Dodaj do ulubionych

Klepac za taniej czy drozej?

15.11.09, 15:23
Zdarzylo sie, cofnalem pod jadacy autobus miejski i skonczylo sie stluczka. Uszkodzenia w moim samochodzie sa w zasadzie kosmetyczne, ale trzeba wymienic tylny blotnik i zderzak. Odwiedzilem kilka tzw. renomowanych zakladow blacharskich i juz wiem ze odszkodowanie z AC nie wystarczy na calosc kosztow. Bylem wlasciwie zdecydowany zeby doplacic te pare zlotych, ale wtracil sie moj dobry kolega. Stwierdzil ze jego zdaniem bez sensu naprawiac takie uszkodzenie na nowych czesciach, zwlaszcza ze moj samochod ma juz 6 lat. Polecil mi blacharza u ktorego sam naprawial swoja bryke, i z ktorego pracy jest zadowolony. Blacharz ma zaklad na calkowitym zadupiu i wycenil naprawe na ok. 3 razy mniej niz tzw. renomowane zaklady w mojej okolicy, a uzywane czesci na szrocie beda mnie kosztowac ok. 600 pln. No i mam dylemat, a moze jednak naprawic taniej a za reszte pieniedzy z AC kupic zonie dobra kurtke narciarska.
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Klepac za taniej czy drozej? 15.11.09, 15:30
      Jeżeli uszkodzenia małe, a blacharz dobry, to ja bym naprawiał na używanych
      częściach. Jakoś nie widzę, zeby błotnik i zderzak wpływały znacznie na
      bezpieczeństwo pojazdu jeżeli są używane ;-)
    • roney03 Re: Klepac za taniej czy drozej? 15.11.09, 15:48
      conveyor napisał:
      Uszkodzenia w moim samochodzie sa w zasadzie kosmetyczne, ale trzeba wymienic
      tylny blotnik i zderzak

      Koniecznosc wymiany tylnego blotnika nazywasz kosmetyka?To nie to samo co
      wymiana przedniego blotnika
      Jesli blacharz daje szanse na rzetelna naprawe to rzeczywiscie wydaje sie to
      byc sensowniejszym rozwiazaniem tak samo jak i zastosowanie uzywanych
      elementow tam gdzie nie ma to wiekszego znaczenia.
      • conveyor Re: Klepac za taniej czy drozej? 15.11.09, 15:51
        Koncepcje sie roznia w zaleznosci od blacharza, ci drozsi chca wycinac caly blotnik z oknem, ten tanszy chce wymienic uszkodzony fragment wokol tylnej lampy. Kolega robil u niego przod w 406 Coupe, i byla to znacznie wieksza naprawa niz u mnie, poki co jest zadowolony.
        • roney03 Re: Klepac za taniej czy drozej? 15.11.09, 16:16
          Naprawiajac tansza metoda ryzykujesz glownie tym ze za iles tam lat w miejscu
          naprawy moze pojawic sie rdza lub pekniecia wypelniacza (szpachli).Jak dlugo to
          wytrzyma zalezy tez od tego jak sie blacharz przylozy.
          Jesli to nie jest samochod o duzej wartosci rynkowej to ja bym naprawil jednak
          tanszym kosztem.
          • conveyor Re: Klepac za taniej czy drozej? 15.11.09, 16:22
            W tej chwili warty jest ok. 23000 pln.
    • expertyzer Re: Klepac za taniej czy drozej? 15.11.09, 23:11
      Ja to jestem ciekawy skąd te używane części.
      • ulubiony19 Re: Klepac za taniej czy drozej? 15.11.09, 23:44
        A pewny jesteś,że nic się więcej nie stało? Bo wiesz chodzi o
        samochód...:) Głupio by było,jakby się okazało,że
        Ci "poprzemieszczało" co nieco,że podłoga w bagażniku się
        rozpękła,że drzwi się inaczej zamykają,że podłużnicę jednak
        zwichrowało...;)
        Słuchaj,ja zawsze jestem za tym,żeby kupywać części(do lakierowania
        of koz) "w używce",bo co złego w używanym błotniku(oczywiście jeśli
        NIE klepany/związany z "rudą"/szpachlowany/powygianny tak,że prawie
        nie widać) czy zderzaku(który nie jest poszarpany,z pourywanymi
        mocowaniami,czy jakiś wybrakowany);)
        Myślę,że na jakiejś giełdzie znajdziesz wszystko;)

        Pozdrawiam
    • fredoo Re: Klepac za taniej czy drozej? 16.11.09, 08:18
      To ja dołożę swoje 3 grosze.
      Kiedyś zarysował mi ktoś bok auta. PZU dało mi wycenę na naprawę w
      wys.5200PLN lub w wersji pieniądze do ręki 3600PLN. Wziąłem
      pieniądze. Jeżdziłem zarysowany z rok. Kiedyś na wsi koło Mławy
      podjechałem do "Matejki",tak go miejscowi nazywali i zapytałem o
      koszt naprawy.Powiedział"żeby tak elegancko zrobić to ze 600 trzeba
      wziąć. Dałem. Oddał mi auto naprawione umyte i wysprzątane.
    • falszywy_klamca Idiot 16.11.09, 11:25
      K... żeby samemu nie założyć błotnika i zderzaka to trzeba być pipą majową.
      • loyezoo Re: Idiot 16.11.09, 19:13
        falszywy_klamca napisał:

        > K... żeby samemu nie założyć błotnika i zderzaka to trzeba być
        pipą majową

        Jeżeli ty potrafisz "założyć" sam, tylny błotnik,to tylko
        pogratulować.Wniosek,ja jestem pipą majową jak autor wątku.Nie
        wspominam o takich "pierdołach" jak malowanie,spasowanie, bo to
        nawet pipa czerwcowa zrobi w ogródku przed domem.
        Co do meritum,ja bym robił na używanych i sam osobiście
        znam "renomowane" warsztaty, które "klepią biedę" a cenią jak żyd za
        matkę,jak również takie na "zadupiu",które robią rewelacyjnie i nie
        cenią się za wysoko.Pzdr.
      • tomek854 Re: Idiot 17.11.09, 18:37
        Żeby musieć samemu grzebać przy aucie to trzeba być kompletnym nieudacznikiem.
        Normalni ludzie po prostu płacą za to fachowcom, bo ich na to stać.
        • falszywy_klamca Re: Idiot 18.11.09, 10:42
          A do cieknącego kranu wzywasz hydraulika?

          To że jesteś nieudacznikiem nie jest w sumie Twoją winą, tylko Twojego ojca.
          • tomek854 Re: Idiot 18.11.09, 17:12
            Nie, zakrecam wode i informuje zarzadcow mieszkania, a potem wracam do pracy.
            Hydraulik przychodzi w ciagu godziny. Ja place za mieszkanie nie po to, zeby sie
            martwic co sie psuje.
          • tomek854 Re: Idiot 18.11.09, 17:13
            P.S. Zdziwilbys sie ile moj ojciec potrafi zrobic. Ale na szczescie dzisiaj mamy
            inne czasy, o ktore miedzy innymi on walczyl, i bardzo jest zadowolony, ze w
            dzisiejszym kraju juz nie trzeba kombinowac i ze dal mi takie wyksztalcenie, ze
            nie musze wykonywac prostych prac bo mnie stac na to, zeby zaplacic innym.

            Trawe kosze, bo lubie.
      • soner3 Re: Idiot 18.11.09, 12:20
        falszywy_klamca napisał:

        > K... żeby samemu nie założyć błotnika i zderzaka to trzeba być pipą majową.

        Juz widze jak taka pipa jak ty sam wstawia tylny blotnik
    • przemekthor Re: Klepac za taniej czy drozej? 16.11.09, 16:21
      > Blacharz ma zaklad na calkowitym zadupiu i wycenil naprawe na ok.
      3 razy mniej niz tzw. renomowane zaklady w mojej okolicy

      I tak duzo chcial. W moim przypadku ASO wycenilo sie dwunastokrotnie
      (12x) drozej niz spec w malym warsztacie.

      Powaznie mowie.
      • ulubiony19 Re: Klepac za taniej czy drozej? 18.11.09, 12:08
        Mam inne zdanie co do samodzielnego bawienia się przy
        samochodzie.Mówienie,że tylko pipa majowa se błotnika nie
        przykręci,jest głupie.Można go założyć i "założyć",nie!?
        Po co ktoś miałby narobić przy tym więcej szkód
        (poobijać,połamać,pogubić,przekręcić gwinty,nie dokręcić,nie
        zabezpieczyć,źle spasować,etc....) i sobie jeszcze krzywdy narobić.
        A ten drugi,co pisze,że nieudacznicy bawią się przy swoich autach,to
        chyba zwykłym pacanem i burakiem jest.Jak ktoś nie jest lewusem,zna
        się i lubi pewne rzeczy,to czemu ma coś powierzać-jakby wszyscy nimi
        byli-fachowcom?
        Nie wszystko jest takie oczywiste,bądź trudne/łatwe do zrobienia,jak
        się Wam wydaje.
        Troszku pokory chłopacy!:)

        Pozdr
        • przemekthor po kiego czorta 18.11.09, 12:58
          dopisujesz pod moim postem? teraz wyglada to tak, jakbym to ja wyjechal
          z ta "pipą"
          • ulubiony19 Re: po kiego czorta 18.11.09, 16:20
            przemekthor napisał:

            > dopisujesz pod moim postem? teraz wyglada to tak, jakbym to ja
            wyjechal
            > z ta "pipą"

            No sorry.Tak jakoś wyszło:)
            Przecież wiadomo,że nie Ciebie się czepiam;)

            Pozdr
            • przemekthor spoko to byl zarcik 18.11.09, 21:19
              A skoro juz zabralem glos, to ciekawe, czemu nikogo nie zdziwilo, jak
              napisalem, ze aso chcialo 12x kasy za naprawe od warsztatu?
    • fredoo Re: Klepac za taniej czy drozej? 18.11.09, 12:24
      Jak moja córka miała Cienkiego i była uprzejma przywalić średnio raz
      na 3 miesiące to naprawę typu wymiana zderzak, reflektor chłodnica
      pasek alternatora i prostowanie elementów przedniego pasa rpbiłem w
      sobotnie przedpołudnie i zdażałem na Złotopolskich.
      Jak dochodziła maska to oddawałem do Matejki bo trzeba było malować.
      Mógł być Rembrant.
    • xystos Re: Klepac za taniej czy drozej? 18.11.09, 18:36
      taniej niemusi oznaczac drozej jezeli robi to fachowiec
      na czarno po skonczeniu ord.pracy - niemusi zarabiac na
      podatki,ubezp.spoleczne itp.
      pogadaj z ludzmi ktorzy juz zaufali temu fachowcowi i
      obejzyj jakosc wykonanej pracy.
      • lucj Re: Klepac za taniej czy drozej? 18.11.09, 20:38
        xystos napisał:

        > taniej niemusi oznaczac drozej jezeli robi to fachowiec
        > na czarno po skonczeniu ord.pracy - niemusi zarabiac na
        > podatki,ubezp.spoleczne itp.
        > pogadaj z ludzmi ktorzy juz zaufali temu fachowcowi i
        > obejzyj jakosc wykonanej pracy.

        Niewiele warsztatów ma sprzęt do wymiany tylnego błotnika a tym bardziej nie ma go facet który robi to po południu. Fachowiec to na pewno nie jest, bo jakby był to nie robiłby tego za pomocą garażowych metod.
        • dark13 Re: Klepac za taniej czy drozej? 19.11.09, 13:52
          lucj napisał:


          >
          > Niewiele warsztatów ma sprzęt do wymiany tylnego błotnika a tym bardziej nie ma
          > go facet który robi to po południu.

          A jaki sprzet jes t potrzebny do wymiany blotnika tylnego ?
          • lucj Re: Klepac za taniej czy drozej? 19.11.09, 15:58
            dark13 napisał:

            > lucj napisał:
            >
            >
            > >
            > > Niewiele warsztatów ma sprzęt do wymiany tylnego błotnika a tym bardziej
            > nie ma
            > > go facet który robi to po południu.
            >
            > A jaki sprzet jes t potrzebny do wymiany blotnika tylnego ?
            >
            >
            Najczęściej jest to chociażby zgrzewarka, czasami kleje chemoutwardzalne itp. O których "fachowiec" pewnie nigdy nie słyszał.
    • conveyor Re: Klepac za taniej czy drozej? 19.11.09, 13:35
      Na razie to mam chyba swinska grype, wiec temat naprawy odlozylem na pozniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka