Dodaj do ulubionych

Zimą bez kołpaków - co to oznacza?

10.01.10, 12:21
Od dawna mnie zastanawiało, dlaczego wiele samochodów jeździ zimą bez
kołpaków. Ja mam na ten temat dwie teorie:

1. To są ci lanserzy, którzy na lato mają alufelgi i chcą dać innym do
zrozumienia, że je mają/nie chcą być posądzeni o jeżdżenie latem na
stalówkach, bo to "wstyd"
2. Są to osoby, chcące pochwalić się, że mają zimówki, że "ich stać"
Obserwuj wątek
    • kinste Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 12:32
      3. Nie chcą zostawiać kołpaków w śniegu :-)
      • soner3 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 12:41
        Kolejny poszukiwacz prawdy objawnionej
        Ja nie zakladam kolpakow zeby takie ptysie jak ty dostawaly zatwardzenia
        Lekcje zrob, jutro poniedzialek
      • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 17:02
        kinste napisała:

        > 3. Nie chcą zostawiać kołpaków w śniegu :-)

        W jakim sensie? I skąd taki ktoś ma wiedzieć, że niby może zostawić kołpak w
        śniegu (!?), jeżeli on od początku jak tylko kupi swojego pierwszego Golfa II
        nie zakłada kołpaków. Bo w szkole tego nie uczą.
      • gonzor Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 21:23
        Ten śmieszny temat wraca co roku jak bumerang ha ha. Poczytam, bo interesuje
        mnie progres lub regres w tym idiotycznym temacie.
        • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 08:49
          Widocznie coś jest na rzeczy, nie uważasz?
    • kontik_71 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 12:39
      A ja sie zastanawiam skad sie biora ludzie, ktorzy dorabiaja teorie do
      takich pie...jak kolpaki? I wychodzi mi na to, ze musi to miec cos
      wspolnego z zawiscia..
      • j_malec Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:03
        Zaraz tam miałoby mieć coś wspólnego z zawiścią. Jakiś inny domorosły
        psychoanalityk, mógłby wygłosić teorię że może mieć to coś wspólnego z małym
        ptaszkiem ;)
        • kontik_71 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:17
          O malym ptaku bylo ostatnio sporo wiec chcialem uniknoc montonii :)
      • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 17:01
        kontik_71 napisał:

        > A ja sie zastanawiam skad sie biora ludzie, ktorzy dorabiaja teorie do
        > takich pie...jak kolpaki? I wychodzi mi na to, ze musi to miec cos
        > wspolnego z zawiscia..

        Bo w Polsce wszystko ma coś wspólnego za zawiścią.
        • j_malec Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 17:36
          Czyli ty po prostu pałasz zawiścią do kierowców, którzy jeżdżą bez kołpaków.
          Trzeba było tak od razu, a nie piszesz jakieś psychoanalityczne dyrdymały.
    • swan_ganz tos sobie wydumał... 10.01.10, 14:25
      jak zmieniałem na zimówki i oddali mi auto to tez stał tylko na
      stalowych felgach... Jak dla mnie to trochę tak jakos "łyso"
      wyglądało więc dokupiłem jeszcze kapsle ale przeciez nie każdy musi
      byc takim esteta jak ja, tak? Sa i tacy którym wygląd ich aut wisi
      zwiędłym kalafiorem i nigdy by mi do głowy nie przyszło wyciagać z
      tego takich wniosków jak ty...

      To juz nieosłonieta felga w twojej opinii niesie ze soba jakąś
      przesłanke dot; stanu emocji kierowcy? Kuziwa niedługo strach będzie
      wyjść na ulice bo zaraz znajdzie się jakis trzepakowy psychoanalityk
      który zacznie mnie diagnozować z powodu moich sandałów...

      Chłopie - masz powody by zacząć się o siebie powaznie martwić...
    • regent206 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 14:42
      Też mnie to zastanawiało - może nie do tego stopnia żeby roztrząsać
      to na forum... Jak dla mnie samochód wygląda brzydko z takimi gołymi
      stalówkami, chociaż za zachodnią granicą to częsty widok w zimie.
      • swan_ganz Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 15:52
        za zachodnią granicą to częsty widok w zimie.


        może dlatego, że wiedzą iż kołpaki przysłaniające felgi utrudniaja
        usunięcie soli z tychże felg a więc powoduja ich szybszą korozję....
        • gra001gra001 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 20:10
          najlpeszy sposob na korozje
          empo.pl/farba-antykorozyjna.html
    • potworski pytanie 10.01.10, 15:34
      camrat25 napisał:
      > 2. Są to osoby, chcące pochwalić się, że mają zimówki, że "ich stać"


      Ja pier#dolę=to w jakim regionie kraju ty żyjesz skoro zimowe opony są symbolem
      statusu społecznego i majątku? A jak sąsiad z naprzeciwka kupi sobie hak
      holowniczy do Wartburga to pewnie uchodzi za przedstawiciela burżuazji i kumy go
      zaraz na języki biorą?
      • hrderduch Re: pytanie 10.01.10, 16:14
        potworski napisał:

        > A jak sąsiad z naprzeciwka kupi sobie hak
        > holowniczy do Wartburga to pewnie uchodzi za przedstawiciela
        > burżuazji i kumy go zaraz na języki biorą?

        Powinni! Szpanuje że niby przyczepę kempingową ma i to co najmniej
        Buerstnera.

        Bardzo prosze o analize psychologiczną moją i mojej żony: Oboje mamy opony
        zimowe z alufelgami, tak że zmieniamy całe koła. Na swoja niekorzyść dodam że to
        całkiem inny wzór niz do letnich.
        • swan_ganz Re: pytanie 10.01.10, 16:26
          > Bardzo prosze o analize psychologiczną moją i mojej żony: Oboje
          mamy opony zimowe z alufelgami


          prosze bardzo... :-)
          Poruszanie sie zima na alufelach oznacza, że kryzys dopadł Twoja
          rodzinę i z tego powodu nie stać was obecnie na zakup felg
          magnezytowych :-)
          • hrderduch Re: pytanie 10.01.10, 16:37
            swan_ganz napisał:

            > Poruszanie sie zima na alufelach oznacza, że kryzys dopadł Twoja
            > rodzinę i z tego powodu nie stać was obecnie na zakup felg
            > magnezytowych :-)

            Uffff... Dziękuję Ci bardzo!
            Juz sie bałem że jestem pedofilem albo co gorsza zacznie mi się podobać Edgar
            Peron Gosiewski.

            A tak na poważnie to każdy zakładający podobne wątki jest dla według mnie
            debilem z kompleksami, coś jak "Alfa Romeo TAK, VW SZROT" czy inne.
            A ziobro kogo obchodzi jakie kto ma felgi albo kołpaki i czy je zgubił, czy go
            nie stac, czy mu do łba nie przyszło o takich pierdołach myśleć. Wsadź ryj w
            swój śmietnik i się odwal od drugiego.
            -
            -
            © All Rights Reserved by Derduch
            • kontik_71 Re: pytanie 10.01.10, 16:44
              Ludzie czasami maja za malo problemow i wynajduja jakies zamienniki...
              Stad takie watki i wymyslanie dziwacznych teorii
              • hrderduch Re: pytanie 10.01.10, 16:57
                Ja Ci powiem tak. Spieramy się, dokuczamy sobie, czasem mocniej, czasem mniej
                ale tak czy inaczej wymieniamy poglądy, człowiek czasem się czegoś dowie, może
                nauczy, pośmieje, powku...a i to jest zrozumiałe, toś ludźmi jesteśmy. Nigdy zaś
                nie przyszłoby raczej normalnej i trzeźwo myślącej osobie zakładac wątek taki
                jak ten.
                Nie wiem jak jest u Ciebie w Szwajcarii bo zbyt mało znam ten kraj ale powiem z
                z całym przekonaniem że podoba mi się podejście Amerykanów do innych ludzi i ich
                zachowań. Kurcze jak to fajnie jadąc Subwayem z Manhattanu spotkac obok siebie
                pana w drogim garniturze obok dziewczyny w krótkich gaciach do joggingu i
                Hindusa w turbanie gdzie nikt na kogo nie gapi się jakby Yeti zobaczył.

                • kontik_71 Re: pytanie 10.01.10, 19:36
                  Powiem Ci tak.. idac w Genewie, Bazylei czy Zurichu nie spotkasz
                  dziwnych spojrzen skierowanych na odmiennosc.. Bo to tam jets
                  normalne i wielu ma takich kolego w pracy lub szefow.. Takie samo
                  zjawisko u mnie na wsi wywoluje juz spojrzenia.. A ta wies lezy
                  dokladnie miedzy duzymi miastami... Wszelkie zachowania spotykane w
                  Polsce, zarowno te drogowe jak i spoleczne, sa tez spotykane w innych
                  krajach europejskich... W W-wie widuje sie osoby "inne" i one tam juz
                  nie wzbudzaja zainteresowania bo stali sie normalnoscia, zwyklym
                  widokiem.
              • camrat25 Re: pytanie 10.01.10, 17:00
                kontik_71 napisał:

                > Ludzie czasami maja za malo problemow i wynajduja jakies zamienniki...
                > Stad takie watki i wymyslanie dziwacznych teorii

                Akurat te teorie są bardzo prawdopodobne, bo poparte obserwacjami zachowań tych
                ludzi.
                • kontik_71 Re: pytanie 10.01.10, 19:38
                  Akurat twoja teoria jest o kant d... i to z jednego powodu, brak
                  kolpakow nie ma nic wspolnego z checia "pokazania" czegos innym.. Brak
                  jest umotywowany czysto praktycznymi wzgledami...
                  • camrat25 Re: pytanie 10.01.10, 19:43
                    kontik_71 napisał:

                    > Akurat twoja teoria jest o kant d... i to z jednego powodu, brak
                    > kolpakow nie ma nic wspolnego z checia "pokazania" czegos innym.. Brak
                    > jest umotywowany czysto praktycznymi wzgledami...

                    Chyba ci tłumacze, że ma.
        • camrat25 Re: pytanie 10.01.10, 16:59
          hrderduch napisała:

          > potworski napisał:
          >
          > > A jak sąsiad z naprzeciwka kupi sobie hak
          > > holowniczy do Wartburga to pewnie uchodzi za przedstawiciela
          > > burżuazji i kumy go zaraz na języki biorą?
          >
          > Powinni! Szpanuje że niby przyczepę kempingową ma i to co najmniej
          > Buerstnera.
          >
          > Bardzo prosze o analize psychologiczną moją i mojej żony: Oboje mamy opony
          > zimowe z alufelgami, tak że zmieniamy całe koła. Na swoja niekorzyść dodam że to
          > całkiem inny wzór niz do letnich.
          >

          Jesteście dziwaki, bo w zimie podobno alufelgi się niszczą, tak piszą na każdym
          forum.
      • camrat25 Re: pytanie 10.01.10, 16:58
        potworski napisał:

        > camrat25 napisał:
        > > 2. Są to osoby, chcące pochwalić się, że mają zimówki, że "ich stać"

        >
        > Ja pier#dolę=to w jakim regionie kraju ty żyjesz skoro zimowe opony są symbolem
        > statusu społecznego i majątku? A jak sąsiad z naprzeciwka kupi sobie hak
        > holowniczy do Wartburga to pewnie uchodzi za przedstawiciela burżuazji i kumy g
        > o
        > zaraz na języki biorą?
        >

        Ale kosztuje hak, a ile komplet opon? Wiesz w ogóle, czy udajesz wariata?
        • potworski Re: pytanie 10.01.10, 17:11
          camrat25 napisał:
          > Ale kosztuje hak, a ile komplet opon? Wiesz w ogóle, czy udajesz wariata?


          Za porządny hak holowniczy możesz kupić dwa-trzy komplety przeciętnych zimowych
          opon. Jeszcze jakieś pytania?
          • hrderduch Re: pytanie 10.01.10, 17:16
            Absolutna racja. Hak do Q7 kosztuje w serwisie 5700 pln plus założenie.
            • swan_ganz Re: pytanie 10.01.10, 17:23
              Hak do Q7

              zastanawiam sie jak wygląda Q7 które ciagnie jakas przyczepkę...
              Cos takiego musi naprawde pociesznie wyglądać ;-)

              www.youtube.com/watch?v=58NnJPi6138
              • hrderduch Re: pytanie 10.01.10, 17:29
                Wydaje mi się że mylisz Q7 z innym pojazdem...
                Hak brat założył do ciągania łodki, raczej osobówką by tego bydlaka nie
                pociągnął, on ma Maxum 2700, zerknij w google jak to wygląda, bo ile pali to Ci
                mogę napisać zaraz :-)))))
              • robert888 Re: pytanie 10.01.10, 17:44
                wygląda jak Ikarus 280. Bez przyczepki jak Ikarus 260.
    • przemekthor Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:44
      W niektorych autach dekiel moze sie niszczyc, jak zalozysz lancuchy
      (na przyklad u mnie - przy dosc niskim profilu opony i zarazem
      wystajacym rancie kolpaka). Lepiej zdjac dziadostwo i zostawic w
      garazu.
      • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:54
        przemekthor napisał:

        > W niektorych autach dekiel moze sie niszczyc, jak zalozysz lancuchy
        > (na przyklad u mnie - przy dosc niskim profilu opony i zarazem
        > wystajacym rancie kolpaka). Lepiej zdjac dziadostwo i zostawic w
        > garazu.

        A ile razy w życiu przeciętny Heniek zakłada łańcuchy, co?
        • swan_ganz Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:59
          > A ile razy w życiu przeciętny Heniek zakłada łańcuchy, co?


          jak ktos duzo jeździ po kraju to nawet bardzo często musi to
          robić... W każdym razie łańcuchy powinny byc obowiązkowym elementem
          wyposażenia auta tak samo jak apteczka...

          ps; Tak na marginesie; czy wzór kołpaków jakimi przysłaniamy stalowe
          alufelgi mówi cos o stanie umysłu kierowcy? Pytam bo wydajesz sie
          być ekspertem w tej materii a ja chciałbym uniknąć śmieszności...:-)
    • andrzejmat Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:48
      Jest prosta przyczyna, wyjasniam dzieciom i zdziecinniałym:
      - między felgę a kołpak dostaje się (tzn może sie dostać) snieg,
      lodowe błoto , zamarza to wszystko i wyważenie staje się fikcją.
      Jeżeli jezdzi sie tylko po sniegu nie przekraczając 70 - 80 to
      jest bez znaczenia, ale wyjazd na suchy albo niech czarny asfalt
      natychmiast to wykaże - typową wibracją. Proste?
      Pzdr.
      A.
      • swan_ganz Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:55
        zamarza to wszystko i wyważenie staje się fikcją.


        kurde... nie pomyslałem o tym a Ty możesz miec rację; ostatnio
        telepało mi kierownica i byłem przkonany, że to kwestia podłoza po
        którym jadę (lód i śnieg)..
        Z tym, że przy stu dwudziestu na godzinę powinno jednak odpaść
        wszystko co do tych felg pod kołpakiem przylgneło, co? Tym niemniej
        zdejme kołpaki i popatrzę zanim serwis jutro wezwę..
      • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:55
        andrzejmat napisał:

        > Jest prosta przyczyna, wyjasniam dzieciom i zdziecinniałym:
        > - między felgę a kołpak dostaje się (tzn może sie dostać) snieg,
        > lodowe błoto , zamarza to wszystko i wyważenie staje się fikcją.
        > Jeżeli jezdzi sie tylko po sniegu nie przekraczając 70 - 80 to
        > jest bez znaczenia, ale wyjazd na suchy albo niech czarny asfalt
        > natychmiast to wykaże - typową wibracją. Proste?
        > Pzdr.
        > A.

        Nie wiem jak ci się chce takie teorie wymyślać. Już to widzę jak przejmujesz się
        tym, że śnieg ci wejdzie (który zresztą zaraz się stopi). Po prostu chcesz
        zaszpanować, a żeby było że nie, to potem takie głupoty ja te o śniegu rozpowiadasz.
        Żeby cię jeszcze pognębić dodam, że latem może wejść błoto. I co wtedy?
        • andrzejmat Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 17:03
          camrat25 napisał:

          >
          > Nie wiem jak ci się chce takie teorie wymyślać. Już to widzę jak
          przejmujesz si
          > ę
          > tym, że śnieg ci wejdzie (który zresztą zaraz się stopi). Po
          prostu chcesz
          > zaszpanować, a żeby było że nie, to potem takie głupoty ja te o
          śniegu rozpowia
          > dasz.
          > Żeby cię jeszcze pognębić dodam, że latem może wejść błoto. I co
          wtedy?

          Nie chce mi się, nie wymyślam, żadna to teoria.
          Nie przejmuję się, kołpaków nie zakłada mi oponiarz, dla niego
          to zupełnie oczywiste.
          W lecie czy w zimie koła oblepione błotem trzeba umyć przy
          najbliższej okazji. Tak jak trzeba myc zęby, kapac się, zmieniac
          bielizne itp..
          • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 08:33
            andrzejmat napisał:

            > Nie chce mi się, nie wymyślam, żadna to teoria.
            > Nie przejmuję się, kołpaków nie zakłada mi oponiarz, dla niego
            >
            to zupełnie oczywiste.
            > W lecie czy w zimie koła oblepione błotem trzeba umyć przy
            > najbliższej okazji. Tak jak trzeba myc zęby, kapac się, zmieniac
            > bielizne itp..

            A to ciekawe, bo mnie zakłada i dla niego to zupełnie oczywiste.
            Może jak ciebie widzi, to se myśli: "ten to lanser, pewnie i tak by se zdjął, to
            mu nie założę". Nie pomyślałeś o tym? Nie mierz wszystkich swoją miarką.
        • hrderduch Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 17:08
          camrat25 napisał:

          > Po prostu chcesz
          > zaszpanować, a żeby było że nie, to potem takie głupoty ja te o śniegu
          rozpowiadasz.

          Bardzo ale to bardzo się współczuję z osobą w której środowisku się szpanuje
          kołpakami, a laski z pod remizy/przystanku PKS u siebie we wsi na co wyrywasz,
          na świecące wentyle czy napis KENŁUT na tylnej szybie, co go pół nocy w stodole
          wycinałeś?

          > Żeby cię jeszcze pognębić dodam, że latem może wejść błoto. I co wtedy?

          Nie pognębisz jego ani nikogo innego bardziej niż ośmieszasz siebie prowadząc
          tego typu(uwaga trudne słowo!) dywagacje.
      • andrzejmat Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 16:56
        Inna sprawa, że nie wszyscy byc może tych kołpaków nie zakładający
        wiedzą, dlaczego tak robią inni. Może ci 'inni' (wiedzący o co tak
        naprawdę chodzi) są nawet w mniejszości?!!
        Na wsi sto lat temu chorym ponoc wkładano pod pachę wałek, bo to
        było cos zbliżonego do wkładania przez doktora termometru i chorego
        uleczało szybciej...
        • ulubiony19 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 17:26
          Kolejny dziwny (głupi?:)) wątek na forum...
          Ale co tam!
          Z kołpakami czy na łysej feldze(ale takiej zwykłej)-jeden... wiadro.
          Każdy robi jak mu pasi.Ja tam mam alu na okrągło,gdzieś tam tylko
          stalu(ale oryginał niezwyczajny:)).Pół biedy jeszcze,jak kołpak jest
          oryginalny,ale jak ma być taki "tuningofy",to lepiej nic nie
          zakładać.Kwestia pozostawania brudu "wewnątrz" koła to,moim
          zdaniem,tylko kwestia przyzwyczajeń/chęci właściciela-jak zechce
          umyć,to i tak umyje.Jak dokładny i dekiel ściągnie.No chyba,że pan
          prezes "trytytkami" zabezpieczył,wtedy szkoda roboty,bo znów do
          serwisu/kastoramy przydałoby się podjechać.;)
          A tak w ogóle,to jeśli chodzi o to,co ja sobie myślę,to tak:bidnie
          wyglądają prezesy w tych naprawdę drogich samochodach,okablowani
          tymi kablami i wyantenkowani,na tych ufajdanych "stałówkach"-jacy
          oni muszą być nieszczęśliwi,to pozorne bogactwo(lub głupie skąpstwo)
          ich zjada żywcem(to jeśli chodzi o dorabianie teorii:)).
          Strasznie w mych gałach ich imidż upada...
      • starypryka Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 00:43
        andrzejmat napisał:

        > Jest prosta przyczyna, wyjasniam dzieciom i zdziecinniałym:
        > - między felgę a kołpak dostaje się (tzn może sie dostać) snieg,
        > lodowe błoto , zamarza to wszystko i wyważenie staje się fikcją.
        > Jeżeli jezdzi sie tylko po sniegu nie przekraczając 70 - 80 to
        > jest bez znaczenia, ale wyjazd na suchy albo niech czarny asfalt
        > natychmiast to wykaże - typową wibracją. Proste?
        > Pzdr.
        > A.

        Pytanie całkiem poważne. Widziałeś kiedyś zdjęte/odkręcone koło? Bo wydaje mi
        się że nie.
      • expertyzer Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 12.01.10, 12:36
        Felga w czasie jazdy robi się ciepła i śnieg topnieje, a już na pewno nie zamarza.
        • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 12.01.10, 12:43
          expertyzer napisał:

          > Felga w czasie jazdy robi się ciepła i śnieg topnieje, a już na pewno nie zamar
          > za.

          Ale błoto może wejść:)
          BUHAHAHA
    • robert888 cześć spóźnialski trollu 10.01.10, 17:05
      w zeszłym sezonie wałkowaliśmy ten temat. Wygrała opcja, że stalowe felgi kupuje
      się do lansu.
      Główną nagrodę wygrał Lancelot na Lancerze he he:)
      • ulubiony19 Fakt,za dużo wątków do obczajania 10.01.10, 17:58
        > w zeszłym sezonie wałkowaliśmy ten temat.

        W zeszłym sezonie po jeśni przyszła lato.Taka anomalija.
        Ja wtedy wałkowałem ciasto na ciasto wałkiem,bo ecami do niefajnie.

        Wygrała opcja, że stalowe felgi kupuj
        > e
        > się do lansu.

        Nie ma tak źle.Mam w taczce zajebiście stalowa i zwyczajną
        stalówkę,do tego na letniej gumie.Nic tylko ciepło się ubrać i na
        miasto lansowac z bałwanerią.

        Główną nagrodę wygrał Lancelot na Lancerze he he:)

        Co wygrał i kto ufundował?

    • wichura Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 17:18
      1. bo nie chcą zgubić lub zniszczyć (to ci sami, co w domu pilota od
      telewizora w woreczku foliowym trzymają),
      2. bo już zgubili jeden, więc zdjęli pozostałe, bo to jakoś głupio
      wyglądało,
      3. bo wogóle ich nie mają (cały rok jeżdżą bez albo na aluskach).
    • tymon99 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 18:15
      bo są lepsze sposoby wydania 100zł, niż cztery kawałki plastiku, które i tak
      zostaną przez rodaków skradzione?
      • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 18:33
        tymon99 napisał:

        > bo są lepsze sposoby wydania 100zł, niż cztery kawałki plastiku, które i tak
        > zostaną przez rodaków skradzione?

        A jeżeli mają kołpaki i tylko w zimie ich nie zakładają? To nie dla lansu?
        • andrzejmat Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 18:40
          To kamrat oznacza , że nie umiesz czytać prostych wyjaśnień, jakich
          Ci łaskawie udzieliłem. Czas stracony, niestety.
          • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 18:45
            andrzejmat napisał:

            > To kamrat oznacza , że nie umiesz czytać prostych wyjaśnień, jakich
            > Ci łaskawie udzieliłem. Czas stracony, niestety.

            Wyjaśnij jeszcze raz, bo nie pojmuję.
            • arnoldboczek Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 10.01.10, 19:56
              co to oznacza ? niemam kołpaków aby ciul pytający się dziwił i
              zastanawiał.zresztą latem też niemam bo jakiś ciulo-nierób mi
              podpie...ł na parkingu, od tej pory w dupie mam to czy posiadam
              kołpaki czy nie. tylko ciuli żal, bo spać nie będą mogli.
              • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 08:34
                arnoldboczek napisał:

                > co to oznacza ? niemam kołpaków aby ciul pytający się dziwił i
                > zastanawiał.zresztą latem też niemam bo jakiś ciulo-nierób mi
                > podpie...ł na parkingu, od tej pory w dupie mam to czy posiadam
                > kołpaki czy nie. tylko ciuli żal, bo spać nie będą mogli.

                Rozumiem, że jak ci majtki ukradną, to chodzisz bez?
                • arnoldboczek Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 17:18
                  camrat25 napisał:
                  >
                  > Rozumiem, że jak ci majtki ukradną, to chodzisz bez?

                  Nie chce mi się z tobą gadać, jak powiadał niejaki Linda... bez
                  odboiru ciulu
                  • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 19:30
                    arnoldboczek napisał:


                    > Nie chce mi się z tobą gadać, jak powiadał niejaki Linda... bez
                    > odboiru ciulu

                    Ups...
                    Zdenerwował się.
                    A może argumentów zabrakło?
        • nazimno Zakolpaczony frustrat powinien udac sie do lekarza 11.01.10, 11:32
          Bedzie wesolo jak trafi na pana doktora, ktory przyjedzie
          do przychodni bez kolpakow.

          Bedzie material na habilitacje.
          • qqbek Re: Zakolpaczony frustrat powinien udac sie do le 11.01.10, 11:40
            nazimno napisał:

            > Bedzie wesolo jak trafi na pana doktora, ktory przyjedzie
            > do przychodni bez kolpakow.
            >
            > Bedzie material na habilitacje.

            Dokładnie.
            Kolejny wypierdziany temat.
            Ja jeżdżę z kołpakami... i zastanawiam się, czy nie zdjąć w końcu (wczoraj przy
            wyjeżdżaniu z zaspy dwa przednie i tak zostawiłem w śniegu i musiałem się po nie
            wracać:)
            Kołpaki, poza wątpliwą wartością estetyczną, mają w zimie chyba tylko same wady.
            Nie dość, że potrafi toto w śniegu zostać (i pęknąć nierzadko), to zbiera się za
            tym syf i lód w ilościach wołających o pomstę do nieba. Co się trochę cieplej
            (czyli bliżej zera) zrobi zdejmuję kołpaki i muszę się solidnie napracować, żeby
            wyczyścić felgi z tego badziewia.
            Inna sprawa, że markowe kołpaki mają swoich amatorów i łatwo jest stracić je,
            gdy parkuje się (tak jak ja) pod domem. W zeszłym roku straciłem komplet od
            Opla, w tym komuś spodobały się te od BMW (wyrzucił gnój jeden na skraj
            parkingu, gdy zauważył, że usyfiłem je markerem, żeby mniej kusiły).
            • nazimno W zimie tylko gole felgi 11.01.10, 13:51
              Kolpaki powoduja zaklocenie wywazenia kol. Przyczyne juz ktos tu podal.
              (zmrozone bloto w "zakamarkach" kolpakow).

              Sama felga nie jest wrazliwa ne zamarzajace bloto. Jej temperatura bowiem
              w czasie hamowania rosnie do takiej wartosci, ze wszystko rozmarza i
              splywa.

              Dyskusja na tematy oboczne( lans i inne brednie) jest swiadectwem
              zidiocenia.

              Szkoda na to czasu.
              • camrat25 Re: W zimie tylko gole felgi 11.01.10, 15:01
                nazimno napisał:

                > Kolpaki powoduja zaklocenie wywazenia kol. Przyczyne juz ktos tu podal.
                > (zmrozone bloto w "zakamarkach" kolpakow).
                >
                > Sama felga nie jest wrazliwa ne zamarzajace bloto. Jej temperatura bowiem
                > w czasie hamowania rosnie do takiej wartosci, ze wszystko rozmarza i
                > splywa.
                >
                > Dyskusja na tematy oboczne( lans i inne brednie) jest swiadectwem
                > zidiocenia.
                >
                > Szkoda na to czasu.

                Wytłumacz mi jak to zmrożone błoto się tam dostaje. A nawet jeśli się dostanie,
                to podczas ruchu wirowego koła siła odśrodkowa każe mu odpaść zanim zamarznie, nie?
                • nazimno zdejmij to g.. i zobacz sam... 11.01.10, 17:40
                  ...zamiast spekulowac

                  • camrat25 Re: zdejmij to g.. i zobacz sam... 11.01.10, 19:31
                    nazimno napisał:

                    > ...zamiast spekulowac
                    >

                    Ale mnie żadne błoto nie wchodzi. Co mam zdejmowac?
                    • mobile5 Re: zdejmij to g.. i zobacz sam... 11.01.10, 19:43
                      camrat25 napisał:
                      > Ale mnie żadne błoto nie wchodzi. Co mam zdejmowac?

                      Czapkę. Pod nią sprawdź.
                      • nazimno Popieram z ta czapka! 12.01.10, 12:49
                        Najlepiej, lekko pukajac w "dekielek".Bedzie gluchy odglos czegos pustego.
              • bolo737 urban legends 12.01.10, 18:16
                nazimno napisał:

                > Kolpaki powoduja zaklocenie wywazenia kol. Przyczyne juz ktos tu
                >podal. (zmrozone bloto w "zakamarkach" kolpakow).

                koło 14" przy h=72 km/h (20 m/sek) wiruje z prędkością ok. 10
                obr/sek, co daje 600rpm - tak, tak - dobrze kojarzycie - tyle co
                wirówka pralki. widział ktoś wirówkę pralki i jak - po starcie i
                początkowych wibracjach - wszystko się w bębnie równomiernie układa ?

                na obwodzie felgi mamy wtedy (stałe) przyśpieszenie dośrodkowe ok.
                70g - mówi ci to coś? jak jechać szybciej to będzie odpowiednio
                więcej. jak stuknąć kołem po nierówności to pewnie idzie w setki g.

                jeżeli któś wierzy, że w takich warunkach cokolwiek powodujące brak
                wyważenia kół się na feldze utrzyma ("zmrożone błoto w zakamarkach
                kołpaków") to znaczy, że nie ma o sprawie pojęcia. jeżeli zaś musi
                zdejmować kołpaki i "solidnie się napracowac" aby "oczyścić felgi z
                syfu i lodu zbierających się w ilościach wołających o pomstę do
                nieba" (sic! - buhahaha) to znaczy, że widzi to w co wierzy a nie
                odwrotnie.

                zadziwiająca jest siła stereotypów... tak właśnie powstają urban
                legends.

                Ja mam kołpaki, również w zimie i:
                1) nigdy nie zaobserwowałem braku wyważenia kół spowodowanego
                oblodzeniam.
                2) nigdy nie zaobserwowałem "syfu i lodu pod kołpakami".
    • dyktator_bolandy Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 18:11
      a po co w ogóle zakłada się kołpaki, oto jest pytanie! dla
      wątpliwej ozdoby, jak mniemam. To żałosne. Ja ich nie używam nawet
      latem, bo nie lubię tandetnych ozdobników mających udających coś,
      czym nie są (czyli alufelgi).
      Zimą tym bardziej nie powinno się ich zakłądać , bo zbierać się
      może pod nimi lód, śnieg.
      • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 19:32
        dyktator_bolandy napisał:

        > a po co w ogóle zakłada się kołpaki, oto jest pytanie! dla
        > wątpliwej ozdoby, jak mniemam. To żałosne. Ja ich nie używam nawet
        > latem, bo nie lubię tandetnych ozdobników mających udających coś,
        > czym nie są (czyli alufelgi).
        > Zimą tym bardziej nie powinno się ich zakłądać , bo zbierać się
        > może pod nimi lód, śnieg.

        A latem nie powinno się zakładać majtek, bo może zbierać się w nich kał i
        smierdzieć.
        • dyktator_bolandy Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 12.01.10, 18:42
          złe porównanie- majtki (ja noszę slipy, ale jak kto lubi:D) służą
          konkretnemu celowi: wygodzie i czystości, natomiast kołpaki do
          niczego potrzebne nie są, oprócz tandetnej "estetyki".
          • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 12.01.10, 21:41
            dyktator_bolandy napisał:

            > złe porównanie- majtki (ja noszę slipy, ale jak kto lubi:D) służą
            > konkretnemu celowi: wygodzie i czystości, natomiast kołpaki do
            > niczego potrzebne nie są, oprócz tandetnej "estetyki".

            Porysuj sobie lakier gwoździem i posmaruj kałem, po co ci tandetna estetyka.
            Czego to ludzie nie wymyślą, że ukryć swoje kompleksy.
            • dyktator_bolandy Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 13.01.10, 16:36
              masz dość osobliwe skojarzenia (z odchodami), chyba czas na wizytę
              u specjalisty.
              Zakładanie kołpaków to objaw kompleksów, bo po co mieć coś, co udaje
              coś innego, a nieczemu innemu nie służy.
              • camrat25 Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 13.01.10, 20:53
                dyktator_bolandy napisał:

                > masz dość osobliwe skojarzenia (z odchodami), chyba czas na wizytę
                > u specjalisty.
                > Zakładanie kołpaków to objaw kompleksów, bo po co mieć coś, co udaje
                > coś innego, a nieczemu innemu nie służy.

                A co udają kołpaki, bo nie rozumiem?
                • bolo737 ooo - to proste 13.01.10, 21:09
                  camrat25 napisał:

                  > A co udają kołpaki, bo nie rozumiem?

                  pozwolę sobie szczerze odpowiedzieć za kolegę: otóż udają szczyt
                  marzeń lansera, czyli tzw. "alusy".
                  • camrat25 Re: ooo - to proste 13.01.10, 23:16
                    bolo737 napisał:

                    > camrat25 napisał:
                    >
                    > > A co udają kołpaki, bo nie rozumiem?
                    >
                    > pozwolę sobie szczerze odpowiedzieć za kolegę: otóż udają szczyt
                    > marzeń lansera, czyli tzw. "alusy".
                    >


                    Tyle, że kołpaki były pierwsze i były już w latach 60-tych w powszechnym użytku,
                    a "alusy" wiele lat później.
                    • dewulot1 Zabiore glos i tu 13.01.10, 23:42
                      > Tyle, że kołpaki były pierwsze i były już w latach 60-tych w
                      powszechnym użytku
                      > ,
                      > a "alusy" wiele lat później.

                      W latach 30-tych Citroen BL byl wyposazony seryjnie w felgi
                      aluminiowe i moze wcale nie byl pierwszy.
                      Kolpaki z lat 60-tych i wczesniej, jak w Garbusie, Syrence,
                      Warszawie to byly "dekle", najczesciej niklowane ale w Wartburgu
                      aluminiowe, zaslanialy one tylko srodek kola gdzie byly sruby.
                      Mercedes mial dekle zaslaniajace cala felge, te z kolei byly z
                      polerowanej stali nierdzewnej. To o czym mowa jest tutaj to
                      plastikowe kolpaki wygladajace jak alufelgi, zakrywajace cala
                      stalowa czarna felge pod spodem, wiec to sa udawane alufelgi.
                      Niektore fabryczne potrafia byc dobrze zrobione.
                      • camrat25 Re: Zabiore glos i tu 14.01.10, 08:38
                        dewulot1 napisał:

                        > > Tyle, że kołpaki były pierwsze i były już w latach 60-tych w
                        > powszechnym użytku
                        > > ,
                        > > a "alusy" wiele lat później.
                        >
                        > W latach 30-tych Citroen BL byl wyposazony seryjnie w felgi
                        > aluminiowe i moze wcale nie byl pierwszy.
                        > Kolpaki z lat 60-tych i wczesniej, jak w Garbusie, Syrence,
                        > Warszawie to byly "dekle", najczesciej niklowane ale w Wartburgu
                        > aluminiowe, zaslanialy one tylko srodek kola gdzie byly sruby.
                        > Mercedes mial dekle zaslaniajace cala felge, te z kolei byly z
                        > polerowanej stali nierdzewnej. To o czym mowa jest tutaj to
                        > plastikowe kolpaki wygladajace jak alufelgi, zakrywajace cala
                        > stalowa czarna felge pod spodem, wiec to sa udawane alufelgi.
                        > Niektore fabryczne potrafia byc dobrze zrobione.

                        A majtki to są udawane pieluchy, bo też zakrywają tyłek, czy tak?
                        • dewulot1 Jakbys sie cokolwiek znal 14.01.10, 09:07
                          > A majtki to są udawane pieluchy, bo też zakrywają tyłek, czy tak?

                          To bys wiedzial ze pieluchy to sa udawane majtki.
    • drwallen Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 11.01.10, 18:14
      opcja 3 - że ktoś porządnie trenował jazdę poślizgiem i raz mu się nie udało
      uciec przed krawężnikiem :D heheh
    • camrat25 Ostatnie pytanie do zakompleksionych lanserów 13.01.10, 08:54
      Jak wytłumaczycie przypadek, gdy koleś zakłada opony zimowe tylko na koła
      napędowe i nie zakłada na nie kołpaków, a z tyłu oczywiście je ma. Rozumiem, że
      śnieg i lód "wchodzą" mu tylko z przodu?
      To znaczy te opony zimowe jakoś przyciągają ten śnieg i lód, czy tak?
      No proszę, wykażcie się inwencją i podajcie jakieś śmieszne uzasadnienie. Już
      nie mogę się doczekać kolejnych opowieści dziwnej treści.

      • nazimno Proponuje Ci jednak przychodnie lekarska. 13.01.10, 10:06
        Moze byc tez jakis prywatny psychoanalityk.
        Musisz uwazac na to, czy w jego samochodzie sa na kolach kolpaki.
        Jesli ich tam nie ma, wybierz innego lekarza.

        (Prosiles o uzasadnienie)
        • bolo737 niech zgadnę... 13.01.10, 10:32
          nazimno napisał:
          > Moze byc tez jakis prywatny psychoanalityk.

          niech zgadnę: pewnie nie używasz kołpaków w zimie? a jeździsz do
          Reichu ? jeżeli tak to musisz je tam zakładać. tak więc w Słubicach
          wujmujesz dekle z bagażnika, pamiętaj !!! (trudno, zaburzy to
          niewątpliwie twoje poczucie estetyki).
          • crannmer Tylko w mitach i legendach Bolego 13.01.10, 10:51
            bolo737 napisał:

            > Reichu ? jeżeli tak to musisz je tam zakładać.

            Tylko w fantazji Bolego. I w jego zebranych mitach i legendach.
            • bolo737 tylko w niewiedzy cranmera 13.01.10, 11:41
              (pewnie też śmiga bez kołpaków)

              forum.gazeta.pl/forum/w,20,105594757,105623275,Cranmer_znowu_nie_doczytal_.html
              • crannmer Odpowiedz na te brednie tamze 13.01.10, 12:10
                j.w.
          • nazimno Nie ma prawnego obowiazku stosowania kolpakow. 13.01.10, 11:21
            Wiec Twoje spekulacje sa o kant...

            Dostrzeganie jakichkolwiek zwiazkow pomiedzy kolpakami, a wyspekulowanymi
            na ten temat wnioskami jest swiadectwem totalnego zidiocenia.

            Kolo ma miec nieodksztalcone felgi, a na tych felgach ma byc opona
            wg specyfikacji w dowodzie rejestracyjnym z bieznikiem o dopuszczalnej
            glebokosci. Przymusu jazdy na zimowych tez nie ma. Jest tylko
            mocne zalecenie. Tyle tej filozofii kolpakowej.


            • bolo737 mało wiesz 13.01.10, 11:50
              forum.gazeta.pl/forum/w,20,105594757,105623275,Cranmer_znowu_nie_doczytal_.html

              > Przymusu jazdy na zimowych tez nie ma. Jest tylko
              > mocne zalecenie. Tyle tej filozofii kolpakowej.
              rozumiem, że rozmawiamy o przepisach niemieckich. a więc jest tam
              wyraźny przepis a nie żadne "mocne zalecenie" (dokładnie jest
              wymóg "dostosowania m.in. opon do warunków zimowych", który
              spełniają opony nie tylko zimowe, ale i uniwersalne).

              oczywiście możesz sobie mówić, że "przepis" to nie "przymus" - u nas
              też nie ma "przymusu" chociażby ustąpienia pierwszeństwa pieszym na
              przejściu...

              no ale takie gadanie to wiesz o kant czego możesz sobie potłuc.
              • nazimno Ja wiem swoje, Ty swoje. Mylisz sie. 13.01.10, 12:06
                Wlasnie teraz widzi sie czesto zgubione kolpaki.
                Tandetny system mocowania, plastik z odpadow pokryty lakierem udajacym
                aluminium. Niektore kolpaki sa tak g... zrobione, ze potrafia uszkodzic
                wystajace wentylki. Skutek jest piorunujacy.

                Ludzie wjezdzaja w zmrozone zaspy na osiedlach, snieg dostaje sie
                praktycznie wszedzie w to kolpakowe g...o, a potem zamarza zbrylony.
                Wiele kolpakow nie wytrzymuje tych warunkow i wypada po ponownej
                jezdzie. I dobrze - nie sa potrzebne.

                Z psychozy kolpakowej najbardziej zadowoleni sa ich producenci
                oraz sklepy, a ponadto kolpakowi psychonanalitycy w rodzaju camrata25.

                Dlatego w BRD do rzadkosci nalezy widok zimowych kol z kolpakami.
                Zawsze jakis bolo czy camrat sie znajda.
                • bolo737 tera się wije zimny... 13.01.10, 12:36
                  nazimno napisał:

                  > Wlasnie teraz widzi sie czesto zgubione kolpaki.
                  > Tandetny system mocowania, plastik z odpadow pokryty lakierem
                  >udajacym aluminium. Niektore kolpaki sa tak g... zrobione, ze
                  >potrafia uszkodzic wystajace wentylki. Skutek jest piorunujacy.
                  itd. itd...

                  powiedz zimny jedno: jak to ble ble ma się do postu na który
                  odpowiadasz - wiesz, tego w którym wykazałem ci, że nie żadne "mocne
                  zalecenie" dotyczące opon zimowych jak twierdziłeś, lecz przepis?

                  było o nakazie opon, ty oborot o kołpakach, wentylach, kiepskiej
                  jakosci ich wykonania... myslisz, że zmiana tematu cokolwiek
                  przykryje? z piaskownicy zimny stukasz?
                  • nazimno bolo, tez do lekarza! 13.01.10, 12:40
                  • nazimno Przesylabizuj to: 13.01.10, 12:44

                    www.winterreifenpflicht.de/?Winterreifenpflicht:Deutschland
                    ps
                    "Eine allgemeine.... i dalej.
                    Verstanden (znasz niemiecki podobno)?
                    • nazimno I jak, panie specjalisto? 13.01.10, 12:48
                      Skapowal czy nie?
                      • bolo737 cierpliwości chłopcze 13.01.10, 15:59
                        nazimno napisał:
                        > Skapowal czy nie?

                        cranmera się pytasz?
                        odpowiedź została ci udzielona.
                    • bolo737 Re: Przesylabizuj to: 13.01.10, 15:54
                      nazimno napisał:

                      > "Eine allgemeine.... i dalej.
                      > Verstanden (znasz niemiecki podobno)?

                      verstanden, verstanden. najpierw jednak zacznij od przesylabizowania
                      adresu strony. brzmi on "winterreifenpflicht.de"...
                      (pflicht = obowiązek, powinność)

                      następnie możesz sylabizować zdanie tam widniejące:

                      "Von vielen Experten wird aber diese neue Vorschrift
                      als "situationsbedingte Winterreifenpflicht" interpretiert"
                      (wielu ekspertów interpretuje nowy przepis jako warunkowany sytuacją
                      obowiązek (bezwzględny - przyp. mój).

                      następnie możesz sylabizować to:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,105594757,105636341,grzania_zimnego_cd_.html

                      ...i dalej zastanawiać się i dzielić włos na czworo: pośredni czy
                      bezpośreni, względny czy bezwzględny itd.

                      tylko się przy tym nie przegrzej.
                      • nazimno oj, bolo, gledzisz z powodu uporu... 13.01.10, 16:50
                        Grundsätzlich gilt: Es gibt keine generelle Winterreifenpflicht! Bei der
                        zum 1. Mai 2006 in Kraft getretenen Novellierung des § 2 Abs. 3 a der
                        Straßen-Verkehrsordnung handelt es sich um eine Verhaltensvorschrift mit
                        folgendem Wortlaut "Bei Kraftfahrzeugen ist die Ausrüstung an die
                        Wetterverhältnisse anzupassen.


                        Problem polega na tym, ze w przepisach nie ma nic ani o wyraznym
                        enumeratywnym wyliczeniu warunkow szczegolowych ani o terminie
                        "wyspekulowanego przymusu". Stad tez wsrod prawnikow rozgorzala
                        dyskusja, ze przepis ten jest po prostu spaprany i nieprecyzyjny.

                        Poniewaz przymusu nie ma, wiec i nie mozna wyciagac zbyt daleko idacych
                        konsekwencji. Prawdopodobnie przepis ten zostanie zmodyfikowany, ale
                        na razie z formalnego punktu widzenia PRZYMUSU NIE MA.

                        W zwiazku z tym Twoj upor nie ma podstaw.

                        Oczywiscie, ze z punktu widzenia zdrowego rozsadku mozna do tego podejsc
                        w ten sposob, ze "ma sie rozumiec, opony zimowe" i juz.
                        Prawnikom to nie wystarcza do jasnej interpretacji.

                        Na marginesie:
                        Za zimowe uwaza sie opony oznaczone M+S, a bieznik musi miec minimum 4 mm
                        glebokosci.



                        • bolo737 a językoznawca w kólko swoje... 13.01.10, 19:55
                          nazimno napisał:

                          > Problem polega na tym, ze w przepisach nie ma nic ani o wyraznym
                          > enumeratywnym wyliczeniu warunkow szczegolowych ani o terminie
                          > "wyspekulowanego przymusu". Stad tez wsrod prawnikow rozgorzala
                          > dyskusja, ze przepis ten jest po prostu spaprany i nieprecyzyjny.

                          precyzja zapisu to zupełnie inna sprawa. dyskusje prawnicze są
                          rzeczą normalną - życie to nie ścisła matematyka, którą można opisać
                          precyzyjnymi wzorami. dyskusje odnośnie interpretacji zawsze będą i
                          od tego są właśnie prawnicy.

                          > Poniewaz przymusu nie ma, wiec i nie mozna wyciagac zbyt daleko
                          >idacych konsekwencji.

                          jasne, jasne - od 40 do 60 Euro za wypadek w nieodpowiednich
                          oponach. problemy z wypłatą odszkodowania w takim przypadku (zdaje
                          się twój guru cranmer się tym kiedyś ekscytował i zachwycał jaka to
                          celna regulacja hehe).


                          >Prawdopodobnie przepis ten zostanie zmodyfikowany, ale
                          > na razie z formalnego punktu widzenia PRZYMUSU NIE MA.

                          jak zostanie to prawdopodobnie daj znać. póki co - wbij se do łba:
                          obowiązek dostosowania opon do warunków jest i widnieje oficjalnie w
                          niemieckich przepisach. jak już po raz enty ci piszę możesz go sobie
                          nazywać jak chcesz (formalny/nieformalny, względny/bezwzględny,
                          pośredni/bezpośredni, "silne zalecenie"/obowiązek itd. bzdety -
                          zależnie od inwencji)

                          > Oczywiscie, ze z punktu widzenia zdrowego rozsadku mozna do tego
                          >podejsc w ten sposob, ze "ma sie rozumiec, opony zimowe" i juz.
                          > Prawnikom to nie wystarcza do jasnej interpretacji.
                          Jeżeli już - to chciałeś powiedzieć: niektórym prawnikom. inni
                          uznają go za obowiązek senso stricte i bezwględny - jednak nie
                          przesylabizowałeś prostego zdania, które ci wskazałem...

                          > Na marginesie: Za zimowe uwaza sie opony oznaczone M+S,
                          na marginesie to nie masz zielonego pojęcia i lepiej głosu nie
                          zabieraj. klasyfikacja opon rozgranicza m.in. opony stricte zimowe i
                          te M+S. piszą o tym np. na stronie, którą sam łaskawie podałeś.

                          www.winterreifenpflicht.de/?M%2BS
                          > a bieznik >musi miec minimum 4 mm glebokosci.
                          taaa - i co ztego? i muszą się kręcić do przodu co nie?
                          • nazimno To ty masz problemy z logika. 14.01.10, 09:55
                            Coraz wiecej konfabulujesz i tworzysz.

                            Powinienes przyjac do wiadomosci, ze wiecej sam TWORZYSZ, niz jest
                            w przepisach. Twoje opinie sa wytworem Twojej wyobrazni.

                            W dalszynm ciagu do Twojego betonowego lba nie dociera, ze
                            PRZYMUSU NIE MA.

                            Przepis ten w obecnej formie jest taki i Ty go nie zmienisz.

                            Tak wiec policja, gazety, ADAC i inni opieraja sie na tzw.
                            zdroworozsadkowych analizach i konsekwencjach, podkreslajac,
                            ze przymusu NIE MA, natomiast ryzyko bierze na siebie
                            uczestnik ruchu za kolkiem.

                            Czy to jest na prawde az takie niemozliwe do zrozumienia?
                            (dla betonowego lba z pewnoscia)

                            Natomiast, jesli twierdzisz, ze PRZYMUS JEST, to prosze NATYCHMIAST
                            o logiczne wyjasnienie, dlaczego policja mowi, ze PRZYMUSU NIE MA.

                            Czekam.

                            Tylko nie pisz wiecej niz 10 linijek.
                            Inaczej bedzie znowu belkot.


                            • bolo737 maniak jaki czy co? 14.01.10, 14:31
                              nazimno napisał:

                              > Natomiast, jesli twierdzisz, ze PRZYMUS JEST, to prosze NATYCHMIAST
                              > o logiczne wyjasnienie, dlaczego policja mowi, ze PRZYMUSU NIE MA.

                              po pierwsze nie wrzeszcz i nie kłam pisząc "mówi, że przymusu nie
                              ma". w zdaniu, którego jak brzytwy się uczepiłeś jest "przymusu nie
                              ma we właściwym sensie" (lingwistycznym np. - przyp. mój)- to pewna
                              różnica.

                              a "mówi" dlatego, że ma prawo mówić co się jej podoba. wyciąganie
                              wniosków na podstawie jednego maniakalnie cytowanego zdania jest
                              wyrazem, hmmm - rozpaczy. BTW: proszę o wyjaśnienie dlaczego w
                              zdaniu KOLEJNYM "policja mówi" na tej samej stronie: Ohne geeignete
                              Reifen darf mit dem Fahrzeug nicht im öffentlichen Straßenverkehr
                              gefahren werden (bez odpowiednich opon NIE ZEZWALA się na udział
                              pojazdu w ruchu publicznym) ?

                              par. 2 ust. 3a Strassenverkehrsordnung (odpowiednik PoRD) mówi
                              jasno: "wyposażenie pojazdu musi być dostosowane do warunków
                              pogodowych".

                              Innymi słowy - choć twój zakuty łeb i tak nie pojmie - możesz sobie
                              mówić, że "przymusu zimówek nie ma". nie ma, to nie zakładaj, ale
                              bez takich, w warunkach zimowych masz siedzieć w domu, albo po
                              podwórku popylać. możesz powiedzieć że przymusu nie miałeś i
                              pozostałeś w domu przy kolejce pico dobrowolnie - jeżeli ci ulży.

                              Zapytaj też cranmera - kiedy ta regulacja wchodziła w życie (2006)
                              piał z zachwytu jakie to celne rozwiązanie, które utemperuje
                              nieodpowiedzialny element, co wyjeżdża na śnieg bez zimówek hehe.
                              • nazimno To nie ja jestem maniakiem, tylko Ty. 14.01.10, 15:40
                                Wyciagasz wniosek o istnieniu przymusu, choc przepis go nie wprowadza.
                                I o to idzie caly czas, kapewu?

                                www.news4press.com/Winterreifenpflicht-in-Deutschland-und-d_496780.html

                                Zrozumiesz wreszcie, betonie, czy nie?



                                • bolo737 a tu czytamy: 14.01.10, 17:14
                                  Somit hat der Wagenführer die Pflicht Winterreifen mitzuführen,
                                  sofern damit zu rechnen war, dass es schneien könnte und der Verkehr
                                  durch Schnee behindert wird. Sollte ein Autofahrer gegen diese
                                  Regelung verstoßen ist mit einem Bußgeld in Höhe von 20 Euro zu
                                  rechnen. Wenn ein Autofahrer auf einer geschlossenen Schneedecke mit
                                  Sommerreifen fährt und den Verkehr behindert in dem er langsamer
                                  fährt als die anderen Fahrer droht ein Bußgeld in Höhe von 40 Euro
                                  sowie ein Punkt in Flensburg.

                                  "Obowiązek używanie opon zimowych ciąży na kierowcy w wypadku, gdy
                                  mozna było przewidywać opady śniegu i powodowane nim utrudnienia w
                                  ruchu drogowym. W razie naruszenia przez kierowcę tej regulacji
                                  należy się liczyć z mandatem 20 Euro. W razie gdy kierowca prowadzi
                                  na ośniezonej drodze samochód na oponach letnich i powoduje
                                  utrudnienia w ruchu przez wolniejszą niż inne samochody jazdę grozi
                                  mandat 40 Euro i jeden punkt karny."

                                  Nie jest to przymus bezwzględny - taki jak np. w Austrii (obowiązek
                                  opon zimowych na wszystkich kołach w okresie zimowym od-do). Jest
                                  to "obowiązek dostosowania opon do warunków zimowych" - co
                                  wielokrotnie w tym wątku wskazywałem, a co do ciebie nie dociera.

                                  A więc jeżeli pada snieg a nie masz zimówek to pozostajesz w domu i
                                  ćwiczysz kolejkę pico!!! Dla mnie jest to przymus (obowiązek, nakaz)
                                  opon zimowych (w konkretnych warunkach). A ty możesz to sobie
                                  nazywać jak chcesz ("silne zalecenie", "dobrowolny wybór kolejki
                                  pico" itd. bzdety) - bo zdaje się o nazewnictwo ci chodzi.
                              • nazimno I jeszcze raz! 14.01.10, 15:42
                                www.winterreifen.in/winterreifenpflicht
                                • bolo737 czytamy tam... 14.01.10, 16:47
                                  "Beudeutet dieses nun eine Winterreifenpflicht in Deutschland?
                                  Nein, eine allgemeine Winterreifenpflicht in Deutschland gibt es
                                  auch trotz dieser Neuregelung der Strassenverkehrsordnung nicht.
                                  Allerdings kann man diese neue Vorschrift aber
                                  als “situationsbedingte Winterreifenpflicht” sehen."

                                  Czy oznacza to obowiązek opon zimowych w Niemczech? Nie, OGÓLNEGO
                                  obowiązku opon zimowych w Niemczech, pomimo nowej regulacji nie ma.
                                  Nowy przepis może być JEDNAK traktowany jako "obowiązek opon
                                  zimowych warunkowany sytuacją (pogodową - przyp. mój).

                                  co oznacza "warunkowy" - już ci wielokrotnie tłumaczyłem: to, że jak
                                  śniegu nawali a nie masz zimowych opon to siedź w domu i pobaw się
                                  kolejką pico.

                                  możesz sobie mówic, że bawisz się kolejką dobrowolnie, bo bardzo ją
                                  lubisz, a przymusu opon zimowych nie ma - mnie to ganz pomada.
                                  • mobile5 Re: czytamy tam... 14.01.10, 16:58
                                    bolo737 napisał:
                                    pobaw się
                                    > kolejką pico.
                                    Nie pico, tylko piko. Niemcy stworzyli przepis typu "dostosować i zachować". Dzięki niemu mogła zaistnieć ta fascynująca wymiana uprzejmości.
                                  • nazimno A ja Ci wielokrotnie tlumaczylem, ze 14.01.10, 17:07
                                    przymusu nie ma.

                                    I w koncu dotarlo do Ciebie, ze nie ma.
                                    Tak to widza prawnicy, ktorzy wypowiadali sie na ten temat.
                                    I o to wlasnie chodzilo, czego Ty od poczatku nie byles w stanie skumac.

                                    Regulacja ta (juz to pisalem) zostala przez ustawodawce spaprana,
                                    co zreszta sygnalizowane jest w wielu opiniach.

                                    Pomada zas mozesz sobie wypedzlowac....










                                    No.

                                    PS
                                    Przymusowy jest natomiast np. ruch prawostronny na terenie BRD.
                                    Przymusowe jest posiadanie prawa jazdy do prowadzenia pojazdu.
                                    Przymusowe jest zdanie egzaminu na PJ.






                                    • nazimno Mialem ubaw! 14.01.10, 17:10
                                      bolo737, jestes nie do zdarcia.

                                      Chcialbym miec takie opony zimowe.
                                      • bolo737 a ser kupiłeś ? 14.01.10, 17:30

                                    • bolo737 co ty bredzisz 14.01.10, 17:29
                                      nazimno napisał:
                                      > przymusu nie ma.
                                      > I w koncu dotarlo do Ciebie, ze nie ma.

                                      co dotarło - co ty bredzisz??? w poście na który odpowiadasz jest
                                      mniej więcej to samo, co pisałem wiele postów temu i od czego
                                      zaczęła się nasza "dyskusja"

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,105469488,105623899,malo_wiesz.html
                                      a więc "wymóg dostosowania opon do warunków zimowych".
                                      bijesz pianę przez kilkadziesiąt postów bo chcesz udowodnić, że "nie
                                      ma przymusu". przez kilkadziesiąt postów tłumaczę ci, że dla
                                      mnie "wymóg dostosowania opon do warunków" (usankcjonowany ZAPISEM w
                                      przepisach) jest przymusem - pobawienia się w domu kolejką piko
                                      (dzięki mobile :) gdy śnieży a nie mamy zimówek - lub założenia
                                      zimówek gdy śnieży. ty możesz sobie ten stan nazywać jak chcesz
                                      (np. "silne zalecenie" jak proponowałeś).

                                      a puknij się w dekiel.

                                      > Regulacja ta (juz to pisalem) zostala przez ustawodawce spaprana,
                                      > co zreszta sygnalizowane jest w wielu opiniach.
                                      uwaga bez związku z meritum, wyłącznie w celu zaciemnienia sprawy.
                  • nazimno Policja w Bawarii: 13.01.10, 12:55
                    www.polizei.bayern.de/verkehr/index.html/25491

                    PRZESYLABIZUJ PIERWSZE ZDANIE, OK?
                    Masz jakies pytania?
                    • bolo737 Re: Policja w Bawarii: 13.01.10, 15:58
                      nazimno napisał:

                      > www.polizei.bayern.de/verkehr/index.html/25491
                      > PRZESYLABIZUJ PIERWSZE ZDANIE, OK?

                      a przesylabizuj sobie zdania kolejne. lub to:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,105594757,105636341,grzania_zimnego_cd_.html

                      > Masz jakies pytania?
                      tak - caps ci się zaciął czy tylko się zagrzałeś ?
    • k2i Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 13.01.10, 21:37
      nie no sam poruszam sie na alumfelgach ale że mogę być oskarżany o coś takiego to w życiu by mi do głowy nie przyszło, naprawdę??!! A powód jest prozaiczny, po prostu niu kupowałem felg stalowych gdyż wolałem zrobic przekładkę bo sam nie wiem ile tym samochodem będę jeździł
    • przemops Re: Zimą bez kołpaków - co to oznacza? 13.01.10, 21:39
      Po prostu nie mamy zamiaru kupowac kolpakow. Mialem kiedys zestaw, zgubilem gdzies jednego,dokpilem nowy , gubilem innego z kompletu, nastepnego rozwalilem o jakas gore lodowa ( zamarzniety snieg przy wyjezdzie z chodnika) wiec zdjalem wszystkie i jezdze bez kolpakow. Alusy wymyte gruntownie, po sprawdzeniu i wymianie zaworow leza i czekaja na wiosne. Po prostu mamy dwa komplety i wymieniamy sami :D Wielka tajemnica zostala rozwiazana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka