Gość: Driver's Wife
IP: 83.218.117.*
21.03.12, 09:25
Witam serdecznie. W styczniu b. r. mój mąż miał w Anglii kolizję. Ściągnął naczepą auto stojące przy drodze i je uszkodził. Po przyjeździe policji i zapłaceniu mandatu niby wszystko wróciło do normy, a tu ostatnio przyszlo pocztą pismo o rozprawie sądowej w sprawie tego wypadku / Quilty by post /. I teraz mamy problem - zastanawiamy się dlaczego ta sprawa trafiła do sądu - mandat zostal przecież zapłacony, w samochodzie nie było nikogo, kto mógłby ubiegać się o odszkodowanie w wyniku uszczerbku na zdrowiu. Czytałam, że może chodzić o niemożność przyznania punktów karnych jeśli nie ma angielskiej wkładki do punktów karnych. Panowie Kierowcy - doradźcie proszę !