Dodaj do ulubionych

zintegrowane foteliki

10.04.12, 09:11
witam
ktos korzysta z fotelików dla dzieci zintegrowanych z siedzeniem (podnoszone siedzisko)
jak to sie sprawdza? na pewno wygodniejsze dla dziecka ale w praktyce od jakiego wieku (cięzaru) - w normalnym dzieciak sie nie rozepnie a tutaj chyba da radę.
Pojawia sie taka opcja i nie wiem czy warto czy nie zamawiac?
Obserwuj wątek
    • milos75 Re: zintegrowane foteliki 10.04.12, 09:56
      Miałem wcześniej w Volvo. Jest to wygodne rozwiązanie ale raczej nie dla dziecka tylko dla właściciela. Sprawdza się jeśli ktoś czasem awaryjnie przewozi jakieś dziecko ale nie jeśli wozi na co dzień własne. W razie potrzeby jeden ruch ręką i masz namiastkę prawdziwego fotelika. Jednak takie rozwiązanie nie zastępuje prawdziwego fotelika tak pod względem wygody dziecka jak bezpieczeństwa. Nie zapewnia żadnego zabezpieczenia ciała i głowy dziecka, jedyne co robi to podnosi dziecko do wysokości pasów w samochodzie tak aby można je było prawidłowo zapiąć na barku a nie na szyi dziecka. Tak jak dokupowane podkładki pod pupę, które kilka lat temu wycofano całkowicie ze sprzedaży ponieważ nie spełniają parametrów bezpieczeństwa. Producenci aut są pewnie te kilka lat do tylu i jeszcze tego nie wycofali. Należy więc to rozwiązanie nazywać zgodnie z działaniem - podnoszonym siedziskiem a nie żadnym zintegrowanym fotelikiem bo prawdziwego fotelika nie zastąpi choć w pewnych awaryjnych sytuacjach może być wygodne.
      • trypel Re: zintegrowane foteliki 10.04.12, 10:25
        własnie cos takiego mi chodziło ( w sensie wypowiedzi)
        moja konkubina mówi o bezpieczeństwie (tak jak Ty) a ja moge tylko odpowiedzieć że duzy producent (czy to volvo czy inny) raczej nie zaryzykuje wypuszczenia na rynek czegoś nie spełniającego parametrów bezpieczeństwa i jeden wypadek gdzie ktokolwiek udowodniłby że gdyby dziecko miało normalny fotelik to by przezyło byłby nielichym problemem dla producenta.

        oczywiscie jest to gdybanie bo czegos takiego nie miałem.
        Kusi bo jak zauwazyłes jest wygodne i nie trzeba ganiac z fotelikiem z auta do auta co nieraz rano nie jest wygodne :)
        • milos75 Re: zintegrowane foteliki 10.04.12, 10:35
          Swojego dziecka na co dzień bym w tym nie woził. Parametry widocznie się jakiś czas temu zmieniły (zaostrzyły) co skutkowało wycofaniem z rynku podkładek pod pupę. Jak wcześniej były łagodniejsze to nie mógłbyś skarżyć producenta takiej podkładki, która ówczesne parametry spełniała, prawda? Skąd wiesz, że producenci też niedługo nie zaczną wycofywać tych podnoszonych siedzisk z samochodów? A to jest dokładnie to samo - zintegrowana z fotelem podkładka pod pupę, i tylko tak to należy traktować. Wystarczy spojrzeć - takie rozwiązanie nie zapewnia żadnego zabezpieczenia przy przeciążaniach bocznych. A jak Ci dziecko zaśnie to głowa nie będzie miała gdzie się oprzeć jak na prawdziwym foteliku tylko będzie bezwładnie zwisać na bok (bardzo niewygodne dla dziecka i niebezpieczne).

          Reasumując - można coś takiego mieć w aucie na wszelki wypadek ale nie jako codzienne rozwiązanie dla własnego dziecka. Jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż Twoja wygoda.
          • milos75 Re: zintegrowane foteliki 10.04.12, 10:39
            PS A jak Ci się nie chce biegać z fotelikiem z auta do auta to kup drugi fotelik do drugiego auta - wyjdzie pewnie tyle samo albo taniej jak opcja podnoszonego siedziska a będzie przy tym dużo bezpieczniejsze a dla Ciebie równie wygodne.
            • trypel Re: zintegrowane foteliki 10.04.12, 10:49
              za opcję siedziska płaci pracodawca, za fotelik ja. Siedzisko sie składa i go nie ma. Fotelik zajmuje miejsce w aucie.
              Wreszcie - w foteliku w trasie siedzi sie w jednej pozycji na twardym a na siedzisko ma się miękko i można sie pokręcić.


              a foteliki w vw pojawiły sie dopiero teraz i dlatego sie zastanawiam. Jeden w domu i tak bedzie ale to ciekawa opcja na drugie auto
              • filavandrel Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 11:02
                Jeśli chodzi o fotelik w Volkswagenie to jeszcze w Passacie z 2008 były tam dostępne foteliki :podnoszone siedzisko + coś a'la zagłówek dla dziecka chroniący również przed kiwaniem głowy na boki. To coś dało się szybko zdemontować jak i założyć. Tu już dziecku brakowało tylko usztywnienia tułowia w razie uderzenia bocznego ;w porównaniu do zwykłego fotelika. Takie rozwiązanie chętnie bym widział osobiście w małej popierdółce, którą żona jedzie do pracy i przy okazji podrzuca dzieci do szkoły. Na dłuższe trasy bezpieczniejszy wydaje się klasyczny fotelik.
    • laisar Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 11:28
      Różne rozwiązania: www.google.com/search?q=integrated+child+seat&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl-PL:unofficial&client=seamonkey-a&um=1&ie=UTF-8&hl=en&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=T5-GT920CuLE4gTUxIjtBw&biw=1920&bih=1030&sei=Up-GT7bFFeqC4gSqieSECA

      Przykładowy PR-owy pean VW: www.oneighturbo.com/volkswagen/volkswagen-passat-more-safety-for-children/


      Nie do końca czuję się przekonany tym pomysłem, ale... może faktycznie coś w tym jest?

      Pozostaje też jeszcze kwestia jak się siedzi na tym złożonym wynalazku dorosłemu...
      • gekon-3 Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 14:00
        Osobiście uważam, że pseudo foteliki wymyślone przez inżynierów co niektórych koncernów samochodowych do prosta droga do tego by skrzywdzić własne dziecko. Jakiś czas temu do drugiego samochodu kupiłem podkładkę. Dzieciaki przewożone sporadycznie więc uważałem, że pomysł był dobry. Jak niepotrzebna to myk do bagażnika i po kłopocie. Życie zweryfikowało moje poglądy. Zimą zarzuciło mnie i uderzyłem bokiem w wysoki krawężnik, dzieciak był na podkładce i w pasach ale jak uderzył głową w szybę to szybę szlak trafił a córka wylądowała ze sporym sińcem na twarzy w szpitalu na obserwacji. Takie zdarzenie nie miałoby miejsca gdyby dziecko było przewożone w foteliku który dobrze wyregulowany będzie dobrze trzymał na boki całe ciało, gdzie głowa i kark dziecka chroniony jest dodatkowymi odpowiednio wyprofilowanymi boczkami. Podkładkę wyrzuciłem od razu. Do drugiego samochodu kupiłem odpowiednie dla wieku dzieci foteliki. Nigdy więcej półśrodków. Piszesz, że foteliki będziesz musiał kupić za własną kasę. Nie oszczędzaj. Jeśli nie stać cię na nowy fotelik za 500-700 złotych to kup używany za połowę tej kwoty ale fotelik. Posadź dziecko na tym pseudo foteliku i spójrz gdzie masz kurtyny boczne. One nie ochroną głowy i tułowia dziecka . co do wygody dziecka. Foteliki są całkiem dobrze wyprofilowane, pokryte (te trochę droższe) oddychającą tkaniną. Jeśli masz isofix a w nowych samochodach musi być to bardzo szybko zdemontujesz je z siedzenie i wrzucisz do bagażnika i lansik pełną gębą. .
        • trypel Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 15:07
          proszę nie porównujmy podkładki niezwiązanej z siedzeniem z podwyzszonym siedzeniem

          Na podkładce faktycznie sie lata.

          A siedzenie bedzie po prostu wygodniejsze. Miękkie (foteliki są twarde), daje mozliwość ruchu a nie tej samej pozycji przez x czasu.

          Dalej uważam że duży producent nie dopusci do wpadki na produkcie przeznaczonym dla dzieci - takie coś zabiłoby go PRowo


          Zaczynam tesknić za czasami kiedy bez fotelika i bez pasów jezdziłem z rodzicami po całej Europie (no prawda że wschodniej :) )

          BTW nie zamawiam aut z kurtynami bocznymi (chyba że nie ma wyjscia) bo wazniejsze jest dla mnie bezpieczeństwo czynne a nie bierne i posiadany limit wole spożytkować na lepszy silnik i np 4x4. Ogólnie wybierajac nowe auto jeszcze nie zdarzyło mi sie brac pod uwagę wyników w crash testach itp. Jakos mnie to nie interesuje - pisze zeby wyjasnic moje podejscie. Niestety mało kto jak widać taki wynalazek używa
          • milos75 Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 16:03
            trypel napisał:

            > proszę nie porównujmy podkładki niezwiązanej z siedzeniem z podwyzszonym siedze
            > niem
            >

            A niby czemu nie? Miałem jedno i drugie, od strony (nie)bezpieczeństwa jest to dokładnie to samo. Podkładkę pod tyłek też już dawno wypieprzyłem tak jak Gekon. Nie wiem po co pytasz o te "zintegrowane foteliki", skoro wszyscy Ci odradzają a Ty i tak wiesz swoje, że koncerny nigdy by nie zrobiły nic złego. Ja tam wolę samemu myśleć o bezpieczeństwie własnego dziecka, zamiast zostawiać je "koncernom".

            Poza tym piszesz, że foteliki są twarde a podwyższane siedzenia miękkie. Zapewniam Cię, że istnieją foteliki z miękkim, wygodnym siedziskiem, tylko nie te najtańsze gdzie na plastikowym korpusie masz kawałek szmaty bez żadnego wypełnienia.

            Piszesz, że na podwyższanym siedzeniu dzieciak ma możliwość ruchu a na prawdziwym foteliku nie. No i bardzo dobrze, właśnie w ten sposób jest chronione jego bezpieczeństwo, że nie może się wyginać w dowolny sposób czy półleżeć, tylko fotelik zmusza go do zajęcia pozycji najlepszej z punktu widzenia jego bezpieczeństwa. Pozycja taka jest dla dziecka również wygodna, bo ma prawidłowe oparcie ze wszystkich stron. Fotelików jest teraz ogromny wybór na rynku, tylko nie należy kupować w Internecie tylko pofatygować się z dzieciakiem do realnego sklepu z dużym wyborem fotelików i przymierzyć dziecko do różnych modeli i wybrać taki, w którym jest mu najwygodniej.
            • trypel Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 16:08
              nie wiem czy zauwazyłeś ale na razie poza Tobą nikt nie ma doswiadczeń z takim fotelem.

              Nie porównujmy siedziska bo ona lata po fotelu. Usiądź sobie kiedys na coś takiego na kanapie i zobacz jaką stabilność to zapewnia.
              czekam na wypowiedzi kogos kto to używał. I powie coś na temat wygody dla dziecka, komfortu uzytkowania, możliwosci spania w tej pozycji itd
              • milos75 Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 16:24
                trypel napisał:

                >
                > Nie porównujmy siedziska bo ona lata po fotelu. Usiądź sobie kiedys na coś taki
                > ego na kanapie i zobacz jaką stabilność to zapewnia.

                Niekoniecznie lata. Jeśli siedzisko powstało po demontażu pełnego fotelika z Isofixem, to to siedzisko również będzie miało Isofix i nie będzie latać. Co nie zmienia faktu, że jedyne co robi to podnosi dziecko do wysokości pasów dla dorosłego, a poza tym nie zapewnia żadnego bezpieczeństwa. Dokładnie tak jak podwyższane siedzisko. Przynajmniej takie jakie miałem w Volvo. Ale jak ktoś już słusznie napisał - nawet jeżeli w VW "wychodzi" coś również z zagłówka, to i tak pozostaje kwestia zabezpieczenia ciała dziecka na całej długości między biodrami a głową. Poza tym dochodzi wtedy kwestia regulacji do wzrostu konkretnego dziecka. W normalnym foteliku to oczywistość, przy rozwiązaniu znajdującym się na stałe w samochodzie żadnej regulacji nie ma, a producenci dopasowali je do "ustandaryzowanego" dzieciaka godząc dodatkowo jego potrzeby z potrzebami osób dorosłych, które również będą jeździć na tym samym fotelu.

                > czekam na wypowiedzi kogos kto to używał. I powie coś na temat wygody dla dziec
                > ka, komfortu uzytkowania, możliwosci spania w tej pozycji itd
                >

                Używał co? Jeśli chodzi o podwyższane siedzenie to tak jak pisałem - wygoda dla dziecka jest taka sama jak przy wyjmowanych podkładkach pod tyłek, komfort użytkowania przez rodzica natomiast jest bardzo wysoki. Pytanie co ważniejsze? Możliwość spania - jeśli dziecku wygodnie jest spać ze zwisającą bezwładnie głową i ciałem wygiętym na bok - to możliwość spania jest. Zresztą niektóre dzieci są w stanie spać w każdej pozycji, co nie znaczy że w każdej jest im wygodnie :-)

                Czy przypadkiem nie czekasz na wypowiedź pierwszej osoby, która napisze, że podnoszone siedziska są OK i wtedy będziesz już mógł zamówić tę opcję ze spokojnym sumieniem, bo odnoszę wrażenie, że decyzję już podjąłeś, tylko szukasz uzasadnienia merytorycznego :-)
                • trypel Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 16:31
                  milos75 napisał:

                  >
                  > Czy przypadkiem nie czekasz na wypowiedź pierwszej osoby, która napisze, że pod
                  > noszone siedziska są OK i wtedy będziesz już mógł zamówić tę opcję ze spokojnym
                  > sumieniem, bo odnoszę wrażenie, że decyzję już podjąłeś, tylko szukasz uzasadn
                  > ienia merytorycznego :-)
                  >

                  Trochę masz rację :)

                  ale zobacz o co pytam w I poscie.
                  Nie ma tam ani słowa o bezpieczeństwie :)

                  Moja starsza córa jezdzi ze mną motocyklem odkąd skończyła 7 lat i odkad może legalnie.
                  Mały pewnie bedzie tak samo. Ja nieco inaczej traktują sprawę bezpieczeństwa.
                  Duzo jezdzimy i ma być przede wszystkim wygodnie.

                  stąd takie rozwiazanie mi pasuje i pytam o to co dla mnie ważne. Niestety jak widać mało osób z czegos takiego korzysta wiec i opinii mało.

                  w kazdym razie dzięki
                  • trypel BTW 12.04.12, 16:34
                    decyzji jeszcze nie podjąłem z zasadniczego względu: zostały mi 3 typy (w sensie auta) mieszczące się w budżecie i ciezki wybór - i tu niestety/stety zaczynają grać role dodatkowe względy w tym wyposażenie. I jeden z nich (tylko jeden) ma takowe foteliki do zamówienia i być może to przechyli szalę na jego korzyść.
                    • milos75 Re: BTW 12.04.12, 16:59
                      To inna sprawa. Nie chodzi w końcu o to czy będziesz takie podnoszone siedziska w aucie miał, tylko o to w jaki sposób będziesz z nich korzystał. Ale niech lepiej to szali nie przechyla - są ważniejsze rzeczy w samochodzie i nie uwierzę, że te trzy modele są poza tym identyczne :-) A w chwili desperacji zawsze możesz się kierować kolorem lakieru czy wzorem tapicerki - wbrew pozorom są to rzeczy ważniejsze od podnoszonych siedzisk :-)
                  • milos75 Re: zintegrowane foteliki 12.04.12, 16:49
                    trypel napisał:

                    >
                    > zobacz o co pytam w I poscie.
                    > Nie ma tam ani słowa o bezpieczeństwie :)
                    >

                    Fakt. Po prostu poczyniłem pewne jak widzę nieuprawnione założenie, że jak ktoś pyta o fotelik czy quasi-fotelik to chodzi mu w pierwszym rzędzie o jego bezpieczeństwo :-)

                    > Ja nieco inaczej traktują sprawę bezpieczeństwa.
                    > Duzo jezdzimy i ma być przede wszystkim wygodnie.
                    >

                    Wygodne (dla rodzica!) jest na pewno. Oraz estetyczne. I to już byłyby chyba wszystkie zalety :-)

                    > stąd takie rozwiazanie mi pasuje i pytam o to co dla mnie ważne. Niestety jak w
                    > idać mało osób z czegos takiego korzysta wiec i opinii mało.
                    >

                    Ja z takiego rozwiązania też już nie korzystam, ale jeśli Cię to uspokoi - podnoszone siedziska nie były powodem, dla których pozbyłem się Volvo :-)

                    > w kazdym razie dzięki
                    >
                    >

                    Nie ma sprawy. Cieszę się, jeśli mogłem pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka