Dodaj do ulubionych

swiatla jak papierosy

IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 16.06.04, 07:11
Cala ta rozmowa o swiatlach w dzien podobna jest do rozmowy o szkodliwosci
palenia tytoniu.

"Swiatla w dzien podnosza bezpieczenstwo, wiec debilem jest ten, kto ich nie
zapala", slyszy sie na tym forum.

To zupelnie podobne do takiego zdania: nie ma juz potrzeby udowadniac
szkodliwosci palenia, codziennie na swiecie umieraja tysiace ludzi od chorob
wywolanych przez papierosy, wiec debilami sa ci, ktorzy nadal wkladaja to
swinstwo do ust.

I teraz pytanie: kto jest wiekszym debilem- ten bez swiatel czy ten z
papierosem? Bo zapalenie swiatel podnosi bezpieczenstwo jadacego tylko
nieznacznie, a papierosy zwiekszaja ryzyko przedwczesnego zgony bardzo mocno.
Dla mnie to oczywiste: palacz.

Powiem inaczej: jesli palisz tyton, nie zawracaj sobie glowy swiatlami.
Swiatla nie pomoga na Twoja glupote. I podobnie jak na drodze bywamy
zagrozeniem dla innych, takze palac szkodzimy nie tylko sobie.
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: swiatla jak papierosy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 08:00
      Wpływ księżyca na prokreację termitów. Napisz coś teraz na ten temat.
    • Gość: Analityk Re: swiatla jak papierosy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 09:14
      Europejskie badania dowodzą*: jazda w dzień z włączonymi światłami zmniejsza
      liczbę zagrażających życiu kolizji o 25 proc. w porównaniu z sytuacją, gdy
      pojazdy są nieoświetlone. Jeśli dodać do tego także lżejsze kolizje, łącznie
      można uniknąć ponad 50 proc. kolizji, do których dochodzi w wyniku
      niedostrzeżenia innych uczestników ruchu drogowego.
      *SWOV Institut NL
    • Gość: TO JA Re: swiatla jak papierosy IP: *.honeywell.com 16.06.04, 16:20
      Podobno 5 papierosow dziennie jest dobre dla zdrowia. Jedna lampka wina
      dziennie tez. Wiec proponuje jezdzic w dzien na swiatlach, ale postojowych :)
    • Gość: zgryzliwy Re: swiatla jak papierosy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 17:54
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > I teraz pytanie: kto jest wiekszym debilem- ten bez swiatel czy ten z
      > papierosem?

      Udajesz,czy nie znasz 3 opcji ??

      > Bo zapalenie swiatel podnosi bezpieczenstwo jadacego tylko
      > nieznacznie, a papierosy zwiekszaja ryzyko przedwczesnego zgony bardzo mocno

      Czyli swiecic i nie palic.

      > Powiem inaczej: jesli palisz tyton, nie zawracaj sobie glowy swiatlami.
      > Swiatla nie pomoga na Twoja glupote.

      Wczesny Wałęsa - co ma jedno do drugiego ??
    • Gość: wredny Re: swiatla jak papierosy IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.06.04, 17:57
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Powiem inaczej: jesli palisz tyton, nie zawracaj sobie glowy swiatlami.
      > Swiatla nie pomoga na Twoja glupote.

      He he he
      Domniemywam z tego ,ze nie palisz i nie swiecisz swiatel w dzien.
      Widac nie pomaga na 100 %
    • Gość: pro Ty tepaku - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 18:00
      jak bedziesz jechal prez las z przeswitami i pod slonce to zrozumiesz do czego
      potrzebne sa swiatla tego z naprzeciwko tobie i twoje temu z naprzeciwka.
      Jestes bez watpienia najwiekszym debiilem tego forum.
      • Gość: Doki Re: Ty tepaku - IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 16.06.04, 20:05
        > jak bedziesz jechal prez las z przeswitami i pod slonce

        Tu rzeczywiscie swiatla BARDZO pomagaja. Ale i tak w takich warunkach po prostu
        zwalniam. Czy jednak fakt, ze NIEKTORE drogi na NIEKTORYCH odcinkach biegna
        przez las i CZASAMI pod slonce wystarczy do tego, zeby wszyscy jezdzili na
        swiatlach zawsze i wszedzie? Jesli tak- pora wprowadzic takie prawo. Swiatla
        przez cala dobe obowiazuja w sezonie chlodnym, w sloneczne dni to tez bez sensu.
        Trudno, na zdrowy rozsadek kierowcow trudno liczyc, musi byc widac zasada, ze
        przymus, ze zawsze itp.

        > Jestes bez watpienia najwiekszym debiilem tego forum.

        Jesli Twoje zdanie na moj temat jest jakos umotywowane, to moze przedstaw te
        argumenty. A tak poza tym to wlasnie tego nie lubie- zdanie odmienne od wlasnego
        na pewno popelnil debil itp. Naucz sie, kmiotku, kulturalnie rozmawiac i wroc tutaj.
        • Gość: pro Nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 20:24
          sensu zastanawiać się kiedy jest ciemniej, a kiedy jaśniej, a kiedy las, a
          kiedy pole szarawe zlewające się z szarym samochodem. Swiatla powinno się palić
          caly czas, bo to czyni samochod bardziej widocznym i ratuje zycie. A ktos kto
          na sile udowadnia teze, ktorej wprowadzanie w zycie staje się zagrozeniem dla
          innych i kloci sie ze zdrowym rozsadkiem i uzywa do tego debilnych argumentow
          (papierosy) jest debilem. Palacy papierosy szkodza praktycznie juz tylko sobie -
          bierne palenie to mit, a na pewno mit obecnie, gdy wlasciwie nie wolno juz
          palic w miejscach publicznych. Tak wiec pali sam - zdrowie traci sam. Nie
          jedziesz na swiatlach - ja z powodu np. zalamań swiatla nie widze cie,
          wyprzedzam i gine razem z toba (tfu na psa urok). Gina ludzie bo jakis kretyn
          bedzie udowadnial, ze nie ma potrzeby jezdzic na swiatlach. Kiedys pasow
          bezpieczenstwa tez nie uwazano za potrzebne. Kwestia czasu. Kiedys palenie
          reklamowano jako kultowe zachowanie (USA lata 50-te i 60-te). Problemu raka
          pluc i krtani nie bylo. Zreszta mam qrwa dosc udowadniania, ze 2+2 = 4.
          • Gość: Doki i wszystko byloby dobrze IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 16.06.04, 22:27
            gdyby nie te emocje. Po co Ty z kolei wymyslasz np mnie.

            > Tak wiec pali sam - zdrowie traci sam.

            Wlasnie w tym rzecz, ze nie. Pali w miejscu pracy. Zreszta co z tego, ze zdrowie
            traci sam- za leczenie placa wszyscy.

            > ja z powodu np. zalamań swiatla nie widze cie,
            > wyprzedzam i gine razem z toba

            Nie zginiesz- ja czuwam.

            > Kiedys pasow
            > bezpieczenstwa tez nie uwazano za potrzebne. Kwestia czasu.

            Masz slusznosc. Tlko, qrwa, nie o to chodzi, tylko zebys nie wyzywal! Statystyki
            o zmniejszaniu ilosci wypadkow dzieki swiatlom sa tak samo gowno warte jak te o
            tym, ze przyczyna wypadku byla nadmierna
            • Gość: mgr Kask w samochodzie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 23:04
              Ciekaw jestem czy będziecie tak samo pozytywnie palić światła i rzucać papierosy
              kiedy wejdą zapowiadane przepisy o obowiązku jazdy samochodem w kaskach.
              Obowiązek nie będzie dotyczył tylko kobiet w widocznej ciąży.
              Dla dzieci i niemowląt przewidziane są specjalne kaftany bezpieczeństwa
              montowane w fotelikach.
              Piesi wychodzący poza podwórko lub deptak zobowiązani będą do noszenia
              homologowanych kasków z żółtym migającym kogutem i syreną. Ludzie po 60-ce
              dostaną zakaz samodzielnego kierowania pojazdami a obywatele po 65-ce stracą
              możliwość samotnych spacerów -bez opieki kogoś z uprawnieniami "RD"-ratownika
              drogowego kat.B1.
              A wszystko to w trosce o bezpieczeństwo na drogach.
              I jestem przekonany, że na tym forum będzie toczyć się zażarta dyskusja nad
              wyższości fotelika z kaftanem bezpieczeństwa nad żółtym kogutem w przypadku
              wjazdu do lasu prześwietlonego słońcem

              --------------
              A tak już całkiem serio.
              Kto mi sensownie wyjaśni dlaczego właściwie jest obowiązek zakładania kasku ma
              motocyklach. Gdyby wymagali tego ubezpieczyciele -to jeszcze bym zrozumiał.
              Bo troską o bezpieczeństwo osób trzecich tego nie da się wytłumaczyć -no chyba,
              że ktoś ma twardszy łeb niż kask.
              • Gość: zgryzliwy Re: Kask w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 23:33
                Gość portalu: mgr napisał(a):
                > Kto mi sensownie wyjaśni dlaczego właściwie jest obowiązek zakładania kasku
                > ma motocyklach. Gdyby wymagali tego ubezpieczyciele -to jeszcze bym zrozumiał.

                To dedukuj dalej - dojdziesz do tego (moze)dlaczego ewentualnie mogliby tego
                wymagac.
                • Gość: mgr Re: Kask w samochodzie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 23:37
                  Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                  > Gość portalu: mgr napisał(a):
                  > > Kto mi sensownie wyjaśni dlaczego właściwie jest obowiązek zakładania kask
                  > u
                  > > ma motocyklach. Gdyby wymagali tego ubezpieczyciele -to jeszcze bym zrozum
                  > iał.
                  >
                  > To dedukuj dalej - dojdziesz do tego (moze)dlaczego ewentualnie mogliby tego
                  > wymagac.

                  Może jednak mi wyjaśnisz alfo i omego, krynico mądrości kaskowych -jedna.
                  • Gość: zgryzliwy Re: Kask w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 23:42
                    Gość portalu: mgr napisał(a):

                    > Może jednak mi wyjaśnisz alfo i omego, krynico mądrości kaskowych -jedna.

                    To proste -wiecej lbow rozbitych wieksze odszkodowania.

                    PS
                    staralem sie jak moglem
                    • Gość: mgr Re: Kask w samochodzie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 23:59
                      Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                      > Gość portalu: mgr napisał(a):
                      >
                      > > Może jednak mi wyjaśnisz alfo i omego, krynico mądrości kaskowych -jedna.
                      >
                      > To proste -wiecej lbow rozbitych wieksze odszkodowania.
                      >
                      > PS
                      > staralem sie jak moglem

                      Sugerujesz, że kask na mój łeb tak naprawdę zakłada ZUS albo inna złodziejska
                      firma ubezpieczeniowa, ograniczając tym samym moją wolność a sobie nabijając
                      kabzę?????
                      A jak jutro ubezpieczyciele wpadną na pomysł, żeby samochody były wyłącznie
                      czerwone (widoczne na drodze) to z aprobatą kiwniesz głową a "niepokornym"
                      będziesz wciskał kit o bezpieczeństwie ????
                      A jak będziesz chciał wykupić polisę i zażądają od ciebie badań genetycznych, z
                      których wyjdzie, że dawno powinieneś wąchać kwiatki od spodu i nie dość, że cię
                      nie ubezpieczą to każa wyrównać składki za 20 lat do tyłu ???? To co zrobisz ???
                      Czy za bałamucenie kłamstwami o bezpieczeństwie dasz się zamknąć, związać i
                      zapalisz na łbie czerwoną latarnię idąc chodnikiem po zmroku ???
                      --------
                      Doki ma rację.
                      Gówno warte te wszyskie światła jak sami nie umiemy zadbać o własne
                      bezpieczeństwo.
                      Przykład z papierosami jest jak najbardziej na miejscu.
                      Kontrast między obłudą światełek a jawnym samobójstwem (paleniem) jest
                      przerażający.
                      • Gość: zgryzliwy Re: Kask w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 00:29
                        Gość portalu: mgr napisał(a):

                        Bez przerwy przeciwstawiasz dbanie o wlasne bezpieczenstwo - zgadzam sie ,ze to
                        sobie powinien zapewnic kazdy sam - z dbaniem o bezpieczenstwo innych (chcby
                        moje ).
                        Jak widac po sposobie myslenia o tych sprawach nie mam co liczyc na takich jak
                        Ty.Lepiej zalatwiaja to konkretne przepisy - i wlasnie po to one sa.
                        Jak bedziesz jezdzil tylko po swoim prywatny terenie ,mozesz robic co chcesz.
            • Gość: pro Wiesz jak można zginąć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 23:04
              Sa takie drogi w PL, gdzie masz pobocze szerokie, odznakowane pasem
              przerywanym. Np. Konin - Warszawa. Wyprzedzający na 3-go zakladają, ze Ty ich
              widzisz z naprzeciwka i zjedziesz lekko na pobocze, zeby mogli się zmiescic, i
              walą wprost na ciebie, na chama. Ale ty jedziesz swoim pasem spokojnie, bo sie
              zamysliles odrobine (w koncu jedziesz jak trzeba, a to ktos twoim pasem wali
              wprost na ciebie). Moze wlasnie dlatego, ze on bez swiatel byl to nie
              zauwazyles, ze cos sie pojawilo na linii twojej jazdy. Reszta jest już
              prawdziwą ciemnoscia.

              PS Przestań się już osmieszać. Dorosly czlowiek jak widzi, ze nie ma racji mowi
              przepraszam, pomylilem sie, a nie brnie w zaparte jak cwaniak z bazaru zlapany
              na kradziezy.

              • Gość: mgr Re: Wiesz jak można zginąć? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 23:34
                Gość portalu: pro napisał(a):
                > zamysliles odrobine (w koncu jedziesz jak trzeba, a to ktos twoim pasem wali
                > wprost na ciebie). Moze wlasnie dlatego, ze on bez swiatel byl to nie
                > zauwazyles, ze cos sie pojawilo na linii twojej jazdy. Reszta jest już
                > prawdziwą ciemnoscia.
                >
                > PS Przestań się już osmieszać. Dorosly czlowiek jak widzi, ze nie ma racji
                mowi
                >
                > przepraszam, pomylilem sie, a nie brnie w zaparte jak cwaniak z bazaru
                zlapany
                > na kradziezy.

                Wprost przeciwnie.
                Uważam, że swiatła "walącego z przeciwka" pirata mogą skutecznie zamaskować
                pieszego na poboczu (efekt oślepiania).
                Czołówka, czy zabicie pieszego przy próbie ustąpienia "świecącemu" ???
                Wybór należy do ciebie.
                Tylko porządnie się zastanów dorosły człowieku, bo możesz się ośmieszyć.
              • Gość: Doki coz to takiego- zginac? IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 16.06.04, 23:34
                > Moze wlasnie dlatego, ze on bez swiatel byl to nie
                > zauwazyles, ze cos sie pojawilo na linii twojej jazdy.

                Nie wolno nie zauwazyc. Prowadzenie samochodu to nie zabawa dla przyglupow.
                Trzeba sie skoncentrowac.

                > PS Przestań się już osmieszać.

                To Ty sie upierasz, nie ja.

                > Dorosly czlowiek jak widzi, ze nie ma racji mowi przepraszam, pomylilem sie

                Tak, ale najpierw musi pozbyc sie zaslepienia. Moze to swiatla cie oslepily?

                Pro, my sie az tak bardzo nie roznimy. Ale jesli mysliesz, ze wprowadzenie
                obowiazku jezdzenia na swiatlach podniesie poziom bezpieczenstwa na drogach, to
                grubo sie mylisz. I w dodatku sam sie o tym przekonasz, bo wprowadzenie tego
                obowiazku jest tylko kwestia czasu. Tymczasem jedyna droga do podniesienia
                bezpieczenstwa na drogach jest usuniecie z nich najpierw nieodpowiednich
                kierowcow, a potem kierowcow w ogole. To znaczy: najpierw szkolenie i testy na
                prawo jazdy porownywalne ze szkoleniem pilotow. A potem auta prowadzone
                automatycznie. Dopoki tego nie bedzie, pogodz sie z tym, ze czasem ktos kogos
                zabija na drodze. I co z tego? Shit happens. Nie przjmuj sie az tak. To tylko
                zycie- gowno warte tak czy inaczej.

                Dobranoc.
                • Gość: zgryzliwy Re: coz to takiego- zginac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 23:45
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > > Moze wlasnie dlatego, ze on bez swiatel byl to nie
                  > > zauwazyles, ze cos sie pojawilo na linii twojej jazdy.
                  >
                  > Nie wolno nie zauwazyc. Prowadzenie samochodu to nie zabawa dla przyglupow.
                  > Trzeba sie skoncentrowac.

                  he he fajnie powiedziane
                  nie wolno tez jezdzic na "gazie",pod prad na jednokierunkowej itd. itp.
          • Gość: mgr Re: Nie ma IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.06.04, 23:24
            Gość portalu: pro napisał(a):
            >Kiedys pasow
            > bezpieczenstwa tez nie uwazano za potrzebne. Kwestia czasu. Kiedys palenie
            > reklamowano jako kultowe zachowanie (USA lata 50-te i 60-te). Problemu raka
            > pluc i krtani nie bylo. Zreszta mam qrwa dosc udowadniania, ze 2+2 = 4.


            A kto "qrwa" (używając twojego słownictwa) ma prawo nakazywać mi krępowanie się
            pasami. I w imie jakiej szczytnej idei ???
            Zapinam pasy z własnej woli -bo wiem,że to może mi uratować zdrowie w razie
            wypadku.
            Czy ktoś z was widzi potencjalną paranoję ustawodawcy restrykcyjnego dla pasów
            a liberalnego dla świateł. Otóż, w jednym i drugim przypadku chodzi jednak o to
            samo -o pieniądze.
            Pasy to pieniądze dla firm ubezpieczeniowych.
            Światła to pieniądze dla producentów paliw.
            I to wszystko. A bezpieczeństwo nasze wszyscy oni mają serdecznie i głęboko w
            dupie !!!!
            • Gość: zgryzliwy egoista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 23:39
              Gość portalu: mgr napisał(a):

              > Zapinam pasy z własnej woli -bo wiem,że to może mi uratować zdrowie w razie
              > wypadku.

              O siebie to umiesz zadbac ( pasy )a o innych ( swiatla )widac musi zadbac ktos
              inny ( przepisy ),skoro masz ich bezpieczenstwo w d...e
              • Gość: Doki Re: egoista: jak najbardziej! IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 17.06.04, 06:49
                > O siebie to umiesz zadbac ( pasy )a o innych ( swiatla )widac musi zadbac ktos
                > inny ( przepisy ),skoro masz ich bezpieczenstwo w d...e

                Oczywiscie! Co mnie obchodzi Twoje bezpieczenstwo? Dokladnie tak samo jak ja
                powinienes zadbac o siebie sam. Nie jestem Twoja nianka.

                Nie ma niczego zlego w egoizmie. Egoizm jest bardzo naturalny. W koncu to
                normalne, ze najbardziej na swiecie kochasz siebie samego, no i jeszcze czasem
                blizniego swego.
        • Gość: TO JA Re: Ty tepaku - IP: *.honeywell.com 16.06.04, 20:53
          Teraz powazniej. Kiedys ktos pytal tu czy jak na drodze nikogo nie ma a on
          zmienia pas to czy powinien uzywac kierunkowskazu. Ja mu odpowiedzialem ze tak
          bo po pierwsze jemu moze sie tylko wydawac ze nikogo nie ma, a po drugie nalezy
          wyrobic sobie nawyk uzywania i go stosowac a nie kombinowac czy teraz dawac a
          teraz nie dawac kierunkowskaz. Mysle ze podlozem tego pytania byla chec
          zaoszczedzenia samochodu (wlacznika, zarowki, pradu). W kwestii swiatel
          podobnie, wg mnie nalezy zawsze miec wlaczone i koniec, nie wazne ze dzisiaj 31
          marca to tak a jutro juz nie. Jak to u nas mowia, it is not to see better, it
          is to be seen. Miliony samochodow GM automatycznie zapalaja sobie swiatla jak
          uruchamiasz silnik i tak jezdza caly dzien, mnie to nie przeszkadza . Nie
          wszyscy na drodze maja sokoli wzrok i szybki refleks, wiec moze kiedys Twoje
          swiatla Cie juz uchronily od wypadku i nawet o tym nie wiesz. Uklony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka