Dodaj do ulubionych

Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody?

IP: *.lunar.com.pl 16.08.01, 13:25
Czy zauwazyliscie ze golfami szczegolnie nowymi jezdza prawie wylacznie lyso
ogolone glowy w dresach i do tegoo sluchaja strasznych tluczkow? Normalnemu
czlowiekowi wstyd sie takim autem pojawic.
Obserwuj wątek
    • Gość: LKRAW Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: 190.1.2.* 16.08.01, 13:43
      Nie przejmuj sie - tak jest w calej Europie.
      • Gość: yos Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 16.08.01, 13:51
        Poważnie ? Napisz coś więcej o zagranicznych dresach - jestem zaskoczony.Ale z
        drugiej strony - znowu dogoniliśmy Europę w bardzo ''chwalebnej" dziedzinie ...
        • Gość: LKRAW Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: 190.1.2.* 16.08.01, 13:57
          A co Wy myslicie, ze dresy to sa tylko w Polsce?? Widzialem takich samych
          agregatow w Sztokholmie, Goteborgu, Oslo (ooo - Ci to sa piekni), Rotterdamie,
          a poludnie Europy?? Dajcie spokoj - daleko nam do nich! :-)))
          • Gość: yos Re: może to Polonia ? IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 16.08.01, 14:00
            nie sprawdzałeś ? Może to emigranci lub emisariusze naszych ;)
            • Gość: LKRAW Re: może to Polonia ? IP: 190.1.2.* 16.08.01, 14:03
              No wiesz - nie gadalem z nimi. Moze to i Polonusy, ale jakos nie mialem okazji.
              Ale chyba nie bo sluchali tubylczej muzyki - takiego naszego Liroja ;)
              • Gość: Michal Re: może to Polonia ? IP: *.telia.com 16.08.01, 14:40
                Dlaczego? Proste bo uzywany jest tani. Moj syn zaraz po skonczeniu gimnazjum
                otrzymal prawo jazdy.Przyjezdza z kolegami z rocznikow wwyzszych, bylo ich
                dwoch,Oczywiscie dwa golfy no i ta muzyka glosniki zamntowane stylu zajmujace
                cala powierzchnie wzmacniacze 1000W. Motor musi pracowac jak wlaczaja basy jest
                taki cholerny pobor pradu ze biedna pradnica i batteria nie wydalaja.Pyta sie
                mnie jak mi sie to podobalo. Odpowiadam synu no wiesz kulturalny czlowiek nie
                gra tak glosno.Za jakis czas pozycza matki Honde i znika na pare godzin.Zona
                ktoregos dnia mowi do mnie wiesz zamontowal mnie radio. Oj grzeczny synek Tzn
                wymontowal mamy a wsadzil swoje oczywiscie z CD. Za dwa dni zona lamentuje
                niemoge nic wsadzic go bagaznika jakies olbrzymie glosniki stercza ra dio wyje
                basy takie ze od infra dzwiekow malo co szyby nie wylatuja. Naszczescie bylo
                tak tylko rok dzisiaj ma swojego golfa i zwykle radio przeszlo taki wiek.Michal
                • Gość: X Dresy tak IP: *.lunar.com.pl 17.08.01, 15:17
                  Kazde auto ma swojego odbiorce. Golf dresiarzy
    • Gość: Jarek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 17.08.01, 15:40
      Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody?
      A dlaczego nie?
      • Gość: X Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 20:26
        Po prostu sa
        • Gość: X Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 21:18
          Dresy do robot publicznych
          • Gość: Glen A ja wiem dlaczego IP: *.usask.ca 17.08.01, 23:11
            Bo zarowno golf jak i dres to galanteria odziezowa. Razem do siebie swietnie
            pasuja golf i dol od dresu. :)
            • Gość: Michal2 Re: A ja wiem dlaczego IP: *.mediacom.pl 18.08.01, 12:41
              Gość portalu: Glen napisał(a):

              > Bo zarowno golf jak i dres to galanteria odziezowa. Razem do siebie swietnie
              > pasuja golf i dol od dresu. :)

              buehehehe

      • Gość: SZYMEK Golfy a inne auta IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 23:52
        a dlaczego golfy to mają byc dresiarskie auta ....a co normalni ludzie
        niejeżdżą Golfami ...nierozumiem was ludzie dres tylko się kojarzy z Golfem i
        BMW i niczym więcej... ,a może jest to zazdrośc co do marki bo niektóre osoby
        niemoga ścierpieć że jeden taki sobie ma Golfa ,a on nie !!! tylko telepie sie
        innym autem można to zawsze zaobserwować na tzw. sztachet zabawach wiejskich (
        bez urazy dla wsi ) idzie sobie gościu i widzi ładne autko ,ładniejsze od jego
        no i co to z kopa i ma tamten wgnieciony błotnik czy cos innego uszkodzonego
        ....to jest popieprzona polska mentalność !!!! za duża zazdrośc tkwi w polskim
        narodzie
        • Gość: Artur Re: Golfy a inne auta IP: *.chello.pl 20.08.01, 00:19
          Od pierwszych słów daje się zauważyć, że twórca tej "poezyjki" jeździ właśnie
          Wolfem. Otóż drogi ("wielki") bracie! Mało kto zazdrości użytkownikom tych
          kartonów, bo mało co się tak sypie od wielu lat, jak szmelcwageny.
          (Pewnie jesteś na tyle zaślepiony w swoim poobklejanym pewnie na wszystkie
          wieśniackie sposoby kartonie, że nie docierają do ciebie głośne stale afery
          serwisowe u szm-wagena). Poza tym przeciętny pokrój użytkownika wolfa zbliża się
          niestety do podgatunku "stare beemwe", co wystarczająco odpycha człowieka na
          poziomie od chęci jego posiadania. Nie mówiąc już o tym, że wobec popularności
          tej "maści" wśród półświatka zakup tego "cuda" wiąże sie z ryzykiem oddania go
          jakiemuś drobnemu mafioso, który będzie nim po przebiciu numerów chciał, jak Ty
          zaszpanować pod remizą (rozumiem, że często Ci kopią w błotnik, jeśli tak
          dobrze masz spenetrowany ten problem (włącznie z wywiadami o motyw wśród
          kopiących, jak rozumiem). Ja również należę do pogardliwie zaglądających do
          wnętrza wolfów, by zanotować w pamięci kolejną (zwykle zakazaną lecz wielce
          dumną) facjatę. I robię to bez cienia zazdrości. Moim alibi (bo twierdzisz, że
          zazdroszczą Ci, co ich nie stać (kartona III da się kupić za dychę)) jest 24-
          zaworowe V6 z kontrolą trakcji, zawieszone na 18-elementowym multi-linku,
          wyprzedzające każdego, nawet najbardziej skretyniałego i ambitnego kartona
          BEZSZELESTNIE NA ZAKRĘCIE, i odjeżdżające im w siną dal nawet na zimowych
          gumach, ze szlachetnym szeptem 24 zaworów i miłym poszumem automatycznej
          klimatyzacji (którą niektórzy debile nazwaliby "klimatronic").
          Tak więc spasuj kolego. Podejdź do zjawiska bardziej socjologicznie, i zastanów
          się nad rzeczywistymi powodami takiego, a nie innego stereotypu w społeczeństwie
          zamiast próbować w kolejny sposób dokarmić swoje bufoniarstwo i chorą ambicję
          (co zresztą dla wolfiarzy charakterystyczne. Gdy kiedyś jednego w G IV, któremu
          dupa uciekała na każdym zakręcie, wyprzedziłem ostro na wyjściu z łuku, bo
          piekielnie mnie irytowł tym hamowaniem, i rzeźbieniem łuku, ten natychmiast
          wrzucił kierunkowskaz, i zjechał na pobocze w szczerym polu (że niby on dalej
          nie jedzie, i tylko dlatego "coś go mogło wyprzedzić")). A potem się dziwić, że
          ludzie się śmieją. Good Luck!
          • Gość: Michal2 Re: Golfy a inne auta IP: *.mediacom.pl 20.08.01, 10:05
            Brdzo mi sie podoba ten post!! Brawo!! :))))))))
          • Gość: HANS Re: Golfy a inne auta IP: *.*.*.* 26.09.01, 13:53
            wsiadaj do tego swojego Fiata Punto i spierdalaj stad!!! :-))))) a moze do
            Deawoo Tico :-)))) pajacu!!!!
            Verfluchten, Arschloch - leck mich an Arsch, du Scheisskerl!!!
            • Gość: Jarek Re: Golfy a inne auta IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 26.09.01, 14:16
              Gość portalu: HANS napisał(a):

              > Verfluchten, Arschloch - leck mich an Arsch, du Scheisskerl!!!

              Bardzo fajnie masz na imie i nazwisko: Hans "Verfluchten, Arschloch - leck mich
              an Arsch, du Scheisskerl!!!"
              Czy te ostatnia czesc nazwiska trzeba wymawiac glosniej?
              To brzmi jak rozbudowane nazwiska hiszpanskie lub portugalskie. Po prostu
              pieknie!!!
              Przyznaj sie, ze pochodzisz z arystokracji... tej z blekitna krwia i z
              hakenkreuzem na sercu...
              Tylko dlaczego jezdzisz Golfem, a nie....
              • Gość: HANS Re: Golfy a inne auta IP: *.*.*.* 26.09.01, 14:25
                bo byl tani frajerze...dalem tylko 60 tys. PLN, u nas w Niemczech koszuje 35
                tys DM :-)))))))
                Verstanden???!!!
                • Gość: Jarek Re: Golfy a inne auta IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 26.09.01, 14:28
                  Gość portalu: HANS napisał(a):

                  > Verstanden???!!!

                  Dalsza czesc nazwiska?
          • Gość: Piotr Och Artur, ale z Ciebie gosc! Juz mam mokro! IP: *.deu.dupont.com 26.09.01, 14:11
    • Gość: Jarecki Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 00:07
      Ja jeżdżę Golfem i oprócz tego jestem na trzecim roku inżynierii molekularnej
      na WAT i nie jestem żadnym dresiarzem. Czy masz jakiś problem z Golfiarzami czy
      poprostu jeździsz maluchem albo Tavrią i cię w dupe szczypie, że nie Golfem.
      Nie życzę sobie takich tekstów i uogólnień.
      • ssaczek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? Do Jareckiego! 18.08.01, 00:53
        No nareszcie ktoś z Jądrami na tym forum.
        Pozdr.
      • Gość: Pleśniak Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.radio.com.pl 18.08.01, 08:41
        Patrząc na innych znajomych których Jarecki posiada to wychodzi na to że
        Golfiarze to elita i mysle ze jakby ten Tomek podjechał na nasze potkania to by
        mu szczęka opadła i by zmienił zdanie... choć... zdania pewnie nie zmieni bo
        jego zawiść i nienawiść do marki zasłania mu racjonalne myślenie.
      • Gość: Artur Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.chello.pl 20.08.01, 01:22
        Tekst pt. (cytuję) "nię życzę sobie..." świadczy o molekularnych zmianch w mózgu
        (być może pod wpływem WAT''u). Żartuję, ale coś jest na rzeczy. Niektórym
        wojakopodobnym wydaje się, że rozkazem można zmienić rzeczywistość.
        Przeczytaj może najpierw rozsądne wypowiedzi takich zdrowych na umyśle facetów,
        jak "Tolek", i zastanów się, (jeśli to leży w zakresie Twoich możliwości),
        co z tego logicznie wynika. Nikt nie przeczy, że poza "dresami" i "pałami"
        nie jeżdżą wolfami poczciwcy, jak Ty, czy ja. Ale faktem jest, że dresiarze i pały
        jeżdżą głównie wolfami i bmw. I jeszcze jakiś inteligent napisał,
        że "wyprodukowano...wolfów" i "gdyby każdy wolf miał w środku dresa...".
        Pane havranec! A gdzież tu logika? Trzeba by najpierw wziąć skądś mnóstwo pał do
        ich (wolfów) zapełnienia. Na szczęście nie ma ich jeszcze aż tyle zmotoryzowanych.
        Co prawda Jarecki, być może nie jesteś pałą, i nie słuchasz w aucie ubijania
        piany, ale coś Ci się już udzieliło. Jakieś chore przeświadczenie o wyższości.
        (Ten tekst o szczypaniu w dupę). Mnie osobiście szczypie w dupę stereotyp, i nie
        wsiadłbym do wolfa, starej eski, czy beemki, żeby nie być identyfikowanym z tą
        kategorią. Natomiast sam wolf mnie nie szczypie. A jeżdżę takim "maluchem/Tavrią''
        za którego musisz dać w salonie trochę ponad 160 z podstawowym wyposażeniem.
        Nie przeżywam więc III, IV, czy XI w kategoriach pojazdu marzeń. Mógłbym to kupić
        dziecku, jak podrośnie (jeśli zniknie do tej pory skojarzenie dresa, i jeśli
        nauczą się to po ludzku projektować (wymiana żarówki na dzień dobry w Wolfie IV),
        i wykonywać (patrz choćby artykuły w nadwornym Auto bild''zie)).
        Bardzo jest pouczająca Twoja "lista życiowych dokonań" w kolejności:
        "jeżdżę Golfem i OPRÓCZ TEGO jestem na trzecim roku inżynierii molekularnej
        na WAT".
        Cieszę się, że się cieszysz. Każdemu według potrzeb...

        Gość portalu: Jarecki napisał(a):

        > Ja jeżdżę Golfem i oprócz tego jestem na trzecim roku inżynierii molekularnej
        > na WAT i nie jestem żadnym dresiarzem. Czy masz jakiś problem z Golfiarzami czy
        >
        > poprostu jeździsz maluchem albo Tavrią i cię w dupe szczypie, że nie Golfem.
        > Nie życzę sobie takich tekstów i uogólnień.

        • Gość: dresiasz Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.wil.pk.edu.pl 03.10.01, 12:04
          wiekszego buca niż Artur to jeszcze nie widziałem(jego wypociny można znaleźć
          gdzieś u góry). Chłopie lecz się na nogi bo na głowę już za późno!!
          masz wyimaginowany BEZSZELESTNIE WYPRZEDZAJĄCY każdego kartona bolid????
          hehehehe bufon na 100%. Baranie masz chyba za małego i musisz się
          dowartościować krytykując innych. Dla mnie właśnie takie auto jak "twoje" jest
          wybitnym przykładem dresowozu. (24-zaworowe V6 z kontrolą trakcji, zawieszone
          na 18-elementowym multi-linku itd. itp. - hehehehe)
          Zupełnie nie trawię takich skretyniałych palantów
          PS nie mam ani VW ani wyimaginowanego BEZSZELESTNIE WYPRZEDZAJĄCEGO każdy
          karton pojazdu, tylko cywilną wersję seryjnego produktu.
    • Gość: Kaczor Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.08.01, 11:36
      Przykro mi kolego , ale powinieneś się zastanowić co mówisz , czyżbyś był
      właścicielem auta marki którą wybrał naród polski i wyprzedził Cię ostatnio
      Golf z ''77 roku ?
      Oczywiście dresiarnia jeździ Golfami , tylko sprawdź sobie ile sztuk aut tej
      marki zostało wyprodukowane , i gdyby wszyscy właściciele byli drechami , to
      pół Europy by było w stanie wojny domowej .
      • Gość: Tolek Może ktoś wreszcie odpowie, zamiast snuć złośliwe domysły... IP: 217.8.166.* 18.08.01, 14:32
        ...na temat: jakim samochodem jeżdżą ci, którzy dostrzegli dresiarzy w Golfach.
        Faktem jest, że wśród kierowców Golfów jest wyraźna nadreprezentacja dresów.
        Gadanie, że ich stać jest nic nie warte, bo stać ich też na inne auta w
        podobnej cenie, a tamtymi jakoś jednak nie jeżdżą, albo jeżdżą rzadziej. Więc
        niech nikt nie pieprzy, że to stereotyp, że dresy lubia golfy i BMW. Lubią i
        już. Jakby było inaczej i tylko kryteria finansowe wchodziłyby w grę, to
        jeździliby np. volvo, saab (zamiast BMW) oraz almerą czy focusem (zamiast
        golfa).
        • Gość: Michal Re: Może ktoś wreszcie odpowie, zamiast snuć złośliwe domysły... IP: *.telia.com 18.08.01, 15:13
          Przed godzina mlodzsy syn poprosil mnie pappa czy moglbys przywiesc moj rower
          stoi przy szkole w miescie. Pojechalem wykladam kufer plastikowa mata i nagle
          poczulem sie jak na poligonie w Nebrasce.Zaczyna mi serce niepokoic sie w
          pierwszej chwili kojarze vertol to taki olbrzymi dwusmigolwy helikopter nie
          huey200 taki co uzywano Vietnamie czestotliwosc pasowala schodzil do ataku
          glowa automatycznie wchodzi pomiedzy kolana przezylem to to jest trauma, po
          chwili nie no przeciez to jest pod szkolo podnosze glowe dzwiek jest na caly
          plac i co zobaczyle nowiutka IV ciemne szyby z tylu z przodu dwoch po 18-lat
          zwolnili pomachali przjaznie i attak na miasto odjechal dlugo bylo slychac ten
          dosc fajny odglos. Komentarz musza miec dobre serca ze miesien od infra
          dzwiekow sie nie oberwie. czesc Michal Szwecja.
        • Gość: Młody idź się leczyć IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.08.01, 17:53
          jeżeli chcesz porównywać golfa do almery albo focusa to idź się leczyć! to jest
          KLASA, wręcz dzieło sztuki samochodowej, a nie jakaś popierdułka forda czy
          nissana.
          • Gość: Gustav Re: Czas pokaze IP: *.telia.com 18.08.01, 17:57
            Pozyjom posmatrim.
          • Gość: Tolek Re: idź się leczyć IP: 217.8.166.* 18.08.01, 18:00
            Gość portalu: Młody napisał(a):

            > jeżeli chcesz porównywać golfa do almery albo focusa to idź się leczyć! to jest
            >
            > KLASA, wręcz dzieło sztuki samochodowej, a nie jakaś popierdułka forda czy
            > nissana.


            Młody, ty naprawdę jesteś młody...
          • Gość: Mario Re: idź się leczyć IP: *.chello.pl 20.08.01, 02:00
            Tolek podsumował tę wypowiedź najtrafniej (mimo, że tak lapidarnie).
            Ale może uściślijmy. Jest to dzieło sztuki. Wszystko w nim jest sztuką.
            Od rozsypującej się mechaniki (moi znajomi pracują w branży (części)) - do
            wymiany żarówki w IV (polecam, jeszcze zabawniej jest tylko w jednym pojeździe na
            świecie. Jakiej firmy? .... Zwie się New Beetle). Sztuką dużą (Niemców w
            ogólności) jest również wykupić 75% czasopism motoryzacyjnych, mieć w ten sposób
            załatwione wszelkie plebiscyty i inne "szopki dla matołków", i tytuł samochodu
            roku dla Golfa XXVII już dziś. Niektórym młodym ludziom to wszystko, wraz z
            obklejonymi "szybami dla niewidomych", zaspray''owanymi światłami, i klamkami od
            furgonetki kojarzy się z tzw. "klasą". Mnie też. Z I-III Liceum. Potem powinno się
            już wyrosnąć, i zauważać rzeczywistość spoza bełkotów typu "wiesz, co masz".
            Jaakość wykonania podzespołów (nie mylić z kawałkiem plastiku za 5 marek z dumnym
            napisem VW przykrywającym prymitywnie wykonany silnik), ich trwałość (pokaż mi
            wolfa robiącego 250-400tys. na końcówkach drążków, lub 150-200 na klockach, czy
            amorach), klasę zestrojenia zawieszeń, ich relację komfortu do własności jezdnych
            (przykro mi, ale nawet opluty Focus i Almera pozostawiają tu wolfa w tyle),
            dopracowanie silników (te rodzime VW zawsze były żenujące (poza staruchem VR6),
            teraz Audi ratuje trochę bratu skórę) i inne.
            Ale żeby to ocenić, trzeba mieć nieco doświadczenia spoza "Auto Świata", i trochę
            pojeździć. Nie martw się chłopcze. Może też dorośniesz! W 5-6 samochodzie (o ile
            nie będzie to stale wolf) zrozumiesz, i nabierzesz pokory dla różnych punktów
            widzenia. Polecam też brytyjski periodyk Car. Ułatwia dorastanie. (Tam Niemcy za
            artykuły nie płacą. A i rodzimemu (kiedyś) Rolls''owi mają odwagę rzeczowo
            przywalić. Przeciwieństwo tekstów na poziomie pieśni do Stalina na akademii
            pierwszomajowej 1952 rodem ze schwabischeautopresse).
            Nie cenię Forda, ale jeśli Focus, czy Mondeo (które miałem okazję do upadu
            objeżdżać (Passat, to przy nim misiu), to popierdułka, to... no comments.
            (Pomijam tu zawodność w typie prawie VW)
            Rozumiem, że znasz je z obrazków, i kolory Ci nie pasują do dresu...

            Gość portalu: Młody napisał(a):

            > jeżeli chcesz porównywać golfa do almery albo focusa to idź się leczyć! to jest
            >
            > KLASA, wręcz dzieło sztuki samochodowej, a nie jakaś popierdułka forda czy
            > nissana.

            • Gość: Jarek VW klasa - wolnw tlum. "jakosc dla ludu" IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 20.08.01, 08:46
              Dajcie spokoj Mlodemu! Ludzka rzecz sie mylic.

              Swoja droga patrzac na ceny to faktycznie jest to "klasa". Swego czasu kupujac
              kompakta (klasa srednia) odwiedzilem takze salon VW w Nadarzynie pod W-wa. Za
              cene auta francuskiego z przyzwoitym dieslem moglem kupic VW Polo ze slabym
              silnikiem benzynowym (wiec nieco mniejszy). Oczywiscie na ten rarytas nalezalo
              sie nieco wyczekac. Nie ujmujac jakosci niemieckiemu wyrobowi pragne nadmienic,
              ze we francuskim kompakcie po dwoch latach eksploatacji nic sie nie psulo, a
              sredni roczny przebieg ksztaltowal sie na poziomie 30-35 tys. km.

              Wywalczono w tym kraju demokracje, wiec kazdy moze jezdzic, czym chce. Ja
              osobiscie nie widze powodu do bezkrytycznego i balwochwalczego umilowania do
              niemieckich marek.

              Pozdrowienia dla uzytkownikow drog, w tym rowniez VW Golfa
            • Gość: Tolek Re: idź się leczyć IP: 217.8.166.* 20.08.01, 09:59
              Gość portalu: Mario napisał(a):
              Niektórym młodym ludziom to wszystko, wraz z
              > obklejonymi "szybami dla niewidomych", zaspray''''owanymi światłami, i klamkami o
              > d
              > furgonetki kojarzy się z tzw. "klasą". Mnie też. Z I-III Liceum.

              Doskonały tekst. Kapelusze z głów. Ewentulanie liceum można poprawić na technikum.
              • Gość: Jarek Re: idź się leczyć IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 20.08.01, 10:05
                Technikum? Ale samochodowe.
          • Gość: Michal2 Re: idź się leczyć IP: *.mediacom.pl 20.08.01, 10:15
            Gość portalu: Młody napisał(a):

            > jeżeli chcesz porównywać golfa do almery albo focusa to idź się leczyć! to jest
            >
            > KLASA, wręcz dzieło sztuki samochodowej, a nie jakaś popierdułka forda czy
            > nissana.

            Kolego!!! Zdecydoanie za dlugo czytasz Auto SWIAT. Hitlerowskie "dziela sztuki"
            tam sa zawsze wychwalane, zawsze najlepsze w testach i zawsze najladniejsze itd.

    • Gość: Yodas więcej IQ IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 09:20
      Ekipa golfiarzy!!! Wiemy dobrze co nasze autka potrafią i proponuję nie dać się
      prowokować jakiemuś ... co widział raz w życiu gościa w dresie i to przypadkiem
      w Golfie. Jak ktoś ma koreańskie pudło albo pentium II (Punto) i nie może
      uzbierać na Golfa to go krew zalewa i pisze takie brednie. No to do zobaczenia
      na drodze VW.
      • Gość: Jarek więcej czego? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 20.08.01, 09:31
        Po co tyle jadu? Przejez sie przez Pruszkow i obejrzyj sobie dokladnie
        kierowcow Golfow, ewentualnie BeeMWe. Wiekszosc na pewno w wyniku dbalosci o
        higiene osobista codziennie odwiedza fryzjela, a styl jazdy pretenduje ich do
        tylulu "kur... -turalny kerowca" (bledy zamierzone).
        Moj znajomy jezdzi Golfem, ale "jedynka". Brakuje mu oblejonych szyb, glosnikow
        wielkosci wyrosnietego arbuza itp., ale jego zbalosc o 18-letnie auto budzi moj
        pelen szacunek.
        Pozdr
    • Gość: Wojtek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.waw.cdp.pl 20.08.01, 09:37
      Słyszałem, że w firmach tuningowych można kupić szklane drzwi do Golfa - lepiej
      widać paski na dresie.
      • Gość: Jarek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 20.08.01, 09:42
        Nie prawda!!! To sie tyczylo BeeMWe.
        • Gość: Wojtek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.waw.cdp.pl 20.08.01, 09:49
          Ktoś zauważył, że szklane drzwi do BMW dobrze się sprzedają i zaczął ich
          produkcję do Golfa.
          • Gość: Tomek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.lunar.com.pl 20.08.01, 11:27
            Proponuje ustanowic specjalny podatek by wszystkich golfiarzy wyposazyc w:
            1. szklane drzwi do ogladania dresow
            2. dresy
            3. wielki napis przez tylnia szybe

            Poza tym podoba mi sie list golfiarza ktory zatytulowal go wiecej IQ w domysle
            dla dresiarzy w VW
    • Gość: Tomasz Re: Wielu rozmówców po prostu szokuje ... "rzeczowością ocen" IP: 193.59.192.* 20.08.01, 11:47
      Nie wiem skąd twierdzenie, że Golf to niebo przy Focusie, skoro we wszelkich
      testach, również niemieckich, opinie są dokładnie odwrotne.
      Ja osobiście wolałbym jednak Golfa ponieważ cudownie prowadziło mi się to auto
      nawet z silnikiem 1,4 16V 75 KM. Focusem jeżdżę często 1,8Tdi ale pozostawia to
      auto pare uwag - np. czarna dziura mocy poniżej 2 tys. obr i ogromne zużycie
      paliwa (7,5 - 8 ltr/ 100 km średnio).
      Pozostaje jeszcze kwestia "chodliwości" tego auta wśród ludzi "branży".
      Dla bezpieczeństwa wolałbym Toyotę Corollę (brzydka jak noc ale niezawodna i 3
      lata gwarancji). Bardzo podoba mi się też nowa Honda Civic 5 drzwi (van) i
      sportowa 3 drzwiówka. Warto również pomyśleć o Nissanie (nowootwarty centralny
      magazyn części w Polsce). Niskie utraty wartości - szacunek wśród kierowców.
      Tak więc Panowie, proszę się zachwycać przedmiotem godnym uwagi.
      Dla mniej zamożnych Yaris jest w sam raz. 3 lata spokoju i duża wartość przy
      odsprzedaży (pamiętacie Starletkę, Mazdę 323 ... itd.)?
      • Gość: Piotr Pomowmy o najlepszych 307 focus civic IP: *.lunar.com.pl 20.08.01, 11:58
        Zgadzam sie w znacznej czesci z poprzednikiem. Focus jest o niebo lepszy od
        Golfa szczegolnie jesli chodzi o uklad jezdny. Niemcy maja jednak problemy z
        jakoscia wykonczenia i wysokim zuzyciem paliwa swych aut. Polecam dlatego
        japonczyka lub francuza. Warto poczytac lipcowy Moto magazyn test 307 vs Civic
        vs Focus. To najlepsze auta klasy kompaktowej obecnie. Wygrywa 307. A golf no
        coz auto ktore jedzie na zupelnie niez\asluzonej opinii niezawodnego i dobrego
        a na zasluzonej opinii dresiarskiego.
        • Gość: Heniu Re: Pomowmy o najlepszych 307 focus civic IP: 153.112.40.* 21.08.01, 11:16
          Jeśli tak znasz się na kobietach jak na samochodach, to lepiej powieś się zanim
          Twoje dzieci będą miały problem.
    • Gość: Krooger Wolne żarty IP: 206.0.7.* 20.08.01, 16:31
      GENERALIZUJESZ!
      Kto powiedział, że Golf to samochód dla dresów? Czy to znaczy, że każdym Golfem
      musi jeździć dresiarz.

      A jak ja bym chciał kupić Golfa, musiałbym kupić dres? Nie sądze :P

      Nie wiem, też komu przeszkadza głośna muzyka w samochodzie. Przecież ważny jest
      rodzaj muzyki a nie ilość decybeli. Jedni lubią Bajlando a inni mocne Techno
      lub Hip-Hop a w wielu Golfach ryczy czasami mocny Hardcore. Czy tymi ostatnimi
      jeżdżą dresiarze? Nie sądze ale i w tym przypadku nie należy generalizować,
      niektózy dresiarze może i lubią coś mocniejszego ale dresiarze to stereotyp i
      tyle.

      Ja osobiście jeżdże Passatem, który należy do zacnej rodziny VW i jestem z
      niego zadowolony. Silnik diesel''a turbo i mam na liczniku 400.000 km
      przejechane a ani z zewnątrz ani w silniku tego nie czuć. Muzyka gra i to
      głośno, samochód jest lekko stunowany. Wiele kierowców oszukało się na
      wyższości ich bolidów widząc "samochód dla emerytów" jak nazywają go tacy jak
      TY, znikający szybko za horyzontem... taki vanishing point...

      Czy to oznacza, że jestem emerytem lubiącym sobie poszaleć? Nie, jestem
      stosunkowo młody, dopiero wkroczyłem na drogę podążającą do 30-tki a PJ mam od
      ok. 3 lat i mogę pochwalić się zacną dawką kkm przejechanych za
      kółkiem "Paska". Mam w dupie gadki jaką ty tutaj zacząłeś ale denerwują mnię
      takie "bubki" jak ty...

      Stereotypy samochodów są śmieszne i ludzie, którzy wygłaszają sie o
      samochodach, że te są dla tych a tamte dla innych mają po prostu mały iloraz
      inteligencji albo poprostu zżera ich zazdrość i tyle!

      Powodzenia i radzę Ci, żebyś nie spotkał mnię gdzieś na trasie bo może runąć
      cała twoja życiowa ideologia... buraczku...
      • Gość: Tolek Re: Wolne żarty IP: 217.8.166.* 20.08.01, 16:50
        Gość portalu: Krooger napisał(a):

        > GENERALIZUJESZ!
        > Kto powiedział, że Golf to samochód dla dresów? Czy to znaczy, że każdym Golfem
        >
        > musi jeździć dresiarz.
        >
        > A jak ja bym chciał kupić Golfa, musiałbym kupić dres? Nie sądze :P

        Przeczytaj jeszcze raz uważnie posty w tym wątku, może zrozumiesz. Nikt nie
        powiedział, że golf to samochód tylko dla drechów. Chodzi o to, że drechy są
        nadreprezentowane wśród posuadaczy golfów. Dam przykład: to tak samo jak z
        dresami (chodzi o ubranie, a nie tych ludzi). Nie każdy w dresie jest dresiarzem.
        Jeżeli np. profesor uniwersytetu włoży dres do sprzatania na podwórku, to nie
        staje się automatycznie dresiarzem. Nadal jest profesorem, tylko akurat w dresie,
        a nie garniturze. Nie zmienia to faktu, że dresiarze chodzą w dresach, a nie np.
        kraciastych marynarkach. Reasumując: nie każdy w golfie jest dresiarzem, tak
        samo, jak nie każdy w dresie jest dresiarzem. Ale dresiarze chodza raczej w
        dresach, a nie w garniturach i jeżdżą raczej golfami, a nie np. astrami classic.
        Jeżeli nadal czegoś nie rozumiesz, napisz - czego.


        > Stereotypy samochodów są śmieszne i ludzie, którzy wygłaszają sie o
        > samochodach, że te są dla tych a tamte dla innych mają po prostu mały iloraz
        > inteligencji albo poprostu zżera ich zazdrość i tyle!

        A co to ma wspólnego z ilorazem inteligencji. Jak widze zaliczasz się do sporej
        na forum grupy, której reprezentanci każdego myślącego inaczej niz oni
        podejrzewaja o niski iloraz inteligencji lub o kompleksy. Równie dobrze mogliby
        pisać: "na pewno masz małego ptaszka", albo "masz nieświeży oddech". Przecież to
        absurd. Skąd wiesz, kto ma jaki iloraz, albo czy zazdrości komuś golfa (notabene,
        ten golf, to - zdaje się - jest jednak troche tańszy niż jaguar, prawda?). Na
        podstawie wypowiedzi na forum raczej nie da się tego stwierdzić.


        > Powodzenia i radzę Ci, żebyś nie spotkał mnię gdzieś na trasie bo może runąć
        > cała twoja życiowa ideologia... buraczku...

        A to dlaczego? Jak to się ma do Twoich powyższych uwag o inteligencji. Zwracam
        uwagę na sformułowania: "buraczku" i "mnię".
        • Gość: Michal2 Re: Wolne żarty IP: *.mediacom.pl 20.08.01, 20:20
          Kolego tolek popieram w stu procentach Twoje zdanie. Powyzej moglismy zobaczyc
          jak czlowiek "ktory ceni sobie swoj wysoki iloraz inteligencji" grozi innym i
          wyzywa od buraczkow popelniajac jednoczesnie bledy ortograficzne. Nie rozumiem
          tez stwierdzenia, iz Ci, ktorzy nie jezdza golfami czegos komus zazdroszcza. Ja
          tam golfem nie jezdze. Jezdze natomiast Renault Clio 2. Kupujac uzywany
          samochod moglem rownie dobrze wybrac golfa czy polo albo nawet jakiegos
          passata. Nie zrobilem tego, gdyz poprostu nie podobaja mi sie te auta ani mnie
          niczym nie zachwycaja. Golfy w szczegolnosci. Zatem jeszcze raz prosze o
          tolerancje (wyjatek: dresy - zero tolerancji!!!!!!!!!!!!) dla czyichs postow i
          nie obrzucanie sie wyzwiskami typu buraczek. Nie podoba mi sie rowniez grozenie
          sila co w rzeczywistosci jest nierealne zeby taki "nie chce mi sie juz patrzec
          na ten jego hitlerowski nickname" :) uniosl sie w stosunku do autora watku. PZDR
          • Gość: Tolek Re: Wolne żarty IP: 217.8.166.* 20.08.01, 21:00
            Dzięki za poparcie, Michale 2. Na forum najbardziej śmieszą mnie różni
            psycholodzy-amatorzy. Napiszesz, że golf jest ulubioną marką dresiarzy - to
            oni, że pewnie Cie nie stać na golfa (śmieszne, zwłaszcza jak zarzucą to
            posiadaczowi volvo). Napiszesz, że drażnią Cię tacy, co lewym pasem jada 40 na
            godzinę, to zaraz odpiszą Ci, że na pewno jesteś dresiarzem (a może ty jesteś
            akurat minister Siwiec i jezdzisz 160 na Katowickiej pod Piotrkowem). I tak
            dalej. Najgorsze jest to, że psycholodzy amatorzy zwykle nie rozumieją, co
            piszesz. Napiszesz np., że mafia jeżdzi często BMW, to oni zaraz: "a mój wujek
            jest dyrektorem i jeździ BMW, czyli nie masz racji ha ha ha". Potem musisz
            tłumaczyc pięc razy, że Twoim zdaniem "mafia jeździ często BMW", a to nie to
            samo co "wszyscy w BMW to mafia".
            Pozdrawiam
            • Gość: Michal2 DRESY A DRESIARZE IP: *.mediacom.pl 20.08.01, 21:56
              Rozroznijmy drodzy forumisci :) dresiarza od czlowieka w dresach. Czy czlowiek
              ktory nie ma pieniedzy na jakies drogie ubrania i ma na sobie spodnie z paskami
              jest dresiarzem? Mysle ze nie. Samo posiadanie spodni typu "swiecace" nie
              swiadczy o niczym. Dresiarz to ktos chodzacy w dresie o "wybitnych"
              zdolnosciach umyslowych tudziez praktycznych, cham, cwaniaczek, jezdzacy
              samochodem w dresie,idacym po miescie w dresie itd itp.

              Jeszcze raz powtarzam! Nie kazdy czlowiek w spodniach dresowych zasluguje na
              miano dresiarza (czytaj lumpa). Dla wiadomosci potencjalnych zlosliwcow: nigdy
              nie mialem i nie mam dresow, a co z tego wynika: nie chodze w ubraniu tego
              typu, nie jezdze Golfem ani zadnym hitlerowskim dzielem sztuki. PZDR.
              • Gość: Kupej Re: DRESY A DRESIARZE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.01, 23:10
                (...)ani zadnym hitlerowskim dzielem sztuki. PZDR.(...)

                Cześć Michal2,

                W sumie nie przepadam za golfami i nawet z większością Waszych(Tolka i Twoich)
                opinii się zgodzę, ale w świetle powyższego opisu, jak powinienem się...
                skatalogować...? Jeżdżę hitlerowskim dziełem sztuki, pt Mercedes-Benz...

                Czekać na nowy wątek... czy cosik napiszesz/cie ? ;-)))

                Pozdrawiam serdecznie. Kupej.
                • Gość: Michal2 Re: DRESY A DRESIARZE IP: *.mediacom.pl 21.08.01, 08:07
                  Gość portalu: Kupej napisał(a):

                  > Jeżdżę hitlerowskim dziełem sztuki, pt Mercedes-Benz...
                  >
                  > Czekać na nowy wątek... czy cosik napiszesz/cie ? ;-)))
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie. Kupej.

                  Kolego Kupej :)))))) Mercedesa nie uwazam jednah za "hitlerowskie dzieło
                  sztuki"=golf, ale za normalny samochod dobrej marki o wysokim prestizu. Te slowa
                  o tym dziele sztuki nie dotyczyly wszystkich niemieckich aut. PZDR
                  serdecznie. :))))))))
                  • Gość: Kupej Re: DRESY A DRESIARZE IP: 153.112.43.* 21.08.01, 10:41


                    > Gość portalu: Kupej napisał(a):
                    > Kolego Kupej :)))))) Mercedesa nie uwazam jednah za "hitlerowskie dzieło
                    > sztuki"=golf, ale za normalny samochod dobrej marki o wysokim prestizu. Te slow
                    > a o tym dziele sztuki nie dotyczyly wszystkich niemieckich aut. PZDR
                    > serdecznie. :))))))))


                    Kolego Michal2... ;)

                    Ufff... czy w takim razie spokojnie mogę się cieszyć moim nowym CD na lusterku;
                    świecącą antenką; podświetlanym podwoziem; tubą mega-bassem 1000W i szklanymi
                    drzwiami, hehe....??? No i ... nowiutkim dresikiem ;-))))))))))))

                    Pozdrawiam serdecznie. Kupej ;-))))))
        • Gość: Kupej Mocne i zajebiste... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.01, 23:03
          Tolku,

          Nie znam Cię, ale po tym poście, zasłużyłeś na wielki browarek ;-))
          Gratuluję lekkości pióra, wyczucia smaku i poczucia humoru...
          aż mniĘ buraczkowy rumiĘniec obsypał, heh heh...

          Pozdrawiam serdecznie. Kupej z Mercedesa ;-)
          • Gość: Tolek Re: Mocne i zajebiste... IP: 217.8.166.* 21.08.01, 11:23
            Gość portalu: Kupej napisał(a):

            > Tolku,
            >
            > Nie znam Cię, ale po tym poście, zasłużyłeś na wielki browarek ;-))
            > Gratuluję lekkości pióra, wyczucia smaku i poczucia humoru...
            > aż mniĘ buraczkowy rumiĘniec obsypał, heh heh...
            >
            > Pozdrawiam serdecznie. Kupej z Mercedesa ;-)

            Po pierwsze dzieki, po drugie bedzie ciężko, bo do Wrocławia mam daleko, a po
            trzecie: po którym konkretnie poście zasłużyłem na ten browarek?

            • Gość: Kupej Re: Mocne i zajebiste... IP: 153.112.43.* 21.08.01, 11:29
              > Po pierwsze dzieki,

              PROSZE

              po drugie bedzie ciężko, bo do Wrocławia mam daleko,

              CZY NAPISAŁEM GDZIEŚ, ŻE JESTEM Z WROCKA?

              a po trzecie: po którym konkretnie poście zasłużyłem na ten browarek?

              PO TYM:
              https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO-
              MOTO&wid=126522&aid=140683

              Pozdrawiam serdĘcznie ;-))

              • Gość: Tolek Re: Mocne i zajebiste... IP: 217.8.166.* 21.08.01, 12:05
                Gość portalu: Kupej napisał(a):

                > > Po pierwsze dzieki,
                >
                > PROSZE
                >
                > po drugie bedzie ciężko, bo do Wrocławia mam daleko,
                >
                > CZY NAPISAŁEM GDZIEŚ, ŻE JESTEM Z WROCKA?

                Nie napisałeś. Ale IP: wroclaw.dialog.net
                • Gość: Tomek Golf = dress IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 20:49
                  Nie rozumiem o co niektorym chodzi przeciez nikt nie mowi ze wszyscy golfiarze
                  to dresiarze lecz wiekszosc.
                  • Gość: Piotr Re: Golf = dress IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 00:17
                    Dresy powinny byc w standartowym wyposazeniu Golfow.
      • Gość: Raf Re: Wolne żarty IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 00:20
        Hehe.Czytam sobie te Wasze farmazony i widzę, że macie poważny problem. Nawet
        nie przypuszczalem,że jadąc w moim Golfie na sale pograc w koszykowke ubrany w
        dres (z tego, co wiem to jest stroj sportowy)i sluchajac jazzu na wysokiej
        jakości sprzęcie(w ramach formalności jazz to gatunek muzyki wywodzący sie z
        Nowego Orleanu,będącej matką dla wszystkich innych gatunków muzyki-również dle
        tej,którą Wy,baranie łby sluchacie w swoich V6 24V supercharged turbolotach,bo
        wolicie nie slyszeć szumu,który robi wir w Waszym baku)zostane osądzony jako
        dresiarz,wieśniak i burak do kwadratu.
        Poza tym zastanawiam się dlaczego,drodzy Golfiarze i inni VW-jowcy w ogóle
        wdajecie się w tak prymitywną dysputę z zadufanymi przeciwnikami wszystkiego,
        co ich nie dotyczy?!
        • Gość: uhu Re: Golfy - tak trzymaj Raf IP: *.el-4100100.acn.pl 22.08.01, 00:31
          • Gość: uhu Golf to Golf IP: *.el-4100100.acn.pl 22.08.01, 00:41
            Może jestem zapatrzony w tą markę, ale zarówno dla mnie jak i dla wielu moich
            znajomych VW to nie dres (jak uwaza wielu baranów). Stereotyp Golfa jako
            samochodu dla dresiarza umiera, popatrzcie kto jeździ IV-mi? Ja widzę w Wawie
            przewaznie same kobiety lub starszych facetów, owszem jeżdzą też młodzi, ale
            mało który z nich to dresiarz.
            pozdr
            • Gość: Raf Re: Golf to Golf IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 00:43
              Na przykład ja. ;-)
              • Gość: X Re: Golf to dres IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 09:39
                Sami mowicie ze nosicie dresy
                • Gość: uhu Re: X to dres !!! IP: *.el-4100100.acn.pl 24.08.01, 21:30
                  Gość portalu: X napisał(a):

                  > Sami mowicie ze nosicie dresy

                  Naucz się czytać X i dopiero wyrażaj opinię i od... się od Golfów, napisz czym
                  śmigasz po Gdańsku to sobie pogadamy.
                  • Gość: X Re: uhu to cham !!! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 09:10
                    Jezdze renault. Ale na pewno nie posluguje sie takim slownictwem jak ty od
                    ciebie to slychac nawet ze nosisz dresy.
        • Gość: she Re: Wolne żarty IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 14:24
          bardzo mnie cieszy to dyskusja na wysokim poziomie, a temat uwazam za jeden z
          istotniejszych w historii motoryzacji... dzieki wam juz wiem, z ktora "grupa
          sopleczna" sie identyfikowac. Jezdzac przez 4 lata starym golfem nie wpadlam na
          to, ze marzenie o nowszym modelu jest w istocie odzwierciedleniem gleboko
          ukrytej potrzeby akceptacji przez dresiarzy, czy stania sie JEDNA z nich. Moze
          rowniez przemysle kwestie rzucenia studiow...
          • Gość: Han Re: Do She IP: *.telia.com 25.08.01, 18:31
            Nie przejmuj sie. Ten post zostal ulozony w wielki upal. Mielismy okazje sie
            wyzyc do woli. Wiadomo im temperatura wyzej to sie lot obniza ,nikt nie
            przypuszczal ze takie bedzie wziecie. Ja przynajmniej serdecznie sie ubawilem.
            Pzdr.Han
            • Gość: x Re: Do She IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 10:05
              ja tez sie ubawilem
    • Gość: ffmarkus Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? Oto dlaczego. IP: *.icpnet.pl 27.09.01, 19:23
      A co powiecie na żółtego Golfa III z otwartą szybą, przez którą łupie muza na maxa, podczas
      ulewnego deszczu ? Takiego parę dni temu widziałem. To już musi być dresiarska desperacja i
      nieodparta chęć "podzielenia się" z innymi swoim disco-muzykalnym dorobkiem.
      • Gość: Jarek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? Oto dlaczego. IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 28.09.01, 15:45
        Gość portalu: ffmarkus napisał(a):

        > A co powiecie na żółtego Golfa III z otwartą szybą, przez którą łupie muza na m
        > axa, podczas
        > ulewnego deszczu ? Takiego parę dni temu widziałem. To już musi być dresiarska
        > desperacja i
        > nieodparta chęć "podzielenia się" z innymi swoim disco-muzykalnym dorobkiem.

        MELO-VW-MAN
    • Gość: POOL Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 14:51
      W moich stronach, dresiarze jeżdżą Alfami Romeo. Biedny dress ma 33, średnio
      zamożny jeździ 145 lub 146, full wypas dress 156. Kolor nieważny, ważne alusy,
      uchylone szybki, łup,łup, łup z subwofera. Kaszkietówka, kolczyk, dwuczęściowy
      nie od parki dresik, łapka zwisająca za okienkiem. Pisk z pod świateł. Zawsze
      przy próbie wyprzedzenia przyśpieszają, jak nie dają rady zajeżdżają drogę.
      • Gość: Jarek Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.brzozow.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 10:50
        z
        • Gość: Andrzej Re: Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody? IP: *.brzozow.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 10:52
          Golf to dobre auto, ale bez przesady to zwykłe auto, które psuje się tak samo
          jak inne w zależności jaki dresiarz nim jeździ. Mit woldzwagiena ciągnie się od
          garbusa, wystarczy porównać to auto choćby z Fiatem125, osobiście wolę F125

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka