problem - chcę mieć dziecko

21.02.13, 00:05
Cześć wszystkimsmile moze zle trafilam w dział, ale nie znam za dobrze tego forum, z góry przepraszam

Mój problem polega na tym, że bardzo chcę mieć dziecko. W czym problem? Mam dopiero 17 lat (18 skończę za kilka miesięcy)... Ciąża nie byłaby dla mnie tragedią, ale baaardzo utrudniłaby mi życie, mam szkołę, za rok matura, nie jestem jeszcze samodzielna itd... Mimo to marzę żeby zajść w ciążę. Nie chodzi o to, że czuję się niekochana, potrzebuję miłości czy coś, po prostu chciałabym już założyć rodzinę...

Wiem że to brzmi bardzo dziwnie, ale ja zaczynam "bać się" samej siebie. Ta cała sytuacja ma zły wpływ na moją psychikę, z jednej strony myślę racjonalnie, że dziecko w tym wieku to zła decyzja, ale z drugiej marzę o dziecku, wyobrażam sobie, jakby to było już być w ciąży i oczekiwać na własnego maluszka - oszaleć możnasad

Wszystko zaczęło się, gdy w styczniu miesiączka spóźniła mi się 10 dni. Miesiączkuję regularnie, więc byłam niemal pewna że "wpadłam", chciałam odczekać jeszcze parę dni i robić test, ale jakoś dzień czy dwa przed tym, kiedy miałam zrobić test, dostałam okresu. Większość dziewczyn w moim wieku odetchnęłoby z ulgą, ale ja byłam zawiedziona i smutna że jednak nie jestem w ciąży.

Nie wiem co się ze mną dzieje, dlaczego mam taki pociąg do macierzyństwa w wieku 17 lat...
Myślę, że może to przez te wszystkie programy typu "licealne ciąże", naoglądałam się młodych matek i teraz sama chcę nią być... ostatnio widziałam program "ciąża z zaskoczenia", w którym przedstawiane są historie kobiet, które były w ciąży i nic o niej nie wiedziały aż do porodu. Po obejrzeniu go znowu zaczęłam myśleć, że może jednak jestem w tej ciąży, tylko po prostu nie mam objawów, robiłam sobie nadzieję...

Trochę martwię się tym, że w końcu uda mi się zajść w ciążę. Jak już pisałam, nie byłaby to dla mnie tragedia, ale ciąża skomplikowałaby mi życie, miałabym problemy w szkole itd.
Przeraża mnie troche ta cała sytuacja
    • railly Re: problem - chcę mieć dziecko 21.02.13, 08:45
      Nakręciłaś się myślą, że mogłaś być w ciąży i dlatego teraz Twoje myśli wokól tego krążą. Nie obraź się, ale to nie jest dobry objaw. Zanim w kolejnych postach kilka osób zacznie wysyłać Cię do psychologa, dam Ci radę: musisz znaleźć coś innego na czym skupisz myśli. Znajd ź sobie jakieś hobby, coś co cię zainteresuje i nakręć się na ten temat, żebyś pzrestała obsesyjnie mysleć o dziecku. Bo myślę, że ciąża w twojej sytuacji to nie jest dobry pomysł, skomplikowałaby Ci życie bardziej niż sobie wyobrażasz. Wszystko po kolei smile
      • viv.ik Re: problem - chcę mieć dziecko 21.02.13, 16:17
        Railly, dziękuję za miłą odpowiedźsmile Bałam się trochę wejść dzisiaj na forum i sprawdzić, co mi odpisano, myślałam, ze zostanę zjechana, nazwana psycholką i każą mi iść do psychiatry/psychologa

        Masz rację, te moje napady chęci posiadania dziecka pojawiają się, gdy mam za dużo wolnego czasu. Kiedy nakręcę się na szkołę, zajmuję się nauką czy czytaniem jakichs lektur, nie myślę o tym tak dużo, właściwie tylko wtedy jak rozmawiam z moim chłopakiem.

        Przypomniały mi się też inne sytuacje, dlaczego tak marzę o dziecku. Ten mój spóźniający się okres to jedno, ale dwa razy śniło mi się, że jestem już matką. W jednym śnie miałam świadomość, że mam dziecko ale nie miałam z nim kontaktu, jakoś odebrano mi je czy coś, było mi z tym bardzo ciężko, tęskniłam za nim, myślałam, gdzie jest, co sie z nim dzieje itd. Po przebudzeniu przez chwilę zastanawiałam się, czy to był tylko sen czy naprawdę moje dziecko śpi sobie w jakimś innym pokoju. Byłam tak zawiedziona, gdy dotarło do mnie, że to tylko sen
        Drugi raz śniło mi się, że już miałam przy sobie to dziecko, zajmowałam się nim, bawiłam itd. I znowu obudziłam się trochę zawiedziona, ale z drugiej strony cieszyłam się na te przyszłe lata, na macierzyństwo, że zostało mi tylko 1,5 roku liceum (czas leci mi strasznie szybko, przed chwilą składałam papiery a tu już półmetek) i mogę zaczynac starania
        Jakieś znaczenie ma pewnie także fakt, że w rozmowach czy z moim chłopakiem, czy z mamą, nie mówię tak ogólnie o "dziecku", tylko określam je już imieniem, które wybrałam dla niego. Swego czasu skontaktowałam się z pewnym facetem zajmującym się horoskopami. Na podstawie mojej daty i godziny urodzenia stwierdził, że będę mieć przynajmniej 3 dzieci, a najstarszy na pewno bedzie syn. To też nakręca tę babymanię, już nie mogę się doczekać tej mojej gromadki i wymarzonego najstarszego synkasmile
        Dodatkowo moja mama pracuje na neonatologii, wiec nigdy tematyka małych dzieci nie była mi obca, z nudów czytywałam jakies stare numery magazynów dla młodych mam i właściwie odkąd pamiętam myslalam o wlasnych dzieciach, jak to bedzie jak juz bede dorosla itd

        W mojej szkole jest jedna dziewczyna w ciąży, jak byłam w gimnazjum to też kilka innych spodziewało się dziecka.Te dziewczyny, które zaszły w ciąże w liceum skończyły szkołę, ta co teraz jest zapewnie też ją skończy (nie mówię o matkach gimnazjalistkach, bo to była totalna patologia). Czasami myslę sobie, że skoro one sobie poradziły, to czemu ja nie miałabym dać rady? Ale potem zaczynam myślec racjonalnie i przypominam sobie, że zależy mi na dobrze napisanej maturze. Bo skończyć szkołę to jedno, a skończyć ją z jakimś sukcesem (np własnie dobrą maturą) to drugie.

        Ech. Chyba nie muszę iść do psychologa, bo sama potrafię częściowo wskazać sobie rożne czynniki dlaczego tak sie dzieje... I wiem co robic, żeby "zaleczać objawy"

        Mam potrzebę wygadania się, nie mam z kim o tym porozmawiać... Z mamą mam dobry kontakt, ale nie chcę jej o tym mówić , bo zabroni spotykać mi się z chłopakiem (bo miałabym okazję do realizacji tego pragnienia). Za to on już pewnie ma po kokardę słuchania o tym. Na moje namowy na dziecko ma jedną odpowiedź: po ślubie. Odkad wyjechal martwi sie, ze go zdradze, byleby tylko zajsc w ciaze (skoro on nawet nie chce slyszec o seksie bez zabezpieczeń, a taki pierwszy lepszy chłopak z jakiejs dyskoteki po paru glębszych nawet by nie zwrocil na to uwagi). Trochę wstydzę się rozmawiać o tym z koleżankami, zresztą mam tylko jedną taką bliską. Anonimowo mogę się to wreszcie wyrzucić z siebiesmile
    • nadia1902 Re: problem - chcę mieć dziecko 21.02.13, 16:45
      Gdy byłam w twoim wieku myślałam podobnie, też marzyłam o dziecku.
      Mi pomogło to ze pilnowałam dookoła dzieci wszystkim chętnym.
      Może i ty spróbuj.
      Masz młodsze rodzeństwo?
    • chyba.ze Re: problem - chcę mieć dziecko 21.02.13, 17:11
      Skąd ja to znam smile

      Nie marzyłam ani o podróżach ani o imprezach tylko o dzieciach.
      Nie pomogło hobby, szkoła i bardzo napięty grafik.
      Nie przeszło smile
      Urodziłam wyczekane i upragnione pierwsze dziecko w wieku 21 lat - byłam najszczęśliwsza na świecie, teraz mam ich troje i jestem nie mniej szczęśliwa. Dalej kocham dzieci i nie potrafię obojętnie przejść obok prawie żadnego wózka wink

      Życzę Ci, żebyś spotkała człowieka z którym będziesz mogła w pełni świadomie spełnić swoje macierzyńskie marzenia.

      Pozdrawiam
    • magnolia234 Re: problem - chcę mieć dziecko 21.02.13, 18:09
      wiem jak to jest kiedy kobieta (nawet b. mloda jak ty) zacznie myslec o dziecku, wtedy tak bardzo go pragnie ze nic nie jest jej w stanie przemowic do rozsadku. ale zastanow sie mocno: na to masz jeszcze duuzo czasu. najpierw powinnas sie jak sie to mowi "wyszalec". pomysl sobie ze kiedy twoje kolezanki bede chodzic na imprezy i jezdzic na szalone wakacje ty nie bedziesz w stanie sobie na to pozwolic. poza tym kwestie finansowe: domyslam sie ze nie pracujesz wiec z czego utrzymasz dziecko? to duzy wydatek a im dziecko wieksze tym wydatki rosna. no i kwestia zasadnicza: twoj chlopak nie chce miec dziecka a to powinna byc bezwzglednie decyzja obojga partnerow. przemysl sobie wszystko, mam nadzieje ze podejmiesz dobra decyzje.

      ps. smiesznie jest odwodzic kogos od checi posiadania kiedy my wszystkie tutaj na forum tak bardzo chcemy je miec!
      • viv.ik Re: problem - chcę mieć dziecko 22.02.13, 13:57
        Nie mam młodszego rodzeństwa. Nie mam też za bardzo skąd "wykombinować" dzieci do opieki. Co prawda mam siostry, które są w takim wieku że mogłyby spokojnie mieć dzieci, ale jakoś się na to nie zanosi, bardzo możliwe że najmłodsza córka najszybciej zostanie mamąwink

        Wierzę, że wyjdę za mojego chłopaka, na razie (jesteśmy razem prawie 10 miesięcy) jeszcze mi nie podpadłwink Rozmawiamy o ślubie, wspolnym mieszkaniu i raczej nie jest to takie tam gadanie (przynajmniej mi tak sie wydaje). Wiem, że pierwsza miłość to zawsze takie "wow, to mój mąż/moja żona, nie wyobrazam sobie zycie bez niego/niej!!!!", ale nie jesteśmy już dziećmi (niby ja teoretycznie jestem, bo nie skonczylam jeszcze 18 lat, ale czuję się dużo starsza)
        Mój chłopak chce miec ze mną dzieci (w kazdym razie tak mówiwink), ale po prostu uważa że jestem teraz za młoda.
        Jakby się uprzeć, nie bylibyśmy jacyś bardzo biedni i poradzilibysmy sobie, mój chłopak jest trochę starszy, pracuje, zarabia dosc dobrze. Nie mamy własnego mieszkania, ale mama nie wyrzuciłaby mnie z domu z dzieckiem i na pewno moglabym liczyc na jej wsparcie

        W każdym razie, mam dość małe szanse żeby zajść w ciążę przed ukończeniem szkoły, bo w ciągu najbliższych dwóch lat będziemy się bardzo rzadko widywać (praca za granicą...sad )

        Co do imprez - jakos nie przepadam za tym, nie kręci mnie też ani picie ani palenie, wiec tego na pewno nie bede zalowac. Szczególny uraz mam po tegorocznym sylwestrze, kiedy naprawdę mocno przesadziłam (to nie jest dla mnie powód do dumy, wręcz przeciwnie:/). Potem spóźnił mi się okres i martwilam sie, ze jezeli jestem w ciazy to niezle "urzadzilam" swoje dziecko.
        Co do wakacji z kolezankami - nie mialabym nawet z kim za bardzo gdzies sie wybrac, nie mam bliskiej przyjaciolki (taka najblizsza to wlasciwie tylko taka dobra kolezanka), co prawda był czas kiedy pragnęłam spędzić wakacje jak ekipa z new jersey, ale to juz nieaktualne;>
        Btw Moim najbliższym przyjacielem jest mój chłopak, uwielbiam go, mogę z nim porozmawiać o wszystkim.
        • magnolia234 Re: problem - chcę mieć dziecko 22.02.13, 21:05
          widze ze jestes bardzo dojrzala dziewczyna, na pewno bedziesz wspaniala matka smile

          mysle ze opcja z ukonczeniem szkoly najpierw a pozniej zajsciem w ciaze brzmi rozsadniesmile

    • semi-dolce Re: problem - chcę mieć dziecko 22.02.13, 22:25
      Ale wiesz, że takie natrętne myśli nie muszą być sprawą psychiki a np. zaburzeń hormonalnych? Zbadaj może chociaż poziom progesteronu i prolaktyny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja