Dodaj do ulubionych

Holek i motocyklisci

24.07.11, 12:32
Jest teraz taka kampania medialna, firmowana przez Orlen, ze Holek i jeszcze jeden mistrz motocykla promuja bezpieczne wspoluzytkowanie drog przez samochody i motocykle. No i mam duze watpliwosci, jak dzis rano obejrzalem w TV krotki program. Holek proponuje i propaguje, zeby w korkach, przed swiatlami tak stawac, zeby motocykle sie zmiescily. Ok, tez tak robie, ale z tego co wiem, to do ruchu wg. przepisow sluza pasy ruchu, a nie linie je rozdzielajace. To, ze niektorzy motocyklisci wrecz traktuja ten przesmyk miedzy autami jako "miejsce okazania szpanerskiej przegazowy", to juz inny temat. No i potem Holek mowi "bo motocykl i tak pierwszy przyspieszy spod swiatel".
No i wszystko jasne...wprowadzmy przepis, ze ten z mniejsza akceleracja bezwzglednie ustepuje pierwszenstwa temu z wieksza.
Wreszcie, wysforowanie sie motocykla sluzy zwykle do przyspieszenia motocykla grubo ponad dozwolony w terenie zabudowanym limit ( wiadomo, pusta droga, nikt nie dogoni...instynkt rywalizacji kaze zakrecic manetka gazu).
No, wiec mam watpliwosci, zeby on uzywal autorytetu, jaki niewatpliwie posiada do nieformalnego akceptowanie naruszen prawa, tu akurat prawa o ruchu drogowym.
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany czemó masz w stopce... 24.07.11, 12:37
      ...to samo o czym tam godasz? hehe
      • to.niemozliwe Re: czemó masz w stopce... 24.07.11, 13:15
        Opera pod androidem laduje stare gosty. Sorry.
    • rraaddeekk Re: Holek i motocyklisci 24.07.11, 13:28
      Radzę zaktualizaować wiedzę.
      Przeczytaj aktualne przepisy i nie będziesz miał takich wątpliwości.
      • expertyzer Re: Holek i motocyklisci 24.07.11, 13:45
        ty przeczytaj:

        Tekst linka
        • rraaddeekk Re: Holek i motocyklisci 24.07.11, 13:55
          motoryzacja.interia.pl/motocykle/news/motocyklom-wolno-wiecej,1166526,3017
          "Ale tu ważna uwaga. Motocyklowi, który omija stojące przed światłami samochodami lub wyprzedza kolumnę aut nie wolno jechać po liniach rozdzielających pasy ruchu, niezależnie czy są one przerywane czy ciągłe! A więc jechać między autami można, o ile motocyklista mieści się wraz z którymś z samochodów w obrębie jednego pasa ruchu!"
        • rraaddeekk Re: Holek i motocyklisci 24.07.11, 14:00
          Nie upieram się, że mam rację.
          Jednak nasze zacytowane źródła są sprzeczne.

          Kto ma rację? Sam nie wiem.
          • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 24.07.11, 14:55
            Nie masz racji. Prawo o ruchu drogowym to przepis szczególny o charakterze proceduralnym.
            Autok artykułu, który cytujesz nie zorientował się, że zasada z prawa karnego, że "czyn niezabroniony jest dozwolony" nie ma zastosowania tam, gdzie prawo reguluje jakąs sfere relacji bezpośrednio wskazując jakie zasady mają być stosowane. W dodatku kolega obok (nawet cytat Stefańskiego jest) wskazał Ci wyraźnie które artykuły sa naruszane.
            Na tej zasadzie swietej krowy można by np. uznać, że jak facet postury Pudziana wchodzi do tramwaju, to siedzący najbliżej powinien mu ustapić miejsca, bo i tak jak zechce, to taki koleś kazdego z fotela wysadzi. Z motorniczym włącznie. :D
            • bimota Re: Holek i motocyklisci 24.07.11, 23:55
              Bzdura za bzdura w twoim wykonaniu...

              Tamten artykul to tez stek bzdur. Jak niby mam zmienic pas nie zajmujac jednoczesnie obu ??
              • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 25.07.11, 03:25
                Nie sciemniaj :-D, wiesz, ze chodzi o jazde motocyklem po lini rozdzielajacej pasy ruchu na ktorych grzecznie stoja sobie w koreczku autka. To nielegal, poki co...B-)
                • do.ki Re: Holek i motocyklisci 25.07.11, 06:50
                  znaczy, chodzi ci z grubsza o to, ze jazda po kresce jest nielegalna, ale rownolegle do kreski, powiedzmy, 3 cm od niej, juz jest OK?

                  Czysta, nieskazona mysla zawisc, to jest ten powtarzajacy sie motyw we wszystkich watkach o motocyklistach, co to w korku... itd. Szukanie na sile argumentow, ze niby po kresce nie... Przesiadz sie na dwa kolka i przestan marudzic.
                  • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 25.07.11, 19:18
                    Nie chodzi o kreske, tylko o to, ze znany celebryta motoryzacyjny przy wsparciu bardzo znanego koncernu nie moze promowac zachowan, ktore sa naruszeniem prawa drogowego.
                    A co do mojej domniemanej zawisci...to odwracasz kota ogonem i stwierdzasz, ze inaczej jakos pachnie niz z tamtej strony...:-D. To ci mowie "Dalej nos od tego kota". Bo go tu nie ma. Nie zazdroszcze motocyklistom przeciskania sie w korku, w skorach, bez filtra kabinowego i klimy. Zazdroscilem kiedys spotkanym na Mazurach dwom Niemiaszkom na BMW-iatkach. Ukurzonym, nieogolonym ze skorzanymi sakwami...ja wtedy kajakiem plywalem i zesmy sie spikneli nad piekna, czysta woda i ucielismy swietna pogawedke. Wtedy zazdroscilem. I tez na trasie przez Alpy i przelecz Furka, jak sie pieknie na motocyklach poruszali po tych lukach, jak kladli maszyny, jak dynamicznie przechodzili z zakretu w zakret. To zazdroscilem, ale przepychania sie w smrodzie korka, juz nie. Ale nie o tym dokladnie watek. :-)
                    • do.ki Re: Holek i motocyklisci 25.07.11, 20:07
                      to.niemozliwe napisał:

                      > Nie chodzi o kreske, tylko o to, ze znany celebryta motoryzacyjny przy wsparciu
                      > bardzo znanego koncernu nie moze promowac zachowan, ktore sa naruszeniem prawa
                      > drogowego.

                      OK, w porzadku. Tylko powiedz mi w takim razie co ci to przeszkadza, ze zbior najbardziej glupich i niedorzecznych praw pt PORD zostaje naruszony?

                      Przeginajac troche (ale tylko troche) moglbym dodac, ze lamanie idiotycznego prawa to wrecz czyn zbozny.

                      Po trugie: tak, tu chodzi o kreske. Nie ma sensu dzielic wlosa na czworo, czy po kresce, czy obok. Istotne jest to, czy motocyklem mozna przeciskac sie w korku. Przeciez mozna, wiec nie ma problemu.
                      • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 25.07.11, 21:24
                        To o czym piszesz jest ocena widziana z perspektywy motocykla, i ja to rozumiem. Jednak prawo o R.D. jest pisane tak, by pogodzic rozne, czasem sprzeczne interesy wszystkich uczestnikow ruchu. I to przy zachowaniu, po pierwsze ich bezpieczenstwa. I wlasnie dlatego jest to przepis zywy i sensowny.
                        Wreszcie, tak naprawde, to motocykl przeciskajacy sie pomiedzy szpalerem aut przeszkadza np. w bezpiecznej zmianie pasa ruchu przez auto. Juz przez sam fakt, ze znajduje sie, lub szybko zbliza sie do miejsca w ktorym w ogole nie powinno go byc. Tak, ze jest to bardziej zlozona kwestia niz jedynie pozorna nonsensownosc przepisu.
                        • do.ki Re: Holek i motocyklisci 26.07.11, 17:51

                          to.niemozliwe napisał:

                          > To o czym piszesz jest ocena widziana z perspektywy motocykla

                          Alez skad! Gdy siedze za kierownica samochodu, powodow do tego, by caly ten PORD wyciepnac do kosza jest jeszcze wiecej.

                          > I to przy zachowaniu, po pierwsze ich bezpie
                          > czenstwa.

                          Fetyszyzacja bezpieczenstwa- jeszcze jeden problem, ale to inna dyskusja. Na drogach JEST bezpiecznie, jezeli dbasz o swoje bezpieczenstwo.

                          > Wreszcie, tak naprawde, to motocykl przeciskajacy sie pomiedzy szpalerem aut pr
                          > zeszkadza np. w bezpiecznej zmianie pasa ruchu przez auto.

                          Zmienianie pasa w korku to manewr bez sensu.

                          Bez sensu jest tez kodyfikowanie wszystkiego co sie da.
                          • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 26.07.11, 22:22
                            > Na drogach JEST bezpiecznie, jezeli dbasz o swoje bezpieczenstwo.
                            Niestety, w duzym stopniu zaleze tu tez od innych.
                            >
                            > > Wreszcie, tak naprawde, to motocykl przeciskajacy sie pomiedzy szpalerem
                            > aut pr
                            > > zeszkadza np. w bezpiecznej zmianie pasa ruchu przez auto.
                            >
                            > Zmienianie pasa w korku to manewr bez sensu.
                            Nie bez sensu, jesli za 50 m bedziesz skrecal w lewo z lewego pasa, a jestes na skrajnym prawym.

                            > Bez sensu jest tez kodyfikowanie wszystkiego co sie da.

                            Wszystkiego sie nie da, ale z drugiej strony sam zdrowy rozsadek nie wystarczy, bo niektorzy sie nie zalapali,jak Pan Bog rozdzielal...:-D
                            • do.ki Re: Holek i motocyklisci 26.07.11, 22:47
                              > Niestety, w duzym stopniu zaleze tu tez od innych.

                              Nie zgodze sie. Przede wszystkim zalezysz od siebie- od umiejetnosci planowania, obserwowania i przewidywania zachowan innych. I od szybkosci przygotowywania sobie caly czas "worst case scenario". Ja tak jezdze i to dziala.

                              > Nie bez sensu, jesli za 50 m bedziesz skrecal w lewo z lewego pasa, a jestes na
                              > skrajnym prawym.

                              I myslisz o tym dopiero 50 m przed skretem? To co ty za kierowca jestes? Zreszta, zmiana pasa poprzedzona zasygnalizowaniem tego zamiaru oraz luknieciem w lusterka nie stanowi problemu ani dla motocyklistow, ani dla automobilistow. Niebezpieczni sa goscie, ktorzy nagle postanawiaja przeskoczyc z pasa na pas, bo akurat ten drugi posunal sie pare metrow dalej. Ale i ci zwykle zdradzaja sie ze swoim zamiarem zawczasu: zaczynaja tanczyc po calej szerokosci pasa zanim zdecyduja sie na "skok".

                              > Wszystkiego sie nie da, ale z drugiej strony sam zdrowy rozsadek nie wystarczy,
                              > bo niektorzy sie nie zalapali,jak Pan Bog rozdzielal...:-D

                              Dlatego konieczne jest myslenie za innych.
                              Nie chodzi mi jednak o to, ze "wszystkiego sie nie da", tylko o to, ze nadmiar legislacji (taki, jaki juz mamy chociazby na drogach, ale nie tylko) przynosi wiecej szkody niz pozytku.
                • bimota Re: Holek i motocyklisci 25.07.11, 22:11
                  Wtakim razie zmiana pasa tez jest nielegalna...
                  • akodz Re: Holek i motocyklisci 26.07.11, 12:07
                    @bimota napisał:

                    > Wtakim razie zmiana pasa tez jest nielegalna...

                    Nie odwracaj kota ogonem :-), zmiana pasa ruchu to trochę inny manewr (art. 22 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym), a tu mówimy o poruszaniu się po linii oddzielającej pasy ruchu. Póki co, nie jest to dozwolone, choć praktyka wskazuje, że jakiegoś specjalnego zagrożenia przy przeciskaniu się w korkach to nie sprawia.

                    Inna rzecz, że jadąc w ten sposób robimy to na własne ryzyko - dura lex, sed lex. I tyle w tym temacie.
                    • bimota Re: Holek i motocyklisci 26.07.11, 13:27
                      Jaki inny ?? Wszak "zajmuje" sie wtedy wiecej niz 1 pas, a to, wg "ekspertow", zakazane...
                      • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 26.07.11, 15:16
                        Dozwone w zwiazku z wykonywaniem manewru szczegolnego, np. wyprzedzania, omijania.
                        PS
                        Przepraszam, ze pytanie off topic...masz moze mniej niz 18 lat, lub wiecej niz 60 i zdawales na prawko na, popularnych niegdys "wczasach z prawem jazdy"? :-D
                        • bimota Re: Holek i motocyklisci 27.07.11, 00:00
                          A moto co niby robi jesli nie wyprzedza lub omija ?

                          "Off topic" to masz z mozgiem...
                          • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 27.07.11, 06:16
                            Nie omija i nie wyprzedza, bo jedzie po linii rozdzielajacej pasy ruchu lub blisko niej. Nie wiem, czy jest tu jakis instruktor nauki jazdy na motocyklu, ale watpie, zeby nauczal kursantow wyprzedzania samochodu w tak bliskiej odleglosci, ze jedzie sie motorem po linii rozgraniczajacej. Zauwazylem, ze zwykle uczy sie wyprzedzania po pasie ruchu. Czyli...zmien pas ruchu - wyprzedz - wroc na swoj pas ruchu.
                            Nie, nie mam nic z mozgiem, po prostu zastanawia mnie pewien rodzaj dyktatury motocyklistow, ktory zamacil ludziom w glowach juz do tego stopnia, ze Holek i Orlen propaguja jazde wbrew przepisom.
                            Ciekawe, czy wkrotce utrwali sie tez praktyka, ze jak autka stoja przed czerwonym swiatlem, to ci z tylu, niech sobie podjada blizej chodnikiem, jak wolny i "wskocza" przed skrzyzowaniem po zebrze dla pieszych.
                            Juz widze te argumenty...."no, przeciez nikomu nie przeszkadzaja, jak pusto na chodniku bylo, nie?" :-D
                            Jakos nie zauwazylem tez, zeby na kursach na p.j. motocyklem uczyli przeciskania sie w korkach po lini rozgraniczajacej. Zatem, to powazne niedopatrzenie, skoro to jedna z podstawowych umiejetnosci...;-)
                            • do.ki Re: Holek i motocyklisci 27.07.11, 06:57
                              Proponuje, zebys sie zaczal przyzwyczajac do takich zjawisk, jak motocyklisci w korkach, bo to przyjdzie i bedzie. Stopniowo przybywa krajow, gdzie wpisuje sie do kodeksu takie zachowanie jako legalne i to jest przyklad rozsadku ustawodawcy. Po co walczyc z wiatrakami?

                              Na szczescie mieszkam w kraju, gdzie jazda motocyklem przez korek jest legalna, a kierowcy wiedza, ze motocykle sa wszedzie. Ale oswiecenie dotrze i do Polski, spokojna glowa.
                              • to.niemozliwe Re: Holek i motocyklisci 27.07.11, 08:08
                                Ja bym jednak proponowal motocyklistom, zeby sobie na kaskach przyklejali naklejke z napisem "Motocyklisto, uwazaj. Samochody sa wszedzie". Pro memoria. :-)
                                • do.ki Re: Holek i motocyklisci 28.07.11, 16:18
                                  to.niemozliwe napisał:

                                  > Ja bym jednak proponowal motocyklistom, zeby sobie na kaskach przyklejali nakle
                                  > jke z napisem "Motocyklisto, uwazaj. Samochody sa wszedzie". Pro memoria. :-)

                                  Pomysl mi sie podoba. :-) Tego, co mam przyklejone na kasku, w czasie jazdy nie widze, bo kask ogladam, by tak rzec, od srodka. :-)
                            • bimota Re: Holek i motocyklisci 27.07.11, 12:16
                              Jesli jedzie miedzy autami to wyprzedza lub omija, a jak sie zmienia pas to sie "zajmuje" 2 jednoczesnie... Mozesz sobie filozofowac do usranej smierci...
            • swan_ganz super... 28.07.11, 16:37
              Na tej zasadzie swietej krowy można by np. uznać, że jak facet postury Pudziana wchodzi do tramwaju, to siedzący najbliżej powinien mu ustapić miejsca, bo i tak jak zechce, to taki koleś kazdego z fotela wysadzi. Z motorniczym włącznie. :D

              świetna propozycja; jestem "za" mimo, ze nie mam postrury Pudziana ale nadrabiam za to szybkością (i determinacją).. :-)

              Napisz taki projekt ustawy obywatelskiej a na moje poparcie możesz liczyć...
    • she-fu Re: Holek i motocyklisci 28.07.11, 15:58
      srednie





















      Nadruki na płytach Nadruki na koszulkachś
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka