wicehrabia.julian
23.05.10, 12:50
A było to tak: zastanawiam się nad zmianą samochodu. Szukam nowego, miejskiego
lecz pakownego auta z możliwie najmocniejszym (ale oszczędnym) silnikiem
benzynowym za 40-45 tys.
Auto MUSI oprócz pakownego wnętrza posiadać regulację fotela kierowcy w
pionie, kierownicę regulowaną w dwóch płaszczyznach i klimę. Wbrew pozorom
znalezienie takiego auta nie jest proste, o producenci mieszają pakietami tak,
że combo w/w wyposażenia znajduje się w wyższych wersjach wyposażenia, których
nie potrzebuję.
Na placu boju pozostały właściwie dwie pozycje: Kia Venga 1.4 i o zgrozo Fabia
Combi 1.2 TSI 85 KM. Fabia ma relatywnie dużo miejsca i oszczędny silnik z
dużym momentem i jest nawet tańsza od Vengi (która nota bene więcej pali).
Niech szlag trafi producentów, który regulowane fotele i kierownicę oraz klimę
uznają za luksus :( Mnie nigdy nie zależało na bajerach, ale mam ponad 190 i
dla mnie full regulacja foteli i kierownicy to konieczność. O klimie nie
wspominam.
Mam nadzieję, że jeśli kupię Fabię nie rozlegną się rechoty.