 $ miesiecznie plus mieszkanie. Kiedy zwrocilem znajomoemu uwage, ze wedlug mnie jest to wyzysk..powiedzial, ze dla niego to i tak duzo... hmm..no wiec mamy podejscie bialych do czarnych... (oczywiscie trudno wszystkich wrzucic do jednego worka) ale dla mnie wynajecie sprzataczki czarnej za 10$ miesiecznie bo biala bierze 300... to po prostu forma niewolnistwa... Odpowiedz Link
emka26 Re: 28.03.06, 10:22 zgadzam sie, ze to forma niewolnictwa. W tym wypadku dziala chyba tak upragniona przez zachodnia cywilizacje "niewidzialna reka rynku" (notta bene zawsze sie smieje gdy slysze ten zwrot- jak to mozna kilkoma frazesami ludzkom w glowach zamieszac):tansze = bardziej konkurencyjne. Podstawowa wartoscia jest tu cena, bo serwis w sprzataniu tak czy owak nieudolny:) Ale z drugiej strony, czarny, ktory ma dobry fach w reku potrafi sie tez cenic i dostaje prace. Znam takiego jednego Johannesa (kladzie mi wlasnie rino w lazience ;)), ktory nie jest tani, ale za to 100% profesjonalny i szybki w pracy. Nijak nie pasuje do innych czarnych specjalistow.. :)] Czarni tez sie nie szanuja..Tzn. niedokladnie, probuja , ale nieudolnie im to wychodzi.. ostatnio strajkowali wporcie w Durbanie,.Rzad nie spelnil obietnic pozwyzkowych, wiec palil na miescie opony domagajac sie poszanowania ich praw (no dobra, jakkolwiek nam sie to nie podoba maja swoja, matode:) Na moja rade, by moze zamiast strajkowac i palic opony, zaglosowali w przyszlych wyborach na partie, ktora bardziej bedzie dbala o ich interesy jeden z czarnych odparowal, ze nie ma mowy, bo to nie on ma szukac partii dla siebie, tylko Kongres ma sie dostosowac do jedo wymagan. Ja na to: a jak nie? To zrobimy riot, spalimy opony, moze kogos w oponach.. Ok, logika.. moze i bardziej skuteczna od naszej :) Odpowiedz Link
camel_3d Re: 29.03.06, 08:38 > Ale z drugiej strony, czarny, ktory ma dobry fach w reku potrafi sie tez cenic > i > dostaje prace. No tylko takich jest niestety niewielu. Szkolnictwo w Afryce nie nalezy do najlepszych. No i To co my oczekujemy od fachowcow jest zupelnie inne niz Afrykanczycy rozumieja pod tym pojeciem. Czarny ktory potrafi obslugiwac komputer jest juz "genialny"..a my..no coz..dzieci bywaja lepsze. Ale to problem malej mozliwosci dostepu Afrykanczykow do komputerow (np). > Na moja rade, by moze zamiast strajkowac i palic opony, zaglosowali w przyszlyc > h > wyborach na partie, ktora bardziej bedzie dbala o ich interesy jeden z czarnych > odparowal, ze nie ma mowy, bo to nie on ma szukac partii dla siebie, tylko > Kongres ma sie dostosowac do jedo wymagan. Ja na to: a jak nie? To zrobimy riot > , > spalimy opony, moze kogos w oponach.. > Ok, logika.. moze i bardziej skuteczna od naszej :) Kurczaki..a moze ma racje:)) No bo nizaleznie jaka partie sioe wybierze to oni po jakims czasie i tak olewaja swoich wyborcow... Moze z tym riotemm to calkiem niezly pomysl:)) A moze tak przeniesc cos z Afryki do Europy? Odpowiedz Link
mamamwita Re: 29.03.06, 10:51 > "No tylko takich jest niestety niewielu. Szkolnictwo w Afryce nie nalezy do > najlepszych. No i To co my oczekujemy od fachowcow jest zupelnie inne niz > Afrykanczycy rozumieja pod tym pojeciem. Czarny ktory potrafi obslugiwac > komputer jest juz "genialny"..a my..no coz..dzieci bywaja lepsze. Ale to > problem malej mozliwosci dostepu Afrykanczykow do komputerow (np)." Ale nie wszedzie tak jest. W Tanzanii biegla znajomosc angielskiego i obsluga komputera (nie na poziomie korzystania z internetu tylko office itp) to podstawa - i niestety nie wypadam na tym tle szczegolnie konkurencyjnie. Za jakis czas chcialabym zaczac szukac pracy - i bede musiala podniesc moje kwalifikacje zeby ja dostac. Niewiele mi dadza studia w Europie, skoro nie bede mogla mojej wiedzy w zaden sposob zaprezentowac, bo jak - po polsku? a w kiswahili nie prowadzi sie rozmow kwalifikacyjnych. Odpowiedz Link
emka26 Re: 29.03.06, 11:27 > Kurczaki..a moze ma racje:)) No bo nizaleznie jaka partie sioe wybierze to oni > po jakims czasie i tak olewaja swoich wyborcow... Moze z tym riotemm to calkiem > > niezly pomysl:)) A moze tak przeniesc cos z Afryki do Europy? hehhe, masz racje, w tym przypadku to zdecydowanie bardziej owocna metoda od naszej "dypolomatyczno- prawnej":) Wiadomo-wedlog standardow mozna ewolucyjnie lub rewolucyjnie. Ludziom zachodu wmawia sie ze rewolucja nie poplaca, jedynie ewolucja dale efekt a mi sie wydaje, ze czasami jednak rewolucja tez by sie przydala, Zwlaszcza w Polsce. A wracajac do tematu..Taki riot do bron obosieczna, dopuki strajkuja w dobrej sprawie niech ich Bog blogoslawi. :) Rzad boi sie takich strajkow. Tym bardziej ze zapowiadaja nastepne, np. wysokie podatki miesieczne za dom (podejrzewam ze chca wykurzyc bialych z kraju. Wiele osob na emeryturach ma juz domy splacane, nie stac ich bedzie na placenie znowy np. 1000 randow/mies). But niektorzy czarni tez maja domy i to domy nie byle jakie powierzchniowo, za pare milionow i juz sie podniolsy sie glosy, ze niech tylko wprowadza podatek, to czarni spala siedzibe rzadu.. Mim skromnym zdaniem powinni sie tez zajac bankami,(zreszta to nie tylko tutejszy problem) powrzucac im pare plonacych opon przez okna, bo tutejsze banki przesadzja.. sa jednymi z najdrozszych a swiecie (utrzymanie konta czekowego ok 10000 randow/mies, liczenie za wplate na wlasne konto. nie mowiac juz o oprocentowaniu..). Ok dokad dzialaja poniekad na nasza korzysc jest of course ok, but zdarzalo sie, ze palili tez w oponach profesorow na swoim murzynskim uniwersytecie w Umtacie, zamieszki pod haslem "palace opony" byly tez w zeszlym roku na uniwersytyecie WITS, czarni domagali sie bezplatnej nauki (biali nadal mieliby placic).Po drodze zniszczyli mi kamieniem szybe w samochodzie, wiec szzegolnie zapamietalam ten riot:) Masz racje z tym poziomem nauki, nadal najwieksza renoma wsrod uniwerystetow z S.A na swiecie cieszy sie WITS, szczegolnie ichniejszy wydzial lekarski (np.prof. Bernard- pierwszy przeszczep serca). Maja wspaniale wyposarzone sale, ucza wiedzy uznawana za "nienaukowa" w Europie(np. posiadaja aparaty kirianowskie). Niestety zgodze sie ze czarni nie sa jakos specjalnie pojetni niestety. Znajomy pracowal w Eskomie z czarnym "inzynierem" ktory nie potrafil policzyc powierzchni sciany do malowania minus powierzchnie okna..Kogo stac wysyla swoje dzieci na uniwersytety europejsckie.latorosle bujaja sie przez dwa trzy lata po uniwersytetech S.A. a to East London, a to Durban, Jahannesburg, moze Kapsztad, ostatecznie zdobywajac jednak dyplom w Wiekiej Brytanii. Nieszczescie tego kraju polega na tym, ze rzad dal nakaz zatrudniania czarnych i drugie nieszczescie: BEE - nakaz czarnego partnera w biznesie, ktory niewiele robi a wiele kradnie- a dzielic sie zyskami musisz (mam przyklady "wlasnooczne", ale za duzo tu pisac..:) Biala mlodziez ma nike szanse na zatrudnienie tutaj, kto zyw i ma pieniadze na bilet leci do Wielkiej Brytanii. Przebicie funta do randa 1 do 10! Dzieje sie to samo co w Polsce. Na ta sama skale. Mlodzi bilai nie maja tu pracy, jednynie po znajomosciach. Gdy pracodawca ma do wyboru bialego i czarnego wezmie czarnego,albo 2, 3 czarnych na miejsce jednego bialego, chodzby miel mniejsze doswiadczenie. Taki system. PS. a w jakim kraju Twoj zanojmy zatrudnia czarnych za 30 $? bo w S.A rzad wyznaczyl juz najnizszw stawki na kazdy zawod, zaczynajace sie od 384 za tydzien(dane z 2004). Jelsli sprobjesz zaplacic mniej masz gwarantowane na glwie bargaining council, urzad skarbowy i inne tutejsze Unie.. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
mamamwita Re 29.03.06, 23:29 Emka,w kontekscie kolonializmu to co piszesz jest szczegolnie ciekawe. Nie uwazasz, ze to wszystko nie bez przyczyny dzieje sie wlasnie w RPA? Wiesz, ja rowniez mieszkam w Afryce - i uwierz mi, tu jest ZUPELNIE INACZEJ. Ale tez historia Tanzanii jest zupelnie inna. Odpowiedz Link
emka26 Re: 30.03.06, 11:00 Emka,w kontekscie kolonializmu to co piszesz jest szczegolnie ciekawe. > Nie uwazasz, ze to wszystko nie bez przyczyny dzieje sie wlasnie w RPA? > Wiesz, ja rowniez mieszkam w Afryce - i uwierz mi, tu jest ZUPELNIE INACZEJ. > Ale tez historia Tanzanii jest zupelnie inna. Mamamwita, na pewno masz racje, ze ta sytuacja wynika z przeszlosci RPA. Nic nie dzieje sie w oderwaniu od kontekstu historycznego. Co do Tanzanii napisz prosze troche wiecej o zyciu tam, bo nie bylam w Afryce polnocnej (poza czescia od zarania Arabska) i chodz znam jej historie wyznaje zasade, ze jak sie czegos nie "poczuje" to nie zrozumie sie kontekstu, chodzby przeczytalo sie tony opracowan. Zauwazylam to na wlasnej skorze, gdy podczas studiow wpajano nam wiele populistycznych prawd, ktore przy zetknieciu sie problemami danego regionu osobiscie nijak sie mialy do rzeczywistosci. Twoje relacje z zycia tam, opowiadanie o zwyczjach i codziennym zycu na pewno wielu sie przydadza do zweryfikowania obiegowych pogladow. czekam wiec na Twoje realcje. Jak przebiegal tam kolonializm w oczuciu mieszkancow? Pozdrawiam Odpowiedz Link
mamamwita Re: 30.03.06, 15:14 "> Co do Tanzanii napisz prosze troche wiecej o zyciu tam, bo nie bylam w Afryce > polnocnej" bardzo chetnie :) Tanzania, kraj polozony we Wschodniej Afryce, pod rownikiem ;) : opowiadac o zyciu moglabym bardzo dlugo, ale poniewaz byloby to klopotliwe i dla mnie i dla czytajacych ;) opisze Tanzanie odnoszac sie do Twoich doswiadczen z RPA. Przede wszystkim jest po prostu bezpiecznie - ja nie zostalam nigdy nawet okradziona, pomimo ze uwielbiam robic zakupy na najwiekszym targu Dar-es-salaam, gdzie przewijaja sie tysiace ludzi i ponoc jest "mnostwo zlodziei". Nie mam prawa jazdy, wiec jesli nikt mnie nie podwiezie jezdze autobusami, w ktorych jak sie domyslasz jest czesto tlok, ale i tam nigdy mi nic nie zginelo. Bialy czlowiek jest traktowany z sympatia (ktora skladam na karb niepoprawnie rozrywkowego usposobienia Tanzanczykow)a po trosze jako dobre zrodlo zarobienia pieniedzy. Jednak gdy tenze bialy mowi w swahili wszyscy natychmiast spuszczaja z tonu, i podaja prawdziwe ceny. Te niedogodnosc traktuje raczej z poblazaniem, na czyms przeciez trzeba zarobic, a dla turystow z Zachodu ceny podawane przez handlarzy (taksowkarzy) nie sa nieosiagalne. Zreszta kazdy chetnie wdaje sie w rozmowe, i czasem okazuje sie nawet, ze wie cos o Polsce (no, z rzadka, ale kilka razy zostalam mile zaskoczona zapytaniem o Papieza, a raz o Walese :) )Tak wiec zakupy - ale nie jedzenia, bo te ma zawsze te sama cene, mowie o ubraniach itp kosztuja mnie nieco wiecej czasu niz Tanzanczyka. Inna niedogodnoscia jest to ze wszystkie dzieci ktore mnie widza bardzo pragna mnie pozdrowic, odpowiadam im bo sie wtedy ciesza, ale naprawde meczace jest co chwile odpowiadac na powitanie. Dorosli tez czasem zachowuja sie jak dzieci, ale to z reguly na wsiach. Pamiec kolonializmu siega jeszcze okupacji niemieckiej, ktora jest wspominana raczej dobrze - mowia tu, ze za Niemca zawsze byl porzadek :) W Dar-es-salaam jest dobrze utrzymany cmentarz niemiecki. Niemcy domagali sie szacunku, ale wiadomo bylo czego sie mozna po nich spodziewac, i wiele zainwestowali: te "zdobycze cywilizacji" jakie Tanzania zawdziecza kolonializmowi sa poniemieckie. Anglicy choc nie sa dobrze wspominani, to jednak nie budza negatywnych uczuc. Co wazne, Tanzanczycy nie maja syndromu Robin Hooda, fakt, ze jedni sa bogaci, a inni bardzo biedni jest dla nich oczywisty i nie pociaga za soba niecheci. Bogata osoba(niezaleznie od koloru skory) musi sie liczyc po prostu z propozycjami sprzedazy Bardzo Potrzebnych Towarow na kazdym kroku. Aha, denerwuje mnie, ze jezyk angielski jest utozsamiany z Jezykiem Bialych Ludzi. Ja mowie w swahili znacznie lepiej niz po angielsku, co z uporem maniaka tlumacze paniom w urzedach, ktore z kolei chcialyby zablysnac swoja znajomoscia angielskiego (a mnie jest po prostu wstyd, ze mowia lepiej niz ja). Do niepodleglosci doprowadzil Tanzanczykow Julius Nyerere, ktory pozniej zostal prezydentem, i ktorego wkladu w budowanie tozsamosci narodowej Tanzanczykow nie mozna przecenic. Dzieki Nyerere, ktorego wszyscy darza tu autentyczna miloscia (co drugi chlopiec ma na imie Julius) w Tanzanii nie ma i nie bedzie wewnetrznych napiec - oni po prostu czuja sie jednym narodem, ktorego jezykiem jest swahili. Nyerere zbudowal powszechny system szkolnictwa, ktore jest bezplatne i obowiazkowe, na wyzsze uczelnie dostaja sie tylko najlepsi, ale kazdy student ma zapewnione utrzymanie na Uniwerytecie (spanie i jedzenie). Dzieki temu nawet dzieci z bardzo biednych rodzin moga studiowac - nie staja przed problemem z czego beda zyc przez kilka lat nauki. Maturzysci z najlepszymi wynikami moga starac sie o stypendium zagraniczne, pokryte sa wtedy koszty nauki i raz w roku studenci dostaja pieniadze na utrzymanie. W Polsce jest wielu Tanzanczykow studiujacych na tych zasadach. Jak wiekszosc krajow afrykanskich, Tanzanie toczy korupcja i kraj w ktorym wyladuje student zakwalifikowany do wyjazdu zalezy od wysokosci lapowki - do Polski trafiaja ci ktorych nie bylo stac na lapowke :) Wracajac do kolonializmu - w Tanzanii przede wszystkim bialych bylo znacznie mniej, przecietny czlowiek wlasciwie nie mial z nimi zadnego kontaktu. Dlatego tez pojecie o bialych jest bardzo ogolne - moj maz opowiadal, ze zanim wyjechal do Polski, myslal ze biali to bardzo mili kulturalni ludzie (bo ci ktorych tam spotykal usmiechali sie do niego,nie skomentuje tego:) gdy dowiedzial sie ze jedzie do Polski, zaczal czytac o tym kraju, dowiedzial sie ze 95% Polakow to katolicy i ze Papiez jest Polakiem - na tej podstawie wyrobil sobie opinie, ze to musi byc kraj swietych ludzi. Tego rowniez nie skomentuje, powiem tylko ze zaraz po przyjezdzie zostal pobity i okradziony, co zdarza mu sie do dzis co jakis czas. Jestem chyba wyjatkowo nieczula zona, bo juz sie do tego po prostu przyzwyczailam. Zastanawiam sie co jeszcze dodac... Jesli chodzi o zycie w Tanzanii czekam na pytania, a na koniec o niekorzystnym wplywie kolonializmu na mentalnosc Afrykanczykow na przykladzie Tanzanii. Mam wrazenie, ze wielu Tanzanczykow czeka az im ktos rozkaze co maja robic. Kolonializm, a pozniej "pomoc" z Europy i Ameryki uczy ich stawiania sie w pozycji "tego co nie potrafi". Wiem, ze nie bede miala problemu ze znalezieniem pracy pomimo moich niewysokich kwalifikacji, ale moj wyglad mowi sam za siebie: ja wiem lepiej. Nauczylam sie tutaj to wykorzystywac, i rzeczywiscie efekt jest piorunujacy - z niesmialej dziewczyny zrobiono ze mnie Biala Pania. Niewazne, ze jestem na utrzymaniu mojego czarnego meza i ze mieszkam z jego rodzina. ps. nie moge sie powstrzymac:) ci afrykanscy mezczyzni to rzeczywiscie straszne leniuchy, dobrze ze chociaz moj maz utrzymuje mnie, moj tesc utrzymuje moja tesciowa, a wszystkie jej siostry sa na utrzymaniu swoich mezow :) A zgadnijcie, kto trzyma kase >:)??? Odpowiedz Link
emka26 Re: 30.03.06, 20:39 dzieli za relacje :) a co w temacie kolonializmu muzulmanskiego? Kolonializm blednie utorzsamiany jest jedynie z bialymi.Der-es Saalam bylo glownym portem przerzutowym czarnej sily roboczej dla krajow arabskich. Z tego co sie orientuje nadal Arabowie sa tam bardzo silni. W kilku krajach arabskich nadal czarni nie maja praw publicznych. Jak wyglada ten problem w Twoim odczucuiu? Odpowiedz Link
emka26 Re: 30.03.06, 20:45 Dar-es-salaam* of course, przepraszam za bledy, popelniam je z pospiechu, co mnie (wiem) nie usprawiedliwia:) Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mamamwita Re: 30.03.06, 21:50 "> a co w temacie kolonializmu muzulmanskiego? Kolonializm blednie utorzsamiany > jest jedynie z bialymi.Der-es Saalam bylo glownym portem przerzutowym czarnej > sily roboczej dla krajow arabskich. Z tego co sie orientuje nadal Arabowie sa > tam bardzo silni. W kilku krajach arabskich nadal czarni nie maja praw publiczn > ych. > Jak wyglada ten problem w Twoim odczuciu?" > Tak, wlasnie, nie wspomnialam o tym a to ma znaczenie - na dlugo przed Europejczykami do Tanzanii dotarli Arabowie, i przy nich kolonializm w wydaniu europejskim to byl pikus. Arabowie porywali ludzi i handlowali nimi, byli bardzo brutalni i przeswiadczeni o swojej niewatpliwej wyzszosci. Mysle, ze Anglikom po prostu nie udalo sie przebic Arabow pod tym wzgledem. Moze dlatego Tanzanczycy tak spokojnie przyjeli kolonializm niemiecki a pozniej angielski - kurcze, nie wiem, przyzwyczaili sie?? W kazdym razie chociaz pamietaja i te pamiec pielegnuja (mowi sie o tym, dba o historyczne miejsca i muzea) to nikt Arabom nie robi problemow, a jest ich w Tanzanii sporo. Jest zreszta tez bardzo duzo Hindusow (wiecej niz Arabow), Chinczykow, ja nie wiem kogo tam nie ma. Ta latwosc z jaka Tanzanczykom przyszlo wybaczenie i wspolne zycie (zawieraja malzenstwa we wszystkich konfiguracjach) troche mnie nawet szokuje. To jest po prostu czesc ich historii, takiej a nie innej, trzeba o tym pamietac i tyle. I oni dobrze wiedza co sie dzieje w Sudanie np, ale w stosunku do Arabow, ktorzy w ich kraju sa mniejszoscia sa wiecej niz tolerancyjni (np kwestia spozywania wieprzowiny w miejscach publicznych: parlament przeglosowal, ze to powinny byc specjalnie oznaczone miejsca, zeby przypadkiem nie urazic uczuc religijnych jakiegos muzulmanina, ktory moglby sie znalezc w jednej restauracji wraz ze spozywajacymi nieczyste jedzenie. Mnie dziwi jedna rzecz - dlaczego to nie dotyczy alkoholu, ale jakos nie znajduje zrozumienia u ZADNEGO Tanzanczyka - niezaleznie od wyznania :) Muzulmanie tanzanscy nie moga nawet patrzec na wieprzowine, ale alkohol wlewaja w siebie bez oporow ). Aha, co tam wieprzowina, najlepszy byl Nyerere (moim zdaniem troche przesadzil, ale najdziwniejsze jest, ze to tez tylko moje zdanie, Tanzanczycy nie widza w tym nic osobliwego) gdy dobiegla kresu jego prezydentura wystawil kandydata swojej partii na prezydenta - Muzulmanina, a dlaczego? zeby bylo sprawiedliwie... On Chrzescijanin, wiec nastepny powinien byc Muzulmanin, logiczne, no nie?? dla mnie nie, ale dla nich tak :S Szkoda tylko, ze ten Muzulmanin w czasie swojej prezydentury odkrecil wiele dobrych decyzji Nyerere - w wiekszosci tych zapobiegajacych korupcji i nadmiernemu gromadzeniu dobr przez politykow >:( Odpowiedz Link
emka26 Re: 30.03.06, 11:21 mamamwita napisała: > Nie uwazasz, ze to wszystko nie bez przyczyny dzieje sie wlasnie w RPA? hmm.. tak mnie wlasnie naszla refleksja dot. tego zdnaia.. Z jednej strony rozumiem, ze obecne Ciezkie zycie bilalych moze byc przez obserwatorow odbierane jako naturalna konsekwencja kolonializmu (tudziez.apartheidu). Ale.. kolonializm istnial w calej Afryce, tak polnocnej jak i poludniowej. Mamwito, piszez ze w Afryce Polnocnej zyje sie inaczej, jakie jest Twoje zdanie, czy kolonializm nie wycisnal na niej pietna? Zastanawiam sie dlaczego uwaza sie to co sie dzieje w RPA to naturalna kolej rzeczy. Zachecam tez do zerszej dyskusji nad wkladem kolonializmu w zmiane mentalnosci. So czyjej mentalnosci i w ktora strone? Pozdrawiam Odpowiedz Link
mamamwita Re: 29.03.06, 10:44 " Wlasciwie moglabym podyskutowac tylko na w temacie "spnsoringu" krajow > afrykanskich (chodz nie tylko) przez mocarstwa, ale to juz raczej nie w ramach > tego topiku.. > ahh..szkoda, bo to wspanialy temat! :) " - zawsze mozna zalozyc nowy topic Odpowiedz Link
mamamwita Re: nie.. 29.03.06, 10:58 a w temacie... :) to wydaje mi sie ze kolonializm poczynil tez bardzo duze szkody w mentalnosci. Odpowiedz Link
marijohanna Re: nie.. 29.03.06, 13:12 mamamwita napisała: > a w temacie... :) to wydaje mi sie ze kolonializm poczynil tez bardzo duze > szkody w mentalnosci. > > dokladnie tez tak mysle! OT sorrki nie mialam kiedy odpisac, bo pisze ukradkiem z pracy;) Odpowiedz Link
kika82 Re: nie.. 29.03.06, 13:46 Zgadzam sie i to bardzo sie zgadzam. Zapoczatkowal pewne przemiany menatalne. Odpowiedz Link
yvona73pol Re: nie.. 23.04.06, 13:55 pieknie dziekuje za cenna wiedze "tambylcow" ;))) zwlaszcza emki i mamy ;)))) moze kiedys tez bede mogla cos powiedziec w temacie ;) poki co, przysluchuje sie (czytam) Iwona Odpowiedz Link
madzingwa Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 08.09.06, 02:25 Zapewniam ze przyczyna slabego rozwoju, Kolonizatorzy ograniczaja rozwój uzależniajac od siebie pod wzgledem politycznym Kraje Afrykańskie. Wojny Domowe są przez Wladze europejskie ktore maja swoich kandydatow, ktorych wspieraja w wyborach, kiedy on przegrywa, zaczynaja sie wojny i są one podrzegane przez europejczykow. Spojrzmy chciażby na wojne na Cote d'Ivoire(WKS) Odpowiedz Link
camel_3d Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 08.09.06, 09:00 gdyby nie mieli tak skorumpowanych rzadow i tak glupich to nie byloby takiej biedy. Do czasow kolonializmu w afryce wiekszosc biegala boso i nago i po buszu. w zyciu by sami nie wpadli ze mozna wybudowac cos wiecej niz szalas, bi enie bylo takiej potrzeby, a o pociagu czy samolocie to pewnie nigdy by nie pomysleli. Jak to sie mowi.. Potrzeba jest matka wynalazku. Odpowiedz Link
madzingwa Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 17.09.06, 02:09 uważam że i tak by sie tego dowiedzieli, a co niby lepeij wejsc do jakiego kraju z butami i zabijac ludzi?? A skorumpowane rzady to rowniez wplyw kolonizacji. Bo to przeciez Europejskie kraje placa opozycjonista i tak powstaja wojny domowe, w Afryce sie o tym wszedzie mowi. u nas sie o tym milczy Odpowiedz Link
kifaru24 Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 11.09.06, 10:08 Jestem zdania, ze kolonializm byl nie tylko przyczyna slabego rozwoju ale wrecz krachu politycznego, gospodarczego i kulturowego w wielu krajach afrykanskich. Nie zdarzylo sie przeciez nic innego, zadne kleski zywiolowe na przyklad, ktore wyjasnialyby taki stan rzeczy. W momencie rozpoczecia ekspansji politycznej na kontynencie afrykanskim Europejczycy byli przedstawicielami nowoczesnych panstw, z rzadami zmierzajacymi w strone demokracji. Mieli za soba wieki uksztaltowanego i utrwalonego chrzescijanstwa, przeszli przez oswiecenie z jego racjonalizmem i empiryzmem, przez z romantyzm z jego wzmozona rola uczuciowosci i pradami ksztaltowania swiadomosci narodowej. W tym samym czasie Afrykanczycy prezentowali typ swiadomosci tradycyjnej, opartej o poganskie religie, gdzieniegdzie pod przykrywka zblizonego pod wieloma wzgledami islamu, w wiekszosci bez struktur typowo panstwowych, a raczej z tradycyjnymi, wodzowskimi systemami rzadow. Nie przeszli przez oswiecenie ani romantyzm, panowala wiec wsrod nich dawna postawa magiczna a i swiadomosci narodowej zupelnie nie bylo, raczej plemienna. Trudno wyciagac z tego wnioski wartosciujace, w koncu podobnie bylo np. w Australii czy w Ameryce Polnocnej przed ekspansja Europejczykow. Glownym czynnikiem determinujacym rozwoj kultury jest klimat i warunki geograficzne. Nie stawialy one przed nimi tak wielkich wyzwan jak przed Europejczykami. Pozywienie mozna uzyskac przez caly rok, brak zimna warunkuje taki a nie inny rozwoj budownictwa i brak potrzeby bardziej skomplikowanych wynalazkow. Sam fakt, ze przezyli tysiace lat jest wystarczajacym dowodem na to, ze ich kultura byla satysfakcjonujaca. Gdyby tak nie bylo, doszloby do calkowitego ich wymarcia. Pamietajmy, ze kultury, ktore sa pod jakims wzgledem niefektywne, po prostu wymieraja. Ten oczywisty fakt czesto nam umyka w naszych rozwazaniach. Kolonializm wprowadzil osiagniecia, ktore same w sobie nie byly zle, ale nie dal Afrykanczykom zadnej mozliwosci nauki z ich korzystania. Postaram sie wyjasnic to na przykladzie tak krytykowanych form rzadzenia. Latwo powiedziec "ach, jacy ci Afrykanczycy sa beznadziejni, nie umieja sie rzadzic". Trudniej przyznac racje stwierdzeniu, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny, a najtrudniej te przyczyny wskazac. W momencie przybycia Europejczykow w Afryce niewiele bylo struktur panstwowych, w wiekszosc kontynentu panowal sysetm rzadow wodzowski, lub o wiekszym zasiegu krolewski. Glowna cecha takiego systemu jest oparcie na pokrewienstwie i wiekszy dostep do prestizu i bogactwa dla tych, ktorzy sa z wodzem spokrewnieni. Czy cos nam to przypomina? Czy faworyzowanie krewnych i ziomkow nie jest glownym zarzutem wysuwanym obecnym rzadzacym? W wodzowskich systemach rzadow nie bylo rozwarstwienia klasowego, jedynym rozroznieniem miedzy czlonkami spolecznosci byla wlasnie przynaleznosc lub nie go krewnych wodza. Kolejna rownie istotna cecha byla zasada redystrybucji dobr. Krotko mowiac to co docieralo do wodza i jego krewnych w formie danin wracalo do pozostalych w formie hojnych uczt i wsparcia dla najbardziej potrzebujacych. Pierwsza i najwazniejsza cecha, jaka mial sie wykazywac wodz mialabyc daleko idaca hojnosc. Taki system funkcjonowal przez setki lat w satysfakcjonujacy sposob. I tylko taki byl znany. W rozstrzyganiu spraw na szczeblach nizszych obowiazywal system wiecowy, tzn. nikt nie mial wladzy wiekszej niz inni. Decyzje podejmowano przez zgode wiekszosci, ale nigdy przez glosy jednostek. Nie bylo wiec zakodowanego poczucia, ze jednostka moze miec wiecej do powiedzenia niz inni. Czlowiek znajacy tylko taki system, w momencie objecia urzedu w nowoczesnym panstwie musi ulec pokusie naduzycia wladzy. Takie naduzycia maja miejsce w obecnych panstwach europejskich, w latami uksztaltowanej demokracji (patrz na przyklad obecna scena polityczna w Polsce) a co dopiero u ludzi, ktorzy nigdy nowoczesnej demokracji u siebie nie mieli! Nikt nie rodzi sie politykiem z umiejetnoscia rzadzenia w nowoczesnym panstwie! Trzeba sie tego nauczyc. A w jaki sposob Afrykanczycy mieli sie tego nauczyc? Obserwujac przez kilkadziesiat zaledwie lat mniej lub bardziej udolne rzady obce, w ktorych i tak przewaznie nie sprawowali zadnych znaczacych funkcji? Jasne bylo, ze gdy przejma wladze beda wprowadzac sobie znane i akceptowalne metody. Stad wiec poparcie dla krewnych, co jest mozliwe w ramach nowego systemu. Ale juz redystrybucja w postaci uczt zbiorowych czy donacji mozliwa nie byla, stad tez tak kulawe rzady, ale nie zawinione przez Afrykanczykow a raczej przez brak jakiejkolwiek edukacji i tradycji w tym wzgledzie. Podobnie bylo ze wszystkim - z lecznictwem, szkolnictwem, religia itd. Wzory obce, nieznane i nienauczone nie mogly efektywnie funcjonowac, spowodowaly natomiast, przez przymus ich stosowania zalamanie sie znanego dotad starego i akceptowanego porzadku. Nauczenie sie przez wlasne doswiadczenia trwa pokoleniami, stad tez kryzysy, ktorego jestesmy swiadkami potrwaja jeszcze prawdopodobnie przez wiele lat. Oczywiscie osiagniecia Europejskie sa pozytywne i niewatpliwie przyczyniaja sie do ulatwiania zycia i podniesienia jego jakosci. Jednak cena jaka przyszlo zaplacic jest bardzo wysoka -calkowity upadek starego swiata, calkowite zalamanie systemu znanego od lat. Czy warto bylo? Co do osobistych doswiadczen, o ktorych wiele tu bylo, pamietajmy, zeby nie generalizowac. RPA nie jest reprezentatywna dla calej Afryki. To tylko jedno z oblicz Afryki, ekstremalne ale nie powszechne. W RPA przez wiele lat systematycznie i w majestacie prawa lamano wszystkie podstawowe prawa czlowieka czarnej mniejszosci. Gdyby nie wyjatkowo niekorzystne dla aparthaidowych rzadow proporcje niechybnie doszloby do holocaustu, zalozenia byly dokladnie takie same, a segregacja rasowa doprowadzona do absurdu. Leczenie takich ran trwa przez pokolenia. Trudno wiec, zeby stosunki miedzy bialymi i czarnymi byly pokojowe. Nic dziwnego, ze izolacja trwa. Ja mam zupelnie inne doswiadczenia z mojego zycia w Tanzanii. Zeby bylo jasne, nie stawiam tezy, ze to Tanzania jest reprezentatywna dla calej Afryki. To znowu tylko jedno z jej oblicz. Zyje zupelnie normalnie, wsrod czarnych sasiadow. Wiez sasiedzka rozkwita. Po ulicy chodze zupelnie normalnie, nie z dusza ramieniu i gazem lzawiajacym w kieszeni. Moj samochod nie jest opancerzony, za przed jego kupieniem cale lata chodzilam pieszo lub jedzilam lokalnym autobusami i zyje. Gdy samochod mi sie zepsuje, a musze jechac do pracy, korzystam z uprzejmosci kolegow z, ktorzy mnie podrzucaja. Ja robie to samo, gdy ich samochody nie sa "na chodzie". Moje dzieko chodzi do szkoly z Europejczykami, Afrykanczykami, Hindusami i Arabami, zyje i bardzo sobie chwali. Nigdy nie spotkal mnie zaden przejaw agresji tylko dlatego, ze jestem biala. Moj dom nie ma nawet systemu alarmowego, szkoda nam na to pieniedzy, mamy jedynie stroza nocnego. Zyjemy i bardzo sobie chwalimy. Tak wiec nie generalizujmy. Afrykanczycy nie sa ani glupi ani beznadziejni, ani agresywniejsi niz inni. Zycie w Afryce moze byc rownie pelne i satysfakcjonujace jak gdzie indziej. Pozdrawiam Odpowiedz Link
vandermerwe Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 11.09.06, 10:51 Z zaciekawieniem przeczytalem wypowiedzi. Progne dorzucic kilka uwag o Republice Poludniowej Afryki. Kraj ten jest i nie jest reprezentatywny dla reszty Afryki ale przyczyne tego stanu rzeczy nie sprowadzaja sie tylko i wylacznie do apartheid'u. Zreszta epoka apartheidu to nawet nie 50 lat historii tego regionu. Sam system ( malo chwalebny ) ma tez dosyc zlozone podloze, na ktore skladaja sie zarowno czynniki spoleczne jak i polityczne (mozna od biedy dorzucic jeszcze religijne choc nie sa, wbrew pozorom, tak oczywiste). A co bylo wczesniej, a co jest po? Wczesniej, zasadniczo, niewiele inaczej niz w innych, na wskros skolonizowanych czy tez kolonizowanych czesciach Afryki. Dzien dzisiejszy ( 12 lat po powszechnych wyborach) jest pod wieloma wzgledami o wiele lepszy niz przepowiadali "prorocy kleski". Jesli przjac Polske jako punkt odniesienia dla krajow przechodzacych glebokie przemiany spoleczne i polityczne RPA radzi sobie nadzwyczaj dobrze, jesli nie powiedzec zaskakujaco dobrze. Skala problemow jest zupelnie inna tutaj niz np w Polsce. Tutaj, zasadniczo nowoczesne panstwo musi pomyslec i o tych, ktorzy z przyczyn spolecznych nie sa czescia nowoczesnego panstwa we wszystkich jego aspektach, moze nawet na codzien zyja poza tym panstwem. Sprawa bezpieczenstwa jest istotnym wyzwaniem dla rzadu ale to tez winno byc widziane w pewnej perspektywie. Inaczej wyglada to w duzych osrodkach miejskich a inaczej na prowincji. To jest kraj 4 razy wiekszy od Polski z podobna liczba ludnosci mieszkajacej zarowno w malych miasteczkach czy osadach oddalonych od glownych szlakow komunikacyjnych jak i w duzych miastach. Zapewne wspolny dla Afryki jak i innych krajow III swiata jest ped biednej ludnosci do duzych miast, ktore maja byc ziemia obiecana lepszego zycia. Tyle w tej chwili. Pozdrawiam P.S. Z holocaustem to oczywista przesada jesli nie brak zrozumienia tutejszej historii. Odpowiedz Link
kifaru24 Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 19.09.06, 12:10 Dziekuje za uwagi na temat RPA. Milo przeczytac, ze sytuacja nie jest tak zla, jak niektorzy chcieliby ja widziec. Jestem optymistka jesli chodzi o przyszlosc i wierze, ze krajowi uda sie wyjsc na prosta. Z holocaustem chodzilo mi raczej o fakt, ze z czystego, bezinteresownego rasizmu uczyniono oficjalna ideologie, nie o rzeczywiste dzialania, ktore, rzecz jasna, podobnie jak warunki, byly zupelnie odmienne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
micko2 Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 11.09.06, 14:13 "Jestem zdania, ze kolonializm byl nie tylko przyczyna slabego rozwoju ale wrecz krachu politycznego, gospodarczego i kulturowego w wielu krajach afrykanskich." O każdym wpływie jednej kultury na drugą można powiedzieć dokładnie to samo. Kolonialiwm to wlasnie narzucanie swojej kultury innym wiec niszczenie przez niego kultury zastanej jest oczywiste. "W momencie rozpoczecia ekspansji politycznej na kontynencie afrykanskim Europejczycy byli przedstawicielami nowoczesnych panstw, z rzadami zmierzajacymi w strone demokracji." Jest to teza wysoce wątpliwa... "Nie przeszli przez oswiecenie ani romantyzm." Bo Afryka w zasadzie w ogóle nie ma historii. "w wiekszosci bez struktur typowo panstwowych, a raczej z tradycyjnymi, wodzowskimi systemami rzadow" "swiadomosci narodowej zupelnie nie bylo, raczej plemienna." A gdzie były struktury typowo panstwowe? Mam wrażenie, że wszystkie państwa kolonialne były monarchiami i lud pracujacy miast i wsi mial nikly wplyw na wybór krola/cesarza. Łatwo tak zdefiniować słowo 'panstwo', że panstwem będą struktury Samoriego a współczesne San Marino nie. "Sam fakt, ze przezyli tysiace lat jest wystarczajacym dowodem na to, ze ich kultura byla satysfakcjonujaca." Wszyscy, którzy żyją teraz są w takim razie dowodem, że kultura wszystkich jest satysfakcjonująca. "Glowna cecha takiego systemu jest oparcie na pokrewienstwie i wiekszy dostep do prestizu i bogactwa dla tych, ktorzy sa z wodzem spokrewnieni. Czy cos nam to przypomina? Czy faworyzowanie krewnych i ziomkow nie jest glownym zarzutem wysuwanym obecnym rzadzacym?" 1. To co w jednym systemie jest przykre, w innym może takim nie być. Kiedyś oficjalnie sprzedawano urzędy i wcale nie było to takie głupie. 2. Zmieniają się więzy solidarności. Wcale nie wydaje mi się, że te więzy pokrewieństwa były mniej estetyczne niż obecny nacisk na to aby były nimi przynależność do kibiców Legii, Opus Dei, absolwentów Cambridge itp. Jeśli wiadomo, że siostrzeniec króla jest szefem urzędu skarbowego to król juz nie musi się martwić o to, czy podatki sa dobrze sciagane, ale może zoszczedzony wysilek użyc na wojowanie z innym królem. "Nikt nie rodzi sie politykiem z umiejetnoscia rzadzenia w nowoczesnym panstwie!" Nie wierzę w to. Jest to prawie na pewno zdanie falszywe. "Obserwujac przez kilkadziesiat zaledwie lat mniej lub bardziej udolne rzady obce, w ktorych i tak przewaznie nie sprawowali zadnych znaczacych funkcji?" Wydaje mi się normalne, że jak ktoś nie umie rządzić to nie rządzi, a jak umie to rządzi... Pozdrawiam ciesząc sie czytaniem postingow kifaru24, ale martwiąc się ich dlugoscią i panującym w nich balaganem Odpowiedz Link
vandermerwe Afryka i historia 11.09.06, 15:38 Jak nalezy rozumiec, ze Afryka nie ma historii? W zasadzie i na ogol. Pozdrawiam Odpowiedz Link
micko2 Re: Afryka i historia 11.09.06, 15:50 Tak, że zdjęcie zrobione Afryce w roku 500 jest prawie takie samo jak zrobione w 1500. Jeśli są jakieś różnice, to polegają one na migracjach wewnątrzafrykańskich i tym że ludzie lepiący garnki jajowate z narysowanymi trójkątami zamienili sie miejscami zamieszkania z lepiącymi garnki kuliste pomalowane w kwadraty. Nie pretenduję oczywiscie do wymyslenia tego bon mot. Nie mówię też, że nieposiadanie historii to coś złego... Odpowiedz Link
vandermerwe Re: Afryka i historia 11.09.06, 16:43 Ano pieknie. Ale np historia Europy to tez przemieszczanie sie ludow i wymiana garnkow. Mam rowniez watpliwosci czy owoz przemieszczanie sie ludow afrykanskich nie kwalifikuje sie do historii. Byly jakies powody wlasnie takich wedrowek. Doskonalym przykladem jest wlasnie poludnie Afryki, gdzie wedlug dyskutujacej tutal "emki" tubylcze ludy spadly doslownie z nieba po przybyciu bialego czlowieka ( jest to jeszcze ciekawsz teza od tej propagowanej przez ideologow apartheidu, ktorzy przynajmniej twierdzili, ze biali i czarni zajmowali te tereny w tym samym +- czasie). A tereny te byly swiadkiem autentycznej "wedrowki ludow" na duza skale nim bialy czlowiek w te strony zawital. To, ze dla nas Europejczykow np stworzenie sprawnej potegi polityczno - spoleczno-militarnej przez np Szake Zulu ( wlasciwie stworzyl on panstwo w jak najbardziej europejskim znaczeniu) to nie historia, na to nic nie poradze. Jesli jednak przyjmiemy, ze afrykanskiej historii nie ma, to czym zajmuja sie rzesze naukowcow badajacych taze historie, ktorej tak naprawde nie ma? A ja mowie, ze nie ma czegos takiego jak nie posiadanie historii. Pozdrawiam Odpowiedz Link
micko2 Re: Afryka i historia 11.09.06, 17:12 1. No jasne, że można napisac historię czegokolwiek jako historie wzajemnie wypierających się ludów. Jest to historia polityczna i zazwyczaj służy uzasadnianiu żądań lub stanu posiadania. Może to i ciekawa rzecz ale niezbyt mnie to interesuje 2. No jakies powody tych wedrówek (trzeba pamietac, że te wędrówki to nie spakowanie walizek i przeniesienie sie do innego miasta, ale wyrżnięcie lub podporzadkowanie sobie sąsiadow) były ale wydają mi się one zbyt przypadkowe, żeby być interesujące. To że Sahara się powiekszyła i to spowodowało ruch jakichs ludów wydaje mi się należeć do geologii i geografii raczej niż historii. 3. Historia traktowana jako kolekcjonowanie prostych faktów nie tylko jest nieciekawa ale nawet do celów politycznych nadaje się na krótką metę jedynie. Wydaje mi się lepszym uzasadnieniem to, że 'nasi' powinni zajmować jakieś miejsce w świecie bo wymyślili jakieś sposoby organizacyjne czy techniczne i wygraną wojną udowodnili ich przewagę niż, że na Sacharze zrobiło się niewygodnie wiec wytluklismy sasiadów mieszkajacych w lepszym klimacie i dlatego ten teren jest teraz 'nasz' 4. 'wlasciwie stworzyl on panstwo w jak najbardziej europejskim znaczeniu' to typowe szukanie usprawiedliwien przez prowincjusza. Ciekawe by było gdyby stworzyl jakiś inny rodzaj panstwa. To 'a my tez' slyszalem wielokrotnie w Moskwie i Kijowie i to pokazywanie, że my potrafimy zrobić cos tak jak na Zachodzie, mimo że tego nie potrzebujemy jest niezawodnym znakiem prowincjonalizmu i braku pewności siebie (białe skarpetki etc.) Przepraszam, że tak dlugo, ale mam pilna robote i nie mam czasu tego skracac... Odpowiedz Link
vandermerwe Re: Afryka i historia 11.09.06, 18:31 Ciekawe podejscie. Historia niczym pstryczek, ktorym ja wylaczamy i wylaczamy. Sa okresy gdy spolecznosci ja maja i sa, gdy nie. Fascynujace. Jesli Kolega cos opublikuje na ten temat prosze o mnie pamietac. Pozdrawiam Odpowiedz Link
emka26 Re: Afryka i historia 15.09.06, 17:49 camel_3d napisał: > to zalezy jakiej historii sie mowi... no jak to jakiej Camelu :) takiej to o ktorej czyta sie w ksiazkach i magazynach. Porownuje fakty, tabele, zdanie jednego "autorytetu" z drugim, jeszcze mądrzejszym "autorytetem". dodaje sie do tego kilka mądrych podrecznikowych zdan i wychodzi calkiem zgrabna akademicka wypowiedz. ktora nijak nie przystaje do rzeczywistości :) drogi/a wandermerwe szanuje Twoje zdanie i z racji dobrego wychowania Twoich wywodów nie dyrdymalami :) chodz mogałabym z nim polemizowac, co nie byłoby takie trudne. Uczulam tylko na fakt, ze to nie dyskusja akademicka, tylko dyskusja o stanie faktycznym, który przez mieszkancow jest postrzegany, nie przecze, subiektywnie. Nauka o swiecie i machanizmach nim rzadzacych to cos wiecej niz dialektyka akademicka. Podoba mi sie Twoj sposob argumentowania, bo przypomina mi stare akademickie czasy, ktore niestety przerodzily sie w rzeczywistosc nieprzystajaca do ksiazkowych dyrdymaów, ktorych o mało nie nauczałabym innych. Podziwiam Twoja wiarę w ich sluszność, jedyne co mogłabym poradzic to wiecej wysiłku w celu dojścia do prawdy. Wiem, ze to trudne, ale polecam z całego serca:) I jeszcze jedno. Polecam wiecej rzyczliwości w stosunku do innych uczestnikow forum, bo wielu nowym, widze z tym nie po drodze. My tu sie- owszem- nieraz niezle spieramy, dość ostro nawet, ale jest to spór na argumenty. Juz kiedys chyba gdzies tu pisałam, ze to głownie wsrod Polakow spotykam dziwna tendencje do obrazania innych, nie schylajac sie do rzeczowej dyskusji. Pozdrawiam > > > Odpowiedz Link
vandermerwe Re: Afryka i historia 15.09.06, 18:05 Wobec tego polemizujmy. Pozdrawiam P.S. Za slowo "dyrdymaly" przepraszam. Odpowiedz Link
vandermerwe Re: Afryka i historia 15.09.06, 20:21 "Porownuje fakty, tabele, zdanie jednego "autorytetu" z drugim, jeszcze mądrzejszym "autorytetem". dodaje sie do tego kilka mądrych podrecznikowych zdan i wychodzi calkiem zgrabna akademicka wypowiedz. ktora nijak nie przystaje do rzeczywistości :)" W tej "materii" polecam ksiazke (tym, ktorzy maja taka mozliwosc ) "The Other Side of History. An anecdotal reflection on political transition in South Africa". Autorem jest Frederik van Zyl Slabbert. Nie za dluga ale napisana z "nerwem" Pozdrawiam Odpowiedz Link
wp2007 Re: Afryka i historia 15.09.06, 21:01 Co do tematu kolonializmu - czy był BE czy O.K. Niedawno Discavery pokazywała film dokumentalny o Kongo -tym belgijskim. Za czasow kolonialnych pobudowano tam piekne nowoczesne posiadlosci . Po WYPROWADZCE Belgów Kongo cofnęło się o 100 lat a na dachach opuszczonych domów rosną ..palmy. NiE ma Pana , nie ma bata nie ma rozwoju . WP2007 Odpowiedz Link
camel_3d Re: Afryka i historia 21.09.06, 16:12 a moze nasz swiat wcale nie jest taki fajny i go tam nie potrzebuja.. tylko z drugiej strony po cholera wala tratwami do europy. Odpowiedz Link
micko2 Re: Afryka i historia 15.09.06, 22:01 Nie znam tej ksiazki ale jesli jest ciekawa opowiedz nam o niej. Stresc ja w paru slowach. samo to, ze wymienisz tytul czegos, czego nikt nie zna nic nie daje. Kiedys ktos mi tu polecal ksiazke ktora juz mam i moge o niej opowiedziec jesli kogos to interesuje. Odpowiedz Link
kifaru24 Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 19.09.06, 12:27 Czesc Micko! Sprobuje odpowiedziec na twoje zarzuty. 1. Tak to juz bylo, ze Europejczycy byli przedstawicielami panstw nowoczesnych. Twierdzac inaczej trzeba udowodnic, ze byli przedstawicielami panstw archaicznych. 2. Wszystko co istnieje przez dluzszy czas ma historie. W szkole uczono mnie, ze historia to wszystko, co wydarzylo sie wiecej niz 50 lat temu. Nie wiem czy do dzis historycy stosuja tego typu okreslenia. Zeby udowodnic, ze Afryka nie ma historii trzeba zakwestionowac dowody na jej istnienie w przeszlosci. 3. Glowny rozkwit kolonializmu to pierwsza polowa XX wieku, choc oczywiscie rozpoczal sie wczesniej. W tym czasie rozwoj struktur panstwowych w Europie byl juz powaznie zaawansowany. Twierdzac inaczej trzeba by udowodnic, ze struktury panstwowe narodzily sie dopiero po upadku kolonializmu. 4. Nie zgadzasz sie, ze nikt nie rodzi sie politykiem z umiejetnoscia rzadzenia w nowoczesnym panstwie. Prosze o nazwiska tych, ktorzy jednak sie takimi urodzili i byli skutecznymi politykami bez zadnego przeszkolenia, przygotowania i doswiadczenia w momencie obejmowania wysokiego urzedu. 5. "Wydaje mi sie normalne, ze jak ktos nie umie rzadzic to nie rzadzi, a jak umie to rzadzi" To by dopiero byl raj na ziemi! Przepraszam za balagan, ale chyba przezyjesz.... Pozdrawiam Odpowiedz Link
micko2 Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 19.09.06, 12:56 1. Napisałaś: 'W momencie rozpoczecia ekspansji politycznej na kontynencie afrykanskim Europejczycy byli przedstawicielami nowoczesnych panstw, z rzadami zmierzajacymi w strone demokracji.' Uważałem, że te państwa na początku 19 wieku wcale nie zmierzały do demokracji. Jesli chodzi Ci o to, że jednak zmierzały bo do demokracji doszly to zmierzały juz od 1000 lat i jest to sprawa zbyt banalna, żeby o niej gadać. Jesli chodzi Ci o to, że byly to panstwa nowoczesne bo istnialy w tedy kiedy kolonializm sie zaczynal to nawet nie jest to banalne... 2. Nie wszystko czego w szkole ucza jest prawdą objawiona. Chetnie przedstawie ci liste rzeczy, które uczono mnie w szkole (zwlaszcza na lekcjach historii) które uważa się teraz dosc powszechnie za bzdety. Nie mówię przecież, że Afryka nie istniała przed 15 wiekiem, ale że nie miala historii. Zwalczaj to, co napisalem a nie to co insynuujesz mi, że napisałem. Tego rodzaju dyskusja mnie nie interesuje. 3. 'W tym czasie rozwoj struktur panstwowych w Europie byl juz powaznie zaawansowany.' Wlasnie nie byl zaawansowany, a gwałtownie sie zmienial. Wydaje mi sie, że w Europie były w tym czasie jakies wojny i rewolucje, które zmieniły kształt niemal wszystkich jej państw. Mam nadzieję, że i o tym uczono Cię na lekcjach historii. 4. Np. niejaki Andrzej Lepper zajmuje teraz wysokie stanowisko i jest politykiem skutecznym. O ile wiem, nie ma jakiegokolwiek doświadczenia w administracji. Większość polityków nigdy nie studiowało politologii. 5. Skoro sprawuje władzę to znaczy, że umie ją zdobyć. Polityka to sztuka zdobywania władzy przecież. Pozdrawiam mic Odpowiedz Link
vandermerwe Bez historii 20.09.06, 12:22 Swego czasu spytalem mila pania konserwujaca zbiory w muzeum w Sydney jak stare sa zabytki sztuki aborygenskiej. Odpowiedziala, ze nie ma starych wszystkie sa nowe, gdyz do niedawna tego nie nazywano sztuka i pozwalano by ulegly zniszczeniu. Nic dziwnego, za naszego zycia Aborygeni nie tylko nie byli uwazani za obywateli Australii ale rowniez za jej mieszkancow - inaczej mowiac wedlug zapisu europejczyka nie istnieli. Nie mieli wobec tego ani historii ani kultury itd,itp. I tak jest z tutejsza dyskusja o historii Afryki. Ano ustalilismy w swej madrosci, ze historia Afryki zaczyna sie w 15 wieku i basta. A ze rzeczywistosc jest inna, tym gorzej dla rzeczywistosci. Kazdy ma prawo do swego zdania, Korwin Mikke uwazal ,ze Ziemia jest wklesla i przedstawil na to swoj dowod. Tyle tylko, ze on zartowal. Pozdrawiam Odpowiedz Link
micko2 Re: Bez historii 20.09.06, 16:30 Jak to nie byli uważani za mieszkańców Australi??? w ogole nie istnieli?? jakies brednie opowiadasz. Faktycznie głupi ci Aborygeni, mogli te swoja sztuke przechowywac i teraz na aukcjach sprzedawać. To muzeum w Sydnej zalożyli Aborygeni? U mnie w szkole nauczano o czasach przehistorycznych w Europie i nikomu do glowy nie przychodziło, żeby się o to obrażać. Bylem przed chwila w antykwariacie i jest tam caly dzial ksiazek o prehistorii i jakoś nikt nie robi z tego wielkiej tragedii. Jak widać dziewczęta bywające na niniejszym forum maja jakies niezwykle wrazliwe serduszka (co sie chwali wlasciwie) Odpowiedz Link
vandermerwe Re: Bez historii 20.09.06, 16:55 Ano nie byli - oficjalnie nie istnieli. Rzecz nie w tym czy jest muzemum czy go nie ma. Mozna tak dyskutowac do absurdu drogi Kolego. Sadze, ze dobrymi dykutantami byliby przestawiciele tej czesci intelektualistow "Czarnego Kontynentu", ktorzy promuja nastepujace teorie ( calkiem na serio): 1. Cale zlo ( wojny, niewolnictwo, okrucienstwo) pojawilo sie w Afryce wraz z "bialym" czlowiekiem. Wczesniej powszechnice panowaly wartosci "ubuntu". 2. Sztandarowe osiagniecia ludzkiej mysli wywedrowaly z Afryki, byly tworem przemyslen mieszkanca tego kontynentu. Nalezy zapomniec o Pitagorasie Archimedesie itd. 3. Nawet znani artysci ( jak np Picasso) wykradli artystyczne osiagniecia "Czarnego Kontynentu". To by sie mniej wiecej uzupelnialo z pogladami Kolegi. Zycze powodzenia w dyskusji. Odpowiedz Link
micko2 Re: Bez historii 20.09.06, 17:03 Przeczytalem ten post kilka razy i nie moge pojac niestety jak on sie ma do reszty tej dyskusji. Odpowiedz Link
kifaru24 Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 20.09.06, 14:23 No, dobra Micko... Uznaje Twoje zdanie, ze Afryka nie ma historii, panstwa europejskie nie zmierzaly w strone demokracji (a w strone czego?), a rozwoj struktur panstwowych w czasach kolonializmu nie byl w Europie zaawansowany. Z niecierpliwoscia oczekuje Twoich publikacji. Pozdrowienia PS. kiedys obiecales mi nowa definicje tradycji i co??? Odpowiedz Link
micko2 Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 20.09.06, 16:39 1. w ogole nie sądzę, że w strone czegokolwiek zmierzały. Równie dobrze można powiedzieć, że zmierzały w kierunku demokracji jak i komunizmu, nazizmu, faszyzmu, socjalizmu, panstwa opiekuńczego, monarchii parlamentarnej, integracji europejskiej i 20 innych rzeczy. Poza tym równie dobrze można powiedzieć, że wlasnie odchodzily od demokracji. 2. W zasadzie to, czy w feudalizmie w ogole mozna mówic o panstwie. W czasach gdy królowie mówili innym jezykiem niz ich poddani a najważniejsza lojalnoscia była lojalnosc wobec czlowieka a nie państwa to... no dobra nie chce mi sie w to wdawac?? 3 ja obiecalem wymyslec jakas nowa definicje tradycji? gdzie? juz nie pamietam... Odpowiedz Link
madzingwa Re: kolonializm przyczyna slabego rozwoju ... 17.09.06, 02:11 Zgadzam sie w 100%. Miło widziec kogos kto wypowiada sie tu po poznaniu dokladnym tematu. Pozdrawiam Odpowiedz Link
camel_3d Mozambik.... 18.09.06, 09:06 kiedys kolonia portugalska..pewnie ludzie byli wykorzystywani jak wszedzie indziej. Wyzwolony Mozambik, wypedzono farmerow, zabrano bialym domy. 10 lat wojny domowej. Farmy przekazano a. generalom b. najbardziej wazeliniarskicm pracownikom skutek. W obu przypadkach wiekszosc farm upadla. Ludzie stracili prace Rzad Mozambiku stara sie sciagnac dawnych farmerow na ich posiadlosci, oczywisci enie zamierza zwrocic im ziemi, ale maja ja"wydzierzawic". Nie ma chetnych. Ogolnie..ass. Wiele domow w centum stolicy to zniszczone rudery, bo wlasciciele (w wiekszosci biali) uciakli przed wojna. Wedlug prawa naleza one do wlascicieli. Tylko nie wiadomo czy oni jeszcze zyja. Wiec stoja i strasza. Prawo ma sie zmienic i jezeli ktos nie zglosci sie po swoja wlasnosc w ciagu."X" lat zostanie przekazana miastu. Ludzie, jak ktos mi powie, ze czarni potrafia sie "rzadzic" to sory... Moze za jakies 500 lat, kiedy w koncu kretyni w rzadach zalapia ze batem nic nie zrobia, a jednymi edukacja, ktora w obecnie jest na dnie. Odpowiedz Link
micko2 Re: Mozambik.... 18.09.06, 13:14 'Moze za jakies 500 lat, kiedy w koncu kretyni w rzadach zalapia ze batem nic nie zrobia, a jednymi edukacja, ktora w obecnie jest na dnie.' 1. I jak już każdy pastuch będzie miał doktorat to Mozambik przekształci się w jakąś szwajcarię? 2. Akurat w Afryce zwłaszcza pierwsze pokolenie przywódców pokolonialnych było bardzo dobrze wykształconych na najlepszych uniwersytetach na świecie. Były wśród nich oczywiście rozmaite świry, ale chyba różnica między krajami rządzonymi przez profesorów i tych świrów nie jest teraz wielka. 3. Ludzie, którzy się wykształcą nie będą siedzieć w tym Mozambiku bo ich wyksztalcenie jest tam zupelnie niepotrzebne i wyjada za granice. Skutek bedzie taki, że w tym Mozambiku zostaną kompletne jełopy, które bedą głosować na jeszcze większych kretynów (Tak jak to się teraz dzieje w Polsce). 4. Wiedza i szczęście to pojęcia przeciwne. Adam i Ewa utracili raj w wyniku jedzenia z drzewa wiedzy, a nie ignorancji. Pozdrawiam mic Odpowiedz Link
camel_3d Re: Mozambik.... 18.09.06, 16:01 > 1. I jak już każdy pastuch będzie miał doktorat to Mozambik przekształci się w > jakąś szwajcarię? coz..moze taki pastuch otworzy np hotel, zuatrudni kilka (nascie) osob i bedzie promowal turystyke:) Przeciez nie kazdy kraj musi byc szwajcaria, prawda? 3. Ludzie, którzy się wykształcą nie będą siedzieć w tym Mozambiku bo ich > wyksztalcenie jest tam zupelnie niepotrzebne i wyjada za granice. Skutek bedzie > > taki, że w tym Mozambiku zostaną kompletne jełopy, Za granica zawsze beda "tylko" czarnymi z Afryki. W Afryce maja szanse na wysokie stanowiska. Odpowiedz Link
madzingwa Re: Mozambik.... 06.10.06, 09:12 > Za granica zawsze beda "tylko" czarnymi z Afryki. W Afryce maja szanse na > wysokie stanowiska. Wlasnie, w tych "biednych krajach afrykanskich" lekarze zarabiaja dwa razy wiecej niz u nas. A ludzie sa zacofanie, nie wiedza ze w Afryce sa firmy, gdzie mozna zarobic spokojnie na stanowisku informatyka, na poczatku pracy 6 000 zł na miesiac. u nas to wrcz niemozliwe. Dlatego biali tam jeżdża czasem pracowac, ale ich tam tak nie traktuja jak Afrykanczykow u nas w kraju. Odpowiedz Link
micko2 Re: Mozambik.... 07.10.06, 19:33 Czy mógłbym poprosić o przetłumaczenie tego tekstu na jakiś ludzki język... Odpowiedz Link