ant777
28.07.04, 10:26
sprzedajecie swój złom jeleniowi i co mówicie?
- że nie bity (świeży lakier jeszcze nie wysechł)?
- że bezawaryjny, koszty są związane jedynie z ekspoloatacją?
- że potrzebujecie coś większego, bo rodzina będzie większa?
- że garażowany?
- że tylko żona po zakupy jeździła?
- że dziadkowie jeździli jedynie na działkę i do kościoła?
- że nic w nim nie trzeba robić (Panie, blachy są solidne, silnik jak żyleta)
A zazwyczaj powodem sprzedaży jest zmęczenie właściciela częstymi naprawami.
Czy nie?