Dodaj do ulubionych

Brać hybrydę?

15.06.12, 20:14
Szukam oszczędnego samochodu dla siebie i trafiłem na kilka ofert hondy z napędem hybrydowym. Są to modele insight, civic i jazz z silnikiem benzynowym 1.3 + silnik elektryczny (nie wiem dokładnie jak to jest w hondzie zrobione). Cena takiego samochodu zawiera się między 40 a 50 tyś. zł (używany, sprowadzony NIE z USA, 2-3 letni).
Czego można się spodziewać po takim wynalazku?
Obserwuj wątek
    • ulubiony19 Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 20:23
      Nic specjalnego.

      Jeśli nie jesteś zatwardziałym fanem aut hybrydowych, to szkoda Twojego czasu na takie coś.
      • szalonymotocyklista Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 20:27
        ulubiony19 napisał:
        > Nic specjalnego.
        > Jeśli nie jesteś zatwardziałym fanem aut hybrydowych, to szkoda Twojego czasu n
        > a takie coś.

        Bo to ma być "nic specjalnego", tj. niezawodny samochód do jeżdżenia, czyli przemieszczenia się z punktu A do punktu B. Gdybym chciał coś super, to wziąłbym audi W12 albo innego tam SL ;-)
    • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 20:25
      szalonymotocyklista napisał:

      > Szukam oszczędnego samochodu dla siebie i trafiłem na kilka ofert hondy z napęd
      > em hybrydowym. Są to modele insight, civic i jazz z silnikiem benzynowym 1.3 +
      > silnik elektryczny (nie wiem dokładnie jak to jest w hondzie zrobione). Cena ta
      > kiego samochodu zawiera się między 40 a 50 tyś. zł (używany, sprowadzony NIE
      >
      z USA, 2-3 letni).
      > Czego można się spodziewać po takim wynalazku?

      Niczego dobrego...póki młoda 2-3 letnia to ok...ale po 4-5 latach zaczynają się kwiatki :)
      Wymiana baterii to koszt 2,5 tys. dolarów czyli 9 tys.zł:)

      www.motofakty.pl/artykul/co-zrobic-ze-zuzyta-bateria-w-hybrydzie.html
      • szalonymotocyklista Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 20:35
        misiaczek1281 napisał:
        > Niczego dobrego...póki młoda 2-3 letnia to ok...ale po 4-5 latach zaczynają się
        > kwiatki :)
        > Wymiana baterii to koszt 2,5 tys. dolarów czyli 9 tys.zł:)
        No cóż, nie ma róży bez kolców, do tego dochodzi jeszcze konieczność serwisowania w ASO.
        Każdą baterię prędzej czy później trzeba wymienić, od tego nie ucieknie się.
        • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 10:35
          szalonymotocyklista napisał:

          > misiaczek1281 napisał:
          > > Niczego dobrego...póki młoda 2-3 letnia to ok...ale po 4-5 latach zaczyna
          > ją się
          > > kwiatki :)
          > > Wymiana baterii to koszt 2,5 tys. dolarów czyli 9 tys.zł:)
          > No cóż, nie ma róży bez kolców, do tego dochodzi jeszcze konieczność serwisowan
          > ia w ASO.
          > Każdą baterię prędzej czy później trzeba wymienić, od tego nie ucieknie się.

          To nie kupuj hybrydy tylko benzynę...nie będziesz musiał wymieniać baterii, DPF, Turbo, Dwumasy.... szkoda kasy :)
          • samspade Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 10:43
            Od kiedy to w silnikach benzynowych są filtry cząstek stałych?
            • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 11:23
              samspade napisał:

              > Od kiedy to w silnikach benzynowych są filtry cząstek stałych?

              miałem na myśli Diesla...
              • samspade Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 13:45
                Po co więc odpowiadasz nie na temat? Przecież autor wyraźnie pytał się o konkretny silnik. Benzynowy zresztą.
                • kontik_71 Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 14:06
                  On tak juz po porstu ma. gdyby musial faktycznie odpowiadac trzymajac sie faktow, to bylby caly czas cicho i nikt by nie wiedzial o jego istnieniu.
                • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 15:29
                  samspade napisał:

                  > Po co więc odpowiadasz nie na temat? Przecież autor wyraźnie pytał się o konkre
                  > tny silnik. Benzynowy zresztą.

                  Odpowiadam na temat , ale ty nie zrozumiałeś co mam na myśli...Chodziło mi o to że lepiej kupić auto na benzynę niż hybrydę (baterie) i Diesla( DPF, Dwumasa, Turbo) ... w benzynie nie wymieniasz tych drogich części...:) Następnym razem czytaj ze zrozumieniem to będziesz wiedział o czym piszę...Hehe
                  • miszasty Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 16:29
                    I owszem, ale w benzynie to jest coraz więcej PONOĆ czyli PSEUDO-nowoczesnych turbobenzyn. A to zmienia postać rzeczy - poza filtrem DPF te same elementy co w dieslu narażone na awarię.
                    A co do hybryd, to bateria nie psuje się tak często i szybko jak elementy w dieslach, więc nie ma porównania. Jak pisałem poniżej - Priusy jeżdżą nawet pół miliona km na fabrycznych bateriach.
                  • samspade Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 18:27
                    Zastosuj wpierw do siebie radę którą dajesz mojej osobie. Przeczytaj ze zrozumieniem.
                    Ktoś pyta się o kupno hybrydy z silnikiem benzynowym a uzyskuje odpowiedź żeby nie kupować diesla.
                    I nadal twierdzisz że odpowiadasz na temat.
                    • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 18:41
                      samspade napisał:

                      > Zastosuj wpierw do siebie radę którą dajesz mojej osobie. Przeczytaj ze zrozumi
                      > eniem.
                      > Ktoś pyta się o kupno hybrydy z silnikiem benzynowym a uzyskuje odpowiedź żeby
                      > nie kupować diesla.
                      > I nadal twierdzisz że odpowiadasz na temat.

                      Znowu nie przeczytałeś ze zrozumieniem mojej wypowiedzi.
                      Mówiłem żeby nie kupować zarówno hybrydy jak i Diesla a nie tylko Diesla...!!!
                      Bo zarówno Diesel jak i Hybryda mają drogie elementy do wymiany (hybryda - bateria 9 tys.zł ), Diesel (DPF, Turbo, Dwumasa - po 4-5 tys.zł) . Kumasz wreszcie?
                      • samspade Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 19:03
                        zacytuję ci co napisałeś:
                        "To nie kupuj hybrydy tylko benzynę...nie będziesz musiał wymieniać baterii, DPF, Turbo, Dwumasy.... szkoda kasy :)"
                        W odpowiedzi na zapytanie o hybrydę z silnikiem benzynowym piszesz o DPF turbinach i dwumasach.
                        Po raz ostatni powtórzę, rady o czytaniu ze zrozumieniem zacznij od siebie.
                        • do.ki no to może hybrydę z dieslem? n/t 16.06.12, 19:26

                        • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 10:09
                          samspade napisał:

                          > zacytuję ci co napisałeś:
                          > "To nie kupuj hybrydy tylko benzynę...nie będziesz musiał wymieniać baterii, DP
                          > F, Turbo, Dwumasy.... szkoda kasy :)"
                          > W odpowiedzi na zapytanie o hybrydę z silnikiem benzynowym piszesz o DPF turbin
                          > ach i dwumasach.
                          > Po raz ostatni powtórzę, rady o czytaniu ze zrozumieniem zacznij od siebie.

                          Tamto zdanie zawiera w domyśle informacje że skoro piszę o DPF i dwumasie to logiczne że chodzi o Diesla ... domyśl się :) i dobrze że pisałeś po raz ostatni bo zawracasz mi głowe głupotami :) papa
                          • samspade Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 11:03
                            To ty zawracasz nam głowy głupotami:
                            Twierdzisz że stać cię na nowy samochód mimo to podajesz różne kwoty ile to pieniędzy odłożyłeś co dyskredytuje tamto twierdzenie.
                            W innym miejscu napisałeś że samochód na luzie spala 0.7 litra na 100 km.
                            Jak w tym wątku już pokazałem odpowiadasz nie na temat co zresztą sam teraz potwierdziłeś: "Tamto zdanie zawiera w domyśle informacje że skoro piszę o DPF i dwumasie to logiczne że chodzi o Diesla". Przypomnę że autor wątku pytał się o hybrydę z silnikiem benzynowym. Zaraz zapewne dowiemy się że w domyśle były również uturbione silniki benzynowe.
                            Reasumując. Gdybyś miał trzymać się faktów i pisać z sensem nie pisał byś w ogóle.
                            • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 14:55
                              samspade napisał:

                              > To ty zawracasz nam głowy głupotami:
                              > Twierdzisz że stać cię na nowy samochód mimo to podajesz różne kwoty ile to pie
                              > niędzy odłożyłeś co dyskredytuje tamto twierdzenie.
                              > W innym miejscu napisałeś że samochód na luzie spala 0.7 litra na 100 km.
                              > Jak w tym wątku już pokazałem odpowiadasz nie na temat co zresztą sam teraz pot
                              > wierdziłeś: "Tamto zdanie zawiera w domyśle informacje że skoro piszę o DPF i d
                              > wumasie to logiczne że chodzi o Diesla". Przypomnę że autor wątku pytał się o h
                              > ybrydę z silnikiem benzynowym. Zaraz zapewne dowiemy się że w domyśle były równ
                              > ież uturbione silniki benzynowe.
                              > Reasumując. Gdybyś miał trzymać się faktów i pisać z sensem nie pisał byś w ogó
                              > le.

                              Znowu się czepiasz i znowu mnie źle zrozumiałeś kolego...
                              Twierdzę że stać mnie na nowy samochód (w sensie mam owe 40 tys.zł) ale nie kupię nowego bo szkoda mi utopić wszystkie oszczędności i stracić na wartości 50% w 4 lata... To że mnie stać nie znaczy że kupię...
                              ...a skoro ktoś pisze o DPF , dwumasie to ma na myśli Diesla, że hybryda jest równie kosztowna i nie ma sensu jej kupować...to skojarzenie jest proste i oczywiste jak 2+2=4...
                              Nie rozumiem o co masz do mnie żal kolego...?
                              Zazdrościsz że jestem gwiazdą tego forum? że jestem popularny bo wzbudzam emocje ciekawymi wpisami i tematami? cóż...napisz coś ciekawego a może kiedyś zdobędziesz taką popularność jak ja...postaraj się bardziej a kto wie :) Powodzenia :) Hehe :)
                              • do.ki moze uscislijmy 17.06.12, 16:35
                                > Twierdzę że stać mnie na nowy samochód (w sensie mam owe 40 tys.zł)

                                Ano wlasnie. Co to znaczy "mam 40000 zl?". Mam w kieszeni na drobne, mam tyle na jednym koncie czy nazbieram tyle, jak zbiore do kupy wszystkie oszczednosci? Zdaje sie, ze to jest ten ostatni przypadek, bo piszesz dalej:

                                > ię nowego bo szkoda mi utopić wszystkie oszczędności

                                Skoro wszystkie twoje oszczednosci to 40000 zl, to znaczy, ze stac cie na samochod za gora 10000 zl, a wiec nie stac cie na nowy samochod i slusznie postapiles kupujac uzywane polo.

                                I tyle w temacie.
                                • misiaczek1281 Re: moze uscislijmy 17.06.12, 17:49
                                  do.ki napisał:

                                  > > Twierdzę że stać mnie na nowy samochód (w sensie mam owe 40 tys.zł)
                                  >
                                  > Ano wlasnie. Co to znaczy "mam 40000 zl?". Mam w kieszeni na drobne, mam tyle n
                                  > a jednym koncie czy nazbieram tyle, jak zbiore do kupy wszystkie oszczednosci?
                                  > Zdaje sie, ze to jest ten ostatni przypadek, bo piszesz dalej:
                                  >
                                  > > ię nowego bo szkoda mi utopić wszystkie oszczędności
                                  >
                                  > Skoro wszystkie twoje oszczednosci to 40000 zl, to znaczy, ze stac cie na samoc
                                  > hod za gora 10000 zl, a wiec nie stac cie na nowy samochod i slusznie postapile
                                  > s kupujac uzywane polo.
                                  >
                                  > I tyle w temacie.

                                  Nieprawda ! Jeśli mam 40 000 zł to znaczy że stać mnie na samochodu w cenie 40 000 zł.
                                  Nieważne czy mam tą kwotę na koncie czy w skarpecie. Ważne że mam.Oczywiście nie jestem bezrobotny żeby nie było mnie stać utrzymać tego autka...
                                  Jednak wolę mieć i dobre 4-5 letnie autko i zostaje mi zaoszczędzone 20 tys.zł .
                                  Jednym słowem: Szkoda przepłacać. Amen.

                                  • miszasty Re: moze uscislijmy 17.06.12, 18:04
                                    misiaczek1281 napisał:
                                    > Jednak wolę mieć i dobre 4-5 letnie autko i zostaje mi zaoszczędzone 20 tys.zł
                                    > .
                                    > Jednym słowem: Szkoda przepłacać. Amen

                                    Troche to nieuprzejme. Zawsze ktoś inny może powiedzieć, że "woli auto za 20 tys., bo 40 tys. to "szkoda przepłacać", prawda"?
                                    Bo to są rózne podejścia - 20 tys. tańsze auto od nowego nie jest "przepłacone" a tylko - i aż - nowe. A nowe a używane, to dwie zupełnie inne sprawy.
                                    Aspekt ekonomiczny zasadniczo ZAWSZE jest do d.py, bo co mają powiedzieć kupując za 2 tys. zł, wydający 5x tyle przez kilka m-cy na eksploatację. Że "tanio kupili"?
                                    Czy może "tanio" kupili ci za 40 tys. auto nowe?
                                    Jak ktoś chce mieć nowe, to ma, używane - też ok.
                                    Ale nie można powiedzieć, że któreś wyjście (auto - wiadomo) jest lepsze czy gorsze: one są inne, jak blondynka i brunetka - różne.
                                    • misiaczek1281 Re: moze uscislijmy 17.06.12, 20:46
                                      miszasty napisał:

                                      > misiaczek1281 napisał:
                                      > > Jednak wolę mieć i dobre 4-5 letnie autko i zostaje mi zaoszczędzone 20 t
                                      > ys.zł
                                      > > .
                                      > > Jednym słowem: Szkoda przepłacać. Amen
                                      >
                                      > Troche to nieuprzejme. Zawsze ktoś inny może powiedzieć, że "woli auto za 20 ty
                                      > s., bo 40 tys. to "szkoda przepłacać", prawda"?
                                      > Bo to są rózne podejścia - 20 tys. tańsze auto od nowego nie jest "przepłacone"
                                      > a tylko - i aż - nowe. A nowe a używane, to dwie zupełnie inne sprawy.
                                      > Aspekt ekonomiczny zasadniczo ZAWSZE jest do d.py, bo co mają powiedzieć kupują
                                      > c za 2 tys. zł, wydający 5x tyle przez kilka m-cy na eksploatację. Że "tanio ku
                                      > pili"?
                                      > Czy może "tanio" kupili ci za 40 tys. auto nowe?
                                      > Jak ktoś chce mieć nowe, to ma, używane - też ok.
                                      > Ale nie można powiedzieć, że któreś wyjście (auto - wiadomo) jest lepsze czy go
                                      > rsze: one są inne, jak blondynka i brunetka - różne.

                                      Wiele zależy od zamożności portfela...ale przyjmując że portfel przeciętnego Polaka to 2 000 zł netto pensji to 20 000 zł taniej to dużo...10 pensji...a czy auto 5 letnie jest złe? Na pewno 5 letnie nie jest jak nowe, ale dlaczego nie może być dobre? Bo nie jest nowe? Absurd ! :)
                                      • miszasty Re: moze uscislijmy 17.06.12, 22:03
                                        5-letnie auto nie jest ani złe ani dobre. Jest 5-cioletnie. Kropka.
                                        A to czy to jest dobre czy złe zależy od... właściciela. Jedni jeżdżą "póki nie stanie", a innych denerwuje, że nie wszystko działa w 100% na tip-top.
                                        • misiaczek1281 Re: moze uscislijmy 17.06.12, 22:42
                                          miszasty napisał:

                                          > 5-letnie auto nie jest ani złe ani dobre. Jest 5-cioletnie. Kropka.
                                          > A to czy to jest dobre czy złe zależy od... właściciela. Jedni jeżdżą "póki nie
                                          > stanie", a innych denerwuje, że nie wszystko działa w 100% na tip-top.

                                          Tak. 5 letnie auto jest 5 letnie...i dodajmy że tańsze od nówki aż o 25 tys.zł :)
                                          a też jeździ :)
                                          • misiaczek1281 Re: moze uscislijmy 17.06.12, 22:44
                                            misiaczek1281 napisał:

                                            > miszasty napisał:
                                            >
                                            > > 5-letnie auto nie jest ani złe ani dobre. Jest 5-cioletnie. Kropka.
                                            > > A to czy to jest dobre czy złe zależy od... właściciela. Jedni jeżdżą "pó
                                            > ki nie
                                            > > stanie", a innych denerwuje, że nie wszystko działa w 100% na tip-top.
                                            >
                                            > Tak. 5 letnie auto jest 5 letnie...i dodajmy że tańsze od nówki aż o 25 tys.
                                            > zł :)
                                            > a też jeździ :)


                                            PS. wychodzi na to że za nówke płacimy 25 tys.zł więcej za zapach świeżości :)
                                            • miszasty Re: moze uscislijmy 18.06.12, 09:33
                                              misiaczek1281 napisał:

                                              > PS. wychodzi na to że za nówke płacimy 25 tys.zł więcej za zapach świeżości
                                              > :)

                                              Oczywiście. Jasne.
                                          • miszasty Re: moze uscislijmy 18.06.12, 09:32
                                            Tak, a 20-letnie jest dużo tańsze od 5-letniego - a też jeździ.
                                            Chłopie, rozumowanie jak z SP albo gorzej.
                                  • do.ki Re: moze uscislijmy 17.06.12, 19:25
                                    > [b]Nieprawda ! Jeśli mam 40 000 zł to znaczy że stać mnie na samochodu w cenie
                                    > 40 000 zł.
                                    > Nieważne czy mam tą kwotę na koncie czy w skarpecie. Ważne że mam.Oczywiście ni
                                    > e jestem bezrobotny żeby nie było mnie stać utrzymać tego autka...

                                    A jednak mam watpliwosci. Skoro zakup samochodu pochlonie cale twoje oszczednosci, to taki zakup bylby bardzo, ale to bardzo nierozsadny. W zyciu roznie bywa, raz na wozie, raz pod wozem, ale predzej czy pozniej przychodzi to "pod wozem" i wtedy glupio sie wyglada, gdy oszczednosci poszly w blaszanke na kolkach. Zreszta, po co te truizmy. Ogolna zasada jest taka, ze nie stac cie na przedmiot uzytkowy o cenie rownej 100% oszczednosci. Nawet zainwestowac tyle to ryzykowne, acz praktykowane. A co do dochodow biezacych to albo zarabiasz tyle, ze faktycznie koszty utrzymania i uzytkowania danego przedmiotu nie tylko nie stanowia problemu, ale rowniez pozwola odbudowac rezerwy na koncie oszczednosciowym czy w skarpecie w niezbyt dlugim czasie (tylko w takim ukladzie za malo zaoszczedziles i trzeba zadac sobie pytanie dlaczego), powiedzmy, liczonym w miesiacach (ale wtedy ta dyskusja jest niepotrzebna), albo nie (i w takiej sytuacji nie stac cie na nowe auto, CBDU).
                                    • misiaczek1281 Re: moze uscislijmy 17.06.12, 20:56
                                      > A jednak mam watpliwosci. Skoro zakup samochodu pochlonie cale twoje oszczednos
                                      > ci, to taki zakup bylby bardzo, ale to bardzo nierozsadny. W zyciu roznie bywa,
                                      > raz na wozie, raz pod wozem, ale predzej czy pozniej przychodzi to "pod wozem"
                                      > i wtedy glupio sie wyglada, gdy oszczednosci poszly w blaszanke na kolkach. Zr
                                      > eszta, po co te truizmy. Ogolna zasada jest taka, ze nie stac cie na przedmiot
                                      > uzytkowy o cenie rownej 100% oszczednosci. Nawet zainwestowac tyle to ryzykowne
                                      > , acz praktykowane. A co do dochodow biezacych to albo zarabiasz tyle, ze fakty
                                      > cznie koszty utrzymania i uzytkowania danego przedmiotu nie tylko nie stanowia
                                      > problemu, ale rowniez pozwola odbudowac rezerwy na koncie oszczednosciowym czy
                                      > w skarpecie w niezbyt dlugim czasie (tylko w takim ukladzie za malo zaoszczedzi
                                      > les i trzeba zadac sobie pytanie dlaczego), powiedzmy, liczonym w miesiacach (a
                                      > le wtedy ta dyskusja jest niepotrzebna), albo nie (i w takiej sytuacji nie stac
                                      > cie na nowe auto, CBDU).

                                      jeśli mam 40 tys.zł , zarabiam np. 2 000 zł netto a koszt utrzymania auta to 300 zł miesięcznie to zostaje mi na życie 1700 zł...jeśli mieszkam sam i na życie wydaję 700 zł miesięcznie to mogę zaoszczędzić 1000 zł miesięcznie(1700-700=1000)...po 2 latach odkładania daje kwotę 24 tys.zł oszczędności na tzw. czarną godzinę... cóż... jak widać stać mnie na nowe auto, na jego utrzymanie i nawet na oszczędzanie...ale nie stać mnie na utratę wartości aż 20-30 tys.zł w 4 lata bo to zbędne topienie kasy bo nie zarabiam 5 000 zł żeby tego wcale nie odczuć ...jak mawiał klasyk: Można, tylko po co? :)
                                      • miszasty Re: moze uscislijmy 17.06.12, 22:04
                                        A z jakiego powodu piszesz ciągle czcionką pogrubioną?
                                        • misiaczek1281 Re: moze uscislijmy 17.06.12, 22:39
                                          miszasty napisał:

                                          > A z jakiego powodu piszesz ciągle czcionką pogrubioną?

                                          żeby się wyróżniać z tłumu :)
                                          • miszasty Re: moze uscislijmy 18.06.12, 09:33
                                            misiaczek1281 napisał:

                                            > miszasty napisał:
                                            >
                                            > > A z jakiego powodu piszesz ciągle czcionką pogrubioną?
                                            >
                                            > żeby się wyróżniać z tłumu :)

                                            Czyli jak myślałem - jakieś kompleksy, tylko chciałem być uprzejmy.
                                      • do.ki Re: moze uscislijmy 18.06.12, 07:34
                                        Dostaję taki komunikat:

                                        Wiadomość nie została wysłana, zbyt dużo znaków binarnych w treści.

                                        a nie chce mi się wklepywać wszystkiego od nowa. Nie stać cię i sam to wykazałeś.
                                        • misiaczek1281 Re: moze uscislijmy 18.06.12, 09:29
                                          do.ki napisał:

                                          > Dostaję taki komunikat:
                                          >
                                          > Wiadomość nie została wysłana, zbyt dużo znaków binarnych w treści.
                                          >
                                          > a nie chce mi się wklepywać wszystkiego od nowa. Nie stać cię i sam to wykazałe
                                          > ś.

                                          Masz rację...Milionerem nie jestem i nie stać mnie żeby wyrzucać w błoto 25 tysięcy złotych (patrz utrata wartości nowego auta) Hehe :)
    • wicehrabia.julian Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 20:28
      szalonymotocyklista napisał:

      > używany, sprowadzony NIE
      > z USA, 2-3 letni
      > Czego można się spodziewać po takim wynalazku?

      niczego dobrego, znasz takie powieszenie "kto nie ma floty, ten nie pływa"?
      • szalonymotocyklista Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 20:33
        wicehrabia.julian napisał:
        > niczego dobrego, znasz takie powieszenie "kto nie ma floty, ten nie pływa"?

        A co miałoby ono oznaczać w kontekście wątku aut hybrydowych?
        • wicehrabia.julian Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 20:54
          szalonymotocyklista napisał:

          > A co miałoby ono oznaczać w kontekście wątku aut hybrydowych?

          a to, że jeśli chcesz kupić hybrydę, to kup nową z pełną krajową gwarancją na zespół napędowy, pomyśl kto przy zdrowych zmysłach pozbywa się dwuletniego samochodu - napęd hybrydowy jest skomplikowany i jeśli cokolwiek się zepsuje (a w trefnych egzemplarzach o to nietrudno), to za naprawę możesz zapłacić wielkie pieniądze. Dodatkowo serwisy jeszcze nie wiedzą nawet jak to działa nie mówiąc o naprawie, zamienników nie ma, kupisz auto ze strzelonymi bateriami i już jesteś w czarnej zupie

          dlatego, jeśli cię nie stac na nówkę to odpuść sobie i nie pływaj
          • szalonymotocyklista Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 21:25
            Przed zakupem z pewnością wezmę na kontrolę w ASO.
            Dwuletnie samochody są oferowane, nie jest ich tak mało. Np. żonie/córce prezesa sporej firmy znudził/nie pasował do fryzury/koloru oczu się 2-letni samochód, no to mąż/tata poszedł do salonu po nowy, a że przed domem mało miejsca, to trzeba poprzedni opchnąć.
            • wicehrabia.julian Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 21:37
              szalonymotocyklista napisał:

              > Dwuletnie samochody są oferowane, nie jest ich tak mało. Np. żonie/córce prezes
              > a sporej firmy znudził/nie pasował do fryzury/koloru oczu się 2-letni samochód,

              tak tak, a dziadek jeździł nim do kościoła... kup sobie, tylko później nie rycz, że cię ktoś w trąbę zrobił
              • szalonymotocyklista Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 22:41
                wicehrabia.julian napisał:
                > tak tak, a dziadek jeździł nim do kościoła... kup sobie, tylko później nie rycz
                > , że cię ktoś w trąbę zrobił

                Już niejeden próbował ;-)
            • do.ki Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 22:40
              Zartujesz chyba. Jesli nawet przyjac hipoteze o zonie/corce prezesa, to nie slyszalem jeszcze o prezesie, ktory daje ogloszenie o sprzedazy uzywanego auta. On po prostu zostawia je w salonie w rozliczeniu za nowy.
              • szalonymotocyklista Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 22:49
                Ale tak prawdę mówiąc nawet gdy tańszy samochód będzie palił 1 - 2 l więcej to i tak zakup droższego się nie kalkuluje. Gdyby podliczyć różnicę w cenie 43.000 - 18.000 = 25.000, a za to można kupić ponad 4300 l paliwa. Przyjmując roczny przebieg 20.000 km, przy zużyciu średnim 6,5 l/100 za różnicę w cenie można jeździć 3 lata...
          • galtomone Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 21:26
            Popieram, jesli juz to tylko nowe!

            Nikt normalny, jesli auto jest OK (a kupione zeby oszczedzac) nie sprzedaje 2-3 lataka bo gdzie tu oszczednosc????
            Co klowiek z elektornika i napedami padnie to tylko ASO i bez gwarancji ze sobie poradzi (za to fakture na 100% wystawi).

            Na sile chcesz sobie klopot za 50k zrobic?
            Chcesz nic specjalnego i zeby tanio jezdzilo to kup "mala beznyne", doluz LPG i juz - jakas Fabieda czy Yaris...
            • miszasty Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 00:56
              No ja akurat sprzedawałem nie raz i nie dwa auto roczne albo kilkumiesięczne, bo albo nie pasowało mi samo auto na dłuższą metę albo... ASO.
              I nie wiem skąd ten pomysł, że "nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje, bo się nie opłaca". A sam zakup nowego auta - idąc tym tropem - to co: opłaca się...??? Chyba nie.
              Co do baterii w hybrydach, to nie wiem jak w Hondzie, ale w Priusach to to bez problemów wytrzymuje nawet pół miliona km.
              • galtomone Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 17:00
                Szanse na to, ze ktos trafi na Ciebie sa nie wielkie.
                Chyba przyznasz, ze raczej Twoja syt. ciezko zaliczyc do normy...
                Auta sredniej klasy (w polsce sa znacznie drozsze w stos do zarobkow), wiec nie sadze aby ktos o srednich zarobkach, kogo stac na nowe auto co 5- 6 lat w klasie ok. 80 tys zl sprzedawal auto po roku bo sie rozczarowal bagaznikiem.

                Przynajmniej w naszje rzeczywistosci szanse na to sa prawie zadne.
                Do tego dochodzi specyfika hybryd. Te auta (nie mowie o Lexie) kupuje sie (na zachodzie tez) z mysla o oszczedzaniu na eksploatacji.

                Ile sie zaoszczedza sprzedajac taka fure po roku?
                • frequentflyer Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 17:47
                  galtomone napisał:

                  > (na zachodzie tez) z mysla o oszczedzaniu na eksploatacji.


                  jedyna właścicielka Priusa z którą rozmawiałem, wyjaśniła że kupiła go ponieważ "I wanted to make a statement" więc twoja teza się w 100% nie potwierdziła. Są ludzie na tyle dobrze sytuowani, że stać ich na to by działać proekologicznie nawet wbrew kosztom.
                  • galtomone Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 20:52
                    Kazy ma swoje doswiadczenia :-)
                    Ja znam (wiecej niz jeden!) wlascicieli hybryd, ktorzy kupilo swoje auta wlasnie z powodu oszczednosci (Prius i Civic). W UK zakup takiego auta i uzywanie (szczegolnie w Londynie) wiaze sie z konkretnymi bonusami.
                    Wiec gdy srednio zamozna rodzina wybiera pomiedzy Focuesm, Mazda 3, Priusem czy Golfem to nie po to by byl to statment.
                    I stanowczo nie po to zeby to po roku sprzedac.
                • miszasty Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 17:54
                  Ja tam nigdy bagażnikiem się nie rozczarowałem - widziały gały, co brały.
                  Ale są pewne rzeczy niewymierne, ot na przykład ból kręgosłupa po dłuższej jeździe nie do zniesienia czy inne specyficzne i indywidualne sprawy, wychodzące dopiero w trakcie codziennego użytkowania.
                  Rzeczywiście, może normą to nie jest, ale też nie jest tak rzadkie jakby się mogło wydawać.
                  I radzę poprzestać, nie wgłębiać się w kontekst "oszczędzania", bo jak ten przykładowy kręgosłup nawala, to oszczędzanie staje się nieważne, niestety.
                  • galtomone Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 20:55
                    To co innego, ale trudno liczyc na to, ze taka jest wiekszosc syt. a nie mniejszosc.

                    W wiekszosci takie auta (sprzedawane poza ASO, poza programami producentow aut uzywanych z gwarancja) maja ukryta wade. I jak sadze na tyle powzna, ze oplaca sie je sprzedac pomimo utraty wartosci, itd... a poza ASO... no bo ASO by ich placem nie dotknelo z powodu wady.

                    W naszych warunkach hybryda musi miec gwarancje (szczegolnie na naped) bo naprawy beda kosmicznie drogie.

                    Ile kosztuje wymiana baterii w Priusie? - serio pytam.
                    • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 20:57
                      galtomone napisał:

                      > To co innego, ale trudno liczyc na to, ze taka jest wiekszosc syt. a nie mniejs
                      > zosc.
                      >
                      > W wiekszosci takie auta (sprzedawane poza ASO, poza programami producentow aut
                      > uzywanych z gwarancja) maja ukryta wade. I jak sadze na tyle powzna, ze oplaca
                      > sie je sprzedac pomimo utraty wartosci, itd... a poza ASO... no bo ASO by ich p
                      > lacem nie dotknelo z powodu wady.
                      >
                      > W naszych warunkach hybryda musi miec gwarancje (szczegolnie na naped) bo napra
                      > wy beda kosmicznie drogie.
                      >
                      > Ile kosztuje wymiana baterii w Priusie? - serio pytam.

                      wymiana baterii w Priusie kosztuje aż 2,5 tys. dolarów...czyli z robocizną pewnie z 10 tysiaków jeśli się nie mylę...szkoda kasy :)
                      • miszasty Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 22:05
                        Coście się tak tych baterii uczepili - popsuły się komuś przy tak niskim przebiegu i wieku?
                        A ile kosztuje wymiana silnika w kupionych "prawie nowym" rzęchu dieslu z przekręconym licznikiem i całym silnikiem w skrócie (w sensie finansowym) do wymiany?
                        • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 22:41
                          miszasty napisał:

                          > Coście się tak tych baterii uczepili - popsuły się komuś przy tak niskim przebi
                          > egu i wieku?
                          > A ile kosztuje wymiana silnika w kupionych "prawie nowym" rzęchu dieslu z przek
                          > ręconym licznikiem i całym silnikiem w skrócie (w sensie finansowym) do wymiany
                          > ?

                          To też dlatego jeżdżę benzyną...bez DPF, baterii, dwumas, ani turbo i mam spokój :)
                          • zmiany_zmiany Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 23:13
                            to dołóż jeszcze LPG
                            • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 09:37
                              zmiany_zmiany napisał(a):

                              > to dołóż jeszcze LPG

                              Moje zdanie o LPG jest pozytywne...wszystko co służy człowiekowi jest słuszne...oczywiście ja nie mam LPG bo często jeżdżę na krótkich odcinkach i mój silnik zanim się rozgrzeje będzie palił w 80% benzynę :) Przebiegi też robię niewielkie więc instalacja zwróci mi się za 10 lat jeśli w ogóle :)
    • lazy.eye Re: Brać hybrydę? 15.06.12, 22:59
      Hybryd sprzedaje się coraz więcej (reklama) ale większość tych co kupili przy nastepnym samochodzie decyduje się na wszystko tylko nie na hybrydę:)
    • jeepwdyzlu Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 10:56
      było:
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,104664108,104664108,Honda_insight_najtansza_hybryda_wrazenia_.html
    • jeepwdyzlu Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 11:05
      może zamiast używanej hondy - w sumie za niewiele więcej - yaris hybrid?
      przy jazdach głównie w mieście - nadpłata zwróci się w 100 000 km
      Albo 150 000 km jeśli prąd podrożeje a podrożeje...

      Ergo: hybrydy w Polsce - gdzie nie ma ulg podatkowych i ekologicznych - nie mają sensu...
      ciao
      jeep
      • miszasty Re: Brać hybrydę? 16.06.12, 14:05
        jeppwdyzlu - a co ma cena prądu do Yarisa? Przecież nie ma to nic wspólnego czy podrożeje, potanieje czy go w ogóle nie będzie?
        • grossvenor Re: Brać hybrydę? 17.06.12, 20:45
          Odpowiem ci z punktu widzenia posiadacza hybrydy.

          Posiadam honde civic hybrid 3 letnia.
          Jest to samochod bardzo wygodny, cichy posiada 2 silniki ktore w ciagu jazdy wspomagaja sie wiec 1.3 benzyna i IMA (elektryczny). Miekkie zawieszenie, 150km/h i ciagle pozostaje stabilny na drodze.
          Kolejna zaleta jest to ze zawsze wystepuje z automatyczna skrzynia biegow, swietna sprawa na miejski ruch. Baterie maja 20-letnia gwarancje wiec nie sluchaj tych to 'slyszeli' cos o hybrydach.

          Ekonomia no coz, ja w ruchu miejskim mam srednio 9l/100 - wiec bez atrakcji.

          Kolejna wada na polskie drogi to jest niskie zawieszenie, niestety ale dziurawe nawierzchnie sprawiaja ze nie jest to samochod na polskie drogi ;/


          • miszasty Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 09:35
            A czemu akurat mi odpowiadasz? ;)
          • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 09:52
            grossvenor napisała:

            > Odpowiem ci z punktu widzenia posiadacza hybrydy.
            >
            > Posiadam honde civic hybrid 3 letnia.
            > Jest to samochod bardzo wygodny, cichy posiada 2 silniki ktore w ciagu jazdy ws
            > pomagaja sie wiec 1.3 benzyna i IMA (elektryczny). Miekkie zawieszenie, 150km/h
            > i ciagle pozostaje stabilny na drodze.
            > Kolejna zaleta jest to ze zawsze wystepuje z automatyczna skrzynia biegow, swi
            > etna sprawa na miejski ruch. Baterie maja 20-letnia gwarancje wiec nie sluchaj
            > tych to 'slyszeli' cos o hybrydach.
            >
            > Ekonomia no coz, ja w ruchu miejskim mam srednio 9l/100 - wiec bez atrakcji.
            >
            > Kolejna wada na polskie drogi to jest niskie zawieszenie, niestety ale dziurawe
            > nawierzchnie sprawiaja ze nie jest to samochod na polskie drogi ;/
            >
            >
            Moje zdanie o hybrydach jest takie:
            Z praktycznego punktu widzenia zakup nowej hybrydy nie ma sensu...nowoczesny wynalazek kosztujący krocie i mówienie o oszczędności śmieszy mnie bardzo...:) Jeśli ktoś chce być naprawdę oszczędny niech nie kupuje hybrydy za 100 000 zł tylko np. coś za 40 tys.zł o prostej konstrukcji bez baterii, DPF, Turbo...nie dość że będzie o 60 tys.zł taniej to jeszcze koszty napraw także będą niższe....a hybrydę kupują ludzie którzy chcą zbawiać świat bo ktoś im powiedział że to auto ekologiczne...ekologiczna to jest jazda rowerem Hehe :)
        • toyota_polska Re: Brać hybrydę? 25.07.12, 10:22
          Jeśli na naszej planecie zabrakłoby prądu, to z pewnością zabrakłoby także ropy, gazu i benzyny. Energię elektryczna można produkować na wiele sposobów, w wielu różnych rejonach świata, natomiast z wydobycie surowców naturalnych kształtują realia geopolityczne. Dlatego wykorzystanie prądu do napędzania samochodów (obecnie w części) zawsze będzie bardziej ekonomiczne. Nie wspominając o korzyściach dla środowiska.
          • jeepwdyzlu Re: Brać hybrydę? 25.07.12, 15:10
            zawsze będzie bardziej ekonomiczne. Nie wspominając o korzyściach dla środowiska.
            ------------
            nieprawda
            wiem, że jesteś w pracy
            ale....
            hybrydy są za drogie
            prąd jest produkowany w Polsce albo z węgla, albo spalania drewna (!!!!)
            w pizdę z taką ekologią
            jeep
            • miszasty Re: Brać hybrydę? 25.07.12, 17:19
              jeepwdyzlu napisał:

              > zawsze będzie bardziej ekonomiczne. Nie wspominając o korzyściach dla środowis
              > ka.
              > ------------
              > nieprawda
              > wiem, że jesteś w pracy
              > ale....
              > hybrydy są za drogie
              > prąd jest produkowany w Polsce albo z węgla, albo spalania drewna (!!!!)
              > w pizdę z taką ekologią

              Znaczy się, że taki zwykły Prius (nie plug-in) ma tę kotłownię z tyłu czy z przodu? ;))
              Akurat produkcja prądu tutaj nie ma znaczenia i jest szczególnie ekonomiczna, jak... hamujemy :)
    • jeepwdyzlu misiaczek absolutnie żądam 18.06.12, 09:01
      żebyś przestał pisać pogrubioną czcionką!
      To niegrzeczne.
      jeep
      • misiaczek1281 Re: misiaczek absolutnie żądam 18.06.12, 09:34
        jeepwdyzlu napisał:

        > żebyś przestał pisać pogrubioną czcionką!
        > To niegrzeczne.
        > jeep

        Wybacz...Taki mam styl bycia...lubię się wyróżniać z tłumu :)
        Nie obrażam nikogo więc co w tym niegrzecznego że piszę pogrubioną czcionką?
        Jestem w miarę przyjaźnie nastawiony :) W naszym kraju ktoś kto się wyróżnia jest nielubiany bo jest inny niż wszyscy...a ja chciałbym to zmienić...więcej tolerancji panowie:)

        • miszasty Re: misiaczek absolutnie żądam 18.06.12, 09:36
          To nie jest wyróżnianie się z tłumu. To jest brak szacunku dla innych.
          • misiaczek1281 Re: misiaczek absolutnie żądam 18.06.12, 09:42
            miszasty napisał:

            > To nie jest wyróżnianie się z tłumu. To jest brak szacunku dla innych.

            a gdy ktoś sobie auto oklei naklejkami Kubusia Puchatka i Kłapouchego to też będzie brak szacunku dla innych kierowców bo poczują się jak osioł? :) To jego auto i może sobie z nim robić co zechce....podobnie tutaj...to mój wpis i moge wpisać co zechce i jak zechce :)
            Wyluzuj przyjacielu :)
            • miszasty Re: misiaczek absolutnie żądam 18.06.12, 11:14
              misiaczek1281 napisał:

              > miszasty napisał:
              >
              > > To nie jest wyróżnianie się z tłumu. To jest brak szacunku dla innych.
              >
              > [b]a gdy ktoś sobie auto oklei naklejkami Kubusia Puchatka i Kłapouchego to też
              > będzie brak szacunku dla innych kierowców bo poczują się jak osioł? :) To jego
              > auto

              Właśnie. A to nie twoje kochany forum, żebyś robił co chciał - bo wolność to nie jest róbta co chceta
              Hehe - sam się podłożyłeś.
              P.S. Ale pełnoletni jesteś, tak? :)))))))))
              • misiaczek1281 Re: misiaczek absolutnie żądam 18.06.12, 11:24
                > > [b]a gdy ktoś sobie auto oklei naklejkami Kubusia Puchatka i Kłapouchego
                > to też
                > > będzie brak szacunku dla innych kierowców bo poczują się jak osioł? :) To
                > jego
                > > auto
                >
                > Właśnie. A to nie twoje kochany forum, żebyś robił co chciał - bo wolność to
                > nie jest róbta co chceta

                > Hehe - sam się podłożyłeś.
                > P.S. Ale pełnoletni jesteś, tak? :)))))))))

                a może właściciel - twórca tego forum chciał żeby pisać pogrubioną czcionką skoro dał nam taką możliwość? Wolność słowa gwarantuje nam Konstytucja więc mogę pisać co chcę jeśli tylko nie obrażam słownie nikogo...a pogrubiona czcionka to raczej zaszczyt...
                łatwiej się czyta :)
    • galtomone Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 09:46
      Ze tez Wam zycia nie szkoda :-) - toz Trolli sie ignoruje!
      W celu poprawy warunkow psychicnych zalecam dodanie wlasciciela Polo do listy IGNOROW i juz.
      Nie czyta sie jego postow to sie w czlowieku na ludzka glupote krew nie burzy.
      Zdrowszym sie jest i zycie piekniejsze :-)
      • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 09:56
        galtomone napisał:

        > Ze tez Wam zycia nie szkoda :-) - toz Trolli sie ignoruje!
        > W celu poprawy warunkow psychicnych zalecam dodanie wlasciciela Polo do listy I
        > GNOROW i juz.
        > Nie czyta sie jego postow to sie w czlowieku na ludzka glupote krew nie burzy.
        > Zdrowszym sie jest i zycie piekniejsze :-)

        wyzywanie ludzi od trolli to dopiero trollowanie do potęgi ...nie dość że obraźliwe to jeszcze bez związku z tematem wątku o hybrydach hahahahahhahaha :)
        • samspade Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 10:04
          Nazwanie trolla trollem nie jest obrazą a jedynie stwierdzeniem faktu. A co do pisania bez związku z tematem hybryd to zwróć uwagę że to ty pierwszy zacząłeś w domyśle pisać o dieslach.
          P.S
          galtome to była odpowiedź dla trolla.
          • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 10:43
            stwierdzanie faktu bywa także obraźliwe...a o Dieslach pisałem że nie warto kupować zarówno hybryd jak i nowoczesnych Diesli bo mają drogie części...to było o hybrydach porównanie do Diesli czyli miało związek z tematem...idź na spacer :)
          • galtomone Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 10:50
            samspade napisał:

            > P.S
            > galtome to była odpowiedź dla trolla.

            AAAAAA :-)
            U mnie Trolla nie widac, wiec wyglada, ze odpowiadasz mnie -spoko ;-)
            BTW: nie szkoda CI czasu na pisanie do niego?
            Przeciez On albo jest tak durny, ze do niego nic nie dociera albo jak rasowy troll robi na przekor wiec zebys stanal na rzesach to i tak nie powie, ze nie ma racji bo nioe o to w jego dzialaniu chodzi.

            Wg. mnie szkoda czasu, nerwow i frustracji na tego xxxxxx.
            • samspade Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 11:02
              Nerwów mi on nie psuje co najwyżej traktuje takie osoby z pewnym pobłażaniem. Czasami jest fajnie wytknąć mu rozbieżności w tym co pisze. Raz pisze że odłożył 45000 tys a za tydzień że ma 35000 tys.
              Ciekawe/zabawnie jest dowiedzieć się jak można oszczędzić nawet 2 litry na 100 km jeżdżąc na luzie :)
              • misiaczek1281 Re: Brać hybrydę? 18.06.12, 11:31
                samspade napisał:

                > Nerwów mi on nie psuje co najwyżej traktuje takie osoby z pewnym pobłażaniem. C
                > zasami jest fajnie wytknąć mu rozbieżności w tym co pisze. Raz pisze że odłożył
                > 45000 tys a za tydzień że ma 35000 tys.
                > Ciekawe/zabawnie jest dowiedzieć się jak można oszczędzić nawet 2 litry na 100
                > km jeżdżąc na luzie :)

                ja też traktuję z przymrużeniem oka kogoś kto mnie traktuje z dystansem :)
                Nie warto się złościć i obrażać :) Cieszę się że czytasz moje wpisy...to dodaje mi sił do działania i potwierdza sens tego co robię :)
                To czy ma na koncie 35 czy 40 tys.zł to moja sprawa...nie chodziło o stan mojego konta tylko o to, że stać mnie na nówke z salonu ale jej nie kupię bo szkoda mi tracić na wartości 25 tys.zł w 3 lata !
                Z moich wpisów można się dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy...nie tylko że jeżdżę na luzie i oszczędzam :) więc czytaj i ucz się :) pozdrawiam :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka