Dodaj do ulubionych

Ale mam dola:(((

22.07.08, 17:37
Jutro pewnie przyjdzie @....
Kuzynka, ktora u nas swiadkowala, dodala na klasie fotke synka(
wczoraj urodzila). Udalo im sie w miesiac po slubie, u nas 2 lata po
i nic...sad tak mnie to boli....
pewnie przed @ wzielo mnie na smuty i smety...
Tylu osobom sie udaja wokolo....ehhhsad(
wybaczcie ale chociaz do Was moge napisac. Nie mam serca meczyc meza.
On wie ze ma minimalnie za malo zolnierzykow,wiec nie chce go
stresowac.
ehh dobrze ze zaraz wychodze z pracy, musze odetchnac...
Obserwuj wątek
    • moni.qa1 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 17:45
      przytulam mocnosmile))
      wiem jak sie czujesz, moja przyjaciolka jest w kolejnej ciazy,
      nieplanowanej i jak na razie nie umie sie z niej cieszyc..

      bedzie dobrze, pozdrawiam
    • agi_78 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 17:47
      Moge Cię na pocieszenie przytulić.

      Ja mimo, że mam dowody ma groszka (beta), to wlasnie przed chwila
      przeszłam napad paniki, a jestem jeszcze w pracy, chce mi sie
      ryczec, bo wydaje mi sie, ze nic z tego groszka nie bedzie.
      Wiec moj stan mimo zagroszkowania nie rózni sie od Twojego.

      Powiem Ci tyle, napewno w końcu Wam sie uda, zobacz na Marte smile
    • chealsyka27 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 17:47
      Wlasnie widze ze zaczynam miec odruch ze nie potrafie sie cieszyc z
      narodzin innego dziecka...boje sie tego uczucia. Nie lubie tego, mam
      zly dzien, oj tak...
      dzieki Moniksmile
      • agnese_zb Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 17:57
        oj jak ja Cię rozumiem. mam dwie koleżanki które zagroszkowały
        niedługo po mnie, ja swoje maleństwo straciłam w styczniu one rodzą
        w sierpniu i wrześniu. Bardzo źle się czuję spotykając się z nimi.
        Sztucznie mi się rozmawia, a to co mówią i ich brzuchy sprawiają mi
        ból. Unikam spotkań z nimi jak tylko mogę. Może jak już urodzą
        będzie mi łatwiej.
        • biedronka1969 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 18:36
          Wiem co czujesz i az sie boje napisac ile ja przechodze i jakie meki bo moze
          ktos uznac ze jestem walnieta.Ale niestety u mnie dookola
          (kuzynki,przyjaciolki,znajome,kolezanki itp) hurtowo zaszly w ciaze lub wlasnie
          rodza! Jak by sie wszystkie sprzysiegly przeciwko mnie.Gdzie nie pojde,gdzie sie
          nie obejrze,wszedzie!!!! No coz! Przykro mi i bardzo cierpie.Tym bardziej,ze ja
          mialam termin na 5 sierpien ale moj gin planowal cc wlasnie na ten tydzien teraz
          bo cc robi sie troche wczesniej.Moze wlasnie szykowalabym sie do szpitala a moze
          juz bym trzymala swoja coreczke? A co robie? Ide do pracy,choruje,robie
          obiad,sprzatam itp...i nawet nie moge sie starac o dziecko bo biore p....
          antybiotyk sad(( A obok mnie kwitnie nowe zycie...Nie jestes sama.I pamietaj,ze
          bedzie dobrze smile Kiedys i dla nas zaswieci slonce.
          • agnese_zb biedronko ja miałam termin na 1 sierpnia 22.07.08, 19:09
            a dziś w pracy był znajomy producent którego córka ma też na ten
            dzień termin i opowiadał wszystko przeszczęśliwy. Ja siedziałam i
            starałam się czytać co tam na Misji piszecie i nie słuchać go. To
            już któryś raz jak przychodzido nas i opowiada, pare razy był też z
            córą. Jest przeszczęśliwy bo jego córka też się długo starała,
            rozumiem. Tylko szkoda, że ja to muszę wysłuchiwać.
            Ale i my będziemy szczęśliwe, nie możemy się poddawać. Musimy
            wychodzić z dołków. Nasze froszki nas potrzebują. One też pewnie
            czekają na nas.
      • uccellino Re: Ale mam dola:((( 23.07.08, 22:57
        > Wlasnie widze ze zaczynam miec odruch ze nie potrafie sie cieszyc z
        > narodzin innego dziecka...boje sie tego uczucia.

        Zaakceptuj to, masz prawo tak sie czuc.
        Jutro sie Toba zaopiekuje smile))
    • keegan Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 18:39
      No proszę Cię Chealsyka, wyłaź z doła !!
      Jestem z Tobą, przytulam i wyciągam z doła a Froszki kiedyś znajdziemy, ja też
      dwa lata już szukam, tzn. w sierpniu minie ...

      a może @ jutro nie przyjdzie, masz objawy na @?
    • gatta28 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 20:08
      Jakbym siebie słyszała sad. Zamiast cieszyć się z ciąż koleżanek i znajomych ja
      pogrążam się w dołku i staram się unikać ich towarzystwa. Koleżanka zza biurka
      jest w ciąży - nieplanowanej z 3 dzieckiem - ciszę się kiedy nie ma jej w pracy,
      bo nie muszę wtedy patrzeć na jej brzuszek. Źle mi zarówno ze świadomością, że
      inne kobiety tak łatwo zachodzą w ciążę a ja nie jak i ze świadomością, że mam
      tak negatywne uczucia do nich, bo nie powinno tak być. Dodatkowo ma dołek, bo
      dziś 49 dc a @ brak - Groszka też raczej nie będzie w tym cyklu, więc nie mogę
      się doczekać tego cholernego @! sad
      • mamaruda Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 20:18
        Ja już o tym pisałam i mam dokładnie to samo. Nie spotykam się z koleżankami w
        ciąży, nawet przez tel nie rozmawiam, mówie że mam dużo pracy. Niektóre urodziły
        i wcale mi nie przeszło jeszcze bardzieje ich nie lubie (to nie jest dokładnie
        to uczucie ale tak w skrócie niech będzie) i może nawet się tego wstydze, ale co
        tam. Powiedzialam o tym M. i dzieki Bogu chroni mnie przed tymi brzuchami.

    • chealsyka27 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 20:20
      Dziewczyny jak Wy to wszystko dobrze rozumiecie...
      Brzydze sie troche tym uczuciem niecheci do ciaz, dzieci, ale tylko
      niemowlakow innch kobiet, znanych mi i nieznanych. Tyle widze
      codziennie kobiet na ulicy w ciazy, za kazdym razem szpilka w serce.
      Dlaczego nie ja?...

      Agi, wierze ze tym razem sie u Ciebie uda...
      Agnes, Gatta,Biedronka i Keegan, wlasnie najgorsze jest uczucie gdy
      patrze na kobiety ktore maja termin porodu na kiedy ja myslalam ze
      moge miec, tzn nigdy nie poronilam,ale np myslalam ze w styczniu sie
      udalo,ze w kwietniu itd miesiace leca i miesiace potencjalnego
      rozwiazania rowniez.... tyle ciaz innych dziewczyn za mna,a jak
      nadal czekam... na cud...
      ehh, nadal dol....
      • mjulka Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 20:28
        a ja dziewczyny coraz rzadziej czuję to ukłucie zazdrosi widząc
        kobitkę w ciąży czy z maleństwemsmile
        ale wiem dokłądnie, o czym piszecie...kiedyś miałam
        identycnie...unikałam kontaktów i widoku ciężarnych babek, ba! nawet
        (znacie reklamę lodówek BEKO - taką z ciężarówką w wyrku, której
        mężulek z tejże lodówki coś na smak przynosi?)zdarzyło mi się
        przełączyć program, gdy ją emitowano i to nie raz!

        Ale poczytałam posty Marty i jej myślenie do mnie przemówiło. Bo
        skąd mogę wiedzieć, czy dziewczyna którą mijam na ulicy nie starała
        się o swoje maleństwo dłużej ode mnie? Skąd mogę wiedzieć, czy z jej
        dzidzią jest i będzie wszystko ok? Być może ona właśnie ma większy
        problem niż ja i gdyby kilka miesięcy temu znalazła się na naszym
        forum, zostałybyśmy kumpelkami od serca?
        Sprawa ma się oczywiście znacznie gorzej w przypadku tych, co się
        nie starają i zachodzą, albo płaczą, że zaszły, albo kombinują co
        zrobić z tym fantem...Tu Marty posty tracą swój zasięg i zazdrość
        wymieszana ze złością biorą górę. Nawet nie mam zamiaru z tym
        walczyć, bo i tak wiem, że przegramsmile

        • dabrowianka21 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 20:55
          Mi jest czasem troche cięzko jak widze kobitki w ciąży. Ale nie mam
          siły czuć do nich niechęci ani złości.

          Bo moje najlepsze koleżanki z pracy zachodzą w ciążę. I do tego po
          kolei. Totalna plaga smile

          Pierwsza poszła na L4 już w 3 miesiącu. Przeprowadzia się do
          rodzinnego miasta. Strasznie za nią tęsknie, bardzo sympatyczna
          osoba. Ale mamy kontak i niedługo się zobaczymysmile

          Druga moja dobra koleżanka niedawno urodziła. Odwiedziłam ją i jej
          pięknego synka smile Nie czułam złości. Jej się udało po 1 miesiącusmile
          Ale to tak fajna osoba smile Ciesze się z nią.

          A dzisiaj jak mi było źle w pracy przyla do mnie też trzecia
          koleżanka - w 5 miesiącu ciąży. Położyła moją rękę naswoim brzuchu i
          poczułam jak jej dziewuszka kopneła.

          Chyba nauczyła się cieszyć ich szczęscie. Chłonąć tą radość i
          pozytywne fluidki smile

          Pozatym wszystkie trzy wiedzą o moich problemach. Dopinguja mi.

          Do tego moja siostra ma 2 maluszki, Z obydwoma wpadła smile
          Wogle sie nie starala.

          Trzymajcie się dziewczynysmile Nie załamujcie się. Na was też przyjdzie
          czas. Wszystkie kiedyś sie może spotkamy ze swoimi Froszkami smile
    • chealsyka27 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 20:32
      Tez mysle ze sie przechodzi rozne fazy podczas staran... ale wlasnie
      najbardziej boli, to ze ktos sie nie staral a juz dawno dzidzia na
      swiecie...a inne lecza sie, dmuchaja, chuchaja i tak ciagle
      czekaja...
      ehhnie czuje ze rymujebig_grin
      • 1.madera Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 21:23
        Dziewczyny przestańcie bo ciągniecie mnie w ciemny dół...
        i zaraz tam z Chelastyką wyląduję.
        Dołoże od siebie dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka z pracy która ma
        termin na wrzesień, leczyła się i starała jakieś 3 lata i się udało
        w sumie bez wspomagaczy. A ja znowu nic..............
    • rewolka404 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 21:46
      Chealsyka, rozumiem jak to boli...szczególnie jak pomyśle, że nigdy nie uda mi
      się być biologiczną matką. Doła łapię równie nagle jak nagle z niego wychodzę wink
      Mam nadzieję, że po wyjściu z pracy Tobie też zrobiło się lepiej. Przytulam mocno!!!
    • martucha90 Re: Ale mam dola:((( 22.07.08, 22:07
      chealsyka27 napisała:

      > Jutro pewnie przyjdzie @....
      > Kuzynka, ktora u nas swiadkowala, dodala na klasie fotke synka(
      > wczoraj urodzila). Udalo im sie w miesiac po slubie, u nas 2 lata
      > po i nic...sad tak mnie to boli....

      Bardzo Ci współczuję...

      > On wie ze ma minimalnie za malo zolnierzykow,wiec nie chce go
      > stresowac.
      > ehh dobrze ze zaraz wychodze z pracy, musze odetchnac...

      Kochana, może jemu też akupunktura by pomogła? Już tylu panom
      pomogła, jak mówi kłujek mojego M. Podpowiedz mężowi może? Podsuń mu
      ten artykuł, który Uccellino nam podsunęła? On właśnie przemówił do
      mojego M i zaraz się zakręcił w poszukiwaniu gabinetu. Tu masz linka:

      www.akupunktura.org.pl/nieplodnosc.htm

      Wiesz, mój M to nie miał "minimalnie" poniżej, on miał dość nisko...
      Zresztą nie wiem, jak to oceniać. Ja byłam zmartwiona. Porównaj ze
      swoimi. Oto wyniki z lutego:
      Upłynnienie było 60 minut (górna granica normy).
      Liczba w mililitrze wynosiła 13,5 mln (norma od 20 mln w górę).
      Tych A było 11%, a tych B - 36%, razem 47%.

      Mjulka napisała:

      > skąd mogę wiedzieć, czy dziewczyna którą mijam na ulicy nie
      > starała się o swoje maleństwo dłużej ode mnie? Skąd mogę
      > wiedzieć, czy z jej dzidzią jest i będzie wszystko ok? Być może
      > ona właśnie ma większy problem niż ja i gdyby kilka miesięcy
      > temu znalazła się na naszym forum, zostałybyśmy kumpelkami od
      > serca?

      Ja znam kilka takich kobiet w realu... Na spotkaniu naszej klasy
      było z 15 osób, z czego chyba z pięć (!) mówiło o swoich kłopotach z
      płodnością! U mnie w pracy - też parę babek i parę kolegów też.
      U mojej mamy w pracy to już jakaś plaga była (już się zastanawiały,
      czy to budynek ich nie truje). Moja przyjaciółka z podstawówki. Moja
      kuzynka...
      Pełno nas, wierzcie mi, może co druga? A co trzecia 30-latka to już
      na pewno, tak mi się wydaje.
      • oli.2 chealsyka27! 22.07.08, 22:44
        chealsyka27 wiem co czujesz. Rozumiem że możesz pomyśleć że nie
        powinnam sie odzywać do zagroszkowałam. Ale powiem ci ze kilka lat
        tak miałam jak ty, dzieci rodziły się wkoło a ja sie czułam jak
        trędowata. I tak bardzo chciałam rodzeństwo dla mojego synka.
        A dziś mam MEGADOŁA CIĄŻOWEGO. M mnie wkurza, jest mi niedobrze,
        biegam za synkiem zwinięta w kłębek z bólu, żyć sie odechciewa. Czy
        tego tak chciałam??????
        Mam nadzieję ze wyszłaś z dołka bo ja wskakuję!!! uwaga lecę!
        • dabrowianka21 Re: chealsyka27! i Oli2 23.07.08, 01:16
          wyskakujcie z dołka a Oli nie wskakuj. Tak sie cieszę twoim
          Froszkiemsmile Trzymaj sie. Pewnie burza hormonów troche meczy.
    • keegan Re: Ale mam dola:((( 23.07.08, 07:51
      Chealsyka jak tam dzisiaj ??
    • lilith76 Re: Ale mam dola:((( 23.07.08, 12:26
      Zrozumiałe.
      Jak kiedyś też nie potrafiłam cieszyć się dziećmi innych, ciążami, a forum CiP wzbudzało moją irytację. Do dziś nie cierpię reklamy lodówki Beko ;D
      Żadne pocieszenie, ale tłumaczę sobie, że dzieci same wybierają sobie czas przyjścia na świat - chcą na jesieni 2009, trudno, nie można im stawać na przeszkodzie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka