beatak11
11.12.04, 13:51
Droga Ewo staramy się z mężem odziecko od 6 lat.W skrócie napiszę co miałam
robione.Drożność jajowodów - wyszła prawidłowo.Laparoskopie- wszystko
okej.badania hormonów -tu bylo troche nie tak więc dostałam coś ale już nie
pamiętam dokladnie co.Mąż od początku terapi cos tam dostawał ze wzgledu na
małą liczbe plemników i bakterie.Hormony też miał badane- okej.Nic nie
przynosiło efektów więc zmieniliśmy lekarza. Teraz od 2 lat ten sam lekarz.Na
poczatku dostawałam Bromergon i Luteine, bardzo dobrze reagowałam, jajeczka
rosły ale itak nic z tego nie wynikało.Trzy miesiace temu mąz dostał lek
Proviron ,ja natomiast Clostilbegyt i Duphaston.miesiączki miałam od 2 lat
dokładnie co 27-28dni. Teraz po zażyciu Duph.pierwszy raz dostałam po 33
dniach. Pewnie przez zmianę leku.Na Clos. reaguję bardzo dobrze jajeczka po
usg są 2 a nawet 3 .I też nic . Już nawet nie chce nam się sprawdzać nasienia
męża po tych lekach.Mam więc pytanie czy po tm wszystkim juz tylko
inseminacja ,czy istnieje jakas szansa.Czy spróbować tych testów owu ,tylko
że ja jajeczkowanie bardzo odczuwam i zawsze z mężem to robimy i nic z
tego.Pomóż Ewo.