Dodaj do ulubionych

wyznacznik statusu społecznego

IP: 80.51.232.* 30.07.04, 10:02
W naszym kraju jest to bryka, najlepiej ze Stuttgartu albo z Monachium. Masz
fajną furę = jesteś git kolo, powiodło ci się w życiu. To w jakiej dzielnicy
mieszkasz, do jakiej szkoły chodzi twoje dziecko, gdzie sie leczy twoja
rodzina, schodzi na drugi plan. Nie rozumiem ludzi którzy oceniają innych na
podstawie znaczka na masce. Kompeksy?
Obserwuj wątek
    • Gość: A Re: wyznacznik statusu społecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 10:13
      dlaczego kompleksy?

      raczej życie....
      • Gość: Michal Re: wyznacznik statusu społecznego IP: *.fornfyndet.se 30.07.04, 10:32
        Zalezy od kraju,jak zaszeregowany jest status.W wiekszosci to masz racje ilosc
        pieniedzy na koncie,w wyniku pracy,miejsce zamieszkania ,szkola dzieci,wyjazdy
        wakacyjne uprawiane sporty,auto sie nie liczy.
        Przyklad numer rejestracyjny w Paryzu mowi nam o przynaleznosci do
        dzielnicy.jezeli masz ten z bogatej to i tak beda Ciebie brac za krezusa choc
        nim nie jestes.Gdyz dom lub mieszkanie w tej dzielnicy jest sprawa milionow,a
        auto moze byc rower ,ale z ta rejestracja.Tylko nowobogaccy musza miec ten
        przyslowiowy "lancuch" gwiazde na masce,wille dwu pietrowa.Tak A ma racje to sa
        kompleksy.Napewno to za pare lat przejdzie.
        W Szwecji statusowym autem wedlug piosenki jest Skoda,tak sie nabijaja z tego
        jak upadl tutaj standart zycia.Pzdr.Michal
    • edek40 Re: wyznacznik statusu społecznego 30.07.04, 11:04
      No, niekoniecznie niemiecki. W podwarszawskim Legionowie czesto na parkingu nalezacym do "bieda osiedli" stoi nowy chrysler voyager w przedluzanej wersji. O ile wiem w tych blokach najwieksze mieszkania maja 50 m2 (wiec niewiele wiecej niz powierzchnia tego samochodu ;). Wsrod srednio lub nizej sytuowanych mieszkancow zyje tam klasyczna cholota z blokowisk. Juz sama ich obecnosc jest potencjalnie niebezpieczna dla ludzi i ich mienia. Mocno mnie zastanawia motywacja mieszkania w takim osiedlu przez kogos w miare dobrze sytuowanego. Na poczatku myslalem, ze gosc sie dorobil, a jeszcze nie przeprowadzil sie gdziekolwiek poza to blokowisko. Jednak w pewnym momencie model jego chryslera wyszedl z produkcji i zostal zastapiony nowszym. I ten gosc wymienil samochod. Sytuacje obserwuje co najmniej trzy lata. Teraz jednak mysle, ze ten gosc chyba pilnuje swojego rewiru. Trzyma auto pod blokiem i jakos nic mu sie nie dzieje (albo szybko naprawia). Ja sporadycznie zostawiam tam samochod na dluzej niz kilka godzin i juz przestalem naprawiac zamki w drzwiach.
    • zoriusz Re: wyznacznik statusu społecznego 30.07.04, 11:31
      Tyle, że większośc aut kupowanych dla tzw. szpanu to stare graty, sprowadzane
      do nas z zachodu wraki po dzwonach i kupowane po kilkanaście tysięcy zł.
      Samochody dla statusu kupują głównie ludzie, którzy tak na prawdę w życiu
      zawodowym żadnej znaczącej pozycji nie osiągnęli i nie osiągną. Dlatego
      koniecznie muszą się pokazać. Najlepiej marką mającą w Polsce szacunek, jak np.
      bmw, ale z braku pieniędzy jest to samochód mocno używany kupowany za małe
      pieniądze.
      Co innego drogie i nowe auta. Ale tych jest mało i kupują je ludzie którzy
      istotnie mają szmal (inna sprawa jak się go dorobili).
      pozdr
      • Gość: SuperDJHeniu Re: wyznacznik statusu społecznego IP: 212.182.97.* 30.07.04, 13:18
        A w innych krajach to niby samochód nie jest wyznacznikiem statusu społecznego?
        Podobno w Niemczech i Szwajcarii bogaci jeżdżą tramwajami
        • mooj Re: wyznacznik statusu społecznego 30.07.04, 13:23
          wydaje mi się, ze jest ..ale w innych proporcjach
          tzn nie jest pierwszym i czesto jedynym :)
          a chyba o to chodziło złąożucielowi wątku
          o dysproporcje pomiędzy wydatkami na samochód a inne pola aktywności typu
          mieszkanie, wykształcenie itp (upraszczając konsumpcje/inwestycje)
          pozdrawiam
        • zoriusz Re: wyznacznik statusu społecznego 30.07.04, 13:27
          Wielu jeździ do pracy rowerami. Bo wygodniej, albo zdrowiej albo z innych
          powodów. Patrz Holandia, Dania, Irlandia. Ale w Polsce to przecież
          poniżające...dla polskiego paniska.
          I na zachodzie samochód to generalnie narzędzie codziennego użytku, jak
          telewizor, kosiarka czy lodówka. U nas obiekt kultu (i to najczęściej w
          prymitywnym, chamskim stylu: patrz np. właściciele tzw. frankensteinów, czyli
          tanio tuningowanych poczwar).
          pozdr
        • machy Re: wyznacznik statusu społecznego 30.07.04, 14:34
          zrobmy inaczej: ile na BMW 5tke miesiecy musi pracowac niemiec a ile polak?
          Polacy traca swoje zycie zarabiajac na nowe auta, juz lepiej taxi na codzien
          jezdzic, taniej wyjdzie
        • Gość: krawaciarz Re: wyznacznik statusu społecznego IP: 80.51.232.* 30.07.04, 14:59
          > A w innych krajach to niby samochód nie jest wyznacznikiem statusu
          społecznego?

          Oczywiście że jest. I nie neguję tego. Chodzi mi o hierarchię ważności. Dla
          mnie samochód jest tylko dodatkiem, narzędziem pracy, środkiem do
          przemieszczania. Oczywiście fajnie jest mieć jakieś V6 ale jak mnie na niego
          nie stać to trudno, robię wszystko abym kiedyś mógł. Ale nie kosztem
          mieszkania, polisy na życie, wyjazdów itp. Nigdy nie widziałeś typa z
          paruletniego bmw /pewnie szrot z Rzeszy/ który leje na stacji za 25 zeta? Co o
          takim pomysleć? Fura musi być, a w domu kaszanka i salceson.
          • Gość: verte Re: wyznacznik statusu społecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 15:24
            Gość portalu: krawaciarz napisał(a):



            > Oczywiście że jest. I nie neguję tego. Chodzi mi o hierarchię ważności. Dla
            > mnie samochód jest tylko dodatkiem, narzędziem pracy, środkiem do
            > przemieszczania. Oczywiście fajnie jest mieć jakieś V6 ale jak mnie na niego
            > nie stać to trudno, robię wszystko abym kiedyś mógł. Ale nie kosztem
            > mieszkania, polisy na życie, wyjazdów itp. Nigdy nie widziałeś typa z
            > paruletniego bmw /pewnie szrot z Rzeszy/ który leje na stacji za 25 zeta?Co o
            > takim pomysleć? Fura musi być, a w domu kaszanka i salceson.


            Poza ludźmi których wymieniłeś czyli takich co to im auto jest potrzebne na
            przemieszczanie się z A do B i tych którzy przez auto chcą podkreślić swój
            status społeczny jest jeszcze spora grupa tych co po prostu lubią dobre
            samochody znaczy miłośników mototoryzacji co w dupie mają co kto postronny
            myśli o nim i jego 5-letnim BMW V6.

            • Gość: verte Re: wyznacznik statusu społecznego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.04, 15:27
              Gość portalu: verte napisał(a):


              > myśli o nim i jego 5-letnim BMW V6.
              >

              Przepraszam rzędowym.
    • greenblack Re: wyznacznik statusu społecznego 30.07.04, 15:30
      Polskie komunistyczne pirdu, pirdu i zaglądanie do cudzych portfeli. Tak jakby
      tylko w Polsce ludzie szpanowali samochodami. Byliśta kiedyś w Monte Carlo? A
      te Astony, Bentleye, Ferrari, R-R to niby Polacy kupują? Jedni mieszkają w 1-
      hektarowej chałupie na zadupiu godzinę drogi do miasta i jeżdżą Yarisem, a inni
      w bloku i jeżdżą Jaguarem. Komu to wadzi?
      • Gość: mooj Re: wyznacznik statusu społecznego IP: *.spray.net.pl 30.07.04, 15:47
        byliśta
        nikomu..no moze przeciwnikom obowiązkowego OC komunikacyjnego bo zbija
        argumenty o możliwościach indywidualnych wypłat odszkodowań:)
        ot takie spostrzeżenie o sposobach wydawania pieniędzy niezwiązane z
        zaglądaniem do kieszeni tylko ogladaniem zewnetrznych objawów posiadania:)
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka