Dodaj do ulubionych

Auto to nie Kościół

14.01.04, 09:18
Zauważyłem, że część kierowców uważa, że wsiadając do auta należy zdjąć
czapkę/kapelusz. Miałem nawet taki przypadek kiedy taksówkarz wkurzony bo nie
chciałem go wpuścić przed siebie, otworzył okno i zaczął
wykrzykiwać: "zdejmij ten kapelusz, palancie". Ktoś inny twierdził, że jazda
autem w czapce/kapeluszu to oznaka lekceważenia innych kierowców.
Zupełne bzdury. Uważam, że nie ma to nic do rzeczy. Zwykle zimą nie zdejmuję
kapelusza czy też czapki, chyba że wnętrze pojazdu nagrzeje się już do
temperatury powyżej 10 stopni. Auto to nie Kościół, panowie drażliwi w
temacie czapek!
Obserwuj wątek
    • qrenblack Re: Auto to nie Kościół 14.01.04, 09:53
      Mam inne zdanie,wlasnie mnie dziwia gosciowie za fajera w czapkach,kapeluszach
      i innych nakryciach na glowie,a nie daj Boze jeszcze w grubych puchowych
      kurtkach albo plaszczach.Pozycjaza kierownica musi byc komfortowa,nie sadze
      zeby taki komfort dawala czapka albo kapelusz,hehe,chyba ze latasz 126p,tam z
      ogrzewaniem naprawde jest ciezko,hehehe
      • niknejm Re: Auto to nie Kościół 14.01.04, 10:07
        Kapelusz jest jak najbardziej na miejscu. Ostrzega, że po jego właścicielu
        należy spodziewać się wszystkiego, nawet najbardziej 'nieortodoksyjnych'
        manewrów ;-))

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: magnum123 Re: Brawo Niknejm IP: *.lcs.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:47
          Brawo Niknejm - "nieortodoksyjne manewry", naprawdę dobre określenie :))).
          Pozdrawiam


        • Gość: awas Re: Auto to nie Kościół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 00:55
          a naniebezpieczniejsi są ci w tzw "donicach" futrzanych
      • Gość: Odin Re: Auto to nie Kościół IP: *.telia.com 14.01.04, 10:13
        W kapeluszu/czapce czy tez nie,takich dyskusji nie ma na obcojezycznych
        Auto-Moto forach-nikogo to nie obchodzi czy kierowca ma nakrycie glowy
        czy tez nie. Co jest powodem takich infantylnych napasci na blizniego swego?
        chec dowartosciowania sie?,ze jest sie lepszym(?) czlowiekiem/kierowca bo bez
        kapelusza ?,smieszne.
        ________________________________________________________________________________
    • qrenblack Re: Auto to nie Kościół 14.01.04, 10:20
      Dla mnie pan_mutant moze sobie nawet jezdzic i w kominiarce,nie sadze
      jednak,zeby jazda w kapeluszu byla bezpieczna w duzym miescie,przy duzym
      natezeniu ruchu,przeciez to ogranicza widocznosc,hehehe
      • Gość: wredny Re: Auto to nie Kościół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 03:02
        qrenblack napisał:

        > Dla mnie pan_mutant moze sobie nawet jezdzic i w kominiarce,nie sadze
        > jednak,zeby jazda w kapeluszu byla bezpieczna w duzym miescie,przy duzym
        > natezeniu ruchu,przeciez to ogranicza widocznosc,hehehe

        To kup sobie kapelusz w odpowiednim rozmiarze - nie bedzie Ci wpadal na oczy
    • morfeusz.1 Re: Auto to nie Kościół 14.01.04, 12:30
      chcesz to jeździj sobie nawet w berecie, ale to poprostu jest nie wygodne
      • h.i.p Re: Auto to nie Kościół 14.01.04, 12:34
        morfeusz.1 napisał:

        > chcesz to jeździj sobie nawet w berecie, ale to poprostu jest nie wygodne

        hip: A może jest jakiś niepisany zwyczaj, że należy czapki zdejmować w aucie?
        pozdr
    • Gość: Pitz Re: Auto to nie Kościół IP: *.u.mcnet.pl 14.01.04, 12:55
      No dobra, kto pierwszy wyjedzie z tą Skodą? :-)
      • Gość: Odin Re: Auto to nie tylko Skoda IP: *.telia.com 14.01.04, 13:03
        ...,zreszta to bardzo dobre auto,warte kazdej zlotowki ktora kosztuje.
        • Gość: Pitz Re: Auto to nie tylko Skoda IP: *.u.mcnet.pl 14.01.04, 14:15
          Gość portalu: Odin napisał(a):

          > ...,zreszta to bardzo dobre auto,warte kazdej zlotowki ktora kosztuje.

          Ja nic do Skody nie mam, moj ojciec jezdzi Octavia i poza tym, ze jak dla mnie
          kiepsko wyciszona i z tylu malo miejsca, to fajne autko, ale na tym forum
          utarlo sie, ze nie ma to jak kapelusznik w Skodzie...
    • a-zone Re: Auto to nie Kościół 14.01.04, 15:08
      Bo orle sokole jak jezdzisz w kapelusz, to masz ograniczona widocznosc, tzn.
      zeby spojrzec w lusterko musisz podniesc glowe. To samo sie tyczy basebolek.
      • Gość: Odin Re: Auto to nie kino ... IP: *.telia.com 14.01.04, 15:15
        ... beret(z piorunochronem)widoku chyba nie utrudnia?,hej kto Polak za baskety..
        • a-zone Re: Auto to nie kino ... 14.01.04, 15:46
          No nie utrudnia, dlatego obiektywnie nie przeszkadza, ale jak sie utarlo, to
          wszyscy wiemy ;-)
          Notabene jak jezdzilem moim kochanym Garbem, bez ogrzewania, to zdarzalo mi sie
          jezdzic w czapce, ale tylko jak bylo naprawde zimno ;-)
          • Gość: Odin Re: Auto to nie kino ...> a-zone IP: *.telia.com 14.01.04, 15:53
            .. za kilka lat,gdy bedziesz duzy,dojdziesz do wniosku ze z domu bez krawata i
            kapelusza sie nie wychodzi,a poniewaz auto to nie kosciol wiec kapelusza w nim
            sie nie zdejmuje. Pzdr.
            ________________________________________________________________________________
            • a-zone Re: Auto to nie kino ...> a-zone 14.01.04, 16:16
              Tia, i moze mi jeszcze napiszesz "synku"?
    • Gość: magnum123 Kapelusznicy... IP: *.lcs.net.pl / 195.205.150.* 14.01.04, 21:48
      To kwestia przede wszystkim socjologiczna i obyczajowa dotycząca pewnego
      stereotypu.
      Jest to także sprawa postawy filozoficznej :))), jaką przyjął kierowca
      podróżujący swoim autem w kapeluszu - do swojego auta oraz do innych elementów
      materii ożywionej i nieożywionej, które to elementy mogą znajdować się na
      drodze oraz w jej pobliżu.
      Przy czym te zewnętrzne wobec kierowcy w kapeluszu elementy też mogą być w
      kapeluszu lub bez kapelusza a nawet beretu lub ... bez niczego
      ...i raczej nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek liturgią :))).
      Pzdr
      P.S. Nie jestem temu przeciwny, wprost przeciwnie - nie mam nic na przeciwko...
    • kollector Re: Auto to nie Kościół 15.01.04, 00:46
      LUDZIE! a gdzie wolność wyboru?! - Chce, jeżdżę w czapce, nie chcę - to ją
      zdejmę!
      Jeszcze trochę i zaczniecie się czepiać kobiet jeżdżących w spódnicach mini -
      PRZECIEŻ One ROZPRASZAJĄ kierowców.....ciężarówek!
    • sympatico.ca Re: Auto to nie Kościół 15.01.04, 00:59
      pan_mutant napisał:

      > Zauważyłem, że część kierowców uważa, że wsiadając do auta należy zdjąć
      > czapkę/kapelusz. Miałem nawet taki przypadek kiedy taksówkarz wkurzony bo nie
      > chciałem go wpuścić przed siebie, otworzył okno i zaczął
      > wykrzykiwać: "zdejmij ten kapelusz, palancie". Ktoś inny twierdził, że jazda
      > autem w czapce/kapeluszu to oznaka lekceważenia innych kierowców.
      > Zupełne bzdury. Uważam, że nie ma to nic do rzeczy. Zwykle zimą nie zdejmuję
      > kapelusza czy też czapki, chyba że wnętrze pojazdu nagrzeje się już do
      > temperatury powyżej 10 stopni. Auto to nie Kościół, panowie drażliwi w
      > temacie czapek!

      Mudlmy siem,hehe!
      • devote Polska to dziki kraj 15.01.04, 01:08
        zeby mi ktos zabranial jechac w czpace to juz przegiecie
        mozliwe tylko w durnym kraju jak polska.

        wszystkim wszystko przeszkadza.ja pierdole ale macie problemy.
        • Gość: pazdzioch Re: Polska to dziki kraj IP: *.chello.pl 15.01.04, 16:36
          To wcale nie tak.Panowie - faceci w kapeluszach to najczęściej tz.niedzielni
          kierowcy,dlatego ich jazda tak denerwuje,wiadomo że kapelusz ogranicza
          widoczność/i niema to nic z rozmiarem/łatwo trącić nim o podsufitke,dodawanie
          do tego tematu czapek i innych nakryc głowy to poprostu prowokacja!
          Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka