Gość: Tomek
IP: 9.67.96.*
17.08.01, 21:46
Od wczoraj na forum zauważyłem że niektórym przeszkadzają "Maluhy" na naszych
drogach. Zastanawiałem się dlaczego tak jest. Odpowiedź jest prosta:
- nigdy nie mieli malucha
- "wczoraj" dostali prawo jazdy i wózek od taty
- nie potrafią kulturalnie zachować się w żadnej sytuacji
- niektórzy młodzi kierowcy kaszlaków faktycznie trochę przesadzają - chyba
głównie między tymi amatorami (chodzi mi otych zamożniejszych) zachodzą
konflikty
Ja na maluchu nauczyłem się jeździć i zrobiłem 200000 km, doświadczenie jakie
zdobyłem na tym samochodzie pozwala jeździć dzisiaj bezpiecznie, przewidywać
sytuacje, być kulturalnym i wyrozumiałym. Gdy zaczynałem też byłem nerwowy.
Dlatego zwracam się z prośbą do tych którym kaszlak przeszkadza na lewym pasie -
kierowcy z prawego wpuście malucha, żeby nie blokował lewego pasa. Nie
stresujcie kierowcy słabszego auta swoimi brawurowymi "wężykami" z lewego na
prawy i odwrotnie. Pozwólcie kierowcy który popełnij błąd naprawić go jak
najszybciej - Wy dojedziecie wtedy szybciej i bezpieczniej do celu. Nie
ubliżając nikomu - gdyby nie możliwości nowszych aut już widzę tych płaczących
nieudaczników w takiej sytuacji.
Trochę kultury i zrozumienia, a popełniający błędy kierowcy kaszlaków nauczą
się czegoś od Was - lepiej kultury niż chamstwa, bo jak oni kupią lepszą furę
to tak samo potraktują słabszego.