Dodaj do ulubionych

Czarter jachtów na Mazurach

IP: *.toya.net.pl 07.04.03, 02:37
Oferty czarterow znajda Panstwo na:
www.e-mazury.com.pl
Dzial "Czarter"
Obserwuj wątek
    • robertkk33 Re: Czarter jachtów na Mazurach 28.06.16, 13:20
      Witam,
      Chciałbym podzielić się odczuciami po czarterowe Jachtu Hornet 29,Luxus- niby,
      Nie zawsze atrakcyjna cena stanowi wyznacznik jakości, ale w tym przypadku można by rzec że cena adekwatna do jakości.(250zł)w czerwcu.
      Opis:
      Pierwszy dzień umówiony na telefon od Bosmana o możliwości czarteru w godzinach porannych czekam w domu do ostatniej chwili nie dzwoni,choć miał,nie mam pojęcia co się dzieje, dzwonie otrzymuje info iż jacht będzie gotowy o 17!!!! Szok a miałbyć od rana?ale ok , mówię że w umowie mam godzinę 16 na co otrzymuje odpowiedź o opóźnieniu wynikającym z późnego odbioru przez poprzednią załogę (fuck,co mnie to interesuje) już się zaczyna pomyślałem, przyjeżdżam o umówionej godzinie dzwoniąc wcześniej że dojeżdżamy i słyszę to poczekajcie chwile bo.....coś tam (drugi fuck), sorry umawiamy się na godzinę konkretną a Bosmana brak,(powinien już czekać nie wspomnę o naprawach ewentualnych) ja i rodzinka dzieci -czekamy ,przyjeżdża "Bosman" proponuje odbiór jachtu, zaczynam sprawdzać jacht który wygląda jakby powrócił z dłuugiego rejsu, fały ledwie zipią ogólnie stan przechodzony, ale ok ciesze się że wypłyniemy choć gdziekolwiek aby z portu, zonk,pseudo bosman informuje mnie ze musi zmienić talię od masztu (pomimo tego że jacht zdany o godzinie 14 czeka w porcie,informacje dostałem od niego samego) trzeci fuck,znów godzina czekania dzieciaki z żoną poszli na plac zabaw, weszliśmy na jacht 18:30,i...ok super relaks,-A Tu NIE NIE, okazało się że pompa od wody pitnej nie działa (nie można było sprawdzić?wcześniej jak był w porcie ?) lodówka -nie działa!!!, dzwonie otrzymuje info iż jutro rano o 8 przyjedzie Bosman i wymieni pompę, 9:40 przyjechał z elektrykiem od lodówki, pompa wymieniona lodówka raczej nie działa, trudno płyniemy bo już 10:30 kolejnego dnia, pełna irytacja, wypływam na silniku z portu stranda -Giżycko, silnik pracuje może 5min. Stawiam żagle płyniemy, jest to co chciałem, jezioro cisza, wiatr i rodzinka, pijemy herbatkę, o może zatrzymamy się na obiadek tu, córka pokazuje zatoczkę, ok zrzucam żagle, stoję na jeziorko z uśmiechem sięgam po linkę od silnika ciągne zapalił uff, ups zgasł, i tak w koło, dryfujemy bo jednak wieje z 3 b.,w końcu znalazłem patent dodając gaz, zapalił,myślę ok da się płynąć,włączam delikatnie bieg przód gaśnie.(fuck-przy zdawaniu jachtu okazało się że bosman naprawiał silnik przed naszym czarterem -niby) Dopływem na pagajach. I tak przy wejściu do portu i wyjściu (fuck.przygoda przypomniało mi się jak omegą w latach 90 pokonywałem cały szlak na pagajach)ale jednostka taka jak ta to istna walka o życie na wodzie, aha dodam iż w ofercie jasno wynika że jak masz dzieci poinformuj wcześniej w celu doboru kamizelek, pisze ze będą dzieci w takim wieku i o takiej wadze, dzwoni do mnie bosman ze nie ma kamizelek bo przed nami wypłynął rejs z dziećmi (fuck,co mnie to obchodzi),Pan zadzwoni jutro to może coś znajdę mówi Bosman,(w załączniku zdjęcia kamizelek znalezionych na "jachcie"), dzwonie- witam mówię, czy znalazł Pan kamizelki? Odpowiedź -tak ,mam od znajomego ale trzeba za nie zapłacić 10zł za dobę !!! (kolejny fuck) to po co piszecie w ofercie ze macie, to może wynajmujecie jacht bez żagli? A za żagle dodatkowa opłata, pytam.Cisza. wspomnę jeszcze o wyposażeniu comfort - lodówka -chwilowo nie działająca a w przechyle otwierająca się i cała zawartość (bo choć nie chłodziła to musiałem gdzieś upchnąć jakieś produkty)wylatywała na podłogę podczas przechyłu,żenuła,kolejną niespodzianką okazało się NIESZCZELNA pięta masztu co powodowało że deszcz padający na zewnątrz przeciekał !!! przez dach na skrzunke mieczową czyli tzw stół,fajnie było podczas deszczu pograć z dziećmi w gry pod parasolem hahah, Po powrocie pisze do Pana Krzysztofa o problemie, jakości obsługi,i otrzymuje wiadomość iż to nie On pływa na jachtach a za stan odpowiedzialni są użytkownicy-rece mi opadły, spytałem czy w związku z tymi bonusami i odbiorem ludzi o 10:30 kolejnego dnia brakiem silnika itd.przewiduje jakaś rekompensatę, zaproponował zniżkę kilku procent przy następnym czarterze -istny mistrz marketingu, uśmiałem się srodze, także PRZESTRZEGAM przed czarterem w tej firmie.
    • robertkk33 Re: Czarter jachtów na Mazurach 28.06.16, 13:21
      Witam,
      Chciałbym podzielić się odczuciami po czarterze w firmie MAZURSKIE CZARTERY .pl Jachtu Hornet 29,Luxus- niby,
      Nie zawsze atrakcyjna cena stanowi wyznacznik jakości, ale w tym przypadku można by rzec że cena adekwatna do jakości.(250zł)w czerwcu.
      Opis:
      Pierwszy dzień umówiony na telefon od Bosmana o możliwości czarteru w godzinach porannych czekam w domu do ostatniej chwili nie dzwoni,choć miał,nie mam pojęcia co się dzieje, dzwonie otrzymuje info iż jacht będzie gotowy o 17!!!! Szok a miałbyć od rana?ale ok , mówię że w umowie mam godzinę 16 na co otrzymuje odpowiedź o opóźnieniu wynikającym z późnego odbioru przez poprzednią załogę (fuck,co mnie to interesuje) już się zaczyna pomyślałem, przyjeżdżam o umówionej godzinie dzwoniąc wcześniej że dojeżdżamy i słyszę to poczekajcie chwile bo.....coś tam (drugi fuck), sorry umawiamy się na godzinę konkretną a Bosmana brak,(powinien już czekać nie wspomnę o naprawach ewentualnych) ja i rodzinka dzieci -czekamy ,przyjeżdża "Bosman" proponuje odbiór jachtu, zaczynam sprawdzać jacht który wygląda jakby powrócił z dłuugiego rejsu, fały ledwie zipią ogólnie stan przechodzony, ale ok ciesze się że wypłyniemy choć gdziekolwiek aby z portu, zonk,pseudo bosman informuje mnie ze musi zmienić talię od masztu (pomimo tego że jacht zdany o godzinie 14 czeka w porcie,informacje dostałem od niego samego) trzeci fuck,znów godzina czekania dzieciaki z żoną poszli na plac zabaw, weszliśmy na jacht 18:30,i...ok super relaks,-A Tu NIE NIE, okazało się że pompa od wody pitnej nie działa (nie można było sprawdzić?wcześniej jak był w porcie ?) lodówka -nie działa!!!, dzwonie otrzymuje info iż jutro rano o 8 przyjedzie Bosman i wymieni pompę, 9:40 przyjechał z elektrykiem od lodówki, pompa wymieniona lodówka raczej nie działa, trudno płyniemy bo już 10:30 kolejnego dnia, pełna irytacja, wypływam na silniku z portu stranda -Giżycko, silnik pracuje może 5min. Stawiam żagle płyniemy, jest to co chciałem, jezioro cisza, wiatr i rodzinka, pijemy herbatkę, o może zatrzymamy się na obiadek tu, córka pokazuje zatoczkę, ok zrzucam żagle, stoję na jeziorko z uśmiechem sięgam po linkę od silnika ciągne zapalił uff, ups zgasł, i tak w koło, dryfujemy bo jednak wieje z 3 b.,w końcu znalazłem patent dodając gaz, zapalił,myślę ok da się płynąć,włączam delikatnie bieg przód gaśnie.(fuck-przy zdawaniu jachtu okazało się że bosman naprawiał silnik przed naszym czarterem -niby) Dopływem na pagajach. I tak przy wejściu do portu i wyjściu (fuck.przygoda przypomniało mi się jak omegą w latach 90 pokonywałem cały szlak na pagajach)ale jednostka taka jak ta to istna walka o życie na wodzie, aha dodam iż w ofercie jasno wynika że jak masz dzieci poinformuj wcześniej w celu doboru kamizelek, pisze ze będą dzieci w takim wieku i o takiej wadze, dzwoni do mnie bosman ze nie ma kamizelek bo przed nami wypłynął rejs z dziećmi (fuck,co mnie to obchodzi),Pan zadzwoni jutro to może coś znajdę mówi Bosman,(w załączniku zdjęcia kamizelek znalezionych na "jachcie"), dzwonie- witam mówię, czy znalazł Pan kamizelki? Odpowiedź -tak ,mam od znajomego ale trzeba za nie zapłacić 10zł za dobę !!! (kolejny fuck) to po co piszecie w ofercie ze macie, to może wynajmujecie jacht bez żagli? A za żagle dodatkowa opłata, pytam.Cisza. wspomnę jeszcze o wyposażeniu comfort - lodówka -chwilowo nie działająca a w przechyle otwierająca się i cała zawartość (bo choć nie chłodziła to musiałem gdzieś upchnąć jakieś produkty)wylatywała na podłogę podczas przechyłu,żenuła,kolejną niespodzianką okazało się NIESZCZELNA pięta masztu co powodowało że deszcz padający na zewnątrz przeciekał !!! przez dach na skrzunke mieczową czyli tzw stół,fajnie było podczas deszczu pograć z dziećmi w gry pod parasolem hahah, Po powrocie pisze do Pana Krzysztofa o problemie, jakości obsługi,i otrzymuje wiadomość iż to nie On pływa na jachtach a za stan odpowiedzialni są użytkownicy-rece mi opadły, spytałem czy w związku z tymi bonusami i odbiorem ludzi o 10:30 kolejnego dnia brakiem silnika itd.przewiduje jakaś rekompensatę, zaproponował zniżkę kilku procent przy następnym czarterze -istny mistrz marketingu, uśmiałem się srodze, także PRZESTRZEGAM przed czarterem w tej firmie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka