Gość: xxl
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
24.05.04, 10:22
w czoraj jadąc A4 w strone Gliwic 100km/h w czasie ulewy i padającego
gradu zjechałem na skraj prawego pasa bo z tyłu jechała karetka na
sygnale . I zaczeło mi w samochodzie cuś buczeć . Po powrocie na
srodek pasa przestało .Ki diabeł? Autko nawala czy skraj autostrady
tak zrobiony by budzić śpiących w czasie jazdy?????