Dodaj do ulubionych

Mrtynika martinugue

28.04.09, 11:34
Wybieram się na Martynikę - ktos był?
Obserwuj wątek
            • gooru5 Re: Lekcja pierwsza - kanapowa. 28.04.09, 15:48
              Mój drogi – odpowiadając na twój wpis, chciałabym wyrazić pełen
              podziw dla twojej spostrzegawczości oraz szczerej chęci niesienia w
              ciemne masy olśnienia ortograficznego. Jednak chciałabym zwrócić
              twoją niezmiernie cenną uwagę na przyczynę, która mogła mieć wpływ
              na tak odrażające błędy w moim poście. Po pierwsze nie jestem polką
              i twój język jest dla mnie językiem zupełnie obcym tak jak dla
              ciebie mój język, który na pewno używasz popełniając milion błędów…
              Nikt zapewne nie zwraca Tobie na to uwagę w tak obraźliwy sposób jak
              robisz to ty, co daje mi prawo podejrzewać że z Qutna to jesteś
              ty!!!!!! A nie ja!!!!
              • Gość: podrurznik Re: Lekcja pierwsza - kanapowa. IP: *.client.stsn.net 28.04.09, 15:53

                Mon Cheri,

                Chetnie wymienie z Toba uwagi w pieciu glownych jezykach
                pod warunkiem, ze nie bedziesz ich kaleczyc. Pytania pisane
                w jakimkolwiek poprawnym jezyku mozesz zadawac tutaj.
                Twoja trudnosc z napisania chociaz jednego porawnego wyrazu
                w dwuwyrazowym temacie sugeruje, ze jestes ignorantka nie
                warta jakiejkolwiek pomocy. Zostan w domu gdziekolwiek mieszkasz
                poniewaz mozesz zginac w szerokim swiecie.

                Sayonara,
                p.
                • gooru5 Re: Lekcja pierwsza - kanapowa. 28.04.09, 16:01
                  Rozumiem,że masz dzisiaj ciężki dzień...
                  Wezmę po uwagę twoje jakże cenne dla mnie porady i napewno wyciągnę
                  wnioski...przykre jest w Polsce to że mimo że sie spotyka tu
                  naprawde bardzo miłych ludzi, można trafić na takich jak ty...
                  • Gość: podrurznik Re: Lekcja pierwsza - kanapowa. IP: *.client.stsn.net 28.04.09, 16:11

                    Droga moja,

                    Rozumiesz "merde". Masz klopoty z pisaniem. Nigdy nie slyszalas
                    o spacji. Tajemnica jest dla Ciebie IP. Kaleczysz jezyk i syntaks.
                    Dlaczego nie piszesz w jezyku w ktorym sie czujesz dobrze :))).
                    Nie widzisz jeszcze wartosci mojej zyczliwej porady. Z taka
                    orientacja i natezeniem inteligencji najlepiej bedzie gdy zostaniesz
                    bezpiecznie w domu. Na razie rob krotkie wycieczki po okolicy.
                    Gdybys zdecydowala zmienic sen o Martynice na Gwadelupe to pytaj
                    smialo.

                    W jakim jezyku czujesz sie lepiej? Esperanto :))). Moze jednak
                    w austrackim?

                    Uwazaj na siebie, sierotko-ignorantko,
                    p.
                    • gooru5 Re: Lekcja pierwsza - kanapowa. 29.04.09, 09:31
                      Mój drogi!
                      jestem pewna, że szkoła w której uczysz jest najlepsza w twojej
                      gminie:-))))a na imie masz Syntaks....
                      Pozdrawiam serdecznie i na pewno ci na skrzynkę wyślę zdjęcia z
                      wakacji jak wrócę...z komentarzem w esperanto oczywiście, bo nie mam
                      wątpliwości, że mówisz jako jeden z nielicznych w tym języku biegle
                      ( przy okazji oczywiście możesz mnie poprawić jeżeli popełnię jeden
                      z tych strasznych błędów, które ci nie dają spokoju)
                      P.S. proponuję założyć tajne stowarzyszenie, które będzie w sposób
                      krwawy rozprawiać się z takimi ignorantami jak ja i zostawiać
                      okaleczone ciała w miejscach publicznych z wypisanymi na ich czołach
                      krwią błędach ku przestrodze innych.
                      Serdecznie pozdrawiam.
                      Z góry przepraszam za wszystkie błędy....

                      • bladynka Blondynki podrurz na Mnartykte. 29.04.09, 16:34
                        gooru5 napisał:

                        "...i na pewno ci na skrzynkę wyślę zdjęcia z wakacji jak
                        wrócę...proponuję...z takimi ignorantami jak ja...
                        Z góry przepraszam za wszystkie błędy...."

                        Bonjour "niepolska" Blondynko,

                        Prosze, nie wysylaj mi niczego. Uwierz mi, ze nie ma niczego
                        czego bym chcial od Ciebie. S`il vous plait! Nie moge rowniez
                        przyjac od Ciebie zadnej propozycji. Wierze, ze to zrozumiesz.
                        Sama piszesz o sobie jako ignorantce. Nikt rozsadny nie
                        przyjmie zadnej rady/propozycji od ignorantki. Zachowaj je
                        dla siebie.

                        Z biletem na Martynike uwazaj. Przy Twojej belkotliwej wymowie
                        moga Tobie sprzedac bilet na Majorke. Ty zreszta roznicy i tak
                        nie zauwazysz. Nie siedz dlugo na sloncu. Slonce rozjasnia wlosy
                        a Ty juz jasniejszych miec nie mozesz. Czy nie prosciej byloby
                        porawic kolejny temat z pokaleczona Martynika zamiast bronic
                        bzdurnie bledu? Zapomnialas przywolac na pomoc dysleksje.
                        W niepolska Polke z dysleksja uwierzylibysmy bardziej.

                        Nieduzo dowiedzialas sie o Martynice, prawda? Ale jakie blond
                        pytanie takie odpowiedzi. Nie latwo jest byc blondynka :). Mam
                        nadzieje, ze blond Ciebie nie boli? Lepiej jedz w mniej trudne
                        dla Ciebie okolice. Moze na Wole?

                        Au revoir jasniutkie, "niepolskie" :) Blondie,
                        p.


                        • gooru5 Re: Blondynki podrurz na Mnartykte. 07.05.09, 15:42
                          Załosny jestes z tymi twoimi fantazjami erotycznymi o blondynce na
                          plazy....
                          Żałosny jesteś, z tymi twoimi wstawkami po francusku....
                          Załosny jesteś...z tym leczeniem własnych kompleksów na forum
                          publicznym...Czujesz sie pewnie, że jestes mądrzejszy dzieki temu, a
                          tak naprawde jestes poprostu żałosny....
                          jestem ciekawa jak ty wyglądasz? żałośnie napewno....
                          szkoda mi ciebie - mały człowieku tonący we własnym jadzie...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka