Dodaj do ulubionych

komó nie zamars samochut renka do gury hehe

06.02.12, 18:55
pokaszmy sze som ludzie kturzy majom normalne samochody nie dyzle, z działajoncymi akumulatorami, grubymi kablami wn i nie zamarazajonce.

jak ci nie zamarzł samochut i normalnie pali co rano to siem wpisz hehe

pierwszy he
Obserwuj wątek
    • conveyor Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 06.02.12, 19:24
      Dla mnie nie zamarzl samochod.
    • qqbek Szymik.. 06.02.12, 20:08
      ...a czym się tu chwalić?
      Normalny samochód zapali. Zaniedbany benzynowy "sztrucel" albo dowolny "klekot" może mieć z tym problem.
      Dwa lata temu mój odpalać musiał dwa razy przy -30 z hakiem. Odpalał bez problemu. -20 to przy -30 pestka dla akumulatora i płynów eksploatacyjnych :) Dla klekota zabójcze może być już -15 (temperatura krzepnięcia zwykłego ON zdaje się)... a -20 to już dla 2-3 letniego akumulatora problem z rozgrzaniem świec i przekręceniem wałem.
      Zwłaszcza, gdy ktoś kupuje klekota, żeby nim po mieście jeździć :)
      • wujaszek_joe Re: Szymik.. 07.02.12, 23:32
        a co tu ma do rzeczy zaniedbaniość? Oba moja auta (jedno gorsze od drugiego) musiały dostać w 2011r. nowe akumulatory no i zapalają. W tym lanos używany sporadycznie, tydzień stoi na mrozie, a jak potrzeba to pali i jedzie. Tylko mu sprzęgło przymarza co prowadzi do zabawnych sytuacji (auto jedzie na luzie)
        • qqbek Definicje... 08.02.12, 01:49
          ...to nas różni.
          Zaniedbany samochód to taki, który mechanika widuje tylko w ostateczności a diagnostę widuje tylko jego dowód rejestracyjny.
          Sam mam 13-letni zabytek na stanie... też jeździ rzadko (bo żona na macierzyńskim nie jeździ swoim... a garaż mamy jeden... i nie chce mi się rano skrobać, więc idę po ten "nie wymagający skrobania")... ale zapala bez najmniejszego problemu. Ostatnio po tygodniu największych mrozów, przy -21C... ostatni przegląd też przeszedł bez najmniejszych zastrzeżeń ("panie tutaj 3-latkami w dużo gorszym stanie przyjeżdżają na pierwszy - wygląda strasznie a pod spodem cud-miód" odparł diagnosta, gdy brudasa w październiku na przegląd znów zabrałem i zapytałem "czy na pewno nic strasznego tam nie widać?").
          • wujaszek_joe Re: Definicje... 08.02.12, 01:57
            mój samochód ma bezpiecznie jeździć i niczego innego od niego nie wymagam. Dlatego mechanika widzę wtedy kiedy muszę. W tym "muszę" mieszczą się przeglądy z wymianą oleju. Przeglądy rejestracyjne auto przechodzi bez problemów.
    • wiesenblum Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 06.02.12, 20:34
      A wyobraz sobie ze nie "zamars" i to TDI i to Skoda ;-)
      Tyle ze bardzo nowy bo z grudnia.

    • trypel dyzle są i tak najlepsze na zimę 06.02.12, 21:06
      bo jak juz zapalą to się same ze sniegu otrzepują - tak w trójce dzisiaj mowili.
      I mi też jakos zapalił i dyzel i benzyna, chociaż w tej drugiej stanęła wycieraczka na reflektorze.
      • wsk175 Re: dyzle są i tak najlepsze na zimę 06.02.12, 21:34
        tdi z przebiegiem ponad 400tys - jak czak noris - z półobrotu przy -32 rano
        pasi ?
    • bmwracer Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 06.02.12, 21:44
      Mi nie zamarzl... jeszcze nigdy od 30 lat... zawsze odpala od pierwszego kopniecia.
      ale do zamarzania to chyba potrzebne sa ujemne temperatury? No my tego nie mamy niestety.. w garazy zawsze powyzej +10C
      Dzisiaj na zewnatrz chyba ok +20C.....
      • otli Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 06.02.12, 22:56
        Mnie też zapalił, ale kiedyś Malucha zapalałem dosłownie: puszka z denaturatem pod miską i zapałki i też jakoś ruszył. :)
    • a_weasley Diesel. Pali bez problemu. 06.02.12, 23:15
      VW. TDI.
    • bemeta moj "w dyzlu" nie zamarzl na Gran Canrarii 06.02.12, 23:21
      Przyznam ze rano cienko bylo, chyba ze 14 stopni o 7 rano, prawie szlag mnie trafil, no ale przeciez jest zima to musi byc zimno.... Czy ja pale... pani kierowniczko, ja pale przez caly czas na okraglo......

      Ale potem sie zrobil nawet ladny dzien.

    • hrabia-monter-christo Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 07.02.12, 01:51
      szymizalogowany napisał:

      > kturzy majom normalne samochody nie dyzle, z działajoncymi akumulatorami, grubymi
      > kablami wn i nie zamarazajonce.

      masz jeszcze kable WN ??????????????
    • szopen_cn Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 07.02.12, 04:14
      Moj tez nie zamarzl chociaz diesel.
      Opon zimowych, lancochow itd itp tez nie potrzebowalem.

      Dzisiaj jest +31C i srodek lata.

      Nawet zima nigdy ponizej zera u mnie na wsi nie spada.
    • darmowy1 Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 07.02.12, 07:56
      Mi tam dyzel odpalił przy minus 20. Za pierwszym razem mu odpuściłem, żeby nie męczyć drania. Za drugim zaskoczył. Ciekawiej wyglądał wyświetlacz elektroniczny - cyfry pojawiały się na nim w zwolnionym tempie.

      Jakbyś był Szymi w wojsku, to wiedziałbyś jak się odpala zimą diesle.
    • apodemus Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 07.02.12, 08:17
      Odpalił bezproblemowo, jak zawsze. Czystej krwi benzyna, i to francuska :-D Zresztą jedyny raz, kiedy mi nie odpalił, to był "skończony" akumulator parę lat temu. W sierpniu.
    • adellante12 Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 07.02.12, 08:39
      Ja mam diesla, i odpalam co rano i jeżdżę i nie zamarzam i nie ganiam z kablami, no chyba ze pomagam odpalić jakieś truchła...
      • nioma Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 07.02.12, 09:13
        Nie zamarzł, odpala od razu.
        Alfa, rocznik 99
    • rysiekk111 taki maly przykladzik skutkow motopatologi 07.02.12, 19:56
      zasadniczo temat jest pozornie niegodny Mojej Uwagi i zabrania głosu, niemniej jednak zabiorę, gdyż problemy rozruchowe są wynikiem braku rzeczywistej woli ich rozwiązania (przy okazji rozwiązania innych ), głównie ze strony motoprzemysłu, ale i zaniechań władzy w temacie infrastruktury.
      ale nie wyłożę tego łopatologicznie, przynajmniej na początek, dając Wam szansę dojścia samemu
      • a_weasley Re: taki maly przykladzik skutkow motopatologi 07.02.12, 20:46
        Rysiekk111 napisał:

        > zasadniczo temat jest pozornie niegodny Mojej Uwagi

        Nie tylko pozornie!

        > problemy rozruchowe są wynikiem braku rzeczywistej woli ich rozwiązania

        W istocie. Można by je rozwiązać radykalnie raz na zawsze, rezygnując z samochodów.
        Niestety na takich forach jak to, a jeszcze bardziej w takich wątkach jak ten spotykają się głównie nienawracalni poganie, zatem postąpisz roztropnie otrząsając pył z klawiatury i udając się NAUCZAĆ do innej synagogi.
        • rysiekk111 suma wszystkich błędów 08.02.12, 19:29
          zgodnie z oczekiwaniem doczekałem się jedynie błazenskich odpowiedzi ale nie zwalnia mnie to jednak z wypełnienia obowiazku

          a_weasley napisał:

          > W istocie. Można by je rozwiązać radykalnie raz na zawsze, rezygnując z samocho
          > dów.

          z takich jak obecnie -rzeczywiście, ale przechodząc do szczegółów mamy następujące patologie:

          -zadużość silnika wzgledem mocy akumulatora (uwzględniając tą po zmrożeniu )
          -przy okazji zadużość w sensie bezwładności cieplnej skutkująca za długim nagrzewaniem przy użytku miejskim
          -brak izolacji cieplnej akumulatora
          -brak ulicznych gniazdek do ładowania
          -niemożność bardzo łatwego i szybkiego wyjęcia i podłaczenia akumulatora

          dla wszystkich (myślących ) powinny być oczywistości i właśnie fakt ze nie podjeto próby rozwiazania świadczą najlepiej o tych co zaniechali..a wystarczyłoby żeby zrobiono 1-2 z tych rzeczy i już mogłoby być po problemie
          • a_weasley Re: suma wszystkich błędów 08.02.12, 20:43
            Rysiekk111 napisał:

            > zgodnie z oczekiwaniem doczekałem się jedynie błazenskich odpowiedzi ale nie zw
            > alnia mnie to jednak z wypełnienia obowiazku

            Nie ma obowiązku dzielenia się z bliźnimi wszystkim, co Ci się przyśni.

            > -zadużość silnika wzgledem mocy akumulatora (uwzględniając tą po zmrożeniu )

            Gdyby to był rzeczywiście taki problem, nie byłoby niczym trudnym zrobić akumulator dwa razy większy. I takie samochody powinny się sprzedawać dużo lepiej.
            Przyzwoicie utrzymany akumulator o pojemności przewidzianej przez fabrykę pozwala uruchomić przyzwoicie utrzymany samochód w mróz 20 stopni i lepiej. W kanadyjskim interiorze też ludzie jakoś jeżdżą samochodami.

            > -niemożność bardzo łatwego i szybkiego wyjęcia i podłaczenia akumulatora

            W większości samochodów akumulator jest w miejscu umożliwiającym szybkie i łatwe wyjęcie po odkręceniu dwóch śrubek.
            Problemem jest raczej konieczność ponownego ustawiania różnych urządzeń elektronicznych.

            > -brak izolacji cieplnej akumulatora

            Trudno o izolację, która by mu utrzymała +20 zamiast -20 przez 20 h.

            > -brak ulicznych gniazdek do ładowania

            Nie ma na ulicach również sprężarek do pompowania kół i wielu innych elementów charakterystycznych dla garażu lub warsztatu.
            • rysiekk111 Re: suma wszystkich błędów 09.02.12, 20:29
              a_weasley napisał:

              > Przyzwoicie utrzymany akumulator o pojemności przewidzianej przez fabrykę pozwa
              > la uruchomić przyzwoicie utrzymany samochód w mróz 20 stopni i lepiej.
              i, zapomniałeś dodać, względnie młody i w tym włąsnie sęk ze oni czestokroś celowo zaniechują rozwiazań właściwych by wymusić częstsze kupowanie tego i owego.
              Konstruktor Z Prawdziwego Zdarzenia tak projektuje wytwór by był zdatny do użytku w rzeczywiście występujących niekorzystnych warunkach (krótkie jazdy, dlugie stania ) i nie tylko rok-dwa po zakupieniu n.p. akumulatora

              > W większości samochodów akumulator jest w miejscu umożliwiającym szybkie i łatw
              > e wyjęcie po odkręceniu dwóch śrubek.
              ani szybkie ani łatwe
              rzecz w tym by użytkownik nie musiał podnosić maski, gimnastykować sie w niewygodnych pozycjach przy umieszczaniu na miejscu, machać kluczami

              > Trudno o izolację, która by mu utrzymała +20 zamiast -20 przez 20 h.
              chyba ze wciąż będzie choćby minimalny dopływ ciepla będzie (wyjaśniam obok )

              R -brak ulicznych gniazdek do ładowania
              >
              > Nie ma na ulicach również sprężarek do pompowania kół i wielu innych elementów
              > charakterystycznych dla garażu lub warsztatu.
              porównanie tych rzeczy i ich (nie)potrzebnoscii do gniazdek kompromisuje Cię
              ( czy muszę też tłumaczyć że zaniechanie ogniazdkowania hamuje elektryfikację napędów ? )
          • zgryzliwy1 Re: suma wszystkich błędów 09.02.12, 04:10
            rysiekk111 napisał:

            > -brak izolacji cieplnej akumulatora

            a p ch.. misiu ta izolacja?
            jakie niby cieplo ma zatrzymac i to po kilkunastu godzinach postoju, przy duzych mrozach?
            AKU po jezdzie jest prawie tak samo zimny jak i przed jazda

            ps
            ten gosciu jest zdrowo jeb.niety
            uuuhahahaha
            • rysiekk111 Re: suma wszystkich błędów 09.02.12, 20:34
              jak zwykle nie ogarnia całości

              zgryzliwy1 napisał:

              > a p ch.. misiu ta izolacja?
              > jakie niby cieplo ma zatrzymać i to po kilkunastu godzinach postoju, przy duzyc
              > h mrozach?
              to z ładowania i to co się podczas jazdy wytworzylo

              > AKU po jezdzie jest prawie tak samo zimny jak i przed jazda
              chyba że jest ocieplony
      • szymizalogowany Rysiu, wypuścili ciem ze szpitala? 07.02.12, 21:21
        właśnie siedzem w garażu i się sztacham smogami z wydechu mojego FAł-Osiem hehe
    • mariner4 I D I O T A !!! 07.02.12, 21:46
      Twoje auto ma rozszerzenie jpg?
      M.
      • tulasek Re: Sztrucle 08.02.12, 16:58
        No więc mam na stanie sztrucle,znajomi z firmy też/
        Mercedes 190 1.8 B 90r.- pół obrotu rozrusznikiem,jak ciepły to dłużej kręci:)
        Polo 96r DIESEL - no problem
        Punto 1 1,1B - no problem
        Golf 3 95r. 1.8B - no problem
        Fiesta 91r 1,1B - no problem
        Z innej beczki
        Toyota Rav4 2008r diesel - odpalił i już nigdzie nie pojechał-tankowane tylko na statoil ,ta najdroższa ropa
        Golf 5 TDI - do widzenia
        BMW e60 diesel - do widzenia itd

        Nie znam przyczyn,nie interesują mnie.Sztrucle mają się dobrze i jeżdżą,niestety wbrew opinii forumowiczów.
    • octavian-33 Re: muj normalny dyzelak niezamarzał ani raz. 08.02.12, 19:16
      Za karztym razem odpalał, nie jak zacofana benzynka.
    • elot1 Re: komó nie zamars samochut renka do gury hehe 10.02.12, 20:09
      Mustang GT, 4,6L, V8: pali od jednego kopa...i szybko się rozgrzewa...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka