kosmiczny_swir 10.11.11, 10:56 A moze po prostu Amerykanie nie lubia przeplaconych malych aut? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Gość Re: Amerykański problem Fiata IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 11:02 A co to jest cantryman??? ;) Link Zgłoś
Gość: niedzielny Re: Amerykański problem Fiata IP: *.echostar.pl 10.11.11, 11:42 Niech tylko dorzucą J Lo w komplecie a pierwszy ustawie się w kolejce. Link Zgłoś
kudos Re: Amerykański problem Fiata 10.11.11, 12:53 To i tak 15 tys aut za duzo. Fiat ma w USA tak mierna opinie, ze to zadziwiajace, ze tylu znalazl nabywcow. Auto kompletnie nie na ten rynek. Link Zgłoś
proppi Re: Amerykański problem Fiata 10.11.11, 13:10 to sie nawet u nas nie sprzedaje , w US jest tyle fajnych aut ( normalnej wielkosci ) ze trzeba byc niezlym optymistą zeby wierzyc w sukces Link Zgłoś
Gość: rabin Rozen Re: Amerykański problem Fiata IP: *.uwm.edu.pl 10.11.11, 13:20 Amerykanie są po prostu za grubi i się do 500 nie mieszczą. Link Zgłoś
Gość: debra Re: Amerykański problem Fiata IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 10.11.11, 13:48 fiat to badziewie jak juz polacy nie chca kupowac no to amerykanow NIE OSZUKAJA !!! Link Zgłoś
Gość: m Re: Amerykański problem Fiata IP: *.centertel.pl 10.11.11, 13:50 Fiat 500 to małe , brzydkie i drogie pudełko...w Polsce w cenie 3-drzwiowego Fiata 500 55 tys.zł można dołożyć 5 tys.zł i mieć Golfa VI ;-) Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Amerykański problem Fiata IP: 194.181.92.* 10.11.11, 14:07 Fial poległ na rynku amerykańskim 30 lat temu bo miał beznadzieją jakość i beznadziejny serwis. Jeśli to się nie zmieniło to polegnie raz jeszcze niezależnie od oferty i reklamy Link Zgłoś
xibi Re: Amerykański problem Fiata 10.11.11, 14:27 nie lepiej bylo sprzedawac tam bravo i linei? Link Zgłoś
Gość: TJ Re: Amerykański problem Fiata IP: *.evv.wideopenwest.com 10.11.11, 14:36 Autko jest po prostu za drogie jak na swoja wielkosc. Mini jest sprzedawane przez BMW, ma bardzo dobra opinie i tez sie nie sprzedaje rewelacyjnie bo jest dosc drogie. Link Zgłoś
Gość: japanes Re: Amerykański problem Fiata IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.11, 14:57 @dobrze piszesz hahaha coś w tym jest. Nowe Bravo akurat to chyba solidna furka i niedoceniana ale takie np.: 500.... ile tego jest? Przez chyba 4 lata opchnęli tego tyle że jak widze na ulicy to wiekszy rarytas niż 911 czy jakieś pospolite 430 - też zresztą włoskie i kultowe pod warunkiem że się nie zajarało od tandetnego kleju koło kolektora wydechowego (sorry to 458 sie same unicestwiają.... ale cóż ważne że "kultowe") Link Zgłoś
Gość: źle piszesz Re: Amerykański problem Fiata IP: *.mofnet.gov.pl 10.11.11, 15:07 Takie krytykowania fiata wynika z zakompleksienia bardziej. Pandę bardzo cenili instruktorzy nauki jazdy, b. mało się psuła, a mieli porównanie np. z punto II jako wczesniejszym modelem. Fiat 500 tez jest mało awaryjny, oczywiscie za drogi, ale wraz z fordem ka to najladniejsze auta w tej klasie. Bravo tez jest dobry. Po co tyle czasu w ogóle tracic i jadu wylewac? Wyobraz sobie, ze za tyle tekstu, co napisales, ludzie niekiedy biorą 150 zł (prawnicy za pismo procesowe). I takich ludzi stac na nowe auta i maja w nosie ze ktos zarabiajacy w 2 dni 150 zł przesmiewa ze przeplacają. Natomiast w czym rzecz - jaki kraj taki obyczaj. W Polsce ludzi nie stac na nowe auto, więc ich się mało kupuje. W Stanach zawsze był zwyczaj duzych aut i to taka nacja, ze się nie zmieni. Przy ich zarobkach - co za problem czy auto pali 6 litrów czy 14. Oni tak myślą. Czasem tez sa za grubi :) Nie oduczysz Amerykanina od dużych aut. Tak jak Polaka nie oduczysz od kombinowania, zawiści itp... Link Zgłoś
Gość: babcia_kiepska Re: Amerykański problem Fiata IP: *.mentorg.com 10.11.11, 15:38 @dobrze_piszesz hie hie alez elaborat - musisz miec bardzo nudne zycie, ze tracisz je w tak bezsensowny sposob. Jak typowy prostaczek ludzi zapewne oceniasz wg tego czym jezdza? Taka blachara, tylko z jajami zamiast c*py miedzy nogami. Chociaz kompleksy jakie masz na punkcie tych 4 kolowych wynalazkow majacych przewozic z punktu A do punktu B, zdaja sie wskazywac, iz karoseria jest przedluzeniem Twojego fiutka ;-) Link Zgłoś
Gość: EFREn Re: Amerykański problem Fiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 15:39 500tka się nie psuje? powiedzcie to mojej żonie, która ostatnio więcej jeździ zastępczą Pandą z serwisu. A Amerykanom się nie dziwię, tyle jest tam wspaniałych aut za rozsądne pieniądze, że Fiatem ciężko się zainteresować. Jego sprzedaż w USA windują przede wszystkim gadżeciarze, którzy chcą mieć auto takie jakiego nie mają inni, a to czy jest dziadowe, czy nie ich to nie obchodzi, ważne, że oryginalne i włoskie, jak Ferrari. Link Zgłoś
Gość: samochodziarz Re: Amerykański problem Fiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.11, 16:38 Ale masz jakieś konkrety w kwestii, że się psuje? Z jakich konkretnie powodów to auto stoi w serwisie? Moja 500-ka ma już zrobione kilkanaście tysięcy kilometrów w parę miesięcy i nie mogę złego słowa na nią powiedzieć. A jest eksploatowana w mieście, więc intensywniej niż na trasach. Link Zgłoś
Gość: ja Re: Amerykański problem Fiata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 15:40 Nie oduczysz Amerykanina od dużych aut. Tak jak Polaka nie oduczysz od kombinowania, zawiści no i twierdzenia ze niemieckie "wozy" są wybitnymi i niezawodnymi dziełami nowoczesnej technologii!!! dobrze_piszesz.... przestań bredzić!!! Link Zgłoś
sselrats Re: Amerykański problem Fiata 10.11.11, 16:00 Na wloskich i francuskich autach Amerykanie juz dawno sie poznali. Tak jak Europejczycy nie kupuja Chevroleta Camaro czy Forda Mustanga. Link Zgłoś
Gość: Tecumseh Re: Amerykański problem Fiata IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.11.11, 16:05 Hehe, a pamietam jak Balkan malo sobie fiuta nie odgryzl z podniecenia, jak w swoim programie pial z zachwytu i natchnionym glosem wiescil, jaki to sukces "maly" odniesie w Stanach. Link Zgłoś
Gość: gość1001 Re: Amerykański problem Fiata IP: *.aster.pl 10.11.11, 16:53 Jak zwykle znaffcy mają najwięcej do powiedzenia... 30 lat temu Fiat nie miał w ofercie samochodu dopasowanego do amerykańskiej mody, dlatego wciskał tam 124 Spider i krótko 131, oba - delikatnie mówiąc - nie najlepsze jakościowo, choć konstrukcyjnie na owe czasy całkiem niegłupie. Tyle że 124 to jednak nie była Alfa, a 131, ceniony w Europie, na Stany był zbyt nijaki. Jedynym autem Fiata, jakie wtedy mogło się w US sprzedawać, była 130, ale nie wiedzieć czemu jej tam nie skierowali. Natomiast w Polsce na Fiata nie ma co narzekać - zmotoryzował nasz kraj dwa razy, przed wojną (508) i w latach 70-tych (125 i 126). Link Zgłoś
Gość: voyzik Re: Amerykański problem Fiata IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.11.11, 17:17 do tego zakompeksionego prześmiewcy "Fjaciarzy". Kolego - sprawdź, skąd ten twój niemiecki porządny samochód ma silnik, bo może się okazać, że też jeździsz fiatem i przepłaciłeś za znaczek niemieckiego koncernu. Jazda niemieckim pruchnem, rozbitym na niemieckiej autostradzie i wyklepanym w polskiej stodole raczej nie należy do najprzyjemniejszych. No chyba, że cię podnieca jazda ze znaczkiem vw, gwiazdką lub błyskawicą i podnosi twoją samoocenę znacznie. Pamiętaj tylko, że będzie trochę jednak głupio, jak ten germański szrot rozleci się ci na krzyżówce na dwie części, a rupieciowaty fiat nagle cie wyprzedzi z boku... Link Zgłoś
Gość: Euroentuzjasta Re: Amerykański problem Fiata IP: *.vs.shawcable.net 10.11.11, 17:30 Takimi malymi g***mi to mozna tylko jezdzic w Eurokolchozie bo was nie stac na benzyne Link Zgłoś
Gość: 159TI Re: Amerykański problem Fiata IP: *.9-3.cable.virginmedia.com 10.11.11, 17:41 Co to qrwa kogo obchodzi czym jezdze? W koncu to ja sam woze dupsko moim autem wiec jakiekolwiek opinie oprocz mojej wlasnej wcale mnie nie interesuja. Dlaczego nikt mnie nie krytykuje za choojowy odkurzacz albo pralke - bo z tych tanszych i wytrzymuja 5 lat a nie 8??? Albo ze mam okna na chacie 3-komorowe a nie 5-komorowe??? Wyznaczanie statusu spolecznego przez posiadany samochod zostawiam mierzwie. Link Zgłoś
Gość: wuj sam Re: Amerykański problem Fiata IP: *.150.187.3.csa-net.pl 10.11.11, 18:09 ten pojeb co powiedział ze fiat za ch...owy jest w błedzie to amerykanie są bez gustuA jak licealista ameryknski wazy 200 kg to musi wanem popie...ć To jest ch... a nie kraj samr pojeby Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Amerykański problem Fiata IP: *.noc.fibertech.net.pl 10.11.11, 18:28 30 lat temu po stanach jezdzilo sporo fiatow X-1/9 ,mialy powodzenie wobec zupelnego wtedy braku malych,dwuosobowych kabrioletow,jezdzily tez spidery z silnikiem 2000,tez male kabriolety.proba wprowadzenia yugo/to tez fiat.../skonczyla sie zupelnym fiaskiem choc samochod byl 2 x tanszy od najtanszych wtedy dostepnych.yugo reklamowano jako nastepce przedwojennego topolino i powojennej 600-tki.... Link Zgłoś
sselrats Re: Amerykański problem Fiata 10.11.11, 19:17 Amerykanie sie nie znaja na samochodach. Wlosi oferuja piecsetke ze szlaczkiem Gucciego a ci sie nie rzucaja do kupowania. Link Zgłoś