galtomone
05.09.12, 14:18
Wlasnie mi sie przypomnielo, jak wczorej 3 raz w ciagu jednego dnia bylem swiadkiem jak piesi uciekali z przejscia dla pieszych a auto dwa razy hamowalo z piskiem opon (stajac 2 razy za przejsciem dla pieszych) a raz nawet nie probowalo hamowac.
Skrzyzowanie z przjesciem dla pieszych. Dwa pasy, jeden do jazdy na wprost, drugi do skretu w prawo. Czerwone na obu pasach.
Stoje sobie w kolejece "na wrpost".
Na pasie obok zapala sie zielona strzalka (teraz jest roznie czasem roz nowczenie zapla sie zielone dla pieszych, czasem piesi wchodza pierwsi bo maja zielone ciut wczesniej).
Na prawym pasie nadjezdza auto... ale widzac zieloona strzalke (i wiedzac, ze za niezatryzmanie sie przed nia nic u nas nie grozi - bo kara jest czysto teoretyczna), dodaje gazu. Jeden gosc to wrecz zredukowal bieg zeby sie szybciej rozpedzic do przejscia.
Trzy raz pieszych uratowal ich wlasny refleks i doslownie cod.
Dwaj goscie jeszcze beszczelnie trabili, gdzie im Cie piesi ida...
Skoro kierowcy z "dobrodziejstwa strzalki" korzystac nie potrafia. A nie potrafia, bo nie przypominam sobie abym w ciagu ostatnich kilku miesiecy widzial JEDNO!!!! aut, ktore majac zielona strzlake najpier stanelo a potem ruszylo, jestem za natychmiastowa likwidacja tego znaku.
Niestety nie doroslismy do zrozumienia slow typu warunkowy, STOP, itd.
A policja to wrecz powina wypuscic patrole w miasto i bez 50 mandatow za to wyrkoczenie piszy patrol (+kilka za parkowanie) na komisariat nie wracac.
Chetnie bym sie dowiedzial, ile i za co mandatow dostali w zeszylym roku kierowcy od pieszych patroli policji w miastach.