Dodaj do ulubionych

Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu

03.03.11, 23:10
Mam taki dylemat: będe sprzedawał swoją Mazdę 626 2.0 DITD ma przejechane ponad 290tys. Silnik jest w stanie bardzo dobrym ale: patrze na Allegro a tam każda ma 160-180tys przejechane... I moje pytanie: znajdzie się ktoś kto kupi mimo tego przebiegu? Czy muszę się spodziewać głupich pytań: typu co taki duży przebieg itd?
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 07:24
      Jak już się uporasz, to opisz swoje przejścia, będę wdzięczny. W przyszłym roku będę przechodził to samo z moją meganką - mam ją od nowości, a za parę tygodni osiągnę 300 tys...
    • fuiio Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 09:04
      chetny bedzie tyle ze za cene na tyle niska ,ze po doliczeniu do ktorej kosztow handlowca ,czyszczenia,ew wymiany nakladek na pedaly ,kierownicy (?),itp no i oczywiscie korekty wskazan budzika bedzie to dalej oplacalne.badz spokojny.Sa w PL ludzie potrafiacy liczyc.
      • kolo100 Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 10:20
        To mnie pocieszyliście... Z ciekawości oglądałem 2 Mazdy z Allegro i wyglądały tak jak moja w środku tyle że miały 2 razy mniejszy przebieg takie cuda:) To co żeby sprzedać to najlepiej 5tys cenę wystawić?:) I takie pytanie: łatwo jest mazdę sprzedać bo słyszałem że w tej klasie w Polsce to ludzie głównie passatów tdi szukają?
        • swan_ganz Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 12:22
          oglądałem 2 Mazdy z Allegro i wyglądały tak jak moja w środku tyle że miały 2 razy mniejszy przebieg

          sam chyba rozumiesz, ze skoro masz 2 x większy przebieg to twoje auto też musi być przynajmniej 2 x tańsze niż te z allegro...:-)
          I teraz masz alternatywę; albo pozostaniesz uczciwym facetem i stracisz finansowo z tego powodu albo zaczniesz grać tak wg. reguł napisanych nam przez ustawodawcę i zostaniesz oszustem bo innego wyjścia z tej sytuacji nie masz..

          Napisz jaką podjąłęś decyzję :-)

          • mort_subite Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 14:43
            > I teraz masz alternatywę; albo pozostaniesz uczciwym facetem i stracisz finanso
            > wo z tego powodu albo zaczniesz grać tak wg. reguł napisanych nam przez ustawod
            > awcę i zostaniesz oszustem bo innego wyjścia z tej sytuacji nie masz..

            Ustawodawca - ustawodawcą, ale to przede wszystkim my, nabywcy chcemy być oszukiwani. Niby "każdy wie" co i jak, ale chętnie łykamy, jak tuczona gęś kluski, kity o "wyjątkowych okazjach", "dziadkach z Wehrmachtu", z pełnym przekonaniem, że inni to frajerzy padający ofiarami naciągaczy, ale my po prostu mamy wyjątkowe szczęście i nosa do niebywałych okazji.
            No niestety, ale tak to wygląda.
            Znajoma sprzedawała jakiś czas temu Avensisa, też diesla. Faktyczny przebieg - grubo powyżej 200k (nie pamiętam dokładnie ile), ale w 8- czy 9-letnim pojeździe na pewno nie jakiś szokująco duży. Do tego auto zadbane, regularnie serwisowane, bez poważniejszych przygód. Długo jej oferta wisiała w różnych serwisach ogłoszeniowych, ludzie - i owszem - dzwonili, ale zawsze wielce zdziwieni, że przebieg duży, bo przecież samochody z tego rocznika z innych ogłoszeń to mają 60-80k km mniej. Po iluś tygodniach oczekiwania pogadała z mechanikiem, który opiekował się jej samochodem, ten popytał tu i ówdzie, i po kilku dniach przebieg auta został "dostosowany do stopnia zużycia samochodu" (czytaj: zjechał poniżej 200k km).
            Kupiec znalazł się raz-dwa.
    • trypel Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 10:20
      jak dasz dobrą cenę to kupi. Sam z reguły szukam aut z dużym przebiegiem ale za to dobrze udokumentowanym :) i jeszcze sie nie sparzyłem. Saaba kupiłem połówce po 238 tys km ale przynajmniej wiem że uczciwych i jak na razie od 5 msc chodzi jak zegarek. I pewnie tak przez następne 2 lata bedzie chodził.
      • szela81 Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 10:33
        a ile bedziesz chcial :) bo ja szukam czegos takiego dla brata ;)
        • kolo100 Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 12:36
          Chciałbym 12000zł ale jestem skłonny do negocjacji... byle nie takich że ktoś da 8tys:) Podjąłem decyzję nie będe nic odkręcał picował itd a jak nie uda mi się sprzedać to pojeżdżę jeszcze nie mam aż takiego ciśnienia na nowszy samochód:)
          • spark Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 13.03.11, 20:02
            Mam dokładnie ten sam problem.
            Otóż sprzedaję opla astrę II z 1999r. 2 litrowy diesel, który ma przebiegu 201.000 mało tego również powiedziałem sobie, że nie będę go picował, zatem zderzaki są jakie są, wiadomo przebieg + 11 lat jazdy robi swoje, tu i ówdzie rysa czy odprysk, czyli normalka. Środek czyściutki a silniczek chodzi jak marzenie. Cena z tych dolnych bo 9.500. No i moi drodzy problem nie do przejścia. Wszystkie astry (95%) mają nagle przebiegi max. do 180.000, i oczywiście blacharsko nawet jednej ryski, i jak twierdzą sprzedający oczywiście nigdy nie widziały lakiernika. Dzisiaj pojechałem z ciekawości na lokalną auto giełdę i przeżyłem horror. Ludzie chodzili nawet nie spoglądali na mój samochód, za to dużym zainteresowaniem cieszyła się na przykład stojąca obok mnie alfa, w środku tapicerka aż pożółkła z brudu, silnik jak zadymił na biało to aż żal (sprzedawca stwierdził - te nowe diesle tak już mają), no ale panowie lakier czarna perła, polerka + magiczne 175.000 przebiegu. Podejrzewam, że w końcu poszła, ja nie miałem ochoty dłużej przebywać w tym miejscu.
            Wiecie co sobie myślę. Nie odpicuje, samochodu (po prostu opuszczę na malowanie tych elementów), nie cofnę licznika, i nie dlatego że jestem frajerem, tylko dlatego, że chcę uczciwie sprzedać swoje auto i mieć spokojne sumienie, że jestem NORMALNYM człowiekiem w tym nienormalnym Kraju. Oczywiście w końcu sprzedam moja Astrę i to komuś kto, tak jak ja jest NORMALNYM człowiekiem i potrafi rozsądnie myśleć a dla mojej tylko satysfakcji będę miał świadomość że gość sobie jeszcze ładnych tys. km nią pojeździ i będzie o mnie dobrze myślał.
            • kedar13 Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 14.03.11, 11:21
              > Wiecie co sobie myślę. Nie odpicuje, samochodu (po prostu opuszczę na malowanie
              > tych elementów), nie cofnę licznika, i nie dlatego że jestem frajerem, tylko d
              > latego, że chcę uczciwie sprzedać swoje auto i mieć spokojne sumienie, że jeste
              > m NORMALNYM człowiekiem w tym nienormalnym Kraju. Oczywiście w końcu sprzedam m
              > oja Astrę i to komuś kto, tak jak ja jest NORMALNYM człowiekiem i potrafi rozsą
              > dnie myśleć a dla mojej tylko satysfakcji będę miał świadomość że gość sobie je
              > szcze ładnych tys. km nią pojeździ i będzie o mnie dobrze myślał.

              Oby tak było... Bardziej prawdopodobne jest, że jak jeszcze obniżysz cenę to kupi ją jakiś handlarz, odpicuje, cofnie licznik i jeszcze nieźle na tym zarobi.
      • hrabia-monter-christo Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 06.03.11, 09:04
        trypel napisał:

        > jak dasz dobrą cenę to kupi. Sam z reguły szukam aut z dużym przebiegiem ale za
        > to dobrze udokumentowanym :) i jeszcze sie nie sparzyłem. Saaba kupiłem połówc
        > e po 238 tys km ale przynajmniej wiem że uczciwych i jak na razie od 5 msc chod
        > zi jak zegarek. I pewnie tak przez następne 2 lata bedzie chodził.

        troche brak logiki w takim podejsci
        skoro wiesz, albo domyslasz sie ze licznik jest skrecony, to jakie to ma znaczenie dla jakosci auta ?
        poza tym, mozliwe ze jednak wyjatkowo maly przebieg wcale nie jest oszustwem i w ten sposob tracisz szanse na kupno "lepszego" egzemplarza :-)
    • jestklawo Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 11:54
      kolo100 napisał:

      > I moje pytanie: znajdzie się ktoś kto kupi mimo te
      > go przebiegu?

      w ogłoszeniu napisz: przebieg jak jola rutowicz, ale mechanicznie krzysiu ibisz
      • nioma Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 13:23
        piekny tekst :)

        Ludzie niestety chca wierzyc w klamstwa, dlatego 99% samochodw zza granicy jest od pierwszego wlasciciela, garazowanych, malo jezdzonych... przebieg minimalny, bo starszy pan tylko do kosciola jezdzil. I ludzie w to wierza i kupuja. A jak napiszesz porawde to Cie obejda szerokim łukiem.
        • billy.the.kid Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 19:45
          ewentualnie w miesiąc po sprzedaży ktoś ci kuku zrobi-po ci ci te kwiaty?
        • fruvak Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 06.03.11, 11:50
          Dwa miesiące temu sprzedałem samochód - marka nieistotna - który rzekomo miał być dla żony kupującego.Wzruszyłem się opowieścią o jego zonie i ograniczonym budżecie, i opuściłem z ceny, bo facetowi "dobrze z oczu patrzyło".Jakie było moje zdziwinie kiedy kilka dni temu na otomoto wiedzę moje auto..Cena wyższa oczywiście połaczona z przymiotnikami, które nie miały prawa się znaleźć się przy opisie samochodu : garażowany, serisowany
          w ASO, bezwypadkowy, pierwszy właściciel..Brak słów.
          • hazzard Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 08.03.11, 13:24
            Ja z kolei, gdy kupowałam swojego Getza 2,5 roku temu, utargowałam po zaciekłej batalii marny tysiąc zł;) Wiem, że przepłaciłam przynajmniej 2 tysie, ale z drugiej strony to było auto z pewnego źródła, a nie z komisu, co to starsze małżeństwo do kościoła jeździło i stąd 5-letnie auto ma przebieg...17900 tys ;-D
    • sprawdzczywolnejesttokonto Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 04.03.11, 19:56
      to jest właśnie przykład że uczciwość w tym kraju ma czasami bardzo wymierny koszt :-)
    • totterson Re: Sprzedaż samochodu- problem z racji przebiegu 08.03.11, 14:20
      ja niedawno sprzedawalem swoja primere 2004.
      auto z polskeigo salonu, do pewnego momentu udokumentowany serwis. pare rzeczy w nim bylo juz do zrobienia + przebieg grubo ponad 200kkm. Opisalem wszystkie niedomagania, wszystko co do zrobienia (ale nieduzo tego bylo), i nie moglem go sprzedac przez jakies 5 miesiecy. W ogole malo telefonow, ale w koncu umowilem sie z gosciem, ktory po kilku minutach pobieznego ogladania auta stwierdzil, ze go kupi - i kupil. Niedawno dzwonilem do niego z ciekawosci co tam z autkiem i wszsystko juz zrobil i jest mega zadowolony. A reszta ktora ogladala auto tylko wybrzydzala i wybrzydzala, no i sie strasznie sfrajerowala :-)

      autko poszlo za cene troche nizsza niz srednia dla tego rocznika, a ja mam czyste sumienie. Nie jestem pazerny i nie przeliczam takich pojec jak dobre imie czy swiety spokoj na pieniadze. Nie warto sie ponizac dla paru pln. Poza tym karma karmą - zrobisz kogoś w ch..a, ktoś kiedys ciebie zrobi, pamietaj o tym :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka