Dodaj do ulubionych

Łańcuch vs. pasek

08.07.10, 21:35
Witam szanownych forumowiczow.
Mam pytanie, ktore rozwiazanie jest lepsze - pasek rozrzadu czy
łańcuch?
Jesli to drugie (sam posiadam i jako, ze wydaje sie byc bezobslugowe
to jestem zadowolony) to dlaczego jednak w wiekszosci aut jest to
pasek, ktory trzeba co jakis czas wymieniac a nie lancuch?
Obserwuj wątek
    • cheyenne20 Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 21:43
      Jesteś jedynym na świecie człowiekiem, dla którego łańcuch vs.pasek
      ma znaczenie.
      Pozostałe 99,99% martwi się o moc samochodu, wygląd ,kolor, markę,
      wygodę.
      Dla niektórych znaczenie ma cena samochodu..
      • jadar62 Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 21:55
        Koszty produkcji - masz odpowiedz. Lancuchy tez trzeba wynieniac,
        ale zwroc uwage, ze koszt jest duzo wyzszy niz paskow, ale za to o
        duuuzo rzadziej.
      • forum_wyborcza Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 10:08
        Najważniejszy jest kolor!

        No i byleby był w dyzlu.
    • qqbek Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 21:48
      galtom napisał:

      > Jesli to drugie (sam posiadam i jako, ze wydaje sie byc
      bezobslugowe
      > to jestem zadowolony) to dlaczego jednak w wiekszosci aut jest to
      > pasek, ktory trzeba co jakis czas wymieniac a nie lancuch?

      Chyba sam sobie odpowiedziałeś.
      Bo trzeba wymieniać. Często jeszcze na gwarancji, czyli w ASO.
      Do tego łańcuch jest trochę głośniejszy.

      Najbardziej niezawodny jest rozrząd na tzw. "wałku królewskim"... ale
      nikt teraz już takich silników nie produkuje (kiedyś na przykład
      większość silników Mercedesa W123- silników, które bez problemów
      robią przebiegi po 700 i więcej tysięcy kilometrów). Bo taniej jest
      zrobić dwa koła pasowe i dać zarobić producentom pasków, niż toczyć
      koła zębate i wytwarzać bardzo dokładne łańcuchy, że już nie wspomnę
      o zegarmistrzowskiej precyzji wykonania, której wymaga wałek
      królewski i jego przekładnie.

      Bo tanie jest dziś dobre. A dobre za drogie, żeby można było to
      produkować.
      • tiges_wiz Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 21:50
        ja mialem 2.3 V6 na kolach zebatych ;)
      • dewulot1 Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 22:22
        Kazdy starszy Mercedes mial odlewana pokrywe zaworow, a z przodu tej
        pokrywy taka charakterystyczna wypuklosc. Wlasnie tam miescilo sie
        kolo LANCUCHA i 123 nie jest wyjatkiem. Walek krolewski to chyba
        lata dwudzieste, przed wynalezieniem lancucha.
        • qqbek Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 23:49
          dewulot1 napisał:

          > Kazdy starszy Mercedes mial odlewana pokrywe zaworow, a z przodu
          tej
          > pokrywy taka charakterystyczna wypuklosc. Wlasnie tam miescilo sie
          > kolo LANCUCHA i 123 nie jest wyjatkiem. Walek krolewski to chyba
          > lata dwudzieste, przed wynalezieniem lancucha.

          Fakt, coś mi się... wałek był w niektórych wersjach Porsche 356.
          Ciekawe rozwiązanie ma też VW.
          • dewulot1 Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 00:35
            > Ciekawe rozwiązanie ma też VW

            Jezeli chodzi o Garbusa to faktycznie ciekawe. Ani pasek, ani
            lancuch, ani zaden walek:)
            • crannmer Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 00:52
              dewulot1 napisał:
              > Jezeli chodzi o Garbusa to faktycznie ciekawe. Ani pasek, ani
              > lancuch, ani zaden walek:)

              Ano. Po prostu dwa kola zebate.
              • dewulot1 Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 05:37
                O ile mnie pamiec nie myli, to jedno kolo nie bylo nawet z metalu
                tylko z ebonitu/bakielitu/gutaperki, takich warstw plotna i zywicy,
                materialu dzisiaj juz nie spotykanego. Podobno dla cichobieznosci,
                bo kola mialy zeby proste.
    • galtom Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 21:53
      Rozumiem zatem, ze majac podobne auta do wyboru (w przyszlosci) z
      ktorych jedno ma lancuch a drugie pasek sensowniej jest zakupic to z
      lancuchem?
      • qqbek Re: Łańcuch vs. pasek 08.07.10, 22:04
        galtom napisał:

        > Rozumiem zatem, ze majac podobne auta do wyboru (w przyszlosci) z
        > ktorych jedno ma lancuch a drugie pasek sensowniej jest zakupic to
        z
        > lancuchem?

        Sensowniej jest brać ten, który jest w lepszym stanie technicznym :)
        Choć na przykład w wypadku BMW z lat 90-tych bierze się tylko te z
        łańcuchem (czyli M50/M52, a z 4-cylindrowych jedynie M43).
        Łańcuchy za to miały złą opinię w Mazdach, co sprawiło, że Mazda
        wróciła do pasków.
    • remo29 Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 01:02
      > Mam pytanie, ktore rozwiazanie jest lepsze - pasek rozrzadu czy
      > łańcuch?

      Żyję trochę, ale jeszcze nie słyszałem, żeby komuś poszedł łańcuch. Za to
      pękający lub "przeskakujący" pasek to relatywnie częsta przypadłość... I chyba
      masz odpowiedź...
      • yasiek-23 Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 01:56
        "...Żyję trochę, ale jeszcze nie słyszałem, żeby komuś poszedł
        łańcuch"
        w motorze vm w chryslerze byl łańcuch i starczał na krótko..tzn
        często nie dojeżdzał 40tys km.. a co do beczek też bywało
        różnie.diesle miały 2rzędowe i te były prawie dozywotnie ale juz w
        benzynowym 2.5 1rzedowy starczał na stówe i sie wyciągał wiec trzeba
        go było wymieniać..A prawdziwe kuriozum to słynny mercedes
        dochnala,ten którym jezdził pęczak..s500 rocznik bodaj 2005 albo2006?
        W tym aucie rozrząd poszedł po 80 tys przelotu chociaż producent daje
        gwarancje na 500tys km..Remont silnika troche kosztował.. widziałem
        ten samochód rozbebeszony w piasecznie pod warszawą..klęska..
        • remo29 Re: Łańcuch vs. pasek 12.07.10, 12:15
          No toś mnie zastrzelił... Zawsze uważałem, że łańcuch jest łańcuch...
    • grzek Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 09:23
      galtom napisał:

      > Witam szanownych forumowiczow.
      > Mam pytanie, ktore rozwiazanie jest lepsze - pasek rozrzadu czy
      > łańcuch?

      Patrząc z punktu widzenia producenta, to lepsze jest takie
      rozwiązanie, które jest tańsze w masowej produkcji a jednoczesnie
      nie dużo gorsze od alternatywnego.
      Rozrząd w maluchu miał łańcuch i wytrzymywał mniej niż obecne paski.
      Wymiana paska, zgodnie z jakimiś zaleceniami producenta, to chyba co
      jakieś 100-120 tys km, jednak nie jest to takie częste.
      • tacx Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 09:39
        cóż... wszystko zależy od tego jak się dba. bzdurą jest mit jakoby łańcuch był
        bezobsługowy praktycznie i tani. Owszem - on jest tańszy od paskowego dopóki się
        nie zepsuje. Zaniedbany i wyeksploatoany łańcuch moze w rezultacie z drogich
        kół zębatych zrobić to:
        www.foreignaffairs.us/gallery/albums/userpics/10001/SHPROKITS.JPG
        Nie wiem jakie są koszta wymiany kół zebatych rozrządu ale wiem ze jazda z czymś
        takim skończy się w oczywisty sposób
        • galtom Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 09:55
          A co to znaczy zaniedbany? Jak zatem o niego dbac?
          • tacx Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 10:38
            > A co to znaczy zaniedbany? Jak zatem o niego dbac?

            trzeba kontrolować stan napinaczy i to czym smaruje/ oliwi się łańcuch w
            zależnosci od systemu. łańcuch w rozrządzie to taka sama konstrukcja jak w
            rowerze pomijajac jakość i trwałosć- jak będziesz jeździł rowerem na brudnym
            łańcuchu zalewanym olejem z opiłkami metalu, nagarem, sadzą to taki łańcuch
            rozciągnie się lub właściwiej mówiąc wytrze ogniwa bardzo szybko niszcząc
            zębatki a napinacz zapobiega generalnie mozliwości przeskoczenia luźnego
            łańcucha oraz kompensuje pośrednio jego rozcziągnięcie choć akurat w tym wypadku
            zapobiega bardziej możliwosci przeskoczenia łańcucha niż jego rozciągnieciu i
            zużyciu zębatek
      • forum_wyborcza Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 10:12
        > Patrząc z punktu widzenia producenta, to lepsze jest takie
        > rozwiązanie, które jest tańsze w masowej produkcji a jednoczesnie
        > nie dużo gorsze od alternatywnego.

        Z punktu widzenia producenta i autoryzowanego serwisu lepsze jest rozwiązanie takie, które przybliża samochód do ideału, czyli auta jednorazowego użytku i ulegającego biodegradacji po roku.

        W nowoczesnych dieslach używanych w jeździe miejskiej paskiem nie ma się co przejmować bo eko kastratory i inne filtry oraz normy emisji spalin wyślą auto lawetą do serwisu dużo wcześniej, niż minie te 60 tys. km do wymiany paska.
        • grzek Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 10:32
          forum_wyborcza napisał:

          > Z punktu widzenia producenta i autoryzowanego serwisu lepsze jest
          rozwiązanie t
          > akie, które przybliża samochód do ideału, czyli auta jednorazowego
          użytku i ule
          > gającego biodegradacji po roku.

          Przypuszczam, że również bardzo byliby zadowoleni gdyby nie był to
          jeden rok a dziesięć.
    • bandit600 Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 11:46
      jest jeszcze jeden powód poza kosztem, dla którego stosuje się
      paski. chodzi oczywiście o masę i związaną z nią bezwładność, która
      może mieć już spore znaczenie w wysokoobrotowych silnikach.

      a jeśli chodzi o niezawodność, to nie jest prawda jakoby każdy
      łańcuch był długowieczny i bezobsługowy. w wielu autach łańcuch też
      się wymienia co jakiś czas... i nie jeden łańcuch już komuś kiedyś
      strzelił. więc nie jest to rozwiązanie posiadające same zalety i
      takie rozwiązanie jak dotąd zwyczajnie nie istnieje.

      pzdr.
      • yasiek-23 Re: Łańcuch vs. pasek 09.07.10, 13:34
        ..zaletaa jest lancuch 2rzedowy albo kola zebate.. np w takim aucie jak
        patrol safari..rocznik np 96
        • nom73 Re: Łańcuch vs. pasek 11.07.10, 21:24
          yasiek-23 napisał:

          > ..zaletaa jest lancuch 2rzedowy albo kola zebate.. np w takim aucie jak
          > patrol safari..rocznik np 96

          w Fabii 1.4/60KM też jest łańcuszek dwurzędowy, bez napinacza. Silnik jeszcze
          Favoritki po lekkiej modyfikacji. :-)
          Łańcuszek ma jeszcze tą zaletę, że może być wewnątrz w silniku, a pasek musi być
          na zewnątrz (nie jest odporny na oleje). Daje nam to mniejszą ilość simeringów
          uszczelniających wały, a tym samym mniejszą możliwość wycieku oleju. :-)
          Łańcuszek po jakimś czasie zaczyna dość mocno hałasować, natomiast nie słyszałem
          o przypadku zerwania łańcuszka w Fabii. :-)
          Ja wymieniłem u siebie przy 135 tys. km, bo ciekło mi z simeringu wału koła
          pasowego napędzającego alternator i musiałem rozbierać. Ale silnik pracował
          równiutko, tylko ten hałas. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka