Kochane, ostatnie 3 miesiące u mnie to cykle po 48 dni jak w zegarku, nawet po Luteinie. Testowałam co drugi dzień od 19-26 dnia, ale nigdy nie pojawiła się druga kreska testowa. Czy to oznacza, że w ogóle nie mam owulacji, czy jest nadzieja??? Może te testy nie są dokładne, może miałam owu później. Czy ktoś ma takie cykle? Pomóżcie. Na monitoring na razie nie mogę sobie pozwolić finansowo