Dodaj do ulubionych

Trezia - Toyota od Subaru

IP: *.torun.mm.pl 03.12.10, 15:37
Subaru - R.I.P.
Obserwuj wątek
    • Gość: mofo Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.10, 18:31
      dramat...
      Toyota szybko bierze się za niszczenie Subaru. Już nowy Legacy wygląda jak przerośnięty Avensis rysowany przy pomocy połamanej ekierki. Natomiast ten stwór to koszmar na kołach.
    • Gość: la. Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.escom.net.pl 03.12.10, 18:56
      Dziwny opis. Toyota robi _odmianę_ verso do różnych modeli - i tak były: Yaris Verso, Corolla Verso i Avensis Verso. Nie znam Camry i Aygo w wersji "pompowanej". Zatem cały powyższy opis jest mało sensowny. Wygląda na to, że autor zapamiętał tylko najmniejsze Verso, to od Yarisa.
      Ja bym się na Subaru Trezia nie obraził, ale wolałbym kierownicę z lewej... Mam nadzieję, że występuje.
      Toyota może nie jest mistrzem elegancji - co Japończycy zaprojektują, to zwykle gorzej, ale konkurencja jest zmuszona rozdmuchiwać "zacinający się" pedał gazu, bo inaczej nie daje rady...
    • Gość: Nicodeme d'Yzma Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.12.10, 20:13
      A co to za bzdury o niszczeniu Subaru? Co Toyota zniszczy - palące się sprzęgła w Dieslu? Kopalne, czterobiegowe automaty w Imprezie (gdy pogardzana Octavia ma nawet w 102-konnej wersji siedmiobiegową skrzynię DSG)? Wnętrza, które wyglądają jak wykonane z kapsli od Coca-Coli po recyklingu?

      Ta marka należy do najbardziej zmistyfikowanych w Polsce, głównie dzięki ikonie pryszczatych koniotrzepów, urządzających uliczne wyścigi szybkich i wściekłych ze średnio-wyższego managementu korporacji z mózgami podziurawionymi przez amfetaminę oraz panów pod 60. z dużym libido, ale małymi możliwościami, czyli Imprezie STI (poza wszystkim świetnym aucie w swojej wąskiej kategorii).

      Z punktu widzenia normalnego użytkownika ma niewątpliwą zaletę, jakim jest bardzo dobry (chociaż mniej doskonały niż Torsen) stały napęd 4x4, jednak jej znaczenie stopniało w miarę rozwoju systemu Haldex, który przeszedł długą drogę od I generacji o wątpliwej charakterystyce do bardzo już porządnej IV, i co ważniejsze jest dostępny też w samochodach spoza segmentu premium. Silniki bokser to dość kontrowersyjny wyróżnik, z jednej strony niepowtarzalne brzmienie, z drugiej Subaru musi je rozwijać samodzielnie, co przy braku funduszy ma wymierne efekty: parametry jednostek z powodu konieczności uwzględnienia norm emisji nie poprawiają się znacząco z biegiem lat, co przy coraz cięższych samochodach przekłada się na pogorszenie osiągów, są one nadal paliwożerne, poważnego doświadczenia z turbodoładowaniem nie udało się przekuć na atrakcyjną ofertę handlową, najwyraźniej konstruktorzy nie mogli przeskoczyć progu stawianego przez ekologię i zrobić tak, żeby jednostki miały jakąś moc, a przy tym nie powodowały wiru w baku i nie wywalały za dużo tlenków. Automaty tradycyjnie z tych pożerających połowę mocy silnika. Poza tym to całkowicie przeciętne samochody, tyle że podobno niezawodne. W Polsce, "dzięki" przepisom akcyzowym w wersjach z silnikami większymi niż 2 l, a dopiero takie jadą, absurdalnie drogie.

      Kiedyś, na przełomie wieków, Subaru miało jasny moment - wymyślono Outbacka, 6-cylindrowego boksera do niego, były dobre wyniki w testach zderzeniowych, technika od wiodącej konkurencji odstawała o chwilę, w Legacy z 2003 dorzucono wreszcie atrakcyjną stylistykę, wydawało się, że tuż tuż, po poprawie jakości wykończenia i wprowadzeniu paru nowinek technicznych, jest realny awans do kategorii "prawie premium", jak Saab czy Volvo, ale nic z tego, w międzyczasie zaczęto kopiować koreańską stylistykę z połowy lat 90., z rozwiązaniami i materiałami nic się nie ruszyło. Wskutek tego w Europie firma się nie liczy, sprzedaje, owszem, w Stanach, ale nasi subarumaniacy dziwią się pewnie, że Legacy to poziom cenowy Hyundaia Sonaty czy Kii Optima.

      Tak więc Toyota nic nie niszczy, a kto wie, może wyciągnie Subaru z zacofania. To w końcu koncern mający w stajni Lexusa z pierwszorzędną techniką.
    • uptodate Re: Trezia - Toyota od Subaru 03.12.10, 20:36
      > Ta marka należy do najbardziej zmistyfikowanych w Polsce, głównie dzięki ikonie
      > pryszczatych koniotrzepów, urządzających uliczne wyścigi szybkich i wściekłych ze
      > średnio-wyższego managementu korporacji z mózgami podziurawionymi przez
      > amfetaminę oraz panów pod 60. z dużym libido, ale małymi możliwościami, czyli
      > Imprezie STI (poza wszystkim świetnym aucie w swojej wąskiej kategorii).

      Ot i obraz polskiego Internetu. Ech...poziom szamba...przykre...

      Nawet nie pytam jaki koncern reprezentujesz...
    • Gość: Nicodeme d'Yzma Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.217.146.194.generacja.pl 03.12.10, 21:08
      Volkswagena, oczywiście. Za bluźnienie przeciw świętemu imieniu Subaru dali mi Golfa II nówkię nieśmiganą igła.
    • Gość: Subarowiec Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.icpnet.pl 03.12.10, 22:57
      Nicodeme d'Yzma

      Troszkę mi Ciebie żal, no ale już tłumaczę Ci coś nie coś bo chyba Subaru widziałeś na zdjęciu...

      Palące się sprzęgła?? Jeśli ktoś nie potrafi obsłużyć magicznej tajemniczej siły jaką jest sprzęgło to cóż, Subaru popełniło zbrodnię nie zamontowania tysiąca
      komputerów do samochodu, które myślą za Ciebie bo nie masz pojęcia o tym jak działa samochód i jak go kontrolować. Dziś śmigałem Foresterem Dieslem po zaśnieżonym parkingu i hmmmm wiesz co w dalszym ciągu nić się ze sprzęgłem nie dzieje....

      Skrzynia AT w Subaru ma wielką zaletę = trwałość i to lubię w tych samochodach są proste i trwałe i po to jest zrobiona wolisz DSG, ktoś Ci każe kupować Subaru, Czy jeździłeś CVT'ekiem Subarowskim nawet się pytać nie będę bo zakładam że nawet nie wiedziałeś że taka skrzynia jest w ofercie Subaru. W ogóle wiesz jak działa DSG jakie są jego zalety i wady?

      Wytłumacz mi dlaczego doskonały Torsen jest lepszy od Subarowskiego SAWD??
      Ja Ci powiem tak:
      -oba układy są z najwyższej półki jeśli ktoś nie czuje się na siłach może wybrać "zakomputerowiony" Torsen, ja wolę napęd który nie posiada opóźnienia czujnika i komputera (wcześniejsze Torseny były lepsze (moim zdaniem) ot ciekawostka;) ) jeśli ktoś woli swoje życie oddać w pełni komputerowi polecam Torsena (i nie jest to uszczypliwość), ja wole mieć kontrole nad autem.

      Taki miły dodatek w Subaru jak np. wyłączalne ESP, wszystkie te wypasione fury tego nie mają czemu? O ile łatwiej jedzie się w ciężkim terenie w nieodśnieżonym puchu bez ESP.

      Hmmm, co do testów ciekawe że te beznadzieje Subaru mają na wszystkich kontynentach najwyższe oceny? To tak jak mówić że są niebezpieczne bp nie mają poduszek na kolana? Te beznadzieje i skompromitowane boksery są tak projektowane że w przeciwieństwie do rzędówki nie wjadą Ci do kabiny w czasie wypadku. No ale głupie Subaru woli dbać o realne bezpieczeństwo niż o ślicznie wyglądającą w katalogach poduszkę powietrzną. Co więcej te niebezpieczne samochody oferują pełny zakres wyposażenia jeśli chodzi o bezpieczeństwo w każdym aucie.

      Nie rozumiem dlaczego idea samochodu posiadającego jak najniżej środek ciężkości jest nie trafiona możesz mi to wytłumaczyć?

      Tak ciężko zrozumieć że nie każdy chce mieć komputer zamiast auta? Że są ludzie którzy zamiast błyszczącej deski rozdzielczej i samochodu robiącego kawę wolą mieć auto którego silnik nie pozbawi ich nóg w czasie wypadku deska rozdzielcza nie jeździ.

      Zgadzam się że stylistyka i wykonanie wnętrza odstaje od reszty, ale nie każdy chce mieć auto do pokazania się. Deska rozdzielcza nie wyciągnie Cie z zaspy.

      Smutną prawdą jest to że Subaru przegrywa walkę z ekologami normami emisji spalin i innymi fikcjami dlatego właśnie takie samochody będą w ofercie. Z tego co wiem niestety w Polce nie będzie Trezi z napędem na 4 koła a byłby to jedyny atut w porównaniu do bliźniaczej Toyoty. Jest to bezsensu.

      A jeśli nie zrozumiałeś Nicodeme d'Yzma napiszę coś w Twoim języku żebyś nie czuł się zdołowany.

      EEE UUU Audi to szajs ktury nadaje sie tylko na wies pod remize dla postrzałaych panuf mających problem z erekcją.

      Z pozdrowieniami niedorosły starszy masturbujący się niedorosły Pan z pryszczami sięgający się z innymi sobie podobnymi pod Supermarketami. Życzę więcej dystansu :)
    • Gość: jacek Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 23:37
      Bardzo lubię Subaru za boxery i 4x4, niektóre nawet za stylizację, wszystkie za charakter (nawet 1300 sprzed jakichś 100 lat), ale Nicodeme d'Yzma ma rację: Subaru wlazło w ślepą uliczkę.
    • Gość: m Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.12.10, 23:44
      Moje 11-letnie polo i tak jest lepsze, naped 4x4 to lipa kazdy wie ze naped na przednia os to najlepsze rozwiazanie, poza tym kto to widzial takie wielkie silniki do samochodu pakowac??? ja mam 1.0l + LPG i mi wystarcza!
    • Gość: Subarowiec Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.icpnet.pl 04.12.10, 00:41
      @JACEK, Z tą ślepą uliczką niestety to racja, Subaru płaci cenę za lata niezależności, albo mariaż z Toyota i takie samochody albo koniec firmy, pseudoekologia zabija te samochody.

      @m. ale czemu taki duży silnik?? Lepsza jest stara Panda z silnikiem 0,7 koniecznie z napisem fire na tylnej klapie:P
    • Gość: Nicodeme d'Yzma Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.217.146.194.generacja.pl 04.12.10, 01:04
      @Subarowiec

      Primo: fajczące się sprzęgła to fakt bezsporny. Można go różnie interpretować, jednak tłumaczenie ludzi z Subaru Polska jest kabaretowe. Winę za wpadkę konstrukcyjną próbowano przerzucać na użytkowników. I nie ma usprawiedliwienia, że Diesel, duży moment, w normalnych autach tak się nie dzieje, nawet wyśmiewanych francuzach czy włochach... Ciekawe, że połączyć tego Diesla z automatem (żeby wygodniej się jeździło, bez wachlowania i problemów) Subaru nie było w stanie. Wóz trzeba robić dla zwykłego kierowcy, nie doktora inżyniera.

      Secundo: przypadkiem wiem, jak działa DSG, zresztą to był tylko przykład, może być też porządny 6-8-biegowy klasyczny automat, zapewniający jednocześnie płynne przełączanie i sprawną jazdę samochodu, nie obcinający osiągów o 20% (można taki skonstruować, vide np. najnowsze skrzynie Hyundaia). Inni jakoś robią trwałe skrzynie tego typu od lat. Subaru ładuje stare grzmoty, bo tak taniej, a potem dorabia się do tego ideologię. A co do CVT, kluczowe elementy tej skrzyni pochodzą od niemieckiego LUK. To tak a propos zakładania - może lepiej skoncentrować się na skarpetach? Zresztą, kto by jej nie robił, dalej niestety redukuje osiągi 2-litrówki do poziomu 1,6 - a to widzi i czuje nabywca, którego mało obchodzi, czy skrzynia jest klasyczna, dwu- czy może pięciosprzęgłowa, interesuje go efekt końcowy.

      Tertio: Torsen a symetryczny (kiedyś) AWD. Zasadniczą przewagą samego rozwiązania jest wyższa trwałość przekładni ślimakowej niż wiskozy. Reszta to kwestia konfiguracji. Weźmy takie Audi, ze zmiennym rozkładem momentu między przodem a tyłem (ostatnio też między kołami w osi), lepiej dostosowującym do warunków drogowych. Potwierdza to nawet samo Subaru, które w nowych wersjach zrezygnowało z symetrii na rzecz rozkładu 45/55, przełączanego właśnie komputerowo na 50/50. A elektroniki nie ma się co czepiać, szczególnie w warunkach drogowych, to, co udało się osiągnąć inżynierom BMW w teoretycznie "niestałym" , "badziewnym" 4x4, zdumiewa. Wóz jedzie na ciągu jednego koła. I to w jakich warunkach.

      Quatro: polecam zapoznanie się z testem nowego Legacy w EuroNCAP. Jest porządnie, ale nie bardzo dobrze, większość konkurencji jest zauważalnie lepsza. Teza o bezpieczeństwie "realnym" nie znajduje potwierdzenia w statystykach z faktycznych wypadków, powawanych przez amerykańskie IIHS, śmiertelność w Legacy zestawiona z liczbą zderzeń była przeciętna, nic nadzwyczajnego.

      Quinto: moje zastrzeżenie do boxerów nie odnosiło się do samej konstrukcji (kwestia środka ciężkości jest nieco zmitologizowana, obecnie, w dobie układów elektronicznych straciła realne znaczenie). Niech sobie Subaru robi te silniki na zdrowie, jest to dobry wyróżnik marketingowy. Problem polega na czymś innym: konstrukcja jest na tyle specyficzna, że nie interesują się nią inne firmy, więc nie ma możliwości wspólnego opracowania i podziału kosztów, w samochodach FHI nie można (albo nie chce się) też zastosować jednostek innych producentów. Efekt znamy: trudności w walce z normami emisji, Subaru jest za małe i za biedne, żeby samodzielnie sobie poradzić z dobrym skutkiem. Zresztą mam wrażenie, że niezadługo na pokłady "prawdziwych" Subaryn trafią też nieboksery, szczególnie Diesle (tu kolejny próg: 150 KM w Outbacku to niewiele, zapowiadanego nowego, mocniejszego silnika nie widać).

      Sexto: fani popełniają często błąd myślowy, polegający na ekskluzywizacji. Bo ludzie chcą wozów skomputeryzowanych, z bajerami, ładnych. Marka, która im tego nie daje, skazuje się na niszowość, która, jeśli nie jest się Porsche, staje się wyrokiem śmierci, albo przynajmniej stagnacji. Bo rynek i obrót tworzą nie fani jeżdżenia bokiem czy samochodów bez ESP, ale użytkownicy przeciętni, jednak wcale nie głupi, bo dobrze kalkulujący potrzeby i ich rozwiązania.

      Może i Audi to szajs, nie wiem, osobiście ujeżdżam Volvo (jeszcze niechińskie). Kreślę się z wyrazami uszanowania, życzenie dystansu jest godne rozpropagowania, bo niektórzy mają do swoich samochodów i marek stosunek religijny.
      • Gość: Piotr Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.ip.netia.com.pl 12.06.14, 12:27
        Witam,
        Muszę się zgodzić z kol. Nikodemem, że Subaru rozwija się w tempie żółwia w porównaniu do innych koncernów. Wiele racji jest w tym, że FHI ma na to za mały budżet, gdyż jako firma nie dokonywało przejęć, gdy miało takie możliwości (chodzi o rok 2009). Wymuszony mariaż z gigantem skończy się tak samo, jak inne tego typu alianse. Toyota wchłonie dział R&D Subaru, a z markę Subaru docelowo ograniczy do jeszcze bardziej niszowej, nastawionej wybitnie na sport. Nie jestem fanem koncernu Hitlera (VAG), ale śmiem twierdzić, że Japończycy znowu kopiują sprawdzone wzorce i zaczynają je stosować. Jako użytkownik Subaru (ale nie wyznawca) nadal kibicuję tej stajni, ale nie mam złudzeń, że Toyota zniszczy tą markę swą do bólu pragmatyczną, finansowo-księgową filozofią produkcji. Widać to po Trezii, będzie widać w kolejnych wcieleniach Legacy, Forestera. Twierdzę, że modele te docelowo znikną z oferty toyotowskiego Subaru, gdyż stanowią wewnętrzną konkurencję dla ich odpowiedników: Yaris, Avensis, Rav4. Jedyne co broni się w naturalny sposób to STI, gdyż poza ultradrogimi konceptami Lexusa (adresowanymi do zupełnie innej grupy klientów) Toyota nie może się dopracować sensownego konkurenta i to od wielu, wielu lat (pamiętne sukcesy Carlosa Sainza w WRC to już prehistoria). Kończąc pozdrawiam przeciwników oraz użytkowników polskich dróg :)
    • Gość: MLO Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: 178.73.63.* 04.12.10, 09:23
      Nicodeme d'Yzma / Subarowiec

      Miło poczytać Waszą wymianę zdań.

      Czasami przeglądając forma nie jestem w stanie przeczytać więcej niż dwóch, trzech postów ze względy na przekonanie użytkowników o "wolności słowa, anonimowości i sposobności napisania każdej głupoty".

      Sam jeżdżę czteroletnim Legacy (niestety bez systemów stabilizacji) i z dużą częścią Waszych wypowiedzi się zgadzam, gdyby je trochę ociosać otrzymalibyśmy fajny tekst

      Pzd
      M.
    • Gość: jazz Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 04.12.10, 09:35
      przeciez to wyglada jak zerzniete z hondy jazz, moze swiatla lekko zmodyfikowane, ale linia boczna itd prawie jak jazz, postawic te dwa obok siebie to malo kto rozrozni gdyby im znaczki pozdejmowac
    • Gość: Nicodeme d'Yzma Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.217.146.194.generacja.pl 04.12.10, 12:07
      @MLO

      Właśnie, brak dostępności niektórych dość oczywistych elementów wyposażenia tudzież dziwne ich konfiguracje raczej nie pomagały Subaru. Np. ESP można było kupić w Legacy 2,0, ale... wyłącznie w konfiguracji z automatyczną skrzynią biegów. Ksenony pojawiły się w ofercie chyba dopiero w 2006, dokładnie nie pamiętam, ale było to dość późno. Nie było regulacji położenia kierownicy w pionie, nawet w najdroższej wersji Outbacka. Te mankamenty akurat wyeliminowano w nowym modelu. Jak na samochód japoński są w nim nawet dość duże możliwości konfiguracji wyposażenia, przy pozostawieniu całkiem bogatego seryjnego/pakietowego. Więc występują i pozytywy.
    • Gość: Subarowiec Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.icpnet.pl 04.12.10, 16:46
      Primo: Miał być buńczucznie zapowiadany pozew zbiorowy vs Subaru nie znaleziono aż 15 osób więc problem IMHO jest marginalny znam osobiście wielu użytkowników Diesla którym się nic ze sprzęgłem nie dzieje, jeśli sprzęgła są wadliwe czemu są tacy którzy wymieniają po 20 a tacy co po 160 tyś?? Znam człowieka który dieslem do dziś zrobił 70 tyś tylko po bezdrożach (w tym podróż do okoła Islandii) i nic a nic się nie dzieje. Gdyby sprzęgło było wadliwe padało by wszystkim równo. Tu chodzi o połączenie wysokiego momentu ze stałym niekomputreownym napędem na obie osi. Ciekawe dlaczego problem ten tak intensywnie wypłyną tylko w Polsce gdzie istnieje cała kultura regulowania obrotów silnika za pomocą sprzęgła:) W Norwegii gdzie trudno zdobyć prawo jazdy i zarazem są warunki drogowe które powinny palić te "wadliwe" sprzęgła na potęgę problem nie zaistniał. Samochody na obu rynkach są te same.

      Secundo. Ktoś kto chce osiągów w Subaru nie zbliży się do automatu. Subaru z założenia dostają w kość IMHO założenie nowocześniejszego ale mniej pancernego automatu mogło by się skończyć tragicznie, 2,0 ze skrzynią AT to rzeczywiście muł straszny 3.6, 3.0 (w legasiu nie w tribece), 2.5T to już inna bajka samochody naprawdę ładnie idą. Zresztą tak naprawdę silniki 2.0 mają być samochodami a nie sportowymi maszynami , i nie widzę w innych markach silników o tej samej pojemności bez turba nie będącymi mułowatymi. Stare AT Subaru jest mułowate ale pancerne i są ludzie którzy się na to godzą i są zadowoleni bo w efekcie końcowym przy swoim użytkowaniu nie uszkodzą skrzyni.

      Terito. AWD do dziś jest symetryczne skrzynie manualnej mają podział 50/50, AT mają minimalnie inny ze względu na większą masę skrzyni. SAWD również odnosi się do wagowej symetrii całego układu napędowego. Które nowe Subaru ma komputerowo przełączany napęd w stosunku wyjściowym 45/55? Skąd to info. Jedyna elektryka odnosi się do systemu DCCD w STI który albo działa jak mechaniczna wiskoza, albo jak blokada albo manualnie rozdziela się moment pomiędzy osie. W dalszym ciągu komputer "sam" nie decyduje o rozdziale napędu. Zdumiewa w przypadku BMW xdrive to że w przypadku klasycznego testu łosia opóźnienie jest odczuwalne i samochód jest pod sterowny zanim komputer go nie skoryguje.

      Quatro: Euro NCAP jest niestety Euro i raczej promuje rodzimą produkcję polecam zapoznać się z wynikami Legacy w testach JNCAP które są bardziej szczegółowe i opisane.:) Dziwne że na każdym kontynencie Legacy ma maksymalną ocenę:)

      Quinto: Układ elektroniczny może się zepsuć lub nie dać rady w jakiejś specyficznej sytuacji (komputer to tylko komputer i może działać tylko w takim zakresie w jakim go zaprogramowano) nie zgadzam się że technologia komputerowa może zastąpić niski środek ciężkości działa zawsze technologia nie. Komputery są nieomylne w przeciwieństw "doskonałością" komputerów w swoich samochodach nie będą sami w skrajnych przypadkach nad nimi zapanować co jest bardzo niebezpieczne. Zapytaj się swoich znajomych kierowców ilu z nich wie jak działa ABS czy ESP i jak z nich korzystać? Tak jak w samolotach komputery są świetne i zaawansowane ale pilot i tak musi być świetnie wyszkolony. Jak już mówiłem co do problemu walki z ekoterrorystami się zgadzam z Tobą Subaru jest za słabe i za biedne stąd współpraca z Toyota i np. Trezia

      Sexto: Więc pozwólmy tym co lubią komputery i bajery kupować auta które im odpowiadają ale zawsze zostanie nisza takich którzy tego nie chcą nie potrzebują. Subaru jest było i mam nadzieje że będzie marką niszową dla ludzi którzy od samochodu oczekują czegoś innego niż reszta. Na każdym rynku są małe niszowe formy i mam nadziej że w przypadku samochodów ekoterrotryści ich nie zabiją.

      Co do wyposażenia również się zgadam z Nikodemem, ksenony i ESP wystąpiły za późno dziś są już w standardzie w większości aut. Dobrze że pozostawiono możliwość częściowej dezaktywacji tego systemu w Subaru.

      Dziś na rynku nie ma już "złych" auto są inne Subaru jest inne jak Ci pasuje to dobrze jak nie to też dobrze.

      Subaru nie jest najlepsze jest inne i za to je cenie ma wady zalety ale w dalszym ciągu IMHO ma swój charakter.

      Pozdrawiam:)
    • Gość: Jacek Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: 217.70.85.* 05.12.10, 01:03
      Dodam swoje trzy grosze do dyskusji, skupiając się celowo nie na aspektach technicznych, które już niemal całkowicie zużyliście. Wsiadając do najnowszego Legacy byłem przerażony. Po pierwsze dlatego, że z zewnątrz obiektywnie jest szpetny, grubo ciosany, stanął wpół drogi między kombi a vanem, brakuje mu choćby śladowej finezji stylistycznej czy proporcji. W porównaniu do modelu poprzedniego to zdecydowanie krok wstecz. O ile poprzedni model mógł kupić europejczyk, zachęcony dość zgrabną sylwetką i takimi pierdołami jak szyby bez ramek - aspekt raczej marketingowy niż uzasadniony technicznie o tyle obecnego kupi najwyżej hamerykańska matrona mieszkająca w zaśnieżonym Seattle. Tu druga kwestia; nie wiem dlaczego ale zlekceważenie projektu wnętrza w aucie pozycjonowanym w segmencie średnim/premium w Europie jest strzałem we własne kolano.
      Ja wiem, że zatwardziali fani tłumaczą fatalne materiały w środku i brak polotu specyficznym "podejściem" do samochodu, nastawionym na zamiłowanie techniką pod maską ale nie przekonają mnie, że po prostu Subaru w tej dziedzinie ma zdumiewające tyły. Wnętrze błyszczy, plastiki są na poziomie, który do niedawna miała Kia (teraz ma lepsze). Dział projektu wnętrza dostaje ode mnie pałę. A takie rzeczy jak jedna (!) szyba kierowcy w pełni automatyczna, to standard sprzed dwóch dekad (Toyota Camry SV21). Obecnym standardem nawet w budżetowym Fordzie Mondeo są 4 dwufunkcyjne przyciski szyb. Oszczędność trudna do zrozumienia.
      Ogólnie moje wrażenie po przejażdżce obecnym Legacy są mieszane. Z jednej strony świetne podwozie i wyraźnie dopracowana technika, z drugiej tandetny środek, stylistyka rodem z Chin i jakość wnętrza z dawnych koreańców.
    • Gość: s Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.torun.mm.pl 05.12.10, 15:00
      > A co to za bzdury o niszczeniu Subaru?
      Subaru "od zawsze" miało do zaoferowania tylko jedno - genialne właściwości jezdne. To było zawsze priorytetem przy budowie ich samochodów - stąd bardzo nietypowy układ bokser + stały napęd 4x4. Dzisiaj Subaru z tego lekką ręką rezygnuje, bo tak jest taniej. Tylko jak ja z tego też zrezygnuję, to kupię sobie Hyundai'a, a nie wykastrowane Subaru.
      > głównie dzięki ikonie pryszczatych koniotrzepów
      Wyjedź gdzieś w bardziej górzyste rejony i zobaczysz, że w Polsce poza Imprezami STI jeździ mnóstwo innych Subaru - Legacy, Forester, Impreza, bardzo cenionych za właściwości jezdne i niepozorny wygląd. STI to margines, choć rzeczywiście rzucający się w oczy.
      > fajczące się sprzęgła to fakt bezsporny
      Prawda. Tylko SIP umywa ręcę, w reszcie świata naprawiają ten bubel bez gadania.
      > kwestia środka ciężkości jest nieco zmitologizowana, obecnie, w dobie układów elektronicznych straciła realne znaczenie
      Fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb.
      > brak dostępności niektórych dość oczywistych elementów wyposażenia
      Rzecz w tym, że nabywcy Subaru kładli lachę na wyposażenie, jakość wykonania wnętrza czy kiepskie skrzynie biegów. Dlaczego? Bo samochód genialnie jeździł. Jeżeli teraz naprawi się wady, ale zabierze największą zaletę, to być może przyjdą nowi klienci, ale starzy na pewno odejdą.
    • Gość: gosc Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.red-acceso.airtel.net 29.12.10, 01:39
      Wygrywa ten kto da najwiecej za najnizsze pieniadze, jakie Audi o czym wy mówicie, mieszkam w UK i kupilem nowe Subaru WRX za smieszne pianiadze za cene Golfa 2.0 TDI. Jeden komplet opon co 9 tys mil, i zadnych problemów, przesiadlem sie na przednionapedowy i brakuje mi Subaru ot cala filozofia. Zima, mokra nawierzchnia to byla zaleta Subaru a czy duzo pali tutaj bym sie klucil, ile pali BMW X3 w wersji bezynowej, wiecej niz Forester, kolegi Mercedes kompresor 190KM w miescie pali wiecej niz moje Subaru. Wybaczcie ale ja nie lubie skomplikowanych diesli z DSG, kosztuje bardzo duzo i serwisowanie jest drogie i zawodnosc nowych modeli mniejsze niz starszych. Nowe diesle sa ekonomiczne ale psuja sie - turbo, zawór EGR, wtryski, pompy wysokiego cisnienia, swiece zarowe, kola dwu masowe, filtr czastek stalych. Suma sumarum bezyna czy diesel cenowo na jedno wyjdzie.
      Malo tego, Subaru to bylo pierwsze auto ktore uczynilo mnie dobrym kierowca.
      Ze niby co BMW którym w zimie nie da sie jezdzic, Subaru to auto niszowe jedyne jakie naprawde kochalem, oczywiscie wszystko zalezy gdzie mieszkasz i gdzie jezdzisz, na autostrade sa lepsze auta, na krete drogi kategori B nie widze.
    • Gość: antoś Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.01.11, 19:25
      Gdy przeczytałem wpis Nicodeme d'Yzma już chciałem się rzucić do klawiatury, by się do niego odnieść. Ale gdy spojrzałem na kolejne wpisy, a szczególnie na komentarz Subarowca, to stwierdziłem, że nie ma co powielać czyichś opinii. Wypowiem zatem swoja opinię na temat zasadniczy, a więc samochodu, o którym powyżej. Moim zdaniem to bardzo zgrabny van. Dla ludzi posiadających rodzinę bardzo dobra opcja. Szkoda tylko, że nie przewidziano w nich napędu i silników Subaru. Miałem okazję przekonać się w praktyce o ich zaletach. Prowadzenie Subaru z takim napędem to czysta przyjemność, ale nie tylko, bo też jeździ się nim znacznie bezpieczniej. Po mokrej, czy zaśnieżonej nawierzchni można nim pewnie podróżować. Dobrze, że choć Toyotowy napęd 4x4 jest przewidywany.
    • Gość: JJ Re: Trezia - Toyota od Subaru IP: *.nycmny.east.verizon.net 11.02.11, 19:12
      Użytkuję 7-letnie subaru w archaicznym automacie. Znam wszystkie jego praktyczne wady i zalety. Kilkakrotnie ogladałem nowe s. outback. I wiecie, co - kupie go. na szczęście (dla subaru) ma 6 biegowy automat, więc razem z 2,5 litrowym silnikiem b. dla mnie optymalny. Niestety (dla mnie) subaru ma rzeczywiście kiepskie materiały, ale są dla do zaakceptowania. Dla przykładu volvo i vw wcale nie ma lepszych (trwalszych). Dla zdziwionych moją decyzją mogę napisać, że wyboru dokonam w USA - cena w PL jest zabójcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka