melissa03
12.09.14, 17:33
Miesiac temu z powodu podrozy nie pojawila sie moja @ ktora zreszta nigdy byla nie regularna. Termin mogl byc w okolicach od 2 do 7 sierpnia ,ale sie nie doczekalam. Moze tezz stres spowodowal swoje. W kazdym razie tydzien temu zrobilam test beta I wyszlo mi 50.27 bylo to dokladnie 5 wrzesnia. Dzis bylam u ginekologa I ona robiac usg dopochwowe nadal nie byla w stanie ujrzec pecherzyka ciazowego. Ponownie wyslala mnie na bête I wynik wyszedl 609 (dzis 12 wrzesnia). Do zaplodnienia moglo dojsc jedynie po 20 sierpnia bo na wakacjach bylam bez meza.
Podejrzewam ,ze 2 wrzesnia mialam plamienie implatacyjne gdyz pojawily plamki takie jakby uplawy I trwalo to z pol dnia.
Pytanie mam do tych ktore dobrze orientuja sie w odczytywaniu wynikow beta. Czy moj przyrost jest prawidlowy? Martwi mnie to ,ze jest slaby ,czy slusznie? Moja ginia tez jest zdezorientowana przez to ,ze nie znam daty ostatniej @. Zaczela cos nawet mowic o pustym jaju ,wiec juz naprawde z panikowalam.
Bardzo prosze o opinie,dziekuje.