Gość: jacek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.01.11, 14:45
FSO ma rękę w nocniku z kilku powodów, a jednym z nich jest ten, że kiedy jeszcze coś sobą prezentowało, "wadza" najpierw chciała za dużo, czyli właśnie markowego inwestora z Europy, a potem zadowalała się kimkolwiek, byle problem zamieść pod dywan choćby na parę lat. Teraz na inwestora typu VW nie ma co liczyć, o Polonezie oczywiście mowy nie ma, więc ostatnią samochodową szansą są firmy z Azji, niestety nie japońskie, czy koreańskie. Już to chyba pisałem: dla Polski lepiej będzie mieć na rynku chińskie samochody z FSO, niż z Rosji, czy z Turcji. Niestety, czasu jest bardzo mało, a Chińczycy coś ostatnio stracili zapał do podbijania Europy. Może więc z tym AGD to nie jest taki strasznie zły pomysł? Lepszy rydz niż nic.