justice13
20.08.11, 22:17
Witam, chcę kupić samochód (mój wątek forum.gazeta.pl/forum/w,20,128092500,128092500,Uzywany_malo_awaryjny_niedrogi_w_eksploatacji_.html)
W w/w wątku nie dodałam, że w kwestii kupna samochodu jestem zdana tylko na siebie :-/
Zdążyłam się już zorientować, że ok. 90% sprzedawanych samochodów to auta po mniejszej lub większej stłuczce, które mimo tego są określone jako bezwypadkowe. Mniejsza z tym, z tego forum wiem, że nie jest istotne, czy był bity, ale gdzie.
Stąd moje pytanie o podłużnice.
Czy kobieta będąca laikiem w kwestii motoryzacji dojrzy pod maską podłużnice (chociażby po to, żeby zrobić im zdjęcie i tutaj zamieścić do oceny)? Czy dać sobie spokój i wziąć auto do stacji kontroli pojazdów?
Pytanie tylko, czy na takiej stacji (małe miasteczko) oceniają podłużnice, geometrię głównych punktów konstrukcyjnych i zbieżność zawieszenia?
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.