Dodaj do ulubionych

Głupio zrobiłam?

06.08.04, 15:54
Tak było: ruszam sobie spod świateł za jakimś tam peugeotem. Przejeżdzamy
sobie przez skrzyżowanie (rondo), nagle tuż za rondem on gwałtownie hamuje -
bez żadnej widocznej przyczyny, bo przed nim pusta droga. Hamuję też, ale
stukam go w tył, tyle że delikatnie, bo nie jechałam jeszcze szybko i nie
byłam bardzo blisko. Za to w tym momencie dostaję dubla z tyłu od gościa za
mną. Wyskoczyłam z auta, lecę na tył - wysiada dziadek i przeprasza, że nie
zdążył zahamować. Lecę na przód - a ta lebiega z peugeota odjeżdża, skręca w
boczną ulicę - tracę go z oczu. Oglądam straty - z przodu nic, z tyłu w
jednym miejscu dwie lekkie ryski na zderzaku (czarnym, plastikowym,
lakierowany by gorzej ucierpiał). Dziadek prawie płacze, bo w jego poldku
poszły oba reflektory. Pyta czy chcę oświadczenie. No i machnęłam ręką. Za co
opierdzielił mnie mój mąż, że tak się nie robi, że oświadczenie trzeba zawsze
brać, zderzaka wymieniać nie muszę, ale dostać jego równowartość z
ubezpieczenia zawsze warto.
Warto?
Obserwuj wątek
    • Gość: AdM Re: Głupio zrobiłam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 16:03
      default napisała:

      > Tak było: ruszam sobie spod świateł za jakimś tam peugeotem. Przejeżdzamy
      > sobie przez skrzyżowanie (rondo), nagle tuż za rondem on gwałtownie hamuje -
      > bez żadnej widocznej przyczyny, bo przed nim pusta droga. Hamuję też, ale
      > stukam go w tył, tyle że delikatnie, bo nie jechałam jeszcze szybko i nie
      > byłam bardzo blisko. Za to w tym momencie dostaję dubla z tyłu od gościa za
      > mną. Wyskoczyłam z auta, lecę na tył - wysiada dziadek i przeprasza, że nie
      > zdążył zahamować. Lecę na przód - a ta lebiega z peugeota odjeżdża, skręca w
      > boczną ulicę - tracę go z oczu. Oglądam straty - z przodu nic, z tyłu w
      > jednym miejscu dwie lekkie ryski na zderzaku (czarnym, plastikowym,
      > lakierowany by gorzej ucierpiał). Dziadek prawie płacze, bo w jego poldku
      > poszły oba reflektory. Pyta czy chcę oświadczenie. No i machnęłam ręką. Za co
      > opierdzielił mnie mój mąż, że tak się nie robi, że oświadczenie trzeba zawsze
      > brać, zderzaka wymieniać nie muszę, ale dostać jego równowartość z
      > ubezpieczenia zawsze warto.
      > Warto?

      A co to dało dziadkowi z poldka? Pewnie straciłby zniżkę 85% na OC i zostanie
      mu 80%.
    • niknejm Re: Głupio zrobiłam? 06.08.04, 16:04
      Trzeba było dokładnie sprawdzić, czy nic się nie stało 'w Twój samochód' i
      wziąć oświadczenie dziadka na wszelki wypadek.
      Czasami, po dokładnym zbadaniu, okazuje się, że coś ukrytego jednak zostało
      uszkodzone.
      No i zabezpiecza Cię to przed pieniactwem dziadka, który potem moze próbować
      udowodnić, że walnęłaś go cofając i uciekłaś.

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: mooj Re: Głupio zrobiłam? IP: *.spray.net.pl 06.08.04, 16:12
        oświadczenie?
        o czym?

        "dziadek w polonozie" miał szczescie w nieszczesciu

        szczęście -że nikt nie wykorzystał jego niewiedzy
        nieszczęście - był uczestnikiem , poszkodowanym a nie sprawcą kolizji!

        wpadł na samochód który zatrzymał sie n apoprzednim samochodzie
        czyli nieprawdą jest ze nie wyhamował! ( wrouzmieniu miał/pwonien wyhamowac a
        się nie zmiescił)
        udzeył w poprzedni samochód który nie HAMOWAŁ do 0! tylko został zatrzymany na
        przeszkodzie

        dwie lampy poloneza powinny obciazyc włąsciciela pieerwszego lub drugiego
        samochodu
        pierwszego - jelsi naprawde zahamował bez potrzeby
        drugiego jelsi hamował awaryjnie

        pozdrawiam wszystkich

        • Gość: TO JA Re: Głupio zrobiłam? IP: *.honeywell.com 06.08.04, 16:33
          Co to znaczy "hamowac awaryjnie" i dlaczego nie mozna tego robic?
        • Gość: klana Re: Głupio zrobiłam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 16:59
          Nie bardzo rozumiem teorię mooj
          zawsze mnie uczono, że nalezy jeździć w bezpiecznej odległości od pojazdu
          przede mną i z taką prędkością by w razie potrzeby zdążyć wyhamować. Mówiono
          mi: Nie zdążysz zahamować i przywalisz komuś w tył = płacisz!
          więc jak to jest?
          • Gość: TO JA Re: Głupio zrobiłam? IP: *.honeywell.com 06.08.04, 17:02
            Jest tak jak Cie uczono. Mooj studiowal nieuwaznie swoj poradnik rowerzysty i
            pewnie obleje egzamin na karte rowerowa.
            • jankessc Re: Głupio zrobiłam? 06.08.04, 17:57
              2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

              1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

              2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego
              utrudnienia;

              3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub
              zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

              Chyab ty nieuwaznie przestudiowales kodeks drogowy. W tym wypadku nie ma mowy
              ani o hamowaniu ani o zatrzymaniu sie pojazdu poprzedzajacego, poniewaz pojazd
              poprzedzajacy wpadl na pojazd przed nim. jakies watpliwosc??
              • Gość: TO JA Re: Głupio zrobiłam? IP: *.honeywell.com 06.08.04, 18:08
                Jak mozna hamowac zeby nie utrudnic ruchu czlowiekowi jadacemu za toba?
                Jezeli "pojazd poprzedzajacy" wpadl na pojazd przed nim to nie ma mowy ani o
                hamowaniu ani o zatrzymaniu sie pojazdu poprzedzajacego?
                Moze weekend rozpoczales ciut za wczesnie?
                • jankessc Re: Głupio zrobiłam? 06.08.04, 18:20
                  Gość portalu: TO JA napisał(a):

                  > Jak mozna hamowac zeby nie utrudnic ruchu czlowiekowi jadacemu za toba?
                  To są slowa z KD. Oczywiscie ze mozna hamowac w sposob nieutrudniajacy ruchu
                  czlowiekowi ajdacemu za tobą. Czy widzisz roznice pomiedzy drogą hamwoania z
                  predkosci 60 km/h o dlugosci 20m a np 50m. Nie bierzemy tu pod uwage oczywiscie
                  hamowania naglego w celu unikniecia zdarzenia drogowego.
                  > Jezeli "pojazd poprzedzajacy" wpadl na pojazd przed nim to nie ma mowy ani o
                  > hamowaniu ani o zatrzymaniu sie pojazdu poprzedzajacego?
                  Oczywiscie czlowieku ze nie ma mowy. Ty wogole wiesz co to jest zatrzymanie, co
                  to jest hamowanie a co innego wjechanie w samochod przed toba i zatrzymanie sie
                  z pomoca jego tylnego zderzaka?
                  > Moze weekend rozpoczales ciut za wczesnie?
                  Jak mi napiszesz jeszcze cos glupiego to zaraz zaczne weekendowc i wylaczam
                  kompa. ;) pozdr.
                  • Gość: TO JA Re: Głupio zrobiłam? IP: *.honeywell.com 06.08.04, 18:29
                    Zatrzymanie to wedlug mnie zejscie do predkosci zerowej i nie ma znaczenia czy
                    na skutek wjechania na samochod, drzewo czy zrobienie tego przy uzyciu hamulca.
                    Chyba zgadzasz sie ze ten samochod numer dwa sie zatrzymal. Kierowczyni z niego
                    przeciez wysiadla. Z tym poczatkiem weekendu to chyba niezly pomysl ;)
                    • jankessc Re: Głupio zrobiłam? 06.08.04, 18:36
                      > Zatrzymanie to wedlug mnie zejscie do predkosci zerowej i nie ma znaczenia czy
                      >
                      > na skutek wjechania na samochod, drzewo czy zrobienie tego przy uzyciu
                      hamulca.
                      KD tak tlumaczy zatrzymanie:
                      29) "zatrzymanie pojazdu" - unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków
                      lub przepisów ruchu drogowego, trwające nie dłużej niż 1 minutę, oraz każde
                      unieruchomienie pojazdu wynikające z tych warunków lub przepisów;
                      • Gość: TO JA Re: Głupio zrobiłam? IP: *.honeywell.com 06.08.04, 18:49
                        A czy Kodeks wymaga zeby na wyposazeniu samochodu byl stoper? Jak czesto
                        kalibrowany i kiedy wygasa jego waznosc (stopera nie kodeksu)?
                      • mooj Re: Głupio zrobiłam? 07.08.04, 11:50
                        nie przetłumaczysz:(
                        w Polsce równiez i Policja często twierdzi że winę ponosi "ostatni". Dopiero
                        sądy to weryfikują a do tego dochodzi rzadko. I na kursach i "praktyka drogowa"
                        kreuje analfabetyzm - wtórny także
                        pozdrawiam
        • wichura Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 14:04
          Bzdury! Miał obowiązek zatrzymać się za przeszkodą. Jeśli tego nie zrobił, to
          znaczy, że jechał za blisko i/lub za szybko, tj. niedostosowanie prędkości do
          warunków jazdy.
          Zgodnie z przepisami, nie masz prawa nawet rozjechać leżącego na drodze pijaka.
          Jeśli go rozjedziesz, możesz zostać uznanym za winnego, bo nie zatrzymałeś
          się / nie ominąłes przeszkody.
          Nie ma hamowania "bez potrzeby". To indywidualna ocena kierowcy (np. widzi
          zbliżającego się pieszego do ulicy i podejrzewa, że może on wtargnąć na drogę).
          Nie można jedynie zmuszać innych do gwałtownego hamowania, ale to z kolei
          ciężko ocenić.
          Pozdrawiam
    • Gość: TO JA Re: Głupio zrobiłam? IP: *.honeywell.com 06.08.04, 18:20
      U nas jak ktos cie stuknie z tylu robi sie tak:
      -nie wysiadasz z samochodu i sie nie ruszasz
      -jak ktos podejdzie do ciebie to zaczynasz cicho mamrotac "mbulans, mbulans"
      -jak juz przyjedzie ten ambulans i cie zabierze, poddajesz sie serii badan
      -cokolwiek u ciebie nie gra, jest oczywiscie skutkiem wypadku
      -jak nic nie znajda, mowisz ze szyja strasznie boli
      -po paru dniach zwolnienia dostajesz rekompensate za cierpienie, urtate
      zarobkow, uraz przed prowadzeniem samochodu tudziez bezsennosc
      -remontuja twoj samochod
      -inkasujesz minimum 5 tys. dolarow automatycznie a wiecej jak dobrze udajesz.

      Wiec glupio postapil dziadek bo nie wzial od Ciebie oswiadczenia ze nie masz
      uszkodzen cielesnych.
      • Gość: gość Re: Głupio zrobiłam? IP: *.class146.petrotel.pl 06.08.04, 19:17
        A gdzie ty TOJO mieszkasz że tak jest?
        Na Grenlandii? A może w Algierii?
        Weź lepiej pobaw się resorakami bo do kompa to ty jeszcze nie dorosłeś.
        • Gość: Radek Re: Głupio zrobiłam? IP: *.2015.com 06.08.04, 21:52
          w USA tak jest
      • Gość: Radek Re: Głupio zrobiłam? IP: *.2015.com 06.08.04, 21:52
        U nas jak ktos cie stuknie z tylu robi sie tak:
        > -nie wysiadasz z samochodu i sie nie ruszasz
        > -jak ktos podejdzie do ciebie to zaczynasz cicho mamrotac "mbulans, mbulans"

        A mnie takie cwaniaczenia wkurza, nigdy sie z czyms takim sam nie spotkalem i
        nigdy tego sam nie robilem i nie bede (a bylo kilka okazji).
      • Gość: zielony_listek Re: Głupio zrobiłam? IP: 212.160.172.* 13.08.04, 14:36
        > U nas jak ktos cie stuknie z tylu robi sie tak:

        U nas tak nie rob :-). Sprawca w miedzyczasie zwieje, ale dobrzy ludzie
        ambulans wezwa. 5 tys. dolarow nie dostaniesz, a pozostawiony samochod albo Ci
        ukradna/rozkradna (nie wiem co gorsze), albo odholuja gdzies (zaplacisz i za
        holowanie i za ten parking). Jak nie masz AC to mogila. A jak masz, to sie tak
        uszarpiesz, ze juz chyba lepiej darowac sobie to przedstawienie.
        A tak szczerze, to w takich wypadkach Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny
        powinien wyplacic odszkodowanie za szkode na osobie, ale jeszcze o takim
        przypadku nie slyszalam.
        Pozdrawiam
        zielony_listek
    • Gość: Radek Re: Głupio zrobiłam? IP: *.2015.com 06.08.04, 21:46
      Zalezy jaka masz sytuacje finasnowa, ja w podobnej sytuacji, mlody chlopak w
      drogim aucie wyplacil mi w tylny zderzak (malowany zreszta) zyczylem mu
      wesolych swiat i pojechalem dalej (akurat w swieta to bylo), zderzak co prawda
      porysowal ale nie mocno a zreszta ten zderzka juz wczesniej mi jakis patalach
      obdarl na parkingu wiec nie robilem z tego problemu, moglem w sumie zaczac
      cwaniaczyc bo gosc w drogim aucie jechal ale nie chcialem.

      Uwazam ze zrobilas dobrze.
      Pozdrawiam
      • Gość: cc Re: Miałem prawie podobnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 22:14
        Na dużym łuku, dwa pasy jednokierunkowej ulicy oddzielone zielenią i torami od
        pasów w drugą stronę. Gość pędził ok. 80 km/h po przyspieszeniu ze świateł,
        odjeżdżając mi, bo trzymałem ok 65 km/h. Pod koniec łuku drogi jest duże
        przejście dla pieszych, bez świateł. Gość ostro po hamulcach, bo ktoś stał na
        przejściu. Ja ostro po hamulcach, ale bez pisku czy coś i wyhamowałem stając
        ok. 1,5 m za nim. A za mną piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisk! Kobieta w Pandzie Van
        (z kratką) zatrzymała się ok. 0,5 m za moim tyłem.
        Tym razem się udało.
      • Gość: TO JA Re: Głupio zrobiłam? IP: *.honeywell.com 06.08.04, 22:32
        Jak kiedys walniesz kogos w tyl to nie zapomnij sedziemu opowiedziec tej
        historyjki o wesolych swietach, moze wyrok bedzie lagodniejszy. A wiesz ze temu
        mlodemu wyrzadziles krzywde bo nie dostal nauczki i pewnie potem dalej jezdzil
        nieuwaznie i moze juz sie zabil?
        • Gość: Radek Re: Głupio zrobiłam? IP: *.tu.ok.cox.net 07.08.04, 02:30
          Tak sie akurat zlozylo ze jak jeszcze bylem mlody i szalalem poldkiem ojca to
          mialem kilka stluczek i w dwoch identycznych sytuacjach (lekko btarty tylny
          zderzak) poszkodowani kierowcy machneli reka i rozstalismy sie bez wzywania
          policji, placenia itp. W trzecim przypadku zaplacilem jakies 200zl za
          malowanie, bez problemow policji i sadow. Od jakis 8 lat nie spowodowalem
          zadnej kolizji a kilka razy bylem ofiara i tez sam nie odstawialem szopek. Ot
          po prostu uczciwosc ludzka, cecha coraz rzadziej spotykana w obecnych czasach
          kiedy coraz wiecej naciagaczy probuje sie nieuczciwie wzbogacic cudzym kosztem.
          • Gość: Pinio Re: Głupio zrobiłam? IP: *.radiozet.com.pl / *.radiozet.pl 07.08.04, 09:46
            . Ot
            > po prostu uczciwosc ludzka, cecha coraz rzadziej spotykana w obecnych czasach
            > kiedy coraz wiecej naciagaczy probuje sie nieuczciwie wzbogacic cudzym
            kosztem.

            Możesz mi wytłumaczyć, co nieuczciwego jest w tym, że człowiek płacący
            ubezpieczenie, w wypadku kolizji chce aby ubezpieczyciel pokrył koszty naprawy?

            • Gość: Kokeeno Re: Głupio zrobiłam? IP: 5.6R1D* / *.netz.sbs.de 13.08.04, 13:31
              Cóż, jeśli koszty chcesz pokryć ze swojego AC, to lepiej przeliczyć, czy warta
              jest tego utrata zniżki...
    • Gość: charlie_x Re: Głupio zrobiłam? ..,a niby dlaczego? IP: *.tvgawex.pl 07.08.04, 11:30
      ..8)..nie, nie głupio.W tej konkretnej sytuacji wyszła z ciebie / wobec
      tego dziadka/ coraz rzadziej spotykana zwykła ludzka życzliwość.Tylko
      pogratulować - pozdrawiam charlie_x..8)
    • k_r_m Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 14:29
      ty za późno zaczełaś chamować i dziadek w polonezie nie miał szans na skuteczne
      chamowanie, wobedz tego to on zrobił błąd, że nie zostało spisane oświadczenie.
      Jego szkoda zostałaby pokryta z twojego OC ponieważ to ty byłas sprawcą tej
      kolizji, nie utrzymywałaś odpowiedniego odstępu od porzedzającego cię pojazdu i
      najechałaś na tył peugeota.
      Ciesz się, że dziadek pewnie był w szoku i niewłaściwie ocenił sytuację i jesli
      spisał twoje numery to się nie zdziw jeśli dostaniesz jakies wezwanie.
      • k_r_m Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 14:36
        oczywiście nie chamowac tylko hamować :)
      • konrad.boryczko Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 14:41
        Z pieciozlotowkami w oczach przeczytalem wszystkie posty w tym watku. I dopiero ostatni byl madry. Tak, winna kolizji byla tylko i wylacznie Autorka watku. Dziadek zrobil blad, jemu (i temu z pezota) nalezy sie odszkodowanie z OC Autorki.
        Pzdr.
        • mooj Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 15:05
          no może nie tylko ostatnia?:)
          • konrad.boryczko Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 15:12
            "dwie lampy poloneza powinny obciazyc włąsciciela pieerwszego lub drugiego
            samochodu
            pierwszego - jelsi naprawde zahamował bez potrzeby
            drugiego jelsi hamował awaryjnie"

            Chodzi Ci o to? Hmmm. Chociaz od 100 lat:) walcze z tymi, ktorzy hamuja (albo tylko naciskaja hamulec) bez potrzeby, to jednak musze przyznac, ze niestety kazdy ma prawo zahamowac i nawet zatrzymac sie na drodze. Chyba, ze jest zakaz zatrzymywania. Zatem w tym przypadku Autorka nie zachowala bezpiecznej odleglosci i TYLKO ona jest winna. Dzwon dziadka byl konsekwencja, tzn. przypieprzyl on w "wypadek" tuz za lukiem (zjazd z ronda), czego pewnie nie mogl uniknac nawet zachowujac nalezyta ostroznosc.
            Zastrzegam sie, ze gdybym zobaczyl miejsce wypadku, moze bym przyznal pezeotowi wspolwine. Moze...
      • Gość: Tomek Re: Głupio zrobiłam? IP: *.comarch.pl 13.08.04, 14:56
        Przepraszam bardzo, a czy dziadek utrzymywał odpowiednią odległość?
        • konrad.boryczko Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 14:59
          Przepraszam, a czy Autorka utrzymywala?
          • Gość: Tomek Re: Głupio zrobiłam? IP: *.comarch.pl 13.08.04, 16:23
            Więc Autorka powinna zapłacić kolesiowi z przodu, a dziadek Autorce :)
            • k_r_m Re: Głupio zrobiłam? 13.08.04, 16:59
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > Więc Autorka powinna zapłacić kolesiowi z przodu, a dziadek Autorce :)

              Autorka na pewno powinna zapłacić dziadkowi z tyłu, co do peugeota nie jest to
              wiadome, on uciekł z miejsca stłuczki, więc chyba uznał swoją winę na miejscu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka