nioma
25.08.10, 10:58
Przestraszna liczba kierowców jezdzi, pali i wywala pety za okno.
Nie mam nic do osob palacych: zyjemy w wolnym kraju, mozna palic ile
dusza zapragnie ale smieci wyrzuca sie do smietnika, a nie za okno.
Szlag mnie trafia jak to widze.
Ostatnio miarka sie przebrala: pan kierowca w sluzbowej toyocie
wywalil peta, ktory wyladowal na mojej przedniej szybie.
Spisalam numer rejestracyjny, nazwe firmy i po powrocie do domu
wyslalam maila do pracodawcy z uprzejmym zapytaniem, czy takei
zachowanie to sposob na poprawe wizerunku firmy.
Dostalam w odpowiedzi przeprosiny od prezesa. Zapewnil, ze sprawa
sie zajmie. Dostalam takze przeprosiny od pana kierowcy.
Ok, nazwijcie to donosicielstwem, ale rzygac mi sie chce na widok
wywalanych petow prze okna....
I teraz za kazdym razem zamierzam tak robic.