Gość: Doki
IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be
16.06.04, 07:11
Cala ta rozmowa o swiatlach w dzien podobna jest do rozmowy o szkodliwosci
palenia tytoniu.
"Swiatla w dzien podnosza bezpieczenstwo, wiec debilem jest ten, kto ich nie
zapala", slyszy sie na tym forum.
To zupelnie podobne do takiego zdania: nie ma juz potrzeby udowadniac
szkodliwosci palenia, codziennie na swiecie umieraja tysiace ludzi od chorob
wywolanych przez papierosy, wiec debilami sa ci, ktorzy nadal wkladaja to
swinstwo do ust.
I teraz pytanie: kto jest wiekszym debilem- ten bez swiatel czy ten z
papierosem? Bo zapalenie swiatel podnosi bezpieczenstwo jadacego tylko
nieznacznie, a papierosy zwiekszaja ryzyko przedwczesnego zgony bardzo mocno.
Dla mnie to oczywiste: palacz.
Powiem inaczej: jesli palisz tyton, nie zawracaj sobie glowy swiatlami.
Swiatla nie pomoga na Twoja glupote. I podobnie jak na drodze bywamy
zagrozeniem dla innych, takze palac szkodzimy nie tylko sobie.