Dodaj do ulubionych

problem z elektrykom w chrysler voyager 97r benzyn

01.05.13, 15:00
Witam Serdecznie Panowie i proszę o pomoc.

Jadąc wczoraj z Warszawy zaczęły dziać się dziwne rzeczy z moim Voyagerem.
Zaczęły Padać różne elementy elektroniki.
Najpierw elektryczne ustawianie fotela następni co parę kilometrów kolejne elementy takie jak:
- ABS
-Poduszka powietrzna
- centralny zamek, nie dział ani z pilota ani recznie
- kierunkowskazy
- Wyświetlacz na suficie
- nawiew
i to chyba wszystko jak na razie, ale auto chodzi, odpala i jeździ.

Błagam o pomoc, co jest przyczyną padania tych elementów jeden po drugim.

Obserwuj wątek
      • tomasz_wiga Re: problem z elektrykom w chrysler voyager 97r b 01.05.13, 19:59
        wsk175 napisał:

        > Musiałeś wracać z Warszawy do strasznej rodzinnej wiochy , skoro skoro taką wol
        > szczyzną się posługujesz. Autko po prostu nie lubi takich buraków.

        Przeczytaj swój wpis kolego i wyrazy współczucia twoim rodzicom za takiego kogoś.
        Widać kto mieszka w burakowie czy innej przez Ciebie nazywanej lub opisanej dziurze
        Pozdrawiam i moja sugestia, radze skorzystaj z niej, idź na kurs dobrego wychowania, kultury w kontaktach z drugim człowiekiem i oczywiście na spotkanie do jakiejś grupy wsparcia.
    • engine8 Re: problem z elektrykom w chrysler voyager 97r b 01.05.13, 19:47
      Byc moze regulator napiecia na alternatorze? Wtedy moga poleciec najslabsze i dodatkowo niezabezpieczone elementy.
      Teoretycznie to bezpieczniki powiny pasc zanim cos "piardnie" na dobre? Zakladajc iz sa wlasciwe dla ukladu. (czesto ludze wkladaja co maja pod reka)
      Czasami sa dodatkowe regulatory napiecia dla bardziej delikatnych podzespolow.
      Schemat przydalby sie aby zobaczyc czy te uklady maja cos wspolnego...
      Najlepiej to nie blagac o pomoc ale za nia zaplacic w warsztacie...
      • tomasz_wiga Re: problem z elektrykom w chrysler voyager 97r b 01.05.13, 19:50


        engine8 napisał(a):

        > Byc moze regulator napiecia na alternatorze? Wtedy moga poleciec najslabsze i
        > dodatkowo niezabezpieczone elementy.
        > Teoretycznie to bezpieczniki powiny pasc zanim cos "piardnie" na dobre? Zaklada
        > jc iz sa wlasciwe dla ukladu. (czesto ludze wkladaja co maja pod reka)
        > Czasami sa dodatkowe regulatory napiecia dla bardziej delikatnych podzespolow.
        > Schemat przydalby sie aby zobaczyc czy te uklady maja cos wspolnego...
        > Najlepiej to nie blagac o pomoc ale za nia zaplacic w warsztacie...



        Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i na pewno zaprowadzę auto do warsztatu.
        jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
    • qqbek Re: problem z elektrykom w chrysler voyager 97r b 02.05.13, 00:38
      tomasz_wiga napisał(a):

      > Witam Serdecznie Panowie i proszę o pomoc.

      Słownik Poprawnej Polszczyzny w księgarni.
      Pomogłem - czekam na podziękowanie.

      > Jadąc wczoraj z Warszawy zaczęły dziać się dziwne rzeczy z moim Voyagerem.
      Zdanie niezrozumiałe.

      > Zaczęły Padać różne elementy elektroniki.
      To się w 16-letnich autach zdarza.

      > Najpierw elektryczne ustawianie fotela następni co parę kilometrów kolejne elem
      > enty takie jak:
      > - ABS
      > -Poduszka powietrzna
      > - centralny zamek, nie dział ani z pilota ani recznie
      > - kierunkowskazy
      > - Wyświetlacz na suficie
      > - nawiew
      > i to chyba wszystko jak na razie, ale auto chodzi, odpala i jeździ.
      Jeszcze chodzi, jeszcze odpala, jeszcze chwilę pojeździ.

      > Błagam o pomoc, co jest przyczyną padania tych elementów jeden po drugim.
      Już wskazano regulator napięcia w alternatorze.
      Ale to wersja pesymistyczna - bo w takim wypadku być może pożegnałeś się z częścią gadżetów (tzn. usmażyłeś je zbyt dużym prądem) i trzeba będzie wszystko, sztuka po sztuce, wydłubać i naprawiać.
      Dodam, że podobne objawy może też mieć powolne kończenie się alternatora jako takiego... zaczyna brakować prądu, to zaczynają siadać po kolei urządzenia od niego zależne. Miałem pechowy alternator w poprzednim Oplu - raz urwał się przewód masowy, raz skończyły szczotki, dwa razy padał regulator napięcia (tyle, że efektem było podanie zbyt niskiego a nie zbyt wysokiego napięcia). Za każdym razem kończyło się jazdą na akumulatorze, byle jak najdalej/do domu/do parkingu dociągnąć (na samym akumulatorze, bez ładowania, można kilkanaście/kilkadziesiąt kilometrów przejechać spokojnie - byle akumulator był zdrów) - skąd wiedziałem? Otóż za pierwszym razem (wtedy gdy poszedł - do tej pory nie wiem, jakim cudem - przewód masowy) wpierw zgasło radio a potem przestały działać szyby... ale potem dało się jeszcze ładne 2-3km przejechać. Potem już wiedziałem, że jak gaśnie radio, to mam jeszcze jakieś 10km jazdy i będzie koniec:)
      • swan_ganz racja... 07.04.14, 11:31
        podobne objawy może też mieć powolne kończenie się alternatora jako takiego... zaczyna brakować prądu, to zaczynają siadać po kolei urządzenia od niego zależne.

        też oglądałem stargate atlantis.. Jak im MPZ poszedł się ..."kochać" to po kolej wszystko im siadała; teleportery, energetyczna osłona miasta, fotel sterujący dronami czy nawet kible...

        Kolega od Voyager musi się na planetę Replikatorów wyprawić bo oni tam mają dużo źródeł energii...
        • loyezoo Re: Dzieki! 07.04.14, 14:24
          Pomijając czas i nie obrażając założyciela wątku,jeżeli jeszcze posiada to auto,niech zrzuci je z najbliższej skarpy.Bez obrazy ale Voyager kilkuletni sypie się na potęgę,a 20 letni!!! cud ,że jedzie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka