Dodaj do ulubionych

samochody z USA

10.10.09, 19:05
Mój brat kupił teraz samochód na stronie carpaka.com Samochód sprowadza z USA
i właściwie to zaoszczędził sporo pieniędzy (w porównaniu z tym, co zapłaciłby
w Polsce). Czytałem sporo o firmie i jest dość dobrze znana (powiedziałbym
nawet, że to potentat), więc to nie jest ściema, ale nadal zastanawiam się
dlaczego różnica w cenach jest tak duża i czy są jakieś haczyki - dlaczego
wszyscy nie kupujemy tam samochodów?
Obserwuj wątek
    • v-6 Daruj sobie. 10.10.09, 19:28
      Wierzymy, że pracujesz dla wspaniałej firmy.
      Pozdrawiam
      v-6
    • jon214 Re: samochody z USA 10.10.09, 20:05
      A mój brat kupił auto u ich konkurencji. Ceny duże niższe, a obsługa
      dużo przyjemniejsza...:)))
    • iwanopulo Re: samochody z USA 10.10.09, 20:30
      To powiedz gdzie auto kupił twój brat, bo jestem ciekaw? Ja zadaję pytanie, a tu
      farmazony...tak się składa, że obecnie jestem bezrobotny, bo pracę straciłem i
      może dlatego siedzę tu z wami. Jeśli możesz mi załatwić u nich robotę, to będę
      wdzięczny...
      • robert888 Re: samochody z USA 10.10.09, 20:56
        to sprowadzaj samochody z usa - tak własnie robią wszyscy
        bezrobotni, z tymi z karsześciopaka na czele he he:)
    • autofil Re: samochody z USA 10.10.09, 22:59
      Bo jesli sa uszkodzone to sa to WRAKI wycofane z ruchu, a jak nie to
      sa to... tzw Lemon Law cars.
      • loyezoo Re: samochody z USA 11.10.09, 16:55
        Przy obecnej cenie $ oraz opłatom mniej więcęj 50% ceny auta ja nie
        widzę rewelacji.Jak $ był po 2zł to owszem,opłacało się w zasadzie
        wszystko sprowadzać.
        • hrderduch Re: samochody z USA 11.10.09, 23:28
          Dwa tygodnie temu wróciłem z NY i taka ciekawostka:
          Z hotelu na JFK zamiast taxi recepcjonistka zamówił mi samochód z kierowcą, cena
          taka sama 40$. Podjechał bardzo ładny czarny Lincoln, tal sobie skracając czas
          gadamy z kierowcą, sympatycznym gościem z Ekwadoru. Okazuje się że w/w Lincoln
          ma trzy lata i przejechane 320.000 mil! W tej firmie jest na każdy samochód po
          trzech kierowców, one praktycznie nie gasną. Wartośc tego cuda kierowca okreslił
          na max 5 K$. Ciekawe jaki będzie miał przebieg jak do Polski przypłynie?
          Obstawiam 70.000 mil.

          BTW ciuchy zawsze kupuję w Stanach, chyba by mnie szlag trafił jakbym musiał
          przepłacać u polskich złodziejów.
          Polo Lacoste w Arkadii 469 pln, ja kupuję po max 50$, spodnie w Armani 90$,
          kurtki Tommy Hilfiger u nas dobrze ponad 1000 pln, tam płacę po 100-150$. Piszę
          tu o cenach z Manhattanu, jakby ktoś miał ochotę tłuc się do jakiegoś outletu w
          typie Woodbury spokojnie kupi taniej.
          • sakhal Re: samochody z USA 12.10.09, 00:01
            hehe, zgadza sie, ja kupuje w Oregonie 0% tax wiec jest jeszcze
            taniej.
            Zwykle Levisy do wycierania 35$ a w Polszy chyba nie kupisz ponizej
            200zł? do tego jako stroj wyjsciowy do koscioła hehe
          • v-6 Ceny w USA. 12.10.09, 00:51
            hrderduch napisała:

            > Piszę
            > tu o cenach z Manhattanu, jakby ktoś miał ochotę tłuc się do jakiegoś outletu w
            > typie Woodbury spokojnie kupi taniej.

            Fakt, od jakiegoś czasu NYC ma zerowy sales tax na odzież w cenie poniżej cośtam (100?). Normalnie było 8,8%. I zrobiło się taniej niż w "moim" Houston, gdzie jest 8,25. Ale dotyczy to tylko ciuchów, o ile wiem.
            Pozdrawiam
            v-6
          • jbl25 Re: samochody z USA 12.10.09, 00:51
            No właśnie się wkur*** dzisiaj w tej Arkadii, patrze sklep Lacoste, a co tam
            kupie sobie polo z krokodylkiem. A tu proszę ja Ciebie cena dobrej kurtki a nie
            zwykłej koszulki geeeezus ja...

            Odechciało mi się. A dlatego, że kiedyś byłem w Londynie w sklepie Esprit,
            kupiłem koszule za 11Ł a w Polsce taka sama 320zl.

            • v-6 O tak, Lacoste ... 12.10.09, 01:14
              W Galerii Mokotów wszedłem kiedyś do ich sklepu, wybrałem dwa polo z długim rękawem nie sprawdzając ceny, bo mam to szczęście, że nie muszę tego robić (przynajmniej w przypadku koszul:). Pani podała cenę. Schowałem naszykowaną już gotówkę, sięgnąłem po kartę. Pamiętacie tę kamienną twarz Eddy'ego Murphy, jak się dowiedział, ile zapłaci za jedną noc w hotelu w Beverly Hills? Czułem, że mam identyczną minę. Nigdy więcej tam nie poszedłem.
              No ale zrobiła nam się ciucholandia, a późno już ...
              Pozdrawiam
              v-6
              • robert888 zachciało się wam zamykać Stadion X to macie he he 12.10.09, 09:52
                trzeba być frajerem aby tyle płacić za naszywkę na chińskiej
                koszulce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka