Dodaj do ulubionych

jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowym?

21.07.13, 20:56
Nowe auto z silnikiem benzynowym 1.4 VTi 95 KM - jak jeżdzić? ( bezpiecznie oczywiście)
dotychczas miałam dużego disla .
Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 21.07.13, 21:47
      czerwonakomoda napisała:

      > Nowe auto z silnikiem benzynowym 1.4 VTi 95 KM - jak jeżdzić? ( bezpiecznie ocz
      > ywiście)
      > dotychczas miałam dużego disla .

      a o co chodzi ?;-)
      • czerwonakomoda Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 21.07.13, 22:12
        dokładniej pytam czym różni się silnik benzynowy od diesla w technice jazdy? W dieslu nisko zmieniałam bieg- jak zmieniać w benzynowym? .Diesel zimą nie zawsze chciał mi odpalić. Odbieram auto za 2 dni i się stresuję czy dobrze wyczuję ten silnik. Ponoć nowy silnik należy jakoś docierać - czyli co mam wyjechać na wakacje 2 tysiące km i potem po powrocie np wymienić olej?
        • rraaddeekk Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 21.07.13, 23:02
          VTi Toyoty?
          Jeśli tak, to olej wymienia się wtedy, gdy zaświeci się kontrolka wymiany oleju.
          Nie ma ustalonych przebiegów.
          • misiaczek1281 Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 22.07.13, 10:50
            1. benzynówka musi mieć nieco wyższe obroty żeby szybciej przyspieszać....ale na wyższych obrotach mknie jak strzała podczas gdy dieselek nie lubi wysokich obrotów
            2. moja benzynówka ZAWSZE odpala w zimie za pierwszym razem...nawet po nocy spędzonej poza garażem przy minus 25 stopniach ;-)
            3. benzynówka chodzi ciszej niż Diesel (słynne KLE KLE)
            4. prosta benzynówka nie jest tak droga w naprawach (nie ma turbo,DPF i dwumasy)

            • nom73 Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 22.07.13, 13:04
              misiaczek1281 napisał:

              > 4. prosta benzynówka nie jest tak droga w naprawach (nie ma turbo,DPF i dwumasy

              O kosztownych wtryskiwaczach zapomniałeś. :P
              • only_the_godfather Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 23.07.13, 09:42
                O tym że nowe benzyniaki w większości też mają turbo również zapomniał.
    • nazimno Przeczytaj "Owner's Manual". Czytac umiesz. 22.07.13, 12:30
      Ta jest tabelka.
    • anielka5 Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 22.07.13, 18:20
      To ja się podepnę pod pytanie jeśli pozwolisz.
      Mam silnik 1,2, 60 KM, benzynowy. Możecie mi podać mniej więcej zakres obrotów dla 1,2,3,4 i 5 biegu? czu ok. 3500 - 4000 obrotów dla 1 i 2 to nie za dużo? Szybciej się wtedy zbieram ale wydaje mi się, że bardzo wyje silnik.
      ( w instrukcji tak dokładnie nie jest napisane ;-)
      • nazimno Droga anielko5... 22.07.13, 20:03
        W tej trudnej sytuacji jedyna rada, ktora uchronic Cie moze przed klopotami, jest
        odstawienie samochodu raz na zawsze.

        Albo, zwroc sie do pacanka (tego prawdziwego, oczywiscie), trafisz na bratnia dusze.
        Razem bedzie Wam razniej.
        • anielka5 Re: Droga anielko5... 22.07.13, 20:07
          Wiedziałam...., Ty zawsze tak:-)
          • nazimno A podalas typ samochodu? 23.07.13, 15:00
            Podalas z jakim silnikiem?

            Bez tego nikt Ci nie odpowie, a widzac naiwniutkie pytanko - obsmieje.
            • nazimno Chodzi o dane precyzyjne. 23.07.13, 15:02
              Tych wlasnie nie podalas.
              Odnalezienie dokumentow zrodlowych wymaga podania danych precyzyjnych.
              Amen.
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do nazimno 27.07.13, 20:46
          nazimno napisał:

          W tej trudnej sytuacji jedyna rada, ktora uchronic Cie moze przed klopotami, jest
          odstawienie samochodu raz na zawsze.

          Albo, zwroc sie do pacanka (tego prawdziwego, oczywiscie), trafisz na bratnia dusze.
          Razem bedzie Wam razniej.

          Hallo nazimno

          Od pacanka to sie odstosunkuj

          "Hallo tiges_wiz !!

          Musimy cos zrobic z tym bydlakiem nazimno !!!
          Bo ten bydlak obraza mnie i innych forumowiczow "

          • jeepwdyzlu Re: Do nazimno 27.07.13, 20:50
            nazimno jest bardzo wartościowym forumowiczem
            pisze z sensem, na temat i krótko
            ja jestem jego fanem

            jeep
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do jeepwdyzlu 27.07.13, 21:17
              jeepwdyzlu napisał:

              nazimno jest bardzo wartościowym forumowiczem
              pisze z sensem, na temat i krótko
              ja jestem jego fanem

              jeep

              Hallo jeep


              To w takim razie mamy odmienne zdania .
              Szczegolnie to jego odpowiedz byla na temat :
              W tej trudnej sytuacji jedyna rada, ktora uchronic Cie moze przed klopotami, jest
              odstawienie samochodu raz na zawsze.

              Albo, zwroc sie do pacanka (tego prawdziwego, oczywiscie), trafisz na bratnia dusze.
              Razem bedzie Wam razniej. "

              Krotko zwiezle i na temat ????
              Ja sobie nim buzi nie wycieram to niech i on sie od........................
              • jeepwdyzlu oj pacanek 27.07.13, 21:56
                nie bądźmy tacy wrażliwi
                w końcu w żyłach mamy wachę i testosteron :-)
                Sami faceci w końcu (plus misiaczek i iberia)
                to możemy sobie czasem rzucić mięsem...
                To dodaje życiu kolorytu, nie?
                Ściski
                jeep
                • pacanek_ten_prawdziwy Re: oj pacanek 27.07.13, 22:06
                  jeepwdyzlu napisał:

                  nie bądźmy tacy wrażliwi
                  w końcu w żyłach mamy wachę i testosteron :-)
                  Sami faceci w końcu (plus misiaczek i iberia)
                  to możemy sobie czasem rzucić mięsem...
                  To dodaje życiu kolorytu, nie?
                  Ściski
                  jeep

                  Hallo jeep

                  to wejdz tu :
                  forum.gazeta.pl/forum/w,510,145620995,145620995,odstep_.html
                  i przeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .
                  I jak sie to dalej potoczylo .
                  To jest forum a nie towarzystwo obrzucania sie blotem --
                  • nazimno oj oj oj oj oj oj oj oj oj oj oj pacanek 28.07.13, 23:14
                    Cytuje (o bledach):

                    przeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .przeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .przeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .przeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .przeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .


                    PS
                    ...tak wlasnie "bebla" pacanek, ktory za cholere nie moze zrozumiec, o co biega...
                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: oj oj oj oj oj oj oj oj oj oj oj pacanek 29.07.13, 13:57
                      nazimno napisał:

                      > Cytuje (o bledach):
                      >
                      > przeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .pr
                      > zeczytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .prze
                      > czytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .przecz
                      > ytaj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .przeczyt
                      > aj sobie jego beblanie po moim zwruceniu uwagi na jego bledy .
                      >
                      >
                      > PS
                      > ...tak wlasnie "bebla" pacanek, ktory za cholere nie moze zrozumiec, o co biega

                      Hallo

                      oczywiscie, ja przyznaje sie do popelnionego bledu ortograficznego -
                • misiaczek1281 Re: oj pacanek 28.07.13, 23:37
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > nie bądźmy tacy wrażliwi
                  > w końcu w żyłach mamy wachę i testosteron :-)
                  > Sami faceci w końcu (plus misiaczek i iberia)
                  > to możemy sobie czasem rzucić mięsem...
                  > To dodaje życiu kolorytu, nie?
                  > Ściski
                  > jeep

                  Dobrze że mnie wyłączyłeś z grona facetów co mają w żyłach testosteron. Ja mam w żyłach krew....tą błękitną (szlachta) ;-) rzucanie mięsem nie dodaje mi kolorytu:) Wyżej się cenię:)
                  • jeepwdyzlu Re: oj pacanek 29.07.13, 09:41
                    Dobrze że mnie wyłączyłeś z grona facetów co mają w żyłach testosteron. Ja mam w żyłach krew....tą błękitną (szlachta)
                    ----------------
                    od razu mi poprawiłeś humor na poniedziałek...
                    j.
                    • misiaczek1281 Re: oj pacanek 30.07.13, 18:40
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > Dobrze że mnie wyłączyłeś z grona facetów co mają w żyłach testosteron. Ja mam
                      > w żyłach krew....tą błękitną (szlachta)
                      > ----------------
                      > od razu mi poprawiłeś humor na poniedziałek...
                      > j.

                      a ty mi na wtorek i środę:)
                • agios_pneumatos Re: oj pacanek 30.07.13, 07:57
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > nie bądźmy tacy wrażliwi
                  > w końcu w żyłach mamy wachę i testosteron :-)
                  > Sami faceci w końcu (plus misiaczek i iberia)
                  > to możemy sobie czasem rzucić mięsem...
                  > To dodaje życiu kolorytu, nie?
                  > Ściski
                  > jeep

                  Drzyp, bez urazy, ale pie...sz. Tak zakompleksionego chamidła to próżno szukać w całej przestrzeni wirtualnej. Ten człowiek jest modelowym psycholem i pojebem. W dodatku w tych swoich wspaniałych wpisach kręci bat na samego siebie. Gdy zdaje sobie z tego sprawę od razu rodzi się u niego dysonans, który zwalcza niekontrolowaną agresją.

                  Mniej takich w sieci, a sieć będzie piękniejsza.

                  Inni zachowali dyplomatyczne milczenie - ja tylko chciałem się upewnić, że te twoje apologetyczne wpisy to jeno ironiczne żarty.

                  Pozdrawiam.
                  • nazimno ...wybredzil jeszcze raz... 30.07.13, 08:23
                    Ten wzor etykiety internetowej, agios, wpada w stan skrajnego wq...nia ,
                    gdy wykaze mu sie, ze nic nie wie o tym, o czym pisze.

                    Paplanina i brednie w stylu najgorszych motoryzacyjnych szmatlawcow i uwielbienie
                    dla blaszakow pomalowanych na niebiesko wraz z pogarda dla "hanyskow i folksdojczow"
                    (czyz nie napisales tego, prymitywie?) ze Slaska dopeleniaja rysu "czlowieka honoru",
                    ktory oczekuje "piekniejszej" sieci.

                    Nie dosc, ze prymityw, to jeszcze do tego nabuzowany kabotyn.


            • nazimno ...bez wazeliny, prosze... 28.07.13, 23:16
              PS
              I wzajemnie, jeepwdyzlu.
              Tez piszesz krotko i bez zbednych ornamentow.
              O to wlasnie biega.
          • nazimno I smieja sie z ciebie, pacanku.... 28.07.13, 23:18
            Zwlaszcza, gdy piszesz cos jak maly Kazio.
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: I smieja sie z ciebie, pacanku.... 29.07.13, 14:02
              nazimno napisał:

              Zwlaszcza, gdy piszesz cos jak maly Kazio.

              Hallo

              Mozesz mi pokazac tekst gdzie to sie tak ze mnie smieja ???

              Bo jesli chodzi o ta wypowiedz :
              forum.gazeta.pl/forum/w,20,145836987,146047769,oj_pacanek.html
              to widac ze jeep nie poznal twojej "drugiej twarzy "
              bo ty nie rzucasz miesem tylko obelgami .
              Sprobuj choc raz w twoim zyciu napisac cos na temat
    • edekmacedonski Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 22.07.13, 20:43
      W kwestiach serwisowych chyba najlepiej podpytać się w salonie. Co do techniki jazdy, to wiadomo, że trzeba wyżej kręcić niż w dieslu, choć oczywiście bez przesady :)
    • gzesiolek Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 23.07.13, 09:05
      Generalnie po przesiadce z duzego doladowanego diesla masz przesrane...
      Bo tam biegi zmieniales tylko po zeby nie wychodzic z zakresu 1500-3000rpm i gaz traktowales zerojedynkowo...z lekkim lagiem po depnieciu...

      w benzynie pierwszy miesiac na jednopasmowce lepiej nie wyprzedzac, bo jak zaczniesz bez redukcji ten TIR z naprzeciwka strasznie szybko zacznie sie zblizac a to Twoje 95KM bedzie dostepne dopiero za 5sek jak Ci obroty do 6000 rpm dojda ;)

      Wiec moja rada pierwszy 1000 km jazda spokojna do maksymalnego momentu obrotowego (pewnie ok 4000 rpm) i poznawanie auta... przyzwyczajanie się, że nie ma turba...
      Drugi 1000-2000km jazda nieco bardziej dynamiczna próbowanie jak sie zbiera przy wlasciwych obrotach czyli 4000-6000 rpm... stosowanie redukcji, nauczenie sie szybkiego lapania predkosci przed wypadnieciem na lewy pas itd itp
      Pozniej wymiana oleju (do 5000km lepiej olej fabryczny wymienic, bo czesto gesto ma bardziej przeczyscic niz smarowac wiele km) na zalecany syntetyk (pewnie 5w30 lub cos kolo tego) i juz normalna jazda... Do tego czasu albo sie rozbijesz ,albo sprzedasz i wrocisz do diesla, albo juz za dieslem tesknic nie bedziesz...
      • poohdell Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 23.07.13, 10:14
        Ty se chyba jaja robisz, nie? Czym Ty jeżdziłeś, ze musiałeś do 6000 kręcić w benzynie? Jak w tym silniku max moment jest pewnie między 3,5 a 4,5 tys. Pewnie w tym nowym autku będzie już komputer pokładowy, który będzie pokazywał, żeby zmienić bieg i po problemie. A poza tym, to żaden problem, po prostu. Samemu się wyczuje. A co do docierania - powiedzą w salonie, a i jeszcze napiszą w instrukcji. Zwykle 1000 km, ale lepiej sprawdzić.
        • gzesiolek Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 23.07.13, 13:34
          90 % wolnossących bezyniaków ma maksymalną moc około 6000 lub więcej rpm... zwlaszcza takich malenstw jak podany w temacie 1.4 od PSA... A objezdzilem takich malych silniczkow w swym zywocie pewnie z 10 (zwlaszcza japonczyki)... i kazdy, ale to kazdy 16zaworowy silniczek dawal rade dopiero po kreceniu 4-6tys, ponizej nie polecam wyprzedzania nikomu...
          No i chyba mnie zle zrozumiales... Przecież nikt nie każe jeździć non stop ze wskazówką na czerwonym, ale jak masz wyprzedzić ciężarówkę na wąskiej drodze to zalecam redukcje i korzystanie z obrotów maksymalnej mocy, a nie jazdę od 3.5 tys rpm...
          Natomiast przy jezdzie normalnej to obroty utrzymuje sie w okolicach 2,5-3,5 tys rpm, ale wtedy jazda benzynowka od jazdy dieselkiem az tak bardzo sie nie rozni... dopiero jak chcesz "depnac" aby uzyskac ten sam efekt to w benzynie redukcja i ogien... a w dieselku gaz, turbina i ogien...
          • misiaczek1281 Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 23.07.13, 13:51
            gzesiolek napisał:

            ale wtedy jazda benzynowka od jazdy dieselkiem az tak bardzo sie nie rozni...

            zapomniałeś że Dieselek jest głośniejszy (słynne KLE KLE) i droższy w utrzymaniu:) Wyprzedzać sprawnie można tym i tym

          • poohdell Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 24.07.13, 10:38
            No ok. Bardziej chyba chodzi o max moment obrotowy, który jest zwykle ok. 3-4,5 tys. A poza tym, Twoja wypowiedź była w stylu, że benzyną nie da się wyprzedzać. No sorry...
            • gzesiolek Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 24.07.13, 18:47
              Obrotami maks. momentu przyspieszasz najsprawniej pod wzgledem ekonomiki... jednak fizyki nie oszukasz najmocniej przyspieszasz gdy masz maksymalna moc...
              W benzynie wypada ona w przeciwienstwie do diesla przy wysokich obrotach...
              Mi to nie przeszkadza i sam jezdze benzyniakiami, ale widzialem nie raz jaka traume przezywaja kierowcy przyzwyczajeni do turboklekota przy jezdzie taka "kosiarka" np. hondy...
              Sam jako pazsazer raz mialem prawie pelne gacie gdy kierujacy miast swym Mondeo ze 136KM turbo dieslem wybral sie Civiciem zony 1.8 140KM...
              No i ja patrze a on przy 2k rpm zabiera sie za wyprzedzanie bez redukcji... a ciezarowka sie zbliza... no na centymetry sie zmiescilismy, a on jedzie jakie to japonskie szajstwo... ze nie jedzie, ze jak tu jezdzic takim czyms...

              No to mu pokazalem w drodze powrotnej jak sie wyprzedza takim czyms... i juz przestal jojczyc...

              Stad moj pelen ostrzezen post... nie chce zeby kolejny jojczyl na wolnossace silniki benzynowe... albo co gorsza zabil siebie lub innych...
              • hrabia-monter-christo Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 27.07.13, 03:44
                gzesiolek napisał:

                > ....... najmocniej przyspieszasz gdy masz maksymalna moc...

                kompletna bzdura
                • crannmer To nie jest argument 27.07.13, 21:51
                  hrabia-monter-christo napisała:
                  > kompletna bzdura

                  To nie jest argument.
                  Przedstaw wlasna wersje i uzasadnij. Najlepiej przy pomocy wyliczenia roznych przykladow momentu na kolach.
                • gzesiolek Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 29.07.13, 12:52
                  Popraw jesli sie myle,
                  Przyspieszenie zalezne jest od sily z jaka sie kola odpychaja od podloza (pomijam uslizg tychze)
                  Sila ta jest zalezna od momentu obrotowego na kolach

                  Moment ten wynika z:
                  a) momentu obrotowego silnika
                  b) obrotow tego silnika
                  c) przelozenia skrzyni

                  Moc silnika jest funkcja a) i b)

                  Jesli c) przyjmiemy dla danej sytuacji stale to czy moment na kolach bedzie wiekszy, gdy silnik bedzie mial:
                  I) obroty ok 4000 rpm, maksymalny moment np. 150Nm, moc ok. 120KM
                  2) obroty >6000 rpm, moment ok 135Nm a moc maksymalna ok. 160KM

                  Tak wiem, że uprościłem, bo wszystko zależy jeszcze od wielu czynników takich jak zestopniowanie skrzyni, opory wewnętrzne całego układu napędowego, generalnie ciężko określić na 100% kiedy auto przyśpiesza najlepiej...

                  D;atego nie napisałem że każde auto przyśpiesza najlepiej z obrotami mocy maksymalnej...
                  Napisalem, ze przecietny wolnossacy benzyniak przyspiesza lepiej z obrotami w okolicach mocy maksymalnej (dochodzacymi do takich wartosci jak 6k rpm) niz z obrotami dochodzacymi do obrotow maksymalnego momentu obrotowego silnika (do wartosci 4k rpm)...
                  Jesli pisze "bzdure" prosze mi napisac dlaczego, bo nie uwazam ze zjadlem wszystkie rozumy i moge sie mylic, ale logika nakazuje mi wierzyc w powyzsze...
        • zmiany_zmiany Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 30.07.13, 09:26
          moment obrotowy NIE MA ŻADNEGO ZNACZENIA, to pusty parametr, nic nie mówi.
          nauczcie sie w końcu
          • gzesiolek Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 30.07.13, 10:13
            Moze najpierw sprawdz co to moment obrotowy...
            Pozniej sprawdz co to moment obrotowy na kolach...
            A pozniej dopiero pisz ze nie ma znaczenia...

            No chyba, ze chodzi Ci o momnet obrotowy na wale silnika (ten podawany) to sam bez obrotow rzeczywiscie niewiele okresla... bo jednocylindrowe wielkopojemnosciowe diesle w pierwszych traktorach potrafily miec gigantyczny moment, ale obroty dostepne dla nich konczyly sie na np. 500rpm...
            • zmiany_zmiany Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 30.07.13, 11:41
              oczywiscie ze chodzi mi o moment na wale silnika, bo taki jest podawany na wykresach (jakby nie wystarczył sam wykres mocy, moze niektórym nie wystarcza). Moment na kołach zalezy od wrzuconego biegu a biegów jest 5.
              to o którym z tych pięciu momentów mówisz?
              • gzesiolek Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 30.07.13, 12:26
                A Ty piszac o wykresie mocy o ktorym przelozeniu piszesz? ;) Tak samo sensowne pytanie...
                Bo biorac pod uwage przelozenia nie wystarczy prosty wykres mocy, bo przyspieszenie badasz uwzgledniajac stopniowanie przelozen...

                Ale podsumowujac, zebys wiedzial ze w wiekszosci sie zgadzamy... moment na kolach jest zalezny od przelozenia z jakim przeniesiony jest na kola moment na wale i predkosc obrotowa tego walu (czyli upraszczajac od chwilowej mocy silnika)...
                Po prostu przelozenie redukujace, zmniejsza ilosc obrotow, ale zwieksza moment obrotowy na kolach...

                Stad masz racje, ze sam parametr maksymalnego momentu obrotowego silnika nie mowi nic, poki nie wiesz przy jakich obrotach jest on dostepny (i to nie tylko od jakich obrotow, ale tez do jakich, to tak apropo aut doladowanych)

                Jednoczesnie twierdzenie, ze moment obrotowy silnika jest nic nie znaczacym parametrem jest przegieciem w druga strone...
                Zarowno posiadajac wykres mocy do obrotow jak i wykres momentu do obrotow silnika,
                mozesz mniej wiecej okreslic "uzyteczne" zakresy obrotow...
                • hrabia-monter-christo Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 30.07.13, 15:38
                  gzesiolek napisał:

                  > A Ty piszac o wykresie mocy o ktorym przelozeniu piszesz? ;) Tak samo sensowne
                  > pytanie...

                  jednak nie
                  przebieg mom. na kolach zalezy tez od przelozenia
                  moc nie zalezy od przelozen, tylko od obrotow

                  > Bo biorac pod uwage przelozenia nie wystarczy prosty wykres mocy, bo przyspiesz
                  > enie badasz uwzgledniajac stopniowanie przelozen...

                  nmo i sam sobie odpowiedziales, od czego zalezy przyspieszenie - wiec czego sie rzucasz ?
                  • crannmer Pytanie pomocnicze dla montera-christo 30.07.13, 16:16
                    hrabia-monter-christo napisała:
                    > wiec czego sie
                    > rzucasz ?

                    Jedyna osoby na razie rzucajaca sie w tym temacie jest uczestnik hrabia-monter-christo.

                    Przypomne:
                    gzesiolek napisał:
                    > ....... najmocniej przyspieszasz gdy
                    > masz maksymalna moc...

                    na co hrabia-monter-christo napisal:
                    > kompletna bzdura


                    Skoro nie potrafisz normalnie uzasadnic tej jakze ciekawej tezy, to masz pytanie pomocnicze.
                    Przykladowy samochod osobowy z benzynowym sinikiem wolnossacym jedzie 80 km/h i chce uzyskac maksymalne przyspieszenie.

                    Pytanie: czy one maksymalne przyspieszenie zostanie osiagniete:
                    a) na przelozeniu dajacym obroty zblizone do obrotow mocy maksymalnej?
                    czy
                    b) na przelozeniu dajacym obroty zblizone do obrotow momentu maksymalnego?
                    czy
                    c) na jakims innym przelozeniu, dajacym jakies zupelnie inne obroty? A jesli tak, to jakie?
      • misiaczek1281 Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 23.07.13, 13:46
        gzesiolek napisał:

        > Generalnie po przesiadce z duzego doladowanego diesla masz przesrane...
        Odwrotnie...po przesiadce na Diesla miałbym przesrane(finansowo) (Turbina 4 000 zł, dwumasa 3 tys.zł,DPF 3 tys.zł)...w mojej benzynówce tych części i wydatków nie ma:) haha
        > w benzynie pierwszy miesiac na jednopasmowce lepiej nie wyprzedzac, bo jak zacz
        > niesz bez redukcji ten TIR z naprzeciwka strasznie szybko zacznie sie zblizac a
        > to Twoje 95KM bedzie dostepne dopiero za 5sek jak Ci obroty do 6000 rpm dojda
        Figę prawda! Moja benzynówka przyspiesza już powyżej 3 000 obrotów ;-) W mieście nie osiągam 3 000 obr. ale w trasie bez problemu...trzeba tylko umieć jeździć i mieć miejsce na wyprzedzanie a nie wyprzedzać na centymetry hehe:)
        >
        >> Pozniej wymiana oleju (do 5000km lepiej olej fabryczny wymienic, bo czesto gest
        > o ma bardziej przeczyscic niz smarowac wiele km) na zalecany syntetyk (pewnie
        > 5w30 lub cos kolo tego) i juz normalna jazda...

        a po co w benzynówce wymieniać olej co 5 000 km? Zaleca się co 15 000 km a ja wymieniam co 10 000 km czyli raz w roku ;-)

        • gzesiolek Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 23.07.13, 14:06
          1) Apropo diesli i super Polo wypowiadac sie nie bede bo sam prywatnie diesla miec nie zamierzam, niech sie inni z Toba spieraja...
          2) co do oleju to generalnie ja wymieniam co rok przy przebiegach ok 20tys rocznie i sie nic z autem nie dzieje... ale ja wiem co wlewam... a ten pierwszy olej z fabryki to kij go wie jaki jest... stad na dotarciu niech bedzie, o moze do tego ma sluzyc... a pozniej lepiej zmienic, ale skad Ty masz o tym wiedziec skoro nigdy nowego nie kupiles... no ale kupujac uzywke to olej/filtry/rozrzad to chyba elementarz... chyba ze wymieniles po 15tys? ;)
    • czerwonakomoda odebrałam auto:) 23.07.13, 17:09
      Odebrałam auto z silnikiem 1.4 VTi 95 KM, dobrze się jeździ, dobra widoczność , wysoko ustawiony fotel kierowcy. Komputer sam pokazuje kiedy zmienić bieg na wyższy lub niższy wiec nie mam z tym problemu. Pierwszy dzień i na próbę w różnych warunkach ponad 100km zrobione.Silnika nie słychać.Spalanie pomiędzy 5,2-6,3 w zależności od warunków. Pojadę na urlop a że po urlopie będzie około 4 tys na liczniku toteż pewnie wymienię olej dla zasady.
      Diesel czy benzyniak nie ma sensu się licytować , ważne bezpiecznie do celu.pozdrawiam
      • nazimno Olej wymien zgodnie z zaleceniem. 23.07.13, 17:13
        .
    • jeepwdyzlu przesadzacie 24.07.13, 09:39
      jeżdżę równolegle dwoma autami - jeden jest sporym dieslem - 3TDI, drugi żwawą benzyną lubiącą obroty - hondy 2,4
      Każdy kierowca ma chyba słuch, czuje obroty i WIE, kiedy i w jakich okolicznościach zmieniać biegi.
      Nie ma prostych recept - można przy 60 jechać na 6 biegu, a przy 70 tece na drugim...
      Zależy od kontekstu, sytuacji, tego co się zamierza za chwilę wykonać....

      To elementarz jazdy.
      Jak ktoś tego nie wie - jedyna rada - jeździj ostrożnie i wiedza przyjdzie z czasem..i kilometrami...
      jeep
      • dr.hayd Re: przesadzacie 27.07.13, 23:33
        Sam to chciałem napisać: to się słyszy i czuje, kiedy zmieniać bieg na wyższy, a kiedy redukować. Gdyby były proste zależności (np. 30km/h zmień na trzeci bieg) to automatyczna skrzynia biegów byłaby równie prosta i tania jak manualna.
        Ciekawe ja byście sobie poradzili w samochodzie bez "komputera podpowiadającego zmianę biegu" i bez obrotomierza? Ludzie, którzy skończyli 20 godzinny kurs na nauce jazdy Polskim Fiatem 126p bez problemów radzą sobie z każdym samochodem.

        A jak masz nowy samochód to nie rób ryzykownych manewrów tylko na początku postaraj się go wyczuć. Nic się nie stanie jak zmienisz bieg przy wyższych obrotach - najwyżej będzie trochę głośnie i samochód spali ćwierć litra benzyny więcej. Nic się nie stanie jak zmienisz bieg za wcześnie - najwyżej zdusisz silnik.
        • piotr33k2 Re: przesadzacie 28.07.13, 00:00
          dokladnie jak jeden i drugi kolega pisze ,śmieszą mnie ludzie i raczej słabi to kierowcy którzy koniecznie muszą zerkać na obrotomierz ,ja mialem kiedyś okres kiedy musiałem patrzć na obroty ale tylko dlatego zeby mniej więcej wiedziec z jaka szybkoscią jade bo wysiadł mi predkosciomierz, he he.
      • mameja21 Re: przesadzacie 29.07.13, 09:57
        jeepwdyzlu napisał:
        jeżdżę (...) żwawą benzyną lubiącą obroty - hondy 2,4

        Bardzo "żwawą" - z osiągami gorszymi niż w "kapeluszniczej" Fabii 1, 4 hehe.
        • gzesiolek Re: przesadzacie 29.07.13, 13:00
          A ile jest Fabii 1.4 TSI? Bo jak rozumiem tylko takie są w stanie zejść poniżej 8sek do setki...
          Accord 2.4 200KM z manualem robi właśnie setkę w 8sek
    • czerwonakomoda ładna dyskusja się wywiązała 29.07.13, 22:36
      moje spostrzeżenia po przejechaniu 1300km moim pierwszym od lat benzyniakiem ( kiedyś ,od czasu do czasu jeździłam benzyną )
      - silnik prawie niesłyszalny w porwaniu z dieslem
      - wrzucam już biegi automatycznie, intuicyjnie bo słychać kiedy trzeba zmienić bieg i rzeczywiście żadne wskaźniki nie są potrzebne
      - przy wyprzedzaniu czasami trzeba zredukować bieg ale to zależy od okoliczności .
      • misiaczek1281 Re: ładna dyskusja się wywiązała 30.07.13, 12:00
        czerwonakomoda napisała:

        > moje spostrzeżenia po przejechaniu 1300km moim pierwszym od lat benzyniakiem (
        > kiedyś ,od czasu do czasu jeździłam benzyną )
        > - silnik prawie niesłyszalny w porwaniu z dieslem
        > - wrzucam już biegi automatycznie, intuicyjnie bo słychać kiedy trzeba zmienić
        > bieg i rzeczywiście żadne wskaźniki nie są potrzebne
        > - przy wyprzedzaniu czasami trzeba zredukować bieg ale to zależy od okolicznośc
        > i .

        Masz 100% racji. Benzynówka jest lepsza od Diesla:
        1. Od słuchania KLE KLE w Dieslu można się nabawić nerwicy hehe
        2. Diesel jest droższy w zakupie i w naprawach (nowe turbo 4 tys.zł, dwumasa 4 tysd.zł, DPF 3 tys.zł...i wtryski 1 000 zł za sztukę;-)
        3. W zimie wytrąca się parafina i trudno odpalić Diesla:)
      • qqbek No to "Alleluja i do przodu" 30.07.13, 14:21
        Szerokości życzymy ;)

        I małej ilości czczych dyskusji.
        Właśnie wczytałem się w temat.
        Obrażony jak panienka pacanek (ten prawdziwy) i nazimno... gdyby ten pierwszy nie pisał serio, to można by było uznać, że to kabaret.
        Misiu z niebieską krwią to już samo w sobie śmieszne - też się przednio uśmiałem (nie, żebym się nabijał z czyichś szlacheckich korzeni... z resztą w kraju, gdzie w XVIII wieku szlachta stanowiła 10% ogółu społeczeństwa bardzo trudno o kogoś, kto choćby jakiegoś zagrodowego szaraka te 5 czy 6 pokoleń wstecz w rodzinie nie miał [czy to urzędowo, czy de-facto, bo na przykład prababka na dworze służyła i jaśnie hrabia zapylił]). Wyciąganie w tym kraju szlacheckich przodków z trumien, w dyskusji na temat ewidentnego braku jaj jednego z użytkowników, jest samo w sobie kabaretem :)
        • misiaczek1281 Re: No to "Alleluja i do przodu" 30.07.13, 15:27
          qqbek napisał:

          > Szerokości życzymy ;)
          >
          > I małej ilości czczych dyskusji.
          > Właśnie wczytałem się w temat.
          > Obrażony jak panienka pacanek (ten prawdziwy) i nazimno... gdyby ten pierwszy n
          > ie pisał serio, to można by było uznać, że to kabaret.
          > Misiu z niebieską krwią to już samo w sobie śmieszne - też się przednio uśmiałe
          > m (nie, żebym się nabijał z czyichś szlacheckich korzeni... z resztą w kraju, g
          > dzie w XVIII wieku szlachta stanowiła 10% ogółu społeczeństwa bardzo trudno o k
          > ogoś, kto choćby jakiegoś zagrodowego szaraka te 5 czy 6 pokoleń wstecz w rodzi
          > nie nie miał [czy to urzędowo, czy de-facto, bo na przykład prababka na dworze
          > służyła i jaśnie hrabia zapylił]). Wyciąganie w tym kraju szlacheckich przodków
          > z trumien, w dyskusji na temat ewidentnego braku jaj jednego z użytkowników, j
          > est samo w sobie kabaretem :)

          Kabaretem jest wyśmiewanie jakiegoś użytkownika i koloru jego krwi,zamiast odnieść się do jego argumentów o wyższości benzyniaków...czyżby te benzyniaki faktycznie były takie dobre? :)
          • qqbek Re: No to "Alleluja i do przodu" 30.07.13, 15:36
            misiaczek1281 napisał:

            > Kabaretem jest wyśmiewanie jakiegoś użytkownika i koloru jego krwi,zamiast
            > odnieść się do jego argumentów o wyższości benzyniaków...czyżby te benzyniaki f
            > aktycznie były takie dobre? :)

            Choć na udeptaną ziemię, przynieś rękawice bokserskie i ochraniacz zębów, to sprawdzimy (w rękawicach, żebyś za szybko nie padł - trochę radochy muszę mieć i żebyś nie mógł potem złożyć zawiadomienia o tym, że Ciebie potłukłem). Ewentualnie możemy się też na "randkę" do jakiegoś regionalnego centrum krwiodawstwa umówić - efekt będzie taki sam.

            A potem wyjmę dowód osobisty i przeczytasz sobie moje nazwisko (i pewnie padniesz na kolana, jak Ciebie tak pochodzenie interesuje) :)

            Tylko metrykę urodzenia dziadka po mieczu przynieś - kodeks Boziewicza zabrania bić chamów w uczciwych pojedynkach, więc muszę mieć pewność :)

            Co do benzyniaków - moje zdanie znasz.
            Gdybym robił 30-40 tysięcy rocznie, a nie połowę tego, to bym "klekota" rozważył. Tak wolę benzynowy silnik. Ale, w przeciwieństwie do Ciebie, niczym nieuzasadnionej alergii na "ropniaki" nie mam.
            • qqbek Alem byka walnął :) 30.07.13, 15:39
              Rzecz jasna "chodź".
              Drażliwszych na punkcie ortografii niniejszym przepraszam :)
            • misiaczek1281 Re: No to "Alleluja i do przodu" 30.07.13, 16:13
              qqbek napisał:

              > misiaczek1281 napisał:
              >
              > > Kabaretem jest wyśmiewanie jakiegoś użytkownika i koloru jego krwi,zamias

              > Choć na udeptaną ziemię, przynieś rękawice bokserskie i ochraniacz zębów,
              Boks jest dla plebsu....wolę bardziej inteligentną dyscyplinę sportu jak szachy...myślisz że w szachy też byś wygrał? wątpię hehe :)

              > Co do benzyniaków - moje zdanie znasz.
              > Gdybym robił 30-40 tysięcy rocznie, a nie połowę tego, to bym "klekota" rozważy
              > ł. Tak wolę benzynowy silnik. Ale, w przeciwieństwie do Ciebie, niczym nieuzasa
              > dnionej alergii na "ropniaki" nie mam.
              Cieszę się że wolisz benzyniaka jak ja :) A moja alergia jest uzasadniona: 1.Głośny,2. Drogi w naprawach itd.:)
              • qqbek Re: No to "Alleluja i do przodu" 30.07.13, 17:53
                misiaczek1281 napisał:

                > Boks jest dla plebsu....wolę bardziej inteligentną dyscyplinę sportu jak szachy
                > ...myślisz że w szachy też byś wygrał? wątpię hehe :)

                Boks jest dla facetów :)
                Szachy dla pryszczatych nastolatków i wiecznych nastolatków z pinglami grubości denek od pryty. Miałem jakieś niecałe 1900 punktów FIDE gdy już mnie szachy przestały kręcić, tak więc może jakieś szanse bym miał.

                > [muszę się wyróżnić]Cieszę się że wolisz benzyniaka jak ja :) A moja alergia jest uzasadniona: 1
                > .Głośny,2. Drogi w naprawach itd.:) [/muszę się wyróżnić]

                Ale:
                3. przy dużych przebiegach jest tańszy w eksploatacji.
    • dyktator_bolandy Re: jak jezdzić nowym autem z silnikiem benzynowy 30.07.13, 15:29
      zgłos się na kurs prawa jazdy- tam się dowiesz wszystkiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka