niebieskooka21
11.07.10, 21:25
Podpowiedzcie poczatkujacej kierowniczce jak jezdzic po piachu
mam prawko od niedawna i tak naprawde dopiero ucze sie jezdzic, mam
przejechane raptem z 3-4 tys km.
Ostatnio jezdze z mezem nad jezioro, podjezdzamy jak najblizej by sie rozbic
blisko wody. Droga dość stroma, są korzenie i duzo piachu. Zjechac - zjade,
mimo ze auto dosyc nisko zawieszone, ale z wyjazdem mam prawdziwy problem i
zawsze najbardziej mnie to stresuje, bo robi sie mega widowisko - schodza sie
faceci, kazdy rzuca "dobrymi" radami, oferuja z usmieszkami ze wjada za mnie.
Dzisiaj z 15 chlopa ogladalo moje boje z gorka, bylam coraz bardziej
zestresowana, w koncu wyjechał za mnie znajomy.
Weszlo mi to na ambicje, powiedzcie co robie zle, albo lepiej, wytlumaczcie po
kolei JAK. Niby wrzucam na jedynke, niby tocze sie z rowna predkoscia pod
gore, niby jade z rozbiegu a i tak w pewnym momencie zatrzymuje sie posrodku i
boksuje w piachu, musze cofac by znow zrobic rozbieg i moge tak pol dnia.
Znajmy ktory potem mi wyjechal tez mial problemy, wyjechal za 4 razem no ale
nie poprawilo mi to nastroju. Dlaczego innym sie udaje, a mnie nie? Co
spróbowac robic inaczej?
Spuszczenie cisnienia z opon raczej nie wchodzi w gre, bo potem dluga droga do
zrobienia, a do najblizszej stacji daleko.